Puzzle Quest: Challenge of the Warlords - nowe oblicza grywalności

Bardzo trudno znaleźć świeży pomysł na grę. I nie chodzi tu bynajmniej o doskonałą fabułę czy rewelacyjne wykonanie, ale raczej o to coś co przyciąga graczy do konkretnych produkcji i to nie na chwilę, ale na dłuższy czas. Coś czego efektem nie jest okresowe zauroczenie, po którym gra ląduje w kącie, ale przyjemność płynąca z rozgrywki nawet po wielokrotnym ich przejściu. Co jakiś czas ukazują się jednak pozycje, które pozwalają uwierzyć w siłę twórczą ludzkiego umysłu redefiniując na nowo pojęcie ponadprzeciętnej grywalności.

Niepozorny tytuł. Stary pomysł w nowej oprawie

Image

Puzzle Quest: Challenge of the Warlords  to gra, która łatwo mogłaby przejść niezauważona.  Powiedzmy sobie jasno - prosta fabuła o walce dobra ze złem, które utożsamiane jest przez różnego rodzaju maszkary pokroju ogrów, wiwern, troli czy nieumarłych wraz z dość skromną oprawą graficzną i dźwiękową nie rzucają na kolana. 


DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe

Trudno się dziwić. Jest to bowiem pozycja niskobudżetowa, przez wielu określana jako produkcja dla przygodnego, "niedzielnego" gracza (casual game). 

Okazuje się jednak, że większość graczy, w tym również tych zatwardziałych, już przy pierwszym kontakcie z Puzzle Quest może zostać oczarowanych jej prostotą i niewyczerpanymi pokładami dobrej zabawy. Gdzie leży źródło jej sukcesu? W czym tkwi tajemnica jej ogromnej grywalności? Mam nadzieję, że uda mi się odpowiedzieć na te pytania w niniejszej recenzji. 

rozpoczęcie walki

Image

Stary pomysł w nowej oprawie

Puzzle Quest jest dość niezwykłą grą fabularną, w której elementy RPG wplecione zostały w niekonwencjonalny jak na ten gatunek sposób rozgrywki. Na pewno nie można odmówić jej nowatorstwa. Po raz pierwszy bowiem ktoś spróbował połączyć ze sobą elementy, które na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie do siebie nie pasować.

Z pewnością wielu z Was pamięta Kulki, prostą grę logiczną. Wariacji tej gry było sporo, jednak twórcy żadnej z nich nie pokusili się o poważniejsze zmiany w rozgrywce. Aż do teraz. 

Puzzle Quest opiera się w zasadniczej części właśnie o kulki. Tym razem jednak zostały one zupełnie przemodelowane tak, aby jak najlepiej współgrały z elementami fabularnymi. Jednocześnie główny mechanizm rządzący kulkami pozostał niezmieniony, co znacznie ułatwia zabawę. A skoro znamy podstawy dużo prościej i szybciej zatapiamy się w grze.

walka

Image

"Stare" Kulki traktowane były dotąd jako produkcja pokroju windowsowego pasjansa bądź sapera czyli gier uruchamianych dla odstresowania się czy złapania chwili oddechu po ciężkim dniu pracy. Tymczasem w Puzzle Quest poprzez dodanie warstwy przygodowej, wypełnionej po brzegi różnorodnymi zadaniami całość przestała być grą "na chwile".

 walka

Image

Trzeba przyznać, że spojenie całości rozgrywki przy pomocy fabuły obfitującej w liczne wątki poboczne dało Puzzle Quest niezłego kopa. Szkoda tylko, że twórcy nie zdecydowali się na bardziej atrakcyjne przedstawienie akcji. Statyczne, ręcznie malowane obrazki utrzymane w lekkich klimatach japońskiego komiksu, w których jedynymi ruchomymi elementami są "dymki" prowadzonych dialogów, trudno uznać za interesujące. Śledzenie opowiadanej w ten sposób fabuły nie jest, moim zdaniem zbyt pociągające. Z drugiej strony jednak, takie rozwiązanie sprawdza się w Puzzle Quest całkiem dobrze. 

 ekran dialogowy

Image

Jak na klasyczną grę z gatunku RPG przystało, oddano nam do dyspozycji cztery klasy postaci tj. druida, wojownika, czarodzieja i rycerza. Każda z wymienionych profesji charakteryzuje się pewnymi ściśle określonymi cechami, które jednak w czasie gry mogą ulec modyfikacjom w zależności od naszych poczynań. Sami decydujemy jakimi zdolnościami będzie dysponować wybrana postać, poprzez rozwój bohatera i zdobywanie nowych umiejętności podczas licznych walk. 

kupowanie kwalifikacji

Image

Podstawowa część rozgrywki prowadzona jest na mapie magicznego świata - Etherii. Wraz z posuwaniem się poszczególnych wątków fabularnych do przodu, pojawiają się nowe lokacje. Najważniejszą rolę wśród nich pełnią miasta, w których możemy zaczerpnąć informacji (karczmy), kupić nowe przedmioty w sklepie czy otrzymać nowe zadania. 

