Google otworzy portfel? Unia szykuje wielomilionową karę

Unia Europejska planuje nałożyć na Google karę liczoną w setkach milionów euro w ramach postępowania antymonopolowego - wynika z informacji niemieckiego dziennika "Handelsblatt", o których napisał Reuters.

Image
Michał Mielnik

Według Reutersa, powołującego się na ustalenia "Handelsblatt", byłaby to najwyższa kara nałożona przez UE za naruszenie przepisów aktu o rynkach Cyfrowych. Regulacja ma ograniczać wpływ największych firm technologicznych na rynek cyfrowy. 

Formalne postępowanie Komisja Europejska wszczęła w marcu 2025 r. Sprawa dotyczy podejrzeń, że Google promuje własne usługi w wynikach wyszukiwania. Celem Brukseli pozostaje też doprowadzenie do tego, by najpopularniejsza wyszukiwarka internetowa na świecie działała zgodnie z lokalnymi przepisami.

Google nie jest dłużne Komisji Europejskiej i wyraża niezadowolenie

Rzecznik Komisji Thomas Regnier przekazał w oświadczeniu mailowym, że dla instytucji ważniejsze od samej kary jest wymuszenie zgodności z prawem. "Nawet prowadząc rozmowy o przyszłych rozwiązaniach, nie zawahamy się przejść do kolejnych kroków tak szybko, jak to możliwe" - dodał. 

Najważniejsze ustalenia w tej sprawie to: 

  • planowana kara ma wynieść kwotę rzędu setek milionów euro,
  • decyzja jest na końcowym etapie przygotowań,
  • ogłoszenie może nastąpić przed letnią przerwą parlamentarną,

Google krytykuje skutki unijnych regulacji dla swojej wyszukiwarki, a jednocześnie deklaruje, że chce zamknąć spór. - Zmiany, które już wprowadziliśmy w wyszukiwarce w ramach aktu o rynkach cyfrowych oznaczają największe pogorszenie produktu w jego historii, tworząc dla Europejczyków doświadczenie drugiej kategorii z korzyścią dla kilku skarżących kierujących się własnym interesem - powiedział rzecznik firmy. 

Wcześniej w maju Komisja Europejska informowała, że dała Google nieco więcej czasu na rozwianie zastrzeżeń. Poprzednia propozycja spółki nie przekonała jednak Brukseli.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY