Na konferencji Research @ Intel 2011 firma Intel zaprezentowała oprogramowanie, które upraszcza sposób prowadzenia wideokonferencji i czyni je bardziej spontanicznymi.
Pomysł jest prosty: wideokonferencja jest ustanawiana w momencie, w którym jej uczestnicy spojrzą w kamerę. Natomiast jeśli któryś z uczestników zignoruje kamerę, obraz w niej rozmywa się, dźwięk jest przerywany, a wideokonferencja jest wówczas pauzowana lub kończona.

Osoba, która nie zwraca uwagi na kamerę jest rozmyta (obrazek po lewej). Obrazek z prawej pokazuje kluczowy dla działania systemu
przekaz ukryty w głębi transmisji wideo, m.in. odwracaną od kamery głowę uczestnika konferencji.
Oprogramowanie do obsługi takich wideokonferencji nie wymaga kalibracji kamery i wykorzystuje istniejące standardy wideo, a ponadto współpracuje z obecnymi kamerami i systemami operacyjnymi.
Jak myślicie, czy "wideokonferencja przyszłości" pozwoli przedsiębiorstwom na łatwiejszą i efektywniejszą współpracę?
Więcej o technologiach Intela:
Źródło: Intel
Ciekawe jak wykrywa, że "klient" odwróci głowę - może jakiś Kinnect ;)
PS. Takie coś sprawdziłoby się w wirtualnych "popijawach" - jak ktoś padnie na stół/biurko/podłogę, to obraz się rozmywa i dajemy mu spokój, a kolejka leci dalej ;D
Ale głupie rozwiązanie.Taka wideokonferencja powinna być zbliżona do rzeczywistości,czyli jakby uczestnicy tam byli.
z ostatnich 30 dni
odsłon: 160019
odsłon: 95217
odsłon: 35908
odsłon: 34499
odsłon: 28500
odsłon: 26462
odsłon: 24804
odsłon: 22657
odsłon: 21694
odsłon: 18809
odsłon: 18613
odsłon: 18176
odsłon: 17249
odsłon: 15862
odsłon: 15635
odsłon: 15458
odsłon: 14922
odsłon: 14523
odsłon: 14310
odsłon: 13462
odsłon: 13443
odsłon: 13010
odsłon: 12392