W mieście możemy również odwiedzić naszą cytadelę, którą podobnie jak w serii Heroes of Might & Magic możemy rozbudowywać o nowe budynki. Każdy z nich pełni w grze jakąś rolę i tak np. skarbiec generuje większą ilość pieniędzy, a lochy umożliwiają chwytanie przeciwników i uczenie się od nich nowych zaklęć. 

W późniejszym okresie gry właśnie dzięki rozbudowaniu cytadeli możliwe jest zdobywanie kolejnych miast i zwiększanie tym samym swoich dochodów.

Cytadela

Image

mapa główna

Image

Wrażenia z gry

Ale Puzzle Quest to przede wszystkim potyczki z przeciwnikami, z którymi mamy do czynienia praktycznie co chwile. W tym jednak tkwi siła tej gry, bo wszystkie walki rozgrywane są przy pomocy logicznej mini-gry w kulki. Bitwy odbywają się na planszy osiem na osiem pól, na której rozmieszczone zostają różnokolorowe kule.

walka z wodotryskami

Image

Warto wyjaśnić pokrótce podstawowe zasady. Najważniejszą regułą jest to, iż nasze ruchy wykonujemy naprzemiennie z przeciwnikiem. Czasami jednak uzyskujemy bonusową turę dzięki ułożeniu naraz czterech kul albo innych znaków. Podobnie mogą działać niektóre czary np. oślepienie, jednak efekt ich trwania bywa dłuższy.   

Naszym zadaniem podczas normalnej walki jest pozbawienie oponenta punktów życia. Możemy tego dokonać zestawiając ze sobą w linie poziome lub pionowe trzy lub więcej wspomnianych już wyżej czaszek, bądź też używając czarów.

Jak w każdym rasowym erpegu rozwój bohatera i podnoszenie mu konkretnych umiejętności ma znaczący wpływ na przebieg kolejnych potyczek. Każda podjęta przez nas decyzja, czy to w zakresie wyboru kwalifikacji czy też magicznych przedmiotów służących nam jako oręż, modyfikuje nasze statystyki. W ten sposób może zwiększyć się zarówno ilość zdobywanej przez nas many jak i wielkość zadawanych obrażeń wrogowi.

bohater

Image

W czasie naszych wędrówek poznajemy szereg postaci, z których część chętnie do nas przystąpi, o ile oczywiście wykonamy dla nich określone zadanie. Z czasem co prawda nasza drużyna powiększa się, ale ich obecność nie wpływa bezpośrednio na wynik starć z przeciwnikami. Jedyne co obserwujemy to pewna określona modyfikacja ich przebiegu. Innymi słowy otrzymujemy więc różnorakie bonusy np. podczas starć ze stworami latającymi. 

 nowy towarzysz

Image

wpływ postaci dodatkowych na walkę

Image

Gra w kulki nie służy wyłącznie rozgrywaniu potyczek z przeciwnikami. I dobrze, bo wówczas zabawa mogłaby szybko stać się nużąca. Zamiast tego twórcy Puzzle Quest postanowili mocniej zaingerować w zasady rządzące grą w kulki i zaproponowali coś zupełnie nowego. 

I tak np. gdy chcemy schwytać przeciwnika w celu późniejszego nauczenia się od niego zaklęć, naszym zadaniem jest wyeliminowanie kilkoma ruchami wszystkich kulek z planszy. Gdy chcemy natomiast poznać nowy czar musimy zgromadzić niezbędną ilość poszczególnych rodzajów energii magicznej i dodatkowo zebrać kilka sztuk pergaminu do zapisania formuły. 

W jeszcze innym przypadku tworząc nowy przedmiot z posiadanych przez nas runów (również zdobywanych na mapie) łączymy ze sobą odpowiednią ilość ikon symbolizujących młot i kowadło.  

