Google zdecydowało się wprowadzić taką technologię kilka tygodni po tym, gdy uczyniła to konkurencyjna firma Yahoo, odsłaniając swoje rozwiązanie, które dostarcza reklamy na podstawie indywidualnych zainteresowań poszczególnych internautów.
Reklama behawioralna znana jest od lat i zdarzało się, że poważnie naruszała prywatność odbiorców. Aby wyświetlać takie reklamy, trzeba przechowywać zachowania/zainteresowania internautów, więc nic dziwnego, że i tym razem takie posunięcie wzbudza kontrowersje i obawy dotyczące prywatności.
Co ciekawe, podpisana przez Google na początku marca br. umowa o zasadach używania reklam behawioralnych nie wskazywała, że takie reklamy muszą wymagać zgody użytkowników.
Reklamy behawioralne zostały obecnie domyślnie włączone. Google uważa najwidoczniej, że każdy z nas chciałby je uaktywnić.
Gigant wyszukiwarkowy podkreśla, że nie będzie miał dostępu do informacji służących do identyfikacji poszczególnych internautów.
Jakie jest wasze zdanie na temat reklam behawioralnych?
Źródło: Inf. własna