Zobacz więcej w kategorii: gry
producenci: Activision | Blizzard
Nie dalej jak wczoraj wielkie kontrowersje wzbudziła informacja na temat cen polskiej wersji StarCrafta II, zaczynających się od niemal dwustu złotych. Tymczasem Blizzard postanowił wyróżnić niektórych nabywców tej gry.
W Korei Południowej, gdzie e-sport z naciskiem właśnie na StarCrafta traktowany jest niemal jak dyscyplina narodowa, Blizzard zdecydował się na nieco bardziej preferencyjny cennik. Otóż każdy Koreańczyk, który w momencie premiery posiadał wykupioną subskrypcję World of Warcraft, dostanie nowego króla RTS-ów (ktoś w to wątpi?) za darmo!

Z promocyjnego punktu widzenia tego typu działania wydają się być mało potrzebne - World of Warcraft, podobnie jak i StarCraft, jest w Korei niesamowicie popularny i nie trzeba go promować. Blizzard jednak najwyraźniej liczy na to, że tego typu atrakcyjna oferta jeszcze bardziej zwiększy popularność i tak niesamowicie rozpoznawalnej marki.
Czy możemy spodziewać się równie dobrych informacji w kontekście rodzimego rynku, choćby europejskiego? Niestety, nie zanosi się na to. Nie dość, że Koreańczycy grają od nas lepiej w piłkę, to teraz jeszcze wielu z nich dostanie darmowego StarCrafta! Reszta będzie musiała zapłacić około 57 dolarów, czyli 189 złotych.
Źródło: IGN
Zobacz także:
mnie ceny nie dziwią aż tak bardzo, dziwne jest raczej że od lat gry na konsole kosztują te same pieniądze pomimo że wszystko inne jest coraz droższe (sam pamiętam jak 12 lat temu kupowałem Final Fantasy VII na PSX za niecałe 200zł a dziś większość nowości na konsole ma nadal tą cęnę więc nie jest tak tragicznie :) niestety ale koszta idą ciągle w górę więc i tak nie jest najgorzej że nie mamy cen po 300zł (edycje specjalne to inna sprawa), cena SC2 faktycznie jest wysoka szczególnie jak na pc
Po podniesieniu ceny nikt nie kupiłby gry za ~200zł na PC'ta. Piratctwo by sięgało ~95%. Nie opłaca się im to i tyle.
Jeśli chodzi o stosunek zarobków do cen gier to ci z zachodu nie mają co nażekać. W takiej Irlandii zarabiasz około 1800 euro a gra będzie cię kosztować 60 euro. 20 euro w tą czy wewte nie zrobi ci różnicy. Podobnie sytuacja wygląda u hamburgerów. U nas to inna bajka. 1800zł a gra 200zł ;) Jakby gry były po 60zł to by nikt nie marudził na cene.
Gdzie są w Polsce tak duże wypłaty?
To był wariant optymistyczny ;) Oczywiście niekażdy imigrant ma na starcie 1800euro do łapki. Traktuj to jako prosty przykład.
mam nadzieję że nie będzie tej gry na steamie bo będzie mnie korciło żeby ją kupić :'(
Za Koreańskie "za darmo" płacimy my (czyli reszta świata), bo dziś nie ma nic za darmo (a to, kto zapłaci lub wyrówna rachunek nie ma znaczenia - kasa musi się zgadzać). Ten sam zabieg zastosowano przy WoW w Chinach (tam co prawda nie jest "za darmo", ale jego cena jest nieporównywalna do reszty krajów).
+1
no to już wiemy czemu zapłacimy 200zł, biedne Koreańce, które ustawiają mecze i zbijają na tym kokosy są za biedne na zakup tak luksusowego towaru
ja do tego burdelu nie dopłacę
Czytaj ze zrozumieniem. Koreańczycy zagrywają się WoWem. Każdy kto ma WoW dostanie SC2.
To dobre posunięcie jako, że zarobili swoje na WoWie, to dają taki prezent. Chcesz taki prezent w Polsce? To spraw by 8mln naszych płaciło za WoWa
Miejmy nadzieję, że Europa jeszcze tak do głębi nie skretyniała. Świat schodzi na psy. Niedłupo na olimpiadach zamiast dyscyplin sportowych będą Warcrafty, Starcrafty itd... Blizzard zniszczy w ten sposób młodzież Korei. Ich rządz ogranicza dostęp do internetu, żeby ludzie tyle w nim nie przebywali, a Ci ciągną w drugą stronę. W stronę swojego portfela, który i tak na tym zyska.
