Chiński laptop miał zachwycać kolorami. Niezależne testy pokazały coś innego

Kupujesz laptopa, widzisz w specyfikacji 100 proc. sRGB i zakładasz, że ekran będzie oferował żywe, nasycone kolory. W przypadku nowego Chuwi UniBook rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Niezależne pomiary wykazały, że ekran osiąga zaledwie około 59–64 proc. pokrycia sRGB.

Testerzy zweryfikowali odwzorowanie kolorów w Chuwi UniBookTesterzy zweryfikowali odwzorowanie kolorów w Chuwi UniBook
Źródło zdjęć: © Tech Radar | Mark Pickavance
Paweł Maziarz

Kupując nowy komputer, często sugerujemy się hasłami reklamowymi. "Żywe kolory", "profesjonalny wyświetlacz" czy konkretne parametry techniczne potrafią skutecznie zachęcić do zakupu, szczególnie gdy sprzęt kosztuje niewiele.

Tak było w przypadku budżetowego laptopa Chuwi UniBook, którego cena wynosi 449 dolarów. Producent reklamował go m.in. za pomocą informacji o 14-calowym ekranie o rozdzielczości 1920 × 1200 pikseli, jasności 300 nitów oraz 100 proc. pokryciu palety barw sRGB.

Dla mniej doświadczonych użytkowników może to brzmieć jak kolejny techniczny parametr. W praktyce pokrycie sRGB mówi sporo o tym, jak szeroką gamę kolorów jest w stanie wyświetlić ekran. Im wyższa wartość, tym więcej barw może zostać odwzorowanych. Problem w tym, że deklarowane przez Chuwi 100 proc. sRGB nie znalazło potwierdzenia w niezależnych testach.


WIDEO
Nowy król telewizorów oficjalnie wybrany - dominujące zwycięstwo


Testerzy sprawdzili producenta

Laptop został sprawdzony przez recenzentów m.in. z Notebookcheck, TechRadar i The Verge. Pomiary wykazały zaledwie 58,9–64 proc. pokrycia sRGB. To ogromna różnica względem wartości deklarowanej przez producenta i oznacza, że ekran oferuje znacznie węższą paletę barw niż sugerowała specyfikacja.

Co ciekawe, pomiary jasności ekranu wypadły znacznie lepiej i potwierdziły deklarowane przez Chuwi około 300 nitów.

Chuwi UniBook miał zachwycać ekranem
Chuwi UniBook miał zachwycać ekranem © Notebookcheck

Producent usunął informację o 100 proc. sRGB.

Sprawą zainteresował się Notebookcheck, który skontaktował się z firmą Chuwi. Producent potwierdził wyniki dotyczące słabszego pokrycia palety barw.

Zamiast jednak pozostawić wcześniejszą deklarację i wyjaśnić rozbieżność, firma usunęła ze swoich stron informację o 100 proc. sRGB. W aktualnej specyfikacji nadal znajdziemy informacje o rozdzielczości i jasności ekranu, ale deklaracja dotycząca pokrycia przestrzeni barw zniknęła.

Nie chodzi tylko o jakość ekranu

Sam ekran Chuwi UniBook nie musi być katastrofą. Przy laptopie kosztującym 449 dolarów przeciętne odwzorowanie kolorów nie jest niczym szczególnie zaskakującym. Problemem jest przede wszystkim rozbieżność między tym, co obiecywał producent, a tym, co faktycznie otrzymuje klient.

To dobry przykład na to, dlaczego przed zakupem elektroniki warto sprawdzić niezależne testy. Specyfikacja producenta może wyglądać świetnie na papierze, ale dopiero pomiary pokazują, jak sprzęt radzi sobie w rzeczywistości.

To nie pierwszy problem Chuwi ze specyfikacją

Nie są to zresztą pierwsze problemy związane ze specyfikacją laptopów tej marki. Kilka miesięcy wcześniej w modelach z serii CoreBook X i CoreBook Plus odkryto starsze procesory AMD Ryzen 5 5500U, mimo że urządzenia były reklamowane jako wyposażone w nowsze układy Ryzen 5 7430U. Chuwi tłumaczyło wówczas sytuację "błędem w procesie produkcyjnym" i zaoferowało klientom możliwość zwrotu pieniędzy.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE