Za najstarsze niebudzące wątpliwości skamieniałości zwierząt uznaje się dziś okazy liczące około 560 mln lat. Widać w nich już cechy organizmów wielokomórkowych o pewnym stopniu złożoności, choć część z nich nie miała jeszcze wykształconych struktur kojarzonych ze współczesnymi zwierzętami, takich jak otwór gębowy czy jelito. To wzmacnia hipotezę, że zwierzęta mogły istnieć dużo wcześniej, a jedynie nie pozostawiły łatwego do uchwycenia śladu w zapisie kopalnym.
Skamieniałości z Mongolii zmieniają interpretację danych
W dyskusji o początkach zwierząt ważne miejsce zajmuje formacja Doushantuo w Chinach, datowana na około 590 mln lat. To właśnie tam znajduje się biota Weng’an – zbiór mikroskopijnych organizmów morskich zachowanych w wyjątkowo dobrym stanie, także przestrzennie, w trzech wymiarach. Mimo tej niezwykłej jakości zachowania wśród znalezisk nie potwierdzono obecności zwierząt.
Istotne porównanie przyniosły jednak badania z innego obszaru. W Mongolii zidentyfikowano podobne stanowisko – biotę Kheseen – gdzie również zachowały się bardzo dobrze utrwalone organizmy morskie. Różnica polega na wieku: ten zespół skamieniałości jest o około 40 mln lat młodszy niż Weng’an. A skoro w tym czasie zwierzęta – zgodnie z obecnym stanem wiedzy – na pewno już istniały, to fakt, że i tutaj nie udało się ich wykryć, staje się ważnym argumentem w sporze o interpretację braków w materiale kopalnym.
Plecak ewakuacyjny z Biedronki. Co w nim znajdziemy?
Ross Anderson z Museum of Natural History Uniwersytetu Oksfordzkiego zwrócił uwagę, że biota Kheseen osłabia popularne założenie, iż w tak doskonale zachowanych mikroskamieniałościach z Weng’an musiałyby pojawić się ślady zwierząt, gdyby rzeczywiście żyły już wtedy. Skoro w młodszym – a więc "pewniejszym" czasowo – zapisie z Mongolii również ich nie ma, sam brak skamieniałości nie powinien przesądzać o nieistnieniu zwierząt w starszym okresie.
Geny wskazują na starsze pochodzenie zwierząt
Badacze podkreślają, że nieobecność skamieniałości zwierząt w Chinach nie jest równoznaczna z dowodem, że około 590 mln lat temu zwierzęta jeszcze nie powstały. Możliwe, że zarówno chińskie, jak i mongolskie stanowiska utrwalały takie warunki środowiskowe, których najwcześniejsze zwierzęta po prostu nie zasiedlały. Z tego powodu naukowcy wskazują na potrzebę poszukiwań również w innych rejonach świata.
Podobny kierunek rozumowania pojawia się w badaniach genetycznych. Porównania DNA współczesnych zwierząt, uzupełniane obliczeniami tzw. zegara molekularnego, sugerują, że wspólna historia głównych linii zwierzęcych mogła rozpocząć się między 800 a 700 mln lat temu. Jednocześnie naukowcy zastrzegają, że takie analizy nie stanowią bezpośredniego potwierdzenia, iż zwierzęta na pewno istniały już dokładnie 800 mln lat temu.
Orin Lole Durbin, doktorant i główny autor badania, zaznaczył, że ciała zwierząt sprzed ediakaru wciąż pozostają trudne do uchwycenia, a sama analiza nie jest dowodem na ich obecność 800 mln lat temu. Podkreślił jednak, że wyniki z Mongolii osłabiają argumenty za tym, by początek zwierząt ograniczać wyłącznie do ediakaru.
Wcześniejsze przesłanki wskazujące na możliwie bardzo wczesne pojawienie się zwierząt wiązano także z odkryciami z Omanu, gdzie znaleziono chemicznie przekształcone tłuszcze interpretowane jako potencjalny ślad po gąbkach. Ponieważ gąbki należą do zwierząt, takie znaleziska – jeśli ich interpretacja jest trafna – sugerowałyby, że zwierzęta mogły powstać około 635 mln lat temu. Oznaczałoby to cofnięcie ich początków do kriogenu, epoki kojarzonej z globalnym zlodowaceniem Ziemi.