Poprawiny
Przed Wami 30 kolejnych gier flash, w które warto zagrać. 30 najlepszych, bo pierwotnie było ich trochę ponad dwieście. Specjalnie dla Was zagraliśmy w każdą i wybraliśmy te, które dają najwięcej frajdy. Mamy nadzieję, że dzięki temu doskonale poradzicie sobie z nudą - wakacyjną, w pracy, w szkole, czy na uczelni.
Już po raz drugi wyselekcjonowaliśmy najbardziej interesujące tytuły. Tym razem byliśmy wspierani przez naszych czytelników i za nadesłane propozycje serdecznie dziękujemy.
DLA CIEBIECyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Przypominamy, że większość z polecanych gier wciąga, lecz planowana jest z myślą o rozgrywce trwającej od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Wielu producentów upatruje w swoich dziełach jednak realnych kontrkandydatów dla "zawodowych gier" i takie tendencje być może już teraz zaczniecie dostrzegać.
Zapraszamy do zabawy!
Trial XIII
Trial XIII to gra logiczna, składa się z trzynastu zagadek wymagających odrobiny zastanowienia. W dużym stopniu przypomina swoim mechanizmem testy IQ, choć może być też tak, że tylko się pocieszam, bo wydała mi się dość prosta.
Łącznie jesteśmy zamknięci w trzynastu różnych pokojach. Z każdego trzeba znaleźć wyjście. Czasem musimy nieco poprzestawiać, czasem poznać logikę pewnych sekwencji. W każdym razie - chodzi o ruszenie głową. I tyle podpowiedzi.
Oprawa graficzna wyjątkowo uboga, ale warto się sprawdzić. Zwłaszcza, że wciąga!
Sean the Miner
Jedna z lepszych flashowych gier logicznych. Ma w sobie coś z tetrisa, ma w sobie coś z Arkanoida, ale to wciąż nie to. Kto wie czy - ryzykując herezję - nawet i nie lepsze?
Zasady nie są skomplikowane - przy użyciu lewego przycisku myszy oraz spacji przestawiamy klocki tak, aby ułożyć je koło siebie przynajmniej po cztery sztuki jednego koloru. Wraz z upływem czasu pula wszystkich klocków stopniowo schodzi na dół, dlatego trzeba się spieszyć. Zresztą wszystko doskonale wyjaśni widoczny na początku zabawy filmik.
Gdyby nie Sean the Miner prawdopodobnie czytalibyście ten artykuł jakąś godzinę wcześniej. Nawet po oderwaniu się od gry, delektowałem się jednak przygrywającymi w tle zawartymi w niej utworami muzycznymi z pogranicza irlandzkiego folku. Polecam!
Swords and Sandals 2
Swords and Sandals 2 to fantastyczna mieszanka gry sim i RPGa, w której kierujemy poczynaniami rzymskiego gladiatora.
Oczywiście wszystko w myśl scenariusza "od zera do bohatera", dlatego początkowo nasz bohater jest raczej mizernych gabarytów, a jego wyposażenie ogrnicza się do wykałaczki. Tylko od gracza zależy czy wkrótce zazna chwały niczym najwięksi bohaterowie areny.
Mimo dość poważnej tematyki, twórcy zdecydowali się na bardzo luźna koncepcję. "Robią sobie jaja" na całego. Jest wesoło, groteskowo, ale uważajcie - śmierć w trakcie walki naprawdę oznacza śmierć. Tłum nie wybacza!
Potraktuj to dosłownie
Kolejna gra na naszej liście wydawałaby się banalnie prosta - autorzy mówią nam co mamy zrobić. I tutaj zaczyna się cała zabawa, bowiem jak się okazuje zdecydowanie lepiej wychodzi nam kombinowanie niż wykonywanie prostych poleceń.
