Jeszcze kilka lat temu w gamingowym światku mówiło się o monitorach z odświeżaniem 1000 Hz jako o niedoścignionym ideale, hipotetycznym wzorcu doskonałości, do którego będzie się dążyć, ale którego się nie osiągnie. Dziś ten ideał jest na wyciągnięcie ręki. Dla każdego. Według arturiańskiej legendy Graala odnaleźli sir Galahad, sir Perceval i sir Bors. I był to tylko jeden kielich, zaś monitorów LG UltraGear FHD IPS 1000 Hz będzie mnóstwo. Wszyscy, którzy już dziś chcą wkroczyć w nową erę gamingu, i przy okazji dostać w prezencie Crimson Desert, świetne RPG z otwartym światem, powinni pospieszyć w tę stronę. Promocja trwa tylko do 27 sierpnia!
Do czego jest megaherc potrzebny
Czy 1000 Hz to nie przesada? Przecież oznacza to odświeżanie obrazu co milisekundę. Ludzkie oko nawet tego nie zarejestruje! Czy ma to więc w ogóle jakieś znaczenie, czy może to tylko chwyt marketingowy? Nic bardziej mylnego! Tak wysoka częstotliwość odświeżania nie jest potrzebna wyłącznie po to, by wyświetlać maksymalną liczbę klatek na sekundę, choć oczywiście na to pozwala. Najważniejsza korzyść kryje się gdzie indziej – czasie reakcji i opóźnieniach.
Chodzi tu o to, jak szybko sprzęt zareaguje na nasze działanie. I jak my, gracze, zareagujemy na to, co dzieje się na ekranie. W przypadku dynamicznych gier sieciowych, w których akcja sprawia, że dzieje się wiele rzeczy jednocześnie, właśnie ta milisekunda może być decydująca. Właśnie dlatego wymagający gracze używają myszek, które przesyłają dane do komputera kilka tysięcy razy na sekundę.
Technologia w służbie biologii
Wyższe odświeżanie oznacza, że monitor ma więcej czasu, by nakreślić wszystkie szczegóły, gdy zmieniamy perspektywę, na przykład kierując wzrok naszej postaci w inną stronę. Wyższe odświeżanie monitora oznacza również, że jesteśmy wcześniej informowani o zmianach, jakie zachodzą w naszym polu widzenia. Neurobiolodzy ustalili, że nasz mózg potrzebuje około 13 milisekund, by rozpoznać obraz. Ręka zareaguje na wydane przez mózg polecenie najszybciej dopiero po 100 milisekundach i to też w przypadku, gdy jesteśmy profesjonalistami z niesamowitym refleksem. Między rozpoznaniem obrazu a ruchem i kliknięciem myszki może się więc wiele zdarzyć. I jeśli chcemy to zobaczyć wcześniej niż rywale, potrzebujemy jak najwięcej herców w monitorze.
Przy graniu w Crimson Desert, bonusową grę dodawaną w ramach promocji do pre-orderów, na pierwszy plan wysuną się możliwości matrycy IPS czyli żywe kolory, szerokie kąty widzenia i obsługa HDR, które pięknie zaprezentują widowiskowy, otwarty świat. Ten prezent będzie służył idealnie do relaksu pomiędzy sesjami czegoś z wyższą dawką adrenaliny i jeszcze większą dynamiką. W grach fabularnych z otwartym światem nikt nie wygrywa i nie przegrywa, a w sieciowej rywalizacji już tak. I właśnie dla osób, które myślą o rywalizacji na poważnie przeznaczony jest LG UltraGear FHD IPS 1000 Hz.
Garść konkretów i parametrów
Monitor LG wyposażony jest w matrycę na bazie wielokrotnie sprawdzonej, zwłaszcza w gamingu, technologii IPS. Pracuje w natywnej rozdzielczości Full HD, czyli 1920 na 1080 pikseli. Doświadczeni gracze dobrze wiedzą, że rozdzielczość 4K jest do ładnych widoków, a w rywalizacji liczą się właśnie milisekundy zapewniane przez wysokie próbkowanie, odświeżanie i liczbę wyświetlanych klatek na sekundę. Full HD to nadal złoty środek pomiędzy ilością szczegółów widocznych na ekranie a możliwie najmniejszym obciążeniem procesora graficznego renderowaniem pojedynczej klatki, by mógł wygenerować ich możliwie jak najwięcej.
Klatki muszą się również perfekcyjnie dopasować do odświeżania monitora, co zapewniają technologie, takie jak NVIDIA G-Sync i AMD FreeSync. Obydwie oczywiście wspierane są przez ten topowy model, razem z MBR Pro redukującym rozmycie szybko poruszających się obiektów. Monitor wyposażony jest także w złącza najwyższej przepustowości HDMI 2.1 i DisplayPort 2.1, a jego podstawa pozwala na regulowanie nie tylko wysokości i nachylenia, ale także obrotu ekranu.
Przedsprzedaż trwa do 27 sierpnia. Monitor ceną odpowiada wyspecjalizowanemu wyposażeniu do poważnego, e-sportowego grania. To narzędzie dla profesjonalistów i ambitnych amatorów. Przy okazji zaś przełom technologiczny, który podnosi poprzeczkę dla wszystkich. Pytanie pozostaje tylko jedno – skoro niebotyczny pułap 1000 Hz został jednak osiągnięty, to gdzie leży nowa granica?