GeForce RTX 4060 Ti za 12 dolarów? Ta historia brzmi jak żart
GeForce RTX 4060 Ti za 12 dolarów? Ta historia brzmi jak żart
Okazje zdarzają się wszędzie, ale niektóre trudno w ogóle uznać za realne. Użytkownik Reddita twierdzi, że w miejscu pełnym losowych zwrotów trafił na kartę graficzną w cenie, która wygląda bardziej jak błąd niż promocja.
Kiedy w 2023 r. na rynek trafiła karta NVIDIA GeForce RTX 4060 Ti, została pozycjonowana w średniej półce cenowej – jej startowa cena wynosiła 399 dol. (ok. 2049 zł). Nie był to topowy model, ale rozsądny wybór dla graczy szukających płynnej rozgrywki bez konieczności wydawania fortuny. W praktyce szybko stała się niezłym kompromisem między ceną a wydajnością.
Z czasem na rynku pojawiły się nowsze i wydajniejsze konstrukcje, takie jak NVIDIA GeForce RTX 5060 Ti, jednak RTX 4060 Ti nadal pozostaje sensowną opcją do grania w rozdzielczości Full HD i przy średnich lub wysokich ustawieniach graficznych. Dziś oferty używanych modeli oscylują w granicy 1000-1400 zł.
Cała historia zaczęła się od wpisu użytkownika FunInformation8453 na Reddicie. Twierdzi on, że podczas zwykłych zakupów trafił do sklepu, który sprzedaje mieszane zwroty i nadwyżki magazynowe – bez dokładnego sprawdzania zawartości, ale oferowane w okazyjnej cenie.
I właśnie tam, między przypadkowymi przedmiotami gospodarstwa domowego, miała pojawić się karta graficzna PNY GeForce RTX 4060 Ti Verto (wersja z 8 GB VRAM). Cena? 12 dol. Czyli jakieś 45 zł. Brzmi jak błąd systemu albo internetowa legenda, ale takie miejsca faktycznie istnieją i działają na zasadzie “kupujesz, co los wrzucił na półkę”.
Co ważne, użytkownik w kolejnych wpisach doprecyzował, że karta była zapakowana w oryginalną folię antystatyczną, co sugeruje, że mogła być fabrycznie nowa albo nigdy nieużywana. Po powrocie do domu i szybkim testowaniu okazało się, że sprzęt działa bez zarzutu i bez problemu uruchamia gry.
Dlaczego to w ogóle możliwe
Sklepy tego typu często kupują całe palety zwrotów z dużych sieci handlowych. W takich paczkach trafiają się produkty w różnym stanie – od uszkodzonych po całkowicie nowe, tylko źle sklasyfikowane. Pracownicy nie zawsze sprawdzają każdy element, więc drogi sprzęt może trafić do kosza z tanimi drobiazgami.
To nie jest norma, ale właśnie takie “wypadki systemowe” tworzą historie, które potem krążą po internecie.
W komentarzach pod wpisem szybko zrobiło się gorąco. Jedni użytkownicy twierdzą, że to możliwe i sami widzieli podobne okazje. Inni nawet sugerowali odkupienie karty za dwukrotnie większą stawkę. Niezależnie od interpretacji, historia działa na wyobraźnię, bo każdy gracz zna cenę takiej karty i każdy wie, jak absurdalnie brzmi 12 dolarów w tym kontekście.
Paweł MaziarzRedaktor prowadzący serwis benchmark.pl
Redaktor prowadzący serwis Benchmark.pl, dziennikarz technologiczny z ponad 15-letnim doświadczeniem. Specjalizuje się w tematach związanych ze sprzętem komputerowym, rozwojem technologii AI oraz trendami w branży IT. W swojej pracy stawia na rzetelność, praktyczne podejście i pasję do nowinek technologicznych, koncentrując się na ocenie produktów pod kątem ich wartości i opłacalności dla użytkowników. W wolnym czasie angażuje się w wolontariat, aktywnie spędza czas oraz rozwija swoje zainteresowania i pasje.