| 2010-06-05
Zatrudnieni w piekielnej fabryce Foxconna czują, że życie traci sens i są traktowani jak maszyny. Prezes korporacji Terry Gou nie rozumie dlaczego pracownicy popełniają samobójstwa. Jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie, wiedzie wystawny styl życia, a niedawno poślubił dużo młodszą kochankę.
![]() |
| Pracownicy w zakładzie Foxconn Apple pracują 72 godziny tygodniowo, nie mogą rozmawiać ze współpracownikami i każdego dnia są narażeni na toksyczne substancje chemiczne i szkodliwy hałas. (Fot: Southern Weekly) |
Ah Wei po 12-godzinnej zmianie w fabryce Foxconn Apple jest bardzo zmęczony. Rozumie aż za dobrze nastroje ludzi, którzy pracowali w tej korporacji i popełnili samobójstwo. Pomimo 30-procentowej podwyżki jego zarobek miesięczny wynosi 172 dol. i zdecydowanie nie stać go na choćby jednego iPhone'a, których sam tworzy setki każdego dnia. Ciągle nie zarabia zbyt dużo, aby utrzymać rodzinę. Jednocześnie obawia się, że jeśli rzuci tę pracę, nie będzie w stanie znaleźć innej i zostanie bezrobotnym.
- Życie nie ma sensu. Każdego dnia powtarzam to samo, co robiłem wczoraj. Ciągle na nas krzyczą. Tutaj jest bardzo ciężko - mówi Wei. Foxconn produkuje sprzęt dla praktycznie wszystkich liczących się producentów. Wśród nich jest Sony, Nintendo, Microsoft, Nokia, HP i Dell. Jednym z największym partnerów jest jednak Apple i Foxconn produkuje dla tej firmy większość iPadów, iPhone'ów i odtwarzaczy iPod.
Ze względu na zwiększone zapotrzebowanie na iPody i iPhone'y, Foxconn jeszcze bardziej ograniczył wolność pracowników. Zmusił ich do tego, by pracowali dłużej, nierzadko bez wynagrodzenia za nadgodziny. Podobno warunki w zakładzie Apple'a są znacznie gorsze niż innych zakładach, używanych przez Della czy HP.
Jak wygląda dniówka w fabryce Foxconna? Pracownicy nie mogą ze sobą rozmawiać, a co 2 godziny przysługują im 10-minutowe przerwy - nawet jeśli są chorzy. Hałas w fabryce jest tak ogromny, że wiele osób ma problemy ze słuchem. Niektórzy noszą zatyczki do uszu, ale często nawet to nie zdaje egzaminu. Wielu pracowników złożyło wniosek o przeniesienie z zakładu Apple do innego obiektu Foxconna, ale wnioski zostały odrzucone. Ah Wei próbował trzykrotnie prosić o przeniesienie, lecz nie miał szczęścia.
![]() |
| Prezes Terry Gou mówi, że nie może zrozumieć, dlaczego jego pracownicy popełniają samobójstwa. Gou jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie, ma wystawny styl życia, niedawno poślubił dużo młodsza kochankę. (Fot: Baidu) |
Placówka w Shenzhen z zewnątrz wygląda na bardzo przyjemne miejsce pracy. Palmy otaczają fabryki, w których pracuje 420 000 ludzi. W pobliżu znajduje się szpital, sporo restauracji, a nawet basen. Wystarczy jednak spojrzeć na pracowników i od razu można poczuć prawdziwą atmosferę tego miejsca.
Ludzie są także zmuszani do noszenia odpowiednich mundurów. Mężczyźni przez cały czas noszą niebieskie, kobiety czerwone, a pracownicy ochrony - białe. Liu Bin z fabryki skarży się, że firma oczekuje od swoich pracowników, że będą pracować przynajmniej po 12 godzin dziennie, co daje łącznie minimum 72 godziny (soboty są pracujące). Co więcej, pracownicy są narażeni na toksyczne rozpuszczalniki i pary. Co najmniej jedna osoba zmarła w tym roku z wycieńczenia.
- Trudno się zaprzyjaźnić, bo nie wolno nam rozmawiać z kolegami z pracy. Większość z nas ma słabe wykształcenie i nie ma umiejętności, aby zdobyć inną pracę. Nie czuję, że jestem w stanie coś osiągnąć i stałem się maszyną - mówi Liu.
