Tesla dostała internet z kosmosu. Musk chce go w każdym aucie

Tesla zaprezentowała pierwszego Cybercaba z wbudowanym Starlinkiem. Autonomiczna taksówka ma dzięki temu utrzymywać dostęp do sieci także tam, gdzie zawodzą nadajniki komórkowe, a Elon Musk sygnalizuje, że w przyszłości podobna łączność może trafić do całej gamy Tesli.
Antena została umieszczona w tylnej części dachuAntena została umieszczona w tylnej części dachu
Źródło zdjęć: © X | Tesla Robotaxi
Paweł Maziarz

Pierwszy Cybercab wyposażony w Starlinka otrzymał specjalną odmianę anteny V5, przygotowaną z myślą o zastosowaniach w samochodzie. Według zapowiedzi ma ona zapewniać szybki internet w miejscach, w których zasięg sieci komórkowej bywa ograniczony lub znika całkowicie. Musk przekonuje przy tym, że satelitarny dostęp do sieci powinien docelowo stać się standardem także w innych modelach Tesli.

Cybercab: robotaxi bez kierownicy i pedałów

Cybercab należy do najbardziej nietypowych konstrukcji w portfolio firmy Elona Muska. To pojazd projektowany od podstaw pod jazdę autonomiczną i usługi robotaxi — w kabinie nie przewidziano ani kierownicy, ani pedałów, znanych z obecnych modeli Tesli. Koncepcja zakłada, że pasażer wsiada, wybiera miejsce docelowe i pozwala samochodowi wykonać resztę. W takim scenariuszu stabilne połączenie z internetem może odgrywać szczególnie ważną rolę.

W pokazanym egzemplarzu Cybercaba antenę Starlinka umieszczono z tyłu dachu, nad tylnymi lampami. Nie przypomina ona jednak klasycznego "talerza" montowanego na zewnątrz — element ukryto pod prostokątnym panelem. Zastosowano Starlink V5, czyli najnowszą generację anteny, która według deklaracji Tesli ma umożliwiać pobieranie danych z prędkością do 375 Mb/s. W przypadku robotaksówki nie chodzi jednak wyłącznie o szybkość: satelitarna łączność może ratować sytuację tam, gdzie nie ma stabilnego zasięgu sieci komórkowej.


WIDEO
Nowy Mercedes GLA z bliska. Różnice poznasz po grillu


Do czego ma służyć Starlink w Cybercabie?

Tesla wskazuje, że satelity mogą wspierać m.in. nawigację, obsługę pasażerów oraz zarządzanie flotą autonomicznych samochodów. Przedstawiciel firmy zaznaczył jednocześnie, że Starlink nie jest warunkiem koniecznym do bezpiecznego działania Cybercaba. Musk zwraca uwagę także na bardziej "pasażerskie" zastosowania — sugerował, że łącze satelitarne może posłużyć do rozrywki w podróży, np. do oglądania filmów w 4K.

Pierwsza Tesla Cybercab ze zintegrowanym Starlinkiem
Pierwsza Tesla Cybercab ze zintegrowanym Starlinkiem © X | Tesla Robotaxi

Starlink we wszystkich samochodach Tesla

Szef Tesli zarysował szerszy plan: w przyszłości Starlink miałby trafiać do wszystkich samochodów Tesli, przynajmniej na tych rynkach, gdzie usługa jest dostępna. W jego ocenie floty robotaxi szczególnie potrzebują komunikacji niezależnej od lokalnej infrastruktury komórkowej.

Taki problem nie ogranicza się do odległych regionów: nawet w Dolinie Krzemowej zdarzają się miejsca z bardzo słabym zasięgiem albo jego całkowitym brakiem, co dla autonomicznych pojazdów poruszających się po całym mieście może być istotnym ograniczeniem.

Sposób na inne modele Tesli

Zapowiedź Starlinka w samochodach nie musi oznaczać montowania dużych anten w każdym Modelu 3, Modelu Y czy kolejnych autach marki. Zwrócono uwagę na rozwijany przez SpaceX system Starlink Mobile, w którym łączność ma trafiać bezpośrednio do urządzeń mobilnych — bez potrzeby używania klasycznej anteny satelitarnej.

Tesla nie podała na razie, kiedy Starlink pojawi się w seryjnych Cybercabach ani czy podobne rozwiązania zostaną przeniesione do pozostałych modeli. Kierunek jest jednak wyraźny: połączenie samochodu z satelitami przestaje wyglądać jak ciekawostka i zaczyna mieć realne, praktyczne zastosowania.

Elon Musk widzi jednak w satelitarnym połączeniu coś więcej. Podczas jednego z wystąpień sugerował, że pasażerowie Cybercaba będą mogli korzystać z niego również do rozrywki, np. oglądając filmy w 4K podczas podróży.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!