Naprawde nie wiem o co wam chodzi, przecież nie będą tak o rozdawać im darmowych kopii.. W tym newsie jest tak napisane. Jednak z zamieszczonych w różnych serwisach tłumaczeniach wywiadów z przedstawicielami blizzardu w Korei wynika, że grać w sc2 będą mogli gdy będą mieli aktywne konto WoWa, więc płacić tak czy siak muszą. Czy to taka wspaniała opcja?
^ mam na mysli koniecznosc regularnego płacenia abonamentu WoWa.
Nie sądzicie, że takie gry są zagrożeniem dla młodzieży, która zamiast się rozwijać w inny sposób traci czas na grach online?
Tak sądzimy.
To po co je kupujecie swoim dzieciom? Żeby mieć spokój i chwilę dla siebie?
A kto powiedzial, ze swoim dziecia? Mowisz tak jakby w gry grali tylko osoby ponizej 18 roku zycia.
Po za tym skad wiesz ze z twojego dziecka nie wyrosnie pro-gammer? Ja nie wiedze roznicy miedzy graniem w Starcrafta a graniem w szachy. Obie gry rozwijaja logiczne myslenie.
Szachy tez dziecku zabronisz bo z tego zadnego pozytku nie ma?
Gry to jest rozrywka jak kazda inna. Ogladanie filmow czy sluchanie muzyki to tez rozrywka. Wszystkich rozrywek dziecku zabronisz? :)
Chciałbyś żeby Twój syn był nałogowym graczem? Wiem, że dorośli też grają, ale to ich wybór. natomiast młodym my kupujemy komputery i gry, a tym samym wpływamy na to kim będą.
Daj spokoj. Gdyby mi rodzice limitowali czas jaki spedzam przy komputerze to nie zostalbym programista.
Gdyby Krzysztof Kolumb sluchal sie rodzicow i poszedl w ich slady nie zostalby zeglarzem i nie odkryl Ameryki.
Nie ma nic gorszego niz rodzice ktorzy lepiej od dzieci wiedza co dzieci powinny robic, i kim w zyciu zostac.
gry są spoko o ile osoba grająca nie poświęca całego swojego życia na nią. To tak jak z alkoholem, jest dostępny ale nie musisz go wcale pić. Wszystko z umiarem. Ja sam dużo czasu poświęciłem SC ale to były inne czasy. Net mieli nieliczni, bardziej popularne były sieci osiedlowe, no może nie osiedlowe ale na jeden blok albo dwa. Wtedy to się mieszało z kumplami, 2vs2 bo tylko tylu nas było na ciągłe rozgrywki. Miło wspominam te czasy kiedy grało się partyjkę irewanż. A później na dwór przed blok żeby pogadać na świeżym powietrzu o grze i się pośmiać. Na BN trochę grałem ale brakuje interakcji po rozgrywce ale nie powiem emocję niezłe.
Co do dzisiejszych dzieciaków no to fakt, że karą dzisiaj jest wyjście na dwór. Choć i są wyjątki, ale jedno mnie zastanawia? Gdzie się podziały te wszystkie dzieciaki na osiedlu. Za moich czasów to by rozrabialiśmy a teraz nie ma kto przejąć pałeczki po nas :)
Napewno zgodziszvsię ze mną, że szachy i muzyka mnie uzależniają niż gry :)
sam wiesz ze programowanie i granie to co innego. jako programista możesz dobrze zarabiać. nievpowinieneś tak uogólniać, bo idąc tym tokiem myślenia jako "rozrywki" można też uznać picie czy palenie.
sam wiesz ze programowanie i granie to co innego. jako programista możesz dobrze zarabiać. nievpowinieneś tak uogólniać, bo idąc tym tokiem myślenia jako "rozrywki" można też uznać picie czy palenie.
z ostatnich 30 dni
odsłon: 158488
odsłon: 92770
odsłon: 33991
odsłon: 28532
odsłon: 28031
odsłon: 25874
odsłon: 24375
odsłon: 21594
odsłon: 20792
odsłon: 18459
odsłon: 17835
odsłon: 16944
odsłon: 16693
odsłon: 15600
odsłon: 15394
odsłon: 15206
odsłon: 14239
odsłon: 14064
odsłon: 13234
odsłon: 12244
odsłon: 12220
odsłon: 12199
odsłon: 11751