Zobacz więcej w kategorii: akcesoria foto
Firma Conurus zaprezentowała pierwszy na rynku adapter między-systemowy, który pozwala na podłączenie do aparatów Sony z serii NEX obiektywów z bagnetem Canon EF. Adapter umożliwia obsługę wszystkich funkcji obiektywów, włącznie z kontrolą przysłony, z wyjątkiem autofocusa.
Canon nie zaprezentował nam na razie systemu z wymienną optyką pozbawionego lustra. Jednak dzięki firmie Conurus już niedługo będzie można ujrzeć fotografów z bezlusterkowcami z dołączonymi obiektywami Canon EF. Jednak na korpusie aparatu będzie widniało nie logo Canon, lecz Sony NEX. Jak to możliwe? Dzięki zastosowaniu adaptera między-systemowego, który pozwala połączyć korpus jednego producenta z obiektywami innego. Nie jest to nowość, ale w przypadku serii Sony NEX (mocowanie typu E) i obiektywów z bagnetem Canon EF, mamy do czynienia z pierwszą tego typu przejściówką.

Smart Adapter Sony NEX - Canon EF.
Adapter, który w cenie 399 dolarów będzie sprzedawany pod marką Metabones, umożliwia podłączenie każdego obiektywu z bagnetem Canon EF do bezlusterkowca Sony NEX. Smart Adapter zapewnia kontrolę przysłony, pracę układu stabilizacji optycznej w obiektywie, a także przekazuje do aparatu informacje o ogniskowej.

Jedyną wadą jest brak obsługi funkcji autofocusa w obiektywie. Dla amatorów to poważne ograniczenie, ale z adaptera będą korzystać raczej entuzjaści, którzy powinni sobie poradzić z manualnym ogniskowaniem. Pomocna będzie w tym funkcja Wide Open, która pozwala na maksymalne otwarcie przysłony dla ułatwienia procesu ostrzenia.
Adaptery między-systemowe to dobre rozwiązanie dla osób, które nie mogą zdecydować się pomiędzy szeroką ofertą obiektywów jednego producenta, a funkcjonalnością korpusu innej marki. Stosowanie adapterów uwalnia od tego problemu. Bezlusterkowce wydają się najbardziej naturalną kategorią aparatów, które mogą zyskać na takim rozwiązaniu. Mozna wyobrazić sobie sytuację, gdy posiadacz danego systemu foto chce nabyć bezlusterkowca, ale innej firmy. Dzięki adapterowi nie musi decydować się na wejście w nowy system fotograficzny. Wystarczą już posiadane obiektywy. Gdyby tylko cena adaptera nie była aż tak wygórowana...
Więcej o akcesoriach do aparatów cyfrowych:
Źrodło: Metabones
No to z ceną nieźle wylecieli. Jak taki obiektyw Canona podepniemy do NEXa, to całość nie będzie ani mała, ani lekka a na pewno już nie będzie poręczna. Wciąż jestem za lustrzankami, a jak ktoś chce bezlusterkowca, to tylko z szerokim naleśnikiem lub niewielkim zoomem z ogniskowymi 18-55mm.
Już widzę jak ktoś kto kupuje taką "małpkę", będzie kręcił pierścieniem bez auto-fokusa. Przecież to kosmicznie niewygodne.
Cyt.: "Dla amatorów to poważne ograniczenie, ale z adaptera będą korzystać raczej entuzjaści, którzy powinni sobie poradzić z manualnym ogniskowaniem."
IMHO - ostrzeniem - być powinno ;)
To właściwie nie gra tutaj roli. Fachowo powinno być ogniskowanie, choć bardzo często mówi się że ostrzymy.
ze zdjęć wnioskuję, że adapter dodaje odległość między sensorem a obiektywem i sam nie ma żadnego układu optycznego. Czy nie jest tak, że taki adapter zmniejsza funkcjonalność obiektywu? Przykład: ostrość można ustawić na nieskończoność, jeżeli dodamy wspomniany dystans to takie samo ustawienie obiektywu już nie zadziała. Według mnie to poważna wada.
lord.diger
Ten dystans wyrównuje jedynie odległość w jakiej normalnie jest złącze.
Aparaty NEX nie posiadają lustra, dzięki czemu obiektyw może być bliżej matrycy. Problem o którym piszesz nie wystąpi w tym wypadku.
z ostatnich 30 dni
odsłon: 160051
odsłon: 95304
odsłon: 34517
odsłon: 28509
odsłon: 26471
odsłon: 24810
odsłon: 22676
odsłon: 21717
odsłon: 18843
odsłon: 18645
odsłon: 18186
odsłon: 17255
odsłon: 15868
odsłon: 15640
odsłon: 15464
odsłon: 14932
odsłon: 14533
odsłon: 14337
odsłon: 13486
odsłon: 13450
odsłon: 13086
odsłon: 12403
odsłon: 11719