Najlepsze horrory Netflixa otwiera, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, “Obecność”. Produkcja przenosi widza na odludną farmę, będącą świadkiem przerażających, nadprzyrodzonych zjawisk. Na pomoc zamieszkującej ją rodzinie ruszają światowej klasy badacze zjawisk paranormalnych – Ed i Lorraine Warrenowie – nie wiedząc jeszcze, że będzie to najstraszniejszy przypadek w ich całej karierze.
Najstraszniejsze horrory Netflixa w odcinkach również doczekały się godnej uwagi reprezentacji. W kolekcji grozy serwisu znajdziecie m.in. “Stamtąd” – opowieść o zabójczej pętli, która nie pozwala nikomu opuścić upiornego miasteczka. Przypadkowo trafia do niego jadąca na wakacje rodzina.
W serwisie zadebiutował do tej pory wyłącznie sezon otwierający produkcję. Wszystkie trzy sezony są zaś dostępne w bibliotece platformy Max.
Amatorzy klasyki zapewne nie pożałują seansu “Dziewiątych wrót” Romana Polańskiego z Johnnym Deppem w obsadzie. Jako poszukiwacz starodruków rusza on tropem dwóch z trzech istniejących egzemplarzy satanicznej księgi pt. "Dziewięć wrót Królestwa Cieni". Z czasem staje się zaś świadkiem niepokojących zdarzeń.
“Zagłada domu Usherów” Mike’a Flanagana to już całkiem nowa propozycja, będąca niezobowiązującą adaptacją noweli o tym samym tytule autorstwa Edgara Allana Poego. Miniserial ukazuje mrożące krew w żyłach konsekwencje czynów, jakich dopuścił się niegdyś dyrektor generalny pewnego farmaceutycznego imperium.
Najlepsze horrory Netflixa o wampirach to kategoria, której niezmiennie przewodzi “Blade: Wieczny łowca”. Produkcja z Wesley Snipesem w roli głównej buduje akcję wokół postaci pół-człowieka, pół-wampira, będącego ostatnią deską ratunku dla ludzkości, zagrożonej przez despotyczne zapędy krwiopijczego przywódcy, Deacona Frosta (Stephen Dorff).
Fanów dobrych slasherów z pewnością nie trzeba zachęcać dwa razy do seansu “Krzyku” – filmu, który dał początek popularnej serii. Produkcja przenosi widza do niewielkiego miasteczka Woodsboro, które staje się areną działań sadystycznego, seryjnego mordercy, skrytego pod maską rodem z obrazu Muncha.
7. Gabinet osobliwości Guillermo del Toro
Kolejny klejnot w koronie serwisu – “Gabinet osobliwości Guillermo del Toro” – to swoista antologia grozy, na którą składa się osiem niezależnych od siebie historii. Każda z nich zachwyca warstwą audiowizualną i atmosferą mroku, nie stroniąc przy tym od wątków moralizatorskich.
Najstraszniejsze horrory Netflixa to nie tylko kino amerykańskie. Swoje trzy grosze do dyskusji wtrąca również hiszpańska “Platforma” – wstrząsająca opowieść z więzienia, w którym do głosu dochodzą najbardziej pierwotne instynkty.
Tytułową platformę zastawiono obficie żywnością, a następnie skierowano w dół – ku kolejnym piętrom, na których przebywają losowo przydzielani osadzeni. Zachłanność tych, którym się poszczęściło, oznacza tragiczny los ich współwięźniów z dolnych pięter. Czy zdołają się zjednoczyć w imię wspólnego dobra?
Bohaterką następnej produkcji tylko dla odważnych jest świeżo poślubiona panna młoda oraz nowa członkini zamożnej, ekscentrycznej rodziny, która – by uczynić zadość wieloletniej tradycji – bierze udział w pewnej grze. Nie wie jednak, że ta toczy się o najwyższą stawkę.
Nasze TOP 10 horrorów Netflixa w 2025 roku wieńczy rodzima produkcja pt. “Cisza nocna” z Maciejem Damięckim w roli głównej. Jego bohater – Lucjan – to emerytowany aktor teatralny, który trafia do – zdawałoby się – idyllicznego domu opieki. To jednak właśnie tam mężczyzna doświadcza koszmarnych wizji. Jakby tego było mało, równolegle dochodzi do śmierci kilku podopiecznych.
Źródło: materiały prasowe