PKP Intercity, mimo wcześniejszych testów szybkich składów, musi wprowadzić trwałe ograniczenia prędkości dla części taboru. Decyzja ma związek z awarią obręczy koła, do której doszło pod koniec kwietnia w pociągu Żeglarz relacji Łódź-Gdynia. Spółka po analizie technicznej postanowiła zwolnić wybrane wagony wyposażone w wózki 4ANc'S'.
PKP ogranicza prędkość wagonów
Na początku przewoźnik czasowo obniżył prędkość wagonów z kołami obręczowymi ze 160 do 140 km/h. Docelowo ograniczenie ma zostać ustalone na 150 km/h dla wózków 4ANc'S', podczas gdy inne typy wózków wciąż mają zachować limit 160 km/h. Decyzja czeka na formalne wdrożenie po zakończeniu badań prowadzonych przez Instytut Kolejnictwa.
Według dostępnych informacji, ograniczenie obejmie ok. 680 wagonów znajdujących się w eksploatacji. To znacząca część floty – na te wakacje PKP Intercity przygotowało 1,6 tys. wagonów, z czego wskazana grupa stanowi ok. 36 proc. całego taboru dostępnego na sezon.
WIDEOZmiana w iOS 27. Na zdjęciach z iPhone'a zobaczysz rzeczy, które się nie wydarzyły
Skala zmian może odbić się na rozkładach jazdy. Nawet jeden wagon z limitem prędkości w składzie narzuca niższą prędkość całemu pociągowi, co może wpływać na punktualność połączeń. W praktyce wiele relacji nie osiągnie 160 km/h, co może wydłużyć czasy przejazdu.
Ograniczenia są efektem incydentu bezpieczeństwa i mają zmniejszyć ryzyko podobnych usterek w przyszłości. Spółka wskazuje, że zmiana dotyczy wyłącznie określonego typu wózków i kół obręczowanych. Wagony z innymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi pozostaną przy dotychczasowym limicie prędkości 160 km/h.
Nowe wytyczne mają obowiązywać po zatwierdzeniu raportu z badań Instytutu Kolejnictwa. Do tego czasu utrzymane będą dotychczasowe, tymczasowe ograniczenia. Przewoźnik zapowiada dostosowanie planowania składów i rozkładów na czas wakacyjnych podróży, aby zminimalizować potencjalne opóźnienia.