Maksimum składanego smartfonu, minimum kompromisów. Test vivo X Fold 6 

vivo X Fold 6 to solidny smartfon z górnej półki, który - jakby przy okazji - jest jednocześnie smartfonem składanym. To bez wątpienia jedno z najmniej kompromisowych urządzeń w historii tej kategorii.

vivo X Fold 6vivo X Fold 6
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Miron Nurski

Choć składane smartfony są z nami od 7 lat, to ich producenci wciąż często decydują się na duże kompromisy w kwestii chociażby pojemności baterii czy fotograficznego wyposażenia. W vivo X Fold 6 takie kompromisy wciąż są obecne, ale na każdym kroku widać, że producentowi zależało na zredukowaniu ich do minimum.

Efekt? O ile ktoś nie przesiądzie się na vivo X Fold 6 z jakiegoś tegorocznego flagowca, to jest duża szansa, że to pod każdym względem najlepiej wyposażony telefon, z którego kiedykolwiek korzystał. A to w przypadku składanych smartfonów dużo, bo przecież konkurencyjny iPhone Duo nie ma nawet teleobiektywu, więc osoby przesiadające się z nawet kilkuletnich iPhone'ów Pro odczują regres.


WIDEO

Warto również odnotować, że vivo X Fold 6 to pierwszy składany smartfon tej marki, który jest dostępny w Polsce. Co jednak nie oznacza, że firmie brakuje doświadczenia, bo w Chinach seria jest rozwijana nieprzerwanie od 2022 roku.


vivo X Fold 6

Ekran zewnętrzny

OLED 6,51 cala;

2528 × 1120 (425 ppi);

1-120 Hz LTPO

Ekran wewnętrzny

OLED 8,02 cala;

2504 × 2312 (425 ppi);

1-120 Hz LTPO

Głośniki

Stereo

Czip

Dimensity 9500 Super Edition,

3 mm

Pamięć RAM

12 GB,

LPDDR5X

Pamięć na dane

512 GB,

UFS 4.1

Aparat główny

200 Mpix (1/1,4 cala);

f/1,68,

optyczna stabilizacja

Aparat UW

50 Mpix (1/2,76 cala);

ultraszerokokątny,

f/2,05

Aparat tele

50 Mpix (1/1,95 cala);

peryskopowy teleobiektyw 3x,

f/2,57,

optyczna stabilizacja

Aparaty przednie

2 x 20 Mpix (1/3,6 cala),

f/2,4

Łączność

5G, Wi-Fi 7,

Bluetooth 5.4, NFC,

eSIM

Czytnik linii papilarnych

w przycisku zasilania

Bateria

6900 mAh;

ładowanie przewodowe 80 W;

bezprzewodowe 40 W;

bezprzewodowe zwrotne

Wymiary po złożeniu

157,2 x 74,3 x 9,4 mm (czarny);

157,2 x 74,3 x 9,9 mm (niebieski)

Wymiary po rozłożeniu

157,2 x 145,7 x 4,4 mm (czarny);

157,2 x 145,7 x 4,8 mm (niebieski)

Waga

228 g (czarny);

235 g (niebieski)

System

Android 17,

OriginOS 7 Fold,

5 aktualizacji systemu,

7 lat łatek bezpieczeństwa

Odporność

IP58 / IP59

vivo X Fold 6 ma solidny, wszechstronny aparat

Producent zadbał o solidne wyposażenie fotograficzne, które obejmuje:

  • aparat główny 200 Mpix (1/1,4 cala) z przysłoną f/1,68 i optyczną stabilizacją;
  • aparat 50 Mpix (1/2,76 cala) z obiektywem ultraszerokokątnym f/2,05;
  • aparat 50 Mpix (1/1,95 cala) z peryskopowym teleobiektywem 3x, przysłoną f/2,57 i optyczną stabilizacją.

vivo X Fold 6 nie ma największych matryc czy najszerszego zakresu ogniskowych ze wszystkich smartfonów, ale jak na telefon składany jest to wyposażenie ponadprzeciętnie dobre. Co jednak ważniejsze, producent ten dysponuje jednymi z najlepszych fotograficznych algorytmów na rynku, a zastosowane komponenty są wystarczająco dobre, by zrobić z nich sensowny użytek.

