Nintendo – jedna z najbardziej rozpoznawalnych firm w branży elektronicznej rozrywki padła ofiarą ataku zorganizowanego przez hakerów na jej amerykańskie serwery. Dane użytkowników są jednak bezpieczne.
W ostatnich tygodniach hakerzy zaatakowali wiele wpływowych firm – wystarczy wspomnieć chociażby o ataku phishingowym na Gmailu czy też o firmie Sony i jej PlayStation Network. Tym razem, ofiarą stały się umiejscowione w Stanach Zjednoczonych serwery innego japońskiego giganta – Nintendo. Na szczęście, zaatakowany przez hakerów serwer służył do innych celów, niż w przypadku Sony.
„Na serwerze nie znajdowały się żadne informacje na temat naszych konsumentów. Ochrona informacji o klientach jest naszym najwyższym priorytetem. Stale monitorujemy nasze bezpieczeństwo. Wszystko zostało już naprawione.” – zapewnia i uspokaja Nintendo.

Niestety, wyraźnie można zaobserwować potężny wzrost ataków na największe i tym samym posiadającego najwięcej użytkowników firmy. Pozostaje żywić więc tylko nadzieję, że marki te postarają się o lepszą ochronę danych, bowiem na to, że hakerzy odpuszczą liczyć raczej nie można.
Więcej o hakerach i atakach:
Źródło: Tom's Guide
Dobrze się dzieje. Może duże firmy w końcu zatrudnią ludzi, którzy się na tym wszystkim znają. Ale Nintendo się teraz podbudowało bo żadne dane nie wyciekły.
Rada dla firm: Pora przestać zbierać informacje o klientach.
Gdyby sony miało nick gracza oraz hash hasła i nic poza tym, to nie byłoby problemu. Raz w miesiącu przysyłali by rachunek za usługi (nie trzymali informacji o karcie u siebie).
by przysłać rachunek trzeba znać dane klienta, poza tym tylko 10-15% ludzi korzystało na psn (wg analityka M.Pachtera) z kart debetowych/kredytowych, reszta to zdrapki pre-paid lub nie kupowała wcale, do zdrapek pre-paid nie potrzeba podawać danych
Tak,przeslaliby rachunek do Polski,a pozniej zaplac przelewem miedzynarodowym;) Poza tym-bylo by za duzo problemow typu ludzie nie placacy itp itd
płacąc w PSN płaciłem kartą kredytową. Ale po ataku nie bałem się kradieży forsy. Dlaczego? Bo myśle za jak ktos by chciał kase ukraść to raczej skusił by się na limit kredytowy jakiegos japońskiego uzytkownika czy niemieckiego którzy mają o wiele większe lmity kredytowe aniżeli na moją marną kartę z limitem 3000zł
"Na serwerze nie znajdowały się żadne informacje na temat naszych konsumentów" ... chyba Klientów?
Masakra nawet nie chciało wam się poczytać więcej.
LulzSec żadnego włamania nie zrobiło, a tylko deface`a i jedyne co zdobyli to plik konfiguracji serwera httpd.conf. Nim pochwalili się nim w sieci to admini Nintendo już załatali lukę, która została wykorzystana.
skoro jestes online to wystarczy ze ci sie wyswietli na ekranie ile masz zaplacic i kiedy. Zadnych danych nie potrzeba.
CO się na tych japońców ostatnio rzuciło? Trzęsienie ziemi, atak na PS, teraz na nintendo. Musieli komuś podpaść.
z ostatnich 30 dni
odsłon: 159968
odsłon: 94965
odsłon: 35805
odsłon: 34485
odsłon: 28462
odsłon: 26443
odsłon: 24790
odsłon: 22610
odsłon: 21651
odsłon: 18713
odsłon: 18549
odsłon: 18165
odsłon: 17239
odsłon: 15854
odsłon: 15629
odsłon: 15443
odsłon: 14898
odsłon: 14512
odsłon: 14023
odsłon: 13439
odsłon: 13416
odsłon: 12770
odsłon: 12381