Do niedawna przeciwnikami Street View były Wielka Brytania i Japonia, a teraz, zgodnie z tym co pisze New York Times, w kolejce ustawiły się także Niemcy.
Usługa Street View (Fot. Earth.google.com)
Jak podaje Times, Johannes Caspar, który prowadzi organ odpowiedzialny za ochronę danych w Hamburgu (tam również znajduje się siedziba Google Niemcy), zagroził wyszukiwarkowemu gigantowi, że nałoży nań pewne sankcje (nie wiadomo jakie dokładnie), jeśli koncern nie zgodzi się na to, by nanieść kilka istotnych zmian w swojej usłudze.
Według niemieckiego prawa dot. prywatności nie można fotografować osób lub należących do nich własności bez ich zgody. Aktualnie 300 osób skierowało już skargi przeciw Google do lokalnych urzędów.
Jak wiemy, na zdjęciach dostępnych w Street View wszystkie twarze przechodniów czy też tablice rejestracyjne samochodów są zamazane. Niektórych rzeczy nie da się jednak potraktować efektem graficznym (np. domów poszczególnych osób).
Google pracuje również nad wirtualną Warszawą i Krakowem. W Street View polskie miasta pojawią się nie wcześniej niż pod koniec br.
Jakie jest twoje zdanie na temat Street View?
Źródło: Inf. własna, New York Times