Niezależnie od warunków oświetleniowych, vivo X Fold 6 robi piękne zdjęcia, które zachowują masę szczegółów i niewiele szumu. Wbudowane fotograficzne style - z których część opracowano we współpracy z Zeissem - pozwalają dopasować aparat do własnych upodobań, bo smartfon radzi sobie zarówno z robieniem nasyconych fotek z agresywnym HDR-em, jak i tonowaniem kolorów i zachowaniem wysokiego kontrastu.

Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
+40

Ponadprzeciętnie dobrze wypada też zoom. 3-krotne przybliżenie optyczne na papierze nie robi wielkiego wrażenia, ale w połączeniu z relatywnie dużą matrycą o wysokiej rozdzielczości i skutecznymi algorytmami AI smartfon potrafi zaskoczyć zakresem zoomu. W sprzyjających okolicznościach nawet fotki z przybliżeniem 100x wyglądają używalnie, choć oczywiście na tym poziomie jest to głównie zasługa algorytmów wygładzających, które nie radzą sobie z bardziej skomplikowanymi kadrami.

Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
+7

Wbudowany teleobiektyw ostrzy z odległości ok. 15 cm, co w połączeniu ze sprawnie działającym zoomem hybrydowym sprawia, że daje radę jako aparat makro.

Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
+1

Do tego dochodzi sprawnie działający tryb portretowy. A że składana konstrukcja umożliwia wyświetlenie podglądu na ekranie zewnętrznym, to komplet aparatów głównych można wykorzystać do robienia selfie.

Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6
Przykładowe zdjęcie z vivo X Fold 6

Wisienką na torcie jest możliwość przymocowania telekonwertera vivo ZEISS Telephoto Extender Gen 2, który pozwala uzyskać ekwiwalent ogniskowej 200 mm.

vivo X Fold 6 z telekonwerterem
vivo X Fold 6 z telekonwerterem © Licencjodawca

Dodatkowa soczewka jest sprzedawana oddzielnie, ale jeśli ktoś w przyszłości będzie chciał rozszerzyć fotograficzne możliwości swojego telefonu, to przynajmniej ma taką możliwość, co w świecie składanych smartfonów jest ewenementem.

vivo X Fold 6 ma wyjątkowo zaawansowane oprogramowanie

Android 17 został przykryty nakładką OriginOS 7 Fold. Producentowi ewidentnie zależy na podkreśleniu, że oprogramowanie przystosowano do składanych smartfonów, co ma uzasadnienie, bo tak rozbudowanego interfejsu jeszcze nie widziałem.

Wrażenie robi to, ile wysiłku włożono w pracę na wielu oknach jednocześnie. Ekran można podzielić na nawet cztery segmenty, na które - jeśli komuś to nie wystarczy - można jeszcze dorzucić apki wyświetlone w pływających oknach.

Istnieje kilka sposobów na podzielenie ekranu. Oprócz standardowego przeciągania kolejnych apek z paska zadań lub wyboru opcji z menu kontekstowego, można po prostu szybkim ruchem zgiąć i wyprostować telefon. Wówczas już wyświetlone okna efektownie rozjeżdżają się na boki, pozwalając uruchomić kolejną aplikację bezpośrednio z pulpitu. Pomysłowe i intuicyjne.

Moim faworytem jest jednak tryb warsztatu, który pozwala wyświetlić aplikację główną na większej części ekranu oraz nawet cztery apki pomocnicze na bocznym panelu. Przełączanie się między aktywnymi programami w taki sposób jest baaardzo wygodne.