Terry Gou, prezes Foxconn, jest zaskoczony samobójstwami na terenie placówki (w tym roku już 13 osób odebrało sobie życie). Podobno wiedzie bardzo luksusowe życie, a niedawno poślubił bardzo młodą kobietę. Gou jest największym akcjonariuszem korporacji i dzięki temu jednym z najbogatszych ludzi na świecie.
Firma Apple, której sprzedaż jest bardzo uzależniona od Foxconna, na razie nie rezygnuje ze swojego partnera.
Źródło: Dailytech.com
| TOP-10: Zasilacze do PC | Sztuczki i porady do Windows 7 na lepszą pracę | Programy dla pasjonatów fotografii cyfrowej |
![]() |
![]() |
![]() |
Nigdy nic nie kupię od Foxconna bo bedzie mi to przypominało tych ludzi...
Nie dla produktow apple, dla della, hp, sony... i pewnie jeszcze wielu wielu firm o ktorych nie masz nawet pojecia :)
Tak sie niestety nie da...
ps... nie kupujac (zakladajac ze caly swiat naraz by sie zmowil) skazalbys tych wszystkich ludzi na smierc... wiec taki bunt g... daje :)
nie ważne jakiej marki kupisz sprzęt bo i tak wyjdzie na jaw że jest z Chin albo podzespoły są z Chin a takich firm jak Foxconn jest w Chinach i na świecie full, ale powtarzam że nikt nie zmusza nikogo żeby pracować w takiej fabryce, jakby nie mieli chętnych to by tam ludzie nie pracowali za te grosze i na takich warunkach jakie dyktuje im Foxconn
O ile zgodze sie co do faktu, ze wiekszosc produktow (lub podzespolow) produkowanych jest gdzies w Azji oraz ze pracownicy wszystkich tamtejszych fabryk pracuja w podobnych, jesli nie gorszych warunkach, o tyle stwierdzenie, ze nikt ich nie zmusza do pracy, jest dosyc kuriozalne. Trzeba byc swiadomym sytuacji jaka panuje w wiekszosci z tych krajow. Masz do wyboru prace "za grosze" albo umierac z glodu. Wybor wydaje sie oczywisty.
To, ze ludzie pracuja w takich, a nie innych, warunkach nie dotyczy tylko fabryk Foxconn-u, i wcale nie jest spowodowane tym, ze ich wlasciciele chca zniszczyc pracujacych tam ludzi. Warunki pracy i zycia w kraju, jak rowniez minimalne stawki plac oraz egzekwowanie praw pracownikow nalezy do panstwa i odpowiednich instytucji.
Zastanawia mnie tylko w jakim celu zostala rozpetana ta medialna burza. Wyglada to, jakby ktos celowo chcial zaszkodzic opisywanej firmie, a napewno nie jest to akt wspolczucia, ktory ma zwrocic uwage opinii publicznej na warunki pracy tamtejszych pracownikow.
W ponad polowie plyt na lga1165 lga775 masz podstawke wyprodukowana przez foxconna. Nawet nie masz pojecia jak duzo rzeczy foxconn produkuje i gdzie sa umieszczone.
Na poprawe zycia tym pracownikom jest jedna metoda.
Wszyscy ludzie (przedewszystkim ameryka) powinni sie wstrzymac od kupna i-cosiow dopoki apple nie zmieni fabryki.
wiesz, nie bardzo to jest metoda, jeżeli sam pracownik nie wywalczy sobie lepszych warunków to nie kupowanie sprzętu nic nie da, bo znajdzie się inna fabryka jak Foxconn która też wykorzystuje ludzi i też produkuje, to pracownik zanim idzie do pracy najpierw musi postawić pewne warunki i się dobrze dogadać albo po prostu zgodzić się na to co mu dają i siedzieć cicho, innego wyjścia nie ma
Prze*ebane! :/
Moze ktos pomysli zanim kupi kolejnego (niepotrzebnego) iPoda, czy naprawde niepotrzebnego, przynajmniej w Polsce, iPada.
W glowie sie to nie miesci! Co za ci*l z tego Gou, boze, co za sku*wysyn, on nie wie!
ja mam iPoda classic 120GB i chcę serdecznie podziękować wszystkim pracownikom Apple za jego zaprojektowanie i pracownikom Foxconn za wykonanie ;) sprzęt wymiata mimo że jest drogi jak na Polskę i tak bym go nie wymienił na żaden inny (a miałem wcześniej również dobry Sony Network Walkman, który jednak do iPoda jest jak Golf do Merola)
Zmartwię cię - podstawki 775, 1366 i 1156 Intela robi Foxconn. A to pewnie nie jedyne podzespoły, które produkują dla innych firm.
Nic dziwnego, że gość ma miliony. Robotnikom "płaci" grosze no bo nie wypada nic nie dać, a sam zgarnia fortunę. Przez takie zachłanne kreatury (i do tego brzydkie jak noc) świat wygląda jak wygląda. Gość se pupe dolarami podciera a inni nie mają co do gara wrzucić.
Kapitalizm kolego, kapitalizm. Był jeszcze komunizm ale przegrał z kapitalizmem bo ta forma lepiej ludziom pasuje. To znaczy bardziej odpowiada naszym pierwotnym instynktom. To może zmienić tylko ewolucja.
Nie kapitalizm a neoliberalizm...
Jak zwał tak zwał :)
Po prostu silny "zjada" słabszego.
Nie bardzo rozumiem. Twierdzisz, że komunizm był lepszy czy jak?
Jaką to ludzie mają słabą pamięć...
Na pewno nie miałem na myśli takiego wniosku do jakiego ty doszedłeś.
Swój komentarz starałem się napisać zwięźle i być może stąd jego wieloznaczność :)
A jak na razie pamięć mam dobrą :)
"Prawo silniejszego panuje w naszym mieście. Na mojej twarzy znać nieprzespane noce, dawaj łobuzie moje pieniądze..."
172$??
Przecież to jest czysty wyzysk. Jakby to była jakaś mała firma to zaraz by się ktoś tym zajął, ale molocha nikt nie ruszy... :/
Jak dla mnie to powinni kazdemu pracownikowi dawac sprzet, nie odrazu, ale powiedzmy taki iphone po pol rocznej/pol rocznej pracy, i tak by na tym nie stracili.
420 tysięcy pracowników?
13 samobójstw?
Aha.
Rocznie umiera na skutek samobójstw milion ludzi (za Wikipedią).
Na Ziemi jest 6 miliardów ludzi.
To daje średnią jednego promila rocznie (jedna tysięczną populacji).
Czyli, aby w fabryce Foxconna wyrobić roczny plan samobójstw, musi zginąć jeszcze 407 pracowników do końca roku.
Czy tylko mnie wydaje się to absurdem?
Zdaje, się że agencje prasowe zapomniały o skali całości, skupiając się na medialnym szumie wokół Foxconna.
Widocznie konkurencja wzięła się za czarny PR.
Nie chodzi wyłącznie o samobójstwa i statystykę, ale o warunki, jakie panują w tych zakładach. Nikt nie chciałby pracować tak, jak ci ludzie.
Jeden milion na sześc miliardów to dwa razy mniej, niż 13 na 420K. Radzę porzucić PR i oswoić się z matematyką - dwa błędy w dwóch działaniach to jednak sporo.
No racja - w takim razie wychodzi 60 pracowników.
Minęło już pół roku, a oni nie mają nawet jednej czwartej ze średniej.
Tak czy siak - robienie z igły widły a z czytelników totalnych kretynów.
Większość komentarzy w takim a nie innym tonie, jakie tu widzę pasowałoby do forum Onetu czy innego Pudelka - a szkoda, bo uważałem zawsze że znajomość nowoczesnych technologii idzie w parze ze zdrowym rozsądkiem.
Bo uważanie, że w mówienie w jakich warunkach ci ludzie pracują to robienie z igły wideł to zdrowy rozsądek, tak ?
Aby przytaczać statystyki też trzeba wykazać zdrowy rozsądek.
Bo to że u mnie w firmie piją wszyscy nie oznacza, że w firmie mojej i mojego sąsiada pije co druga osoba.
A jeszcze lepiej jak wszyscy u mnie się po pijaku zabiją to nic specjalnego, bo biorąc pod uwagę całe miasto odsetek takich zdarzeń jest najniższy w kraju i żaden czarny PR w stosunku do mnie nie ma szansy bytu.
są
mikro kłamstwa
małe kłamstwa
kłamstwa
duże kłamstwa
wielkie kłamstwa
i statystyki ...
chodzi o to, że tym samobójstwom można było by zapobiec dając np. minimalną podwyżkę, ten głąb co ehh nie umie myśleć podcierał by się wtedy nie 1000 $ tylko 900 $ za każdym razem a ludzie mieli by wizje poprawy.
Po za tym Ci ludzie co tam popełnili samobójstwa to w większości wyniszczeni psychicznie twardziele życiowi. A nie jakieś ludki co popełniły(też mi ich żal ale nie można porównywać) samobójstwo bo filmik na którym laska mówi że jest słaby w łóżku wyciekł do YT.
