Badania przeprowadzone przez studentów Stanford University dowodzą, że w każdym wypadku ten tryb to po prostu albo całkowite oszukiwanie użytkownika, albo też daleki jest od działania zgodnie z intencjami jego twórców.
Niektóre dane stron przeglądanych w trybie prywatnym wciąż zapisują się na naszym dysku twardym, a już szczególnie zauważalne jest to w przypadku stron, które korzystają z dodatkowych zabezpieczeń w postaci szyfrowania SSL (standard powszechnie używany np. przy poczcie elektronicznej).
Ponadto zgodnie z wynikami badań dowiedzieliśmy się, że tryb prywatny jest w przeglądarkach najczęściej używany do przeglądania internetowej pornografii, ale akurat w tym wypadku nie będziemy udawać zaskoczonych.
Źródło: PCWK