W vivo X Fold 6 zaimplementowano też bardzo rozbudowane opcje pozwalające zdecydować, jak telefon ma się zachować po całkowitym złożeniu lub zgięciu obudowy. Przykładowo interfejs może się przełączyć na ekran zewnętrzny już po zgięciu obudowy o 90 stopni, co przydaje się w sytuacji, gdy składana obudowa ma posłużyć za stojak. Smartfon ma zresztą nawet tryb zegarka biurkowego.

vivo X Fold 6
vivo X Fold 6 © Licencjodawca

Nie zabrakło też trybu małego laptopa, w którym dolna połowa ekranu pełni funkcję gładzika.

vivo X Fold 6
vivo X Fold 6 © Licencjodawca

Z kolei podczas korzystania z aparatu zewnętrzny ekran pozwala wyświetlić nie tylko podgląd do selfie, ale i animacje mające przyciągać uwagę dzieci.

vivo X Fold 6
vivo X Fold 6 © Licencjodawca

Oprogramowanie wzbogacono też o rozbudowany tryb desktopowy, będący mocną odpowiedzią na platformę Samsung DeX. Dzięki temu vivo X Fold 6 jest naprawdę solidną maszyną do pracy.

Małą łyżką dziegciu w tej beczce miodu jest jednak to, że vivo zapowiedziało 5 aktualizacji Androida oraz 7 lat łatek bezpieczeństwa. Nie jest to mało, ale Samsung Galaxy Z Fold 8 i Z Fold 8 Ultra mają zapowiedzianych 7 dużych aktualizacji. No i niektórym może nie odpowiadać to, że nakładka OriginOS jest wizualnie dość mocno inspirowana iOS-em i Liquid Glass.

OriginOS 7
OriginOS 7
OriginOS 7

vivo X Fold 6 to składany smartfon "po staremu"

Warto odnotować, że ostatnio zapanowała moda na składane smartfony o formie paszportu, takie jak Galaxy Z Fold 8 czy iPhone Duo. Osobiście jestem zwolennikiem właśnie takich proporcji, ale vivo postanowiło trzymać się konstrukcji starego typu.

Oczywiście ma to swoje plusy. Złożony vivo X Fold 6 jest po prostu trochę węższy i trochę grubszy niż przeciętny duży flagowiec, więc nie będzie wymagał drastycznej zmiany przyzwyczajeń u osób, które nigdy wcześniej nie korzystały ze składanego telefonu. Większa obudowa pozwoliła też zmieścić lepszy aparat i większą baterię, no ale osobiście wolę paszportówki.

Galaxy Z Fold 8, vivo X Fold 6 i iPhone 18 Pro Max
Galaxy Z Fold 8, vivo X Fold 6 i iPhone 18 Pro Max © Licencjodawca

Jeśli chodzi o minusy, vivo X Fold 6 ma sporą wyspę aparatów, która bywa problematyczna. Wypełnia ona tak dużą część tylnego panelu, że wymusza niski chwyt i czasem utrudnia trzymanie telefonu w trybie rozłożonym. Idzie przywyknąć, ale składane Samsungi mają zdecydowanie mniej inwazyjne aparaty.

Plus jest taki, że trzy obiektywy ukryte za jedną taflą szkła łatwo jest utrzymać w czystości. Ponadto sama jakość wykonania stoi na bardzo wysokim poziomie, a zastosowany zawias jest solidny i pracuje stabilnie.

vivo X Fold 6
vivo X Fold 6 © Licencjodawca

Zastrzeżeń nie mam również do jakości użytych wyświetlaczy. Oba cechują się wystarczającą jasnością, by zapewnić solidną widoczność w świetle słonecznym. Fałda na ekranie wewnętrznym nie jest najmniejsza na rynku, da się ją wyczuć pod palcem i dostrzec pod kątem, ale nie jest to coś, co podczas codziennego użytkowania jakkolwiek by mi przeszkadzało.

vivo X Fold 6
vivo X Fold 6 © Licencjodawca

Zastosowane głośniki stereo również grają przyzwoicie. Co prawda względem zwykłych smartfonów brakuje im basu, ale rozłożony vivo X Fold 6 ma mniej niż 5 mm grubości, więc nie można oczekiwać cudów.

vivo X Fold 6 nie zawodzi pod względem wydajności, ale debiutuje w Polsce w dość niefortunnym momencie

vivo X Fold 6 napędzany jest przez 3-nanometrowy czip Dimensity 9500 Super Edition. Gdy miał swoją premierę w Chinach w lipcu, był to jeszcze najpotężniejszy czip MediaTeka, ale do Europy telefon trafił z 3-miesięcznym opóźnieniem. Ostatecznie wylądował w sklepach tuż przed wysypem pierwszych flagowców z Dimensity 9600 czy Snapdragonem 8 Elite Gen 6, więc generacyjnie już na start jest w zasadzie rok w plecy.

vivo X Fold 6 w testach benchmarkowych
vivo X Fold 6 w testach benchmarkowych
vivo X Fold 6 w testach benchmarkowych
vivo X Fold 6 w testach benchmarkowych
vivo X Fold 6 w testach benchmarkowych
+1

Niemniej Dimensity 9500 wciąż zapewnia topową wydajność. Zwłaszcza że nakładka OriginOS 7 Fold jest naprawdę solidnie zoptymalizowana i nie ma problemów z utrzymaniem płynnej pracy nawet kilku aplikacji jednocześnie czy wymagającymi grami. Nie odnotowałem też tendencji do nadmiernego nagrzewania się ani problemów z działaniem modułów łączności.

Duża bateria w składanym smartfonie? vivo X Fold 6 udowadnia, że się da

W relatywnie smukłej obudowie producentowi udało się zmieścić akumulator krzemowo-węglowy o pojemności aż 6900 mAh, co jest rekordem wśród składanych smartfonów. Co prawda przewaga nad Honorem Magic V6 (6660 mAh) nie jest drastyczna, ale już Samsung Galaxy Z Fold 8 Ultra (5000 mAh) pozostaje mocno w tyle.

vivo X Fold 6
vivo X Fold 6 © Licencjodawca

Oczywiście największa bateria nie oznacza z automatu najdłuższego czasu pracy, bo vivo nie ma mistrzostwa świata w wyciskaniu ostatnich soków z każdej miliamperogodziny. Niemniej 6900 mAh to wystarczająco, by X Fold 6 zasłużył na coś więcej niż łatkę "jak na składany smartfon, nie jest źle". Ta bateria jest po prostu bardzo dobra i - o ile smartfon nie jest katowany naprawdę mocno - ciężko zajechać ją w dobę.

Do tego dochodzi 80-watowe ładowanie, które pozwala napełnić akumulator w godzinę, oraz 40-watowe bezprzewodowe. Mnie do pełni szczęścia brakuje jedynie magnetycznego złącza Qi2, ale jeśli chodzi o bezpośrednią konkurencję, to i tak oferują je jedynie iPhone Duo oraz niedostępne w Polsce Pixel 10 Pro Fold i 11 Pro Fold.

Czy warto kupić vivo X Fold 6?

Jeśli ktoś dotychczas bał się kompromisów związanych z przesiadką na składany telefon, to vivo X Fold 6 stanowi dobry punkt wyjścia, bo w jego przypadku kompromisy nie są bolesne. To po prostu bardzo przyzwoity telefon, który przy okazji zmienia się w tablet. Na tle konkurencji praktycznie pod każdym możliwym względem wypada albo najlepiej na rynku, albo przynajmniej plasuje się w ścisłej czołówce.

vivo X Fold 6
vivo X Fold 6 © Licencjodawca

Cena? 9499 zł to oczywiście kwota astronomiczna, ale jednocześnie smartfon startuje z nieco niższego poziomu niż Samsung Galaxy Z Fold 8 Ultra (9699 zł) czy iPhone Duo (9999 zł), a przy tym ma w standardzie dwa razy więcej pamięci.

Warto kupić, jeśli:

  • zależy ci na korzystaniu z kilku aplikacji jednocześnie, bo multitasking jest tutaj wyjątkowo mocno rozbudowany;
  • szukasz składanego telefonu z solidnym aparatem i dobrym zoomem;
  • oczekujesz dobrego czasu pracy na jednym ładowaniu.

Nie warto, jeśli:

  • ergonomia jest dla ciebie istotna (duża wyspa aparatów utrudnia trzymanie telefonu);
  • wolisz paszportowe proporcje.
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!