Trzeba przyznać, że niektóre "zagadki" bywają kłopotliwe. Dobrze jednak, że twórcy wyważając poziom trudności gry dali możliwość wielokrotnego powtarzania tych samych zadań (lub  starć z przeciwnikiem) w przypadku poniesienia porażki, co czasami się zdarza.

 chwytanie przeciwnika

wykuwanie przedmiotu

Image

poznawanie nowej formuły

Image

Podsumowanie

Mimo całej prostoty mechaniki gry i nie tak atrakcyjnego sposobu prezentacji całej rozgrywki Puzzle Quest potrafi wciągnąć niczym prażona kukurydza podczas seansu filmowego. Dochodzi nawet do sytuacji, że siadając do gry nie zwracamy uwagi na upływające godziny. 

Na szczęście twórcy przewidzieli taką możliwość oddając nam do dyspozycji tryb szybkiej potyczki. Co ciekawe pozwala nam ona na rozgrywkę przy użyciu istniejącego bohatera, którym normalnie posługujemy się w czasie gry fabularnej. Dzięki temu nawet w momencie tych krótkich potyczek zyskuje on niezbędne punkty doświadczenia, co później może znacząco ułatwić normalną grę. O ile oczywiście zdecydujemy się do niej powrócić. 

Dla wszystkich tych, którzy nie znajdują przyjemności w potyczkach z komputerem przygotowano również opcje gry poprzez Internet z żywym przeciwnikiem.

ekran początkowy potyczki

Image

Niestety, w kwestii udźwiękowienia gry twórcy nie zaszaleli. Muzykę stanowi tu właściwie tylko jeden motyw, który stale się powtarza i po pewnym czasie staje się nużący. Sytuacje ratują dobrze przygotowane efekty dźwiękowe, które wybijając się na pierwszy plan odwracają uwagę od mało atrakcyjnej ścieżki muzycznej.

W związku z kilkoma pojawiającymi się w grze kwestiami mówionymi, trzeba koniecznie zwrócić uwagę na jakość polskiej  wersji językowej przygotowanej przez wydawcę - firmę CDProjekt. Zarówno samo tłumaczenie tekstów jak i wybór osoby której głos pojawia się w grze, zasługuje moim zdaniem na duże brawa. Polski wydawca ustrzegł się większych wpadek językowych, choć czasami zdarzają się nie do końca pasujące tłumaczenia. Trochę szkoda, że firma CDProjekt nie zdecydowała się wypuścić Puzzle Quest na rynek w niższej cenie (aktualnie gra została wydana w serii TopSeller). Mogłoby to przekonać do tego tytułu większą ilość graczy, w tym grupę sceptyków nie wierzących w  szanse powodzenia tej produkcji.

Dzięki ciekawie połączonym elementom znanym z innych gatunków gier, z logiczną rozgrywką w kulki, uzyskano coś prawdziwie nowatorskiego. Produkcja ta ma wszystko co powinna mieć rasowa gra rpg - rozwój postaci, statystyki, sporą liczbę zaklęć i epicką fabułę. Do tego dodano zarządzanie zamkami, których rozbudowywanie przynosi zwiększenie możliwości bohatera. Co prawda każdy z tych elementów wydaje się być podpatrzony z innej produkcji, to jednak Puzzle Quest w żadnym momencie nie sili się na to, aby za wszelką cenę pokazać coś czego do tej pory nie widzieliśmy. Używa po prostu sprawdzonych pomysłów łącząc je ze sobą w niezwykle oryginalny sposób i tworząc tym samym mieszankę wybuchową. Wszystko zostało tak logicznie powiązane, że właściwie nie ma się do czego przyczepić. Skoro więc nie ma zauważalnych wad czy możemy powiedzieć że mamy do czynienia z grą doskonałą?

nagroda za wykonanie misji

Image

Niestety, ale nie do końca. Puzzle Quest jest oryginalnym i szalenie grywanym tytułem, jednak nie jest on postrzegany jako "poważna" produkcja. Widać to choćby w większości branżowych serwisów i czasopism, gdzie Puzzle Quest mimo otrzymywania wysokich ocen, nie jest uwzględniany na listach przebojów. Jest to najprawdopodobniej swoista pokuta za bycie gra "casual". Nie zmienia to jednak faktu, że opisywany tytuł zasługuje na to, aby w niego zagrać. Jest to bowiem jedna z tych produkcji, która potrafi nas potężnie zaskoczyć jeśli tylko damy jej szansę.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY