Sama przeglądarka ma już jednak niemal 16 lat, a w ciągu tych wielu miesięcy obecności na rynku uczucia użytkowników względem niej były naprawdę skrajne. Zaczęło się od miłości, bowiem IE był jednym z pierwszych programów tego typu, umożliwiających przeglądanie kolorowych i różnorodnych stron Internetowych. Wyparł Mosaic i udanie rywalizował z Netscapem.
Potem jednak nad przeglądarką zaczęły zbierać się czarne chmury. Ponieważ korzystali z niej niemal wszyscy, niemal wszyscy hackerzy znali także jej dziury. Coraz większa liczba trojan, robaków i wyłudzania danych sprawiła, że użytkownicy znienawidzili IE, rozpaczliwie szukając alternatyw w postaci Mozilli (dziś Mozilla Firefox) i Opery.
Obecnie Internet Explorer chyba powoli odzyskuje dobre imię. Nie jest już najpopularniejszą przeglądarką w sporej części krajów na świecie, ale i sam Microsoft traktuje program zdecydowanie poważniej. Dzięki temu nowa wersja z wiarą we własne siły chce stanąć w szranki z najlepszymi. Z tej okazji, przyjrzyjmy się burzliwej historii Internet Explorera.