Każdy z etapów można przejść na kilka różnych sposobów. Podpowiedzi są czesto ukryte gdzieś na ekranie, a sama gra, jak na aplikację flashową przystało, imponuje zakresem możliwości. Może się zdarzyć na przykład tak, że będziemy musieli korzystać z komponentów... systemu operacyjnego! Ale to tyle jeśli chodzi o wszelkie podpowiedzi.
Nie jest to gra łatwa, przyznam się szczerze, że choć bardzo chciałem - nie udało mi się jej przejść w całości. Może poradzicie sobie nieco lepiej z tym zadaniem!
Dino Strike
Uczciwie przyznam Wam, że gdybym w dzieciństwie wiedział o nadchodzących technologiach i grach flash, inaczej dysponowałbym swoim kieszonkowym.
Albo i nie, bo emocje dostarczane przez produkcje takie jak Street Fighter czy Dino Strike były bezcenne. O tej pierwszej pisaliśmy w części pierwszej - tym razem drugi klasyk. Gra jest chodzoną bijatyką, w trakcie której pokazujemy gdzie raki zimują zbirom spod ciemnej gwiazdy i... dinozaurom.
Jak na swoje czasy gra imponowała możliwością wykorzystywania różnych elementów otoczenia. Z zadowoleniem donoszę, że jej flashowa adaptacja wiele nie różni się od oryginału.
Tower of Greed
Tower of Greed to gra, która chciwości oduczy każdego. Twórcy dają nam bowiem prosty wybór - możemy uzbierać tyle diamentów, ile tylko chcemy, ale im więcej ich jest - tym więcej ryzykujemy.
Mechanizm rozgrywki przypomina nieco Icy Tower oraz znaną z jeszcze bardziej odległych czasów Bubble Dizzy - cały czas wznosimy się ku górze ekranu, tracąc z zasięgu wzroku to, co na dole.
Jeżeli kierowany przez nas ludzik okaże się zbyt chciwy i nie podoła nieubłaganemy postępowi czasu - chciwość go zabije. Z czasem zabawa staje się coraz trudniejsza, bowiem wieżę zamieszkują także nieprzyjaźni mieszkańcy.
High Dive Hero
Wielu z Was już zapewne nie pamięta, zresztą trudno winić, ale w czasie, gdy na topie było jeszcze Atari i Amiga masowo wręcz tworzono różne gry sportowe zadedykowane sportowym wydarzeniom - głównie letnim i zimowym Igrzyskom.
I choć ta idea przetrwała do dziś, została uproszczona do granic możliwości, a większość sportówek ogranicza się do szybkiego naciskania spacji. Kiedyś, w erze joysticków, wyglądało to zgoła odmiennie. A jedną z obowiązkowych konkurencji były skoki do wody.
Produkcja High Dive Hero to właśnie taki hołd dla dawnych sportówek - gameplay jest niemal żywcem wyjęty z jednej z nich. Musimy dobrze się wybić, a następnie w pozycji pionowej wpaść do wody. Oczywiście wszelkie akrobacje "po drodze" jak najbardziej mile widziane.
Sports Heads: Tennis
Mousebreaker to flashowi specjaliście od gier sportowych... także tych trochę na luzie. Trzeba przyznać, że wychodzi im to z prawdziwym wdziękiem.
Sports Heads: Tennis z wierną symulacją tenisa nie ma zbyt wiele wspólnego, jednakże zabawa jest przednia. Przypomina nieco popularną przed lat freeware'ową grę Blobby Volleyball.
Nasi tenisiści mogą korzystać zarówno ze swoich rakiet, jak i głów, dzięki czemu pole manewru przy adresowaniu piłki jest dość spore. Zabawę uatrakcyjnianią rozmaite power-upy - zamrożenie zawodników, deszcz bomb czy gigantyczna piłka.
Hapland
Choć w drugiej edycji "najlepszych gier flash" postawiliśmy na tytuły, które nie są zbyt mocno opatrzone naszym czytelnikom (ale sami chyba przyznacie, że był to dobry wybór!), komercyjne zasady rynku nakazują wrzucić kilka bardziej uznanych marek ;-).
Niewątpliwie jedną z nich jest Hapland. Gra, która kilka lat temu zawojowała internet i była jedną z propagatorek technologii flash jako narzędzia o naprawdę imponujących możliwości. Produkcja ta łączy w sobie elementy gry przygodowej z logiczną.
Musimy uwolnić ludzika i przeprowadzić go na drugi koniec planszy. Nie jest to zadanie proste, ponieważ najpierw musimy poznać zależności pomiędzy poszczególnymi elementami otoczenia, a następnie wykorzystać je we właściwej kolejności. Wbrew pozorom Hapland to zabawa na dłuugie minuty.
The Pretender 2
The Pretender 2 to przygody niezłego magika i choć gra nie dostarcza takich emocji jak głośne niedawno filmy Prestiż czy Iluzjonista, ani nawet jak przedstawienia Davida Copperfielda, warto przyjrzeć się jej z bliska.
Jak to z iluzją bywa - szybko okaże się, że nie ma tu miejsca na prawdziwe czary, a wszystkim kieruje zdrowy rozsądek i logika. W każdym razie w przypadku gracza, który musi pomóc prestidigatorowi.
Dlatego też niczym w zaawansowanej układance kombinujemy ze zmiennymi żywiołami, przesuwamy cegły i staramy się sprostać potędze własnej iluzji. Na początku banalnie proste, z czasem sprawa się dość poważnie komplikuje. A wówczas staje się wyzwaniem tylko dla najlepszych magików.
Stunt Master
Życie kaskadera w filmach akcji - jak nietrudno się domyślić - nie należy do szczególnie przyjemnych. W tym konkretnym wypadku jest chyba jeszcze gorzej niż w rzeczywistości, bowiem im bardziej główny bohater się poturbuje, tym lepiej!
Stunt Master to gra, w której wcielamy się w eksperta od zadań specjalnych, który nie boi się złamań, szkła, ani nawet wielkich wybuchów. Jest to swoisty człowiek orkiestra, ponieważ swoje misje potrafi wykonywać zarówno z pokładu samochodu, jak i motoru lub na piechotę.
Dzięki temu w zasadzie każdą scenę można zrealizować na kilka sposobów. Zabawę dodatkowo ubarwia system osiągnięć czyli trudniejszych sztuczek, do których czasem trzeba podchodzić niestety kilkukrotnie. Takie są reguły Hollywood.
Phage Wars
Kolejna nieco starsza flashka, ale bez wątpienia warta uwagi. Najłatwiej jest ją określić mianem gry... biologiczno-strategicznej. W każdym razie - tak mogłoby wyglądać Spore i wcale nie wyszłoby na tym źle.
Wcielamy się w jednego z kilku wirusów, zaś naszym zadaniem jest opanowanie wszystkich komórek w organiźmie. Konkurent nie śpi i produkuje nowe... jednostki (wybaczcie brak fachowego języka, lekcja biologii jest po to, by grać na niej w statki).
Choć plansze są dość podobne do siebie, a filozofia rozgrywki w zasadzie się nie zmienia, Phage Wars nie można odmówić jednego - wciąga niesamowicie. I to nie tylko pasjonatów tych wszystkich mikrointryg.
Railroad Rampage
Jeśli klimat oldskulowych produkcji z automatów przypadł Ci do gustu, a przy Dino Strike spędziłeś kilka dobrych godzin - dobra wiadomość. Railroad Rampage doskonale wkomponowuje się w ten nurt.
Flashówka jest klasyczną chodzoną zręcznościówką z celownikiem, której akcję zlokalizowano na Dzikim Zachodzie. Główny bohater jak na prawdziwego westernowskiego twardziela przystało wymierza sprawiedliwość lokalnym zakapiorom.
W trakcie zabawy możemy wykorzystywać zarówno elementy otoczenia, jak i podręczny arsenał. Najlepszym przyjacielem głównego bohatera będzie oczywiście jego rewolwer, ale w ostateczności pozostają niewiele gorzej spisujące się pięści!
Życie jest tylko jedno
You Only Live Once to wbrew pozorom nieco ponura gra flashowa. Cała zabawa polega na tym, że będziecie mogli zagrać w nią tylko jeden raz.
Jako platformówka wzorowana trochę na Mario, choć oczywiście zdecydowanie prostsza, zmusza nas do skakania nad pułapkami i unikania różnych stworów. W sumie pasek energii składa się z pięciu serduszek. Gdy wszystkie z nich wyczerpiemy...
No właśnie. Tym razem pojęcie "game over" oznacza prawdziwy koniec zabawy. Uda Wam się przejść do końca? Pamiętajcie - życie jest tylko jedno.
Staggy 2
Ta produkcja reprezentuje gatunek typowych mieczowych slasherów i ciężko zaliczyć ją do tych ambitnych. Ironia losu jest jednak złośliwa i także i tym razem właśnie taka produkcja wciąga jak mało która spośród tych najszlachetniejszych.
Kierujemy bohaterem będącym swoistą krzyzówką Czarnego Rycerza z Darthem Vaderem. W przenośni i dosłownie, ponieważ nasz arsenał początkowo stanowi zwykła szabla, a z czasem możemy wyposażyć się nawet w miecz świetlny.
I tak przez kolejne rundy zmagamy się z coraz trudniejszymi przeciwnikami. Jest ich coraz więcej, są coraz silniejsi i zadają coraz mocniejsze obrażenia. Moc w naszym bohaterze musi być więc wyjątkowo silna!
Karoshi
Azjaci to dziwny naród o bardzo specyficznej jak na europejskie (czy tym bardziej amerykańskie) warunki kulturze pracy. Nic zatem dziwnego, że w głowie niektórych z nich rodzą się pomysły na gry takie jak Karoshi.
W tej produkcji wcielamy się w pracownika korporacji, który postanawia skończyć ze swoim życiem. Tematyka dość makabryczna posłużyła jako doskonały fundament pod stworzenie znakomitej gry logicznej.
Główny bohater musi się od pewnego momentu naprawdę mocno natrudzić by pożegnać się ze swoim uciskanym przez pracę życiem. Zagadki stają się coraz trudniejsze, a kombinować trzeba naprawdę perspektywicznie.
PS. Sam termin Karoshi dość ciekawie wyjaśnia Wikipedia - zjawisko nagłej śmierci w wyniku przepracowania i stresu. Pierwszy przypadek karōshi odnotowano w Japonii w 1969. Dotyka nagle ludzi w pełnym zdrowiu, w okresie wielkiej aktywności.
Ice Breaker
Jest godzina 5 nad ranem i prawdopodobnie za około sześć godzin pierwsi z Was będą czytali ten artykuł (a do końca i ostateczne werdyku przełożonego zostało jeszcze trochę czasu). Znacie to uczucie?
Prawdopodobnie idealną propozycją dla osób, które znalazły się w podobnej sytuacji do mojej jest Ice Breaker. Ta gra z nieco antypatycznym bohaterem, który musi rozbijać ściany zbudowane z lodu potrafi czynić cuda.
Cały stres, presja i nerwy ulatują natychmiastowo. I choć ukończenie nie jest tak banalnie proste jak się wydaje, ostateczny sukces przynosi sporą satysfakcję i... nowe siły do pracy. Idealny odstresowywacz przed ważnym spotkaniem biznesowym czy kartkówką!
Ice Breaker (to nie błąd!)
Musicie przyznać, że zbieg okoliczności jest niebywały. W naszym zestawieniu 30 świetnych gier flash aż dwie mają taką samą nazwę. I w obu pojawia się motyw rozprawiania z lodem.
Na tym jednak wszelkie podobieństwa się kończą. Bohaterami tej gry Icy Breaker są bowiem sympatyczni wikingowie. Część z nich została zamrożona i uwzięziona w lodowcach. Z pomocą przybył im kolega.
Musimy odcinać kawałki lodu w taki sposób, by przyjaciele jak najszybciej z powrotem trafili na łódź. Niestety matka natura i temperatura zdają się nie do końca sprzyjać bohaterom, w związku z czym zadanie wraz z kolejnymi etapami staje się naprawdę trudne...
Patapon 2
Czego by Sony nie twierdziło, nie Fifa, nie Fight Night, ani żadne temu podobne tytuły nie są flagowym produktem konsolu Playstation Portable.
To zaszczytne miano bez wątpienia przyszługuje serii Patapon. Jednak niewielu graczy miało okazję przekonać się czym posiadaczy PSP tytuł ten urzekł w praktyce. Teraz jest ku temu okazja, bowiem Patapon dostępny jest w wersji flash.
Grę można sklasyfikować w gronie... produkcji zręcznościowych, ale i muzycznych. Gatunkowo, choć rodzaj rozgrywki jest zupełnie inny, blisko temu do serii Guitar Hero. Na pewno do udanej zabawy przyda się dobre poczucie rytmu.
Sonny
Ta gra jasno potwierdza - życie zaczyna się po czter... znaczy się po śmierci. Tak było przynajmniej w przypadku Sonny'ego, który został zmieniony w zombie.
Wraz ze swoją transformacją nasz bohater zyskał pewne unikalne moce. Jakie? To już zależy od gracza, bowiem prezentujemy Wam grę RPG. Dość zaawansowaną jak na flashowe możliwości, choć nie każdemu może się podobać walka w systemie turowym (inni zas uznają to za zaletę).
Zabawę ubarwia niezła muzyka i interesujący system rozwoju postaci. Niektórzy z naszych czytelników byli zachwyceni i gorąco polecali, więc prawdopodpobnie przygody Sonny'ego również i Wam przypadną do gustu.
Bloons Tower Defense 4
Flashki oparte o motyw wieżyczek stawianych na drodze różnym robotom, robakom, czy w tym wypadku balonikom to coraz popularniejszy gatunek gier internetowych.
Ciężko zdefiniować fenomen ich grywalności - wszak cała zabawa wydaje się dość monotonna, ale zapalonym strategom i mistrzom planowania optymalnej w kosztach eksterminacji kolejne gry tego typu spędzają sen z powiek.
Z przyjemnością donosimy, że opisywana Bloons Tower Defense 4 jest jedną z najwybitniejszych w swoim gatunku. Poza wielką różnorodnością rozgrywki, umożliwia także zmierzenie się z komputerem na płaszczyźnie kilku poziomów trudności. Nie jest łatwo!
Spin The Black Circle
Pamiętacie najtrudniejszą grę na świecie? Mamy coś dla tych, którzy wówczas odważnie podjęli wyzwanie. Poziom trudności równie ekstremalny.
Zabawa polega na przeprowadzeniu zielonej kuli do charakterystycznego czarnego punktu na planszy. Możemy nią sterować jedynie poprzez obracanie ekranu, a dookoła czają się śmiercionośne kolce.
Każda kolejna misja jest trudniejsza od poprzedniej, zaś od pewnego momentu poziom trudności zostaje wyniesiony na poziom osiągalny tylko dla najlepszych. Koniecznie pochwalcie się jeśli udało Wam się przejść całą grę!
Line Rider
Ta gra swego czasu podbijała internet, teraz już troszkę jakby zapomniana (być może dlatego, że za oknem bywa plus 30 stopni). W każdym razie takie są założenia tego artykuły - by obok mniej znanych, ale rewelacyjnych flashek, prezentować także prawdziwe przeboje.
Zasady zabawy są bardzo oryginalne - sami tworzymy sobie pole do popisu. Rysujemy trasę, po której nasz saneczkarz będzie zjeżdżał. Trzeba uważać na wszelkie przepaści i nierówności - nawet najmniejszy błąd może się skończyć tragicznie.
Kiedy już dacie z siebie wszystko, koniecznie sprawdźcie hasło "line rider" w serwisie YouTube. Ludzka kreatywnośc nie zna granic!
Dywizjon 303
Uczciwie przyznam, że ta gra jest po prostu bardzo dobra. Nie jest rewelacyjna, jak kilka poprzednich w naszym artykule, ale z drugiej strony - sami przyznacie - nietaktem byłoby o niej nie wspomnieć, skoro Brytyjczycy stworzyli grę o pięknym wycinku polskiej historii.
Tryb kampanii to wykonywanie misji z otoczką fabularną. Całość wymaga przejścia dość irytującego samouczka. Natomiast nie da się ukryć, że to, co dzieje się w przypadku rozgrywki sieciowej emocjami jest w stanie pobić niejedną "pełnobudżetową" produkcję nastawioną na multiplayer.
Groza powietrznej bitwy i realizm są po prostu olbrzymie (oczywiście realizm w ujęciu człowieka, który nigdy nie brał udziału w żadnej bitwie powietrznej, co na szczęście jest ostatnio dolegliwością dość powszechną). Do zobaczenia w przestworzach!
Space Ninja
W tej edycji najlepszych flashek wyjątkowo niewiele platformówek. Dla miłośników tego niezwykle frustrującego momentami gatunku mamy jeszcze jednego asa w rękawie - Space Ninja.
Gra pozwala nam cofnąć się wspomnieniami do niemal samych początków komputerowej rozrywki, kiedy za oprawę graficzną w dużej mierze odpowiadały nie nowoczesne karty, a wyobraźnia. Kierując zbitkiem pikseli staramy sie przejść kolejne plansze.
Główny bohater, jak na ninję przystało, jest zwinny - potrafi unikać ataków przeciwników i wspinać się po stromych ścianach. Jest też niestety nieco pazerny - dlatego każda moneta zebrana w trakcie zabawy jest... na wagę złota!
Contra
Taka jest już prosta, ludzka natura, że lubimy się popisywać. I tak oto naszą listę trzydziestu wspaniałych gier flash zamyka pozycja wyjątkowa - Contra. Mocne zakończenie, prawda?
Prawdziwy klasyk, tak bardzo umiłowany przez wszystkich, którzy wychowywali się w Polsce w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych. Jedna ze stu gier XX wieku. Z okazji dwudziestej rocznicy istnienia doczekała się konwersji do edycji przeglądarkowej.
Walka dzielnego śmiałka z inwazją kosmitów i globalnym spiskiem znów jest tylko w Waszych rękach. Tak jak kilkanaście lat temu, tak i teraz nie możecie zawieść Ziemian!
Podsumowanie
I to by było na tyle. 30 wspaniałych spośród kilkuset... w większości bardzo dobrych, ale twórcy niektórych tytułów powinni zostać skazani na przymusową pracę w środowisku Windows 95! ;-) No, ale to już nasze zadanie, by odsiać gry słabe i przedstawić Wam te, w które naprawdę warto zagrać i poświęcić nań nieco czasu.
Mamy nadzieję, że tym artykułem dostarczymy Wam sporo dobrej zabawy. Wierzymy, że trafiliśmy w gusta czytelników - w końcu udało się "zmieścić" niemal wszystkie kluczowe gatunki gier, także w ujęciu flashowym.
Jeśli i ta część artykułu spotka się z Waszą aprobatą i będziecie chcieli jeszcze więcej gier, to jest to jak najbardziej wykonalne. Ponieważ producenci wciąż mają w zanadrzu masę świetnych pomysłów. Dajcie znać!