Wyobraź sobie sytuację w której Ty:
zapierd**asz 12 godzin na dobę
6 dni w tygodniu
do tego nie możesz się odzywać do ziomków z pracy,
nie przysługuje Ci zwolnienie lekarskie,
nie mówiąc już o urlopie.
I to wszystko za monstrualną kupę kasy- niecałe 6 stówek.
Podoba Ci się takie warunki pracy?
Poza tym za dużo statystyki, która, na dobrą sprawę, jest g*wno warta... No chyba że według Ciebie problem pojawi się dopiero po wyrobieniu rocznego planu samobójstw, bo dopóki nie zginie 420 pracowników to tylko czarny PR?
Kolego - za kogo ty mnie masz?
Za jakiegoś niedoje***nego geeka z wielkiego miasta?
Bo widzisz - pracowałem kiedyś w takiej manufakturce robiącej podzespoły dla Panasonica w Czechach.
Piętrowy budynek, w którym piętro i pół parteru to hotel robotniczy, zaś druga połowa - fabryczka.
Budzisz się rano - idziesz na koniec korytarza lutować przez dwanaście godzin przełączniki i inne elektroniczne elementy mając jedną półgodzinną przerwę. Potem wracasz do pokoju i chwile potem włazi mistrz grzecznie nalegając byś wieczorem poszedł na nockę, bo w końcu i tak nie masz nic lepszego do roboty. I to wszystko za 50 koron na godzinę. Oczywiście do swojego pokoju, który ma jakieś 10 metrów kwadratowych a który dzielisz z czterema kolegami z których każdy jeden topi stres w butelce, nie możesz zaprosić nikogo spoza manufakturki, bo przecież na teren zakładu obcym wstęp wzbroniony. Super, co?
Może dla kogoś, kto całe życie przepracował przy biurku popijając kawę podczas odświeżania Naszej-klasy, warunki pracy w Foxconnie wydadzą się nieludzkie - ale nie mnie.
Naprawdę - ktoś sieje zamęt i ja się pytam dla kogo jest to korzystne?
Współczuję im z całego serca.
Myślę jednak, że jest jakaś szansa, że znaleźli by pracę po zwolnieniu z Foxconna...
Kto tam zmusza pracowników do pracy? jak w pracy szefostwo zaczyna za dużo (za dużo, bo jak raz na jakiś czas to norma) krzyczeć to należy podziękować i do widzenia, czasem lepiej być wolnym strzelcem niż stracić zdrowie i pogodę ducha :) Szkoda tych ludzi bo naprawdę słabo im się płaci, ale w Polsce też zarobki są marne. Jak na tyle tysięcy ludzi kilka samobójstw to naprawdę niewiele. Dla firm jak Apple czy HP to nie ma znaczenia bo oni są w sumie tylko odbiorcami towaru i liczy się jak najniższy koszt produkcji, ludźmi zajmuje się Foxconn.
Takich oszołomów jak Ty powinno się publicznie wieszać, to może na świecie byłoby nieco lepiej.
jakich oszołomów? jak mnie w pracy zaczęli wkurw*** to rzuciłem i niech se idioty innego szukają więc o co Ci chodzi? a to że ludzie popełniają samobójstwa to zazwyczaj wina wielu niepowodzeń w życiu a nie samej pracy, znam człowieka pracującego w ochronie który cały dzień jak to ochrona nic nie robił i tylko siedział albo stał i na przepracowanie nie mógł narzekać a jednak sobie strzelił w głowę na służbie choć to było już wiele lat temu, więc może sam idź się powieś a nie chcesz mnie wieszać bo ja całkiem dobrze się czuję psychicznie i nie mam myśli suicide hehe :)))
No tak mamusia da papu po co masz pracować... Nie ma rodziny nie ma odpowiedzialności ot zarozumiały gnojek który wie lepiej... Jak byś odpowiadał za utrzymanie chociaż jednej osoby to być nie pier..olił takich farmazonów.
powiem tak: sprawdź najpierw czy dasz radę tą osobę utrzymać a dopiero później bierz na utrzymanie, ci co robią odwrotnie mądrze nie postępują ponieważ z tego wychodzą później sieroty i problem dla państwa i dla budżetu za który my wszyscy płacimy w podatkach
a wyzywanie od zarozumiałych gnojków też jeszcze głupsze i nieodpowiedzialne niż ten Twój komentarz
dodam tylko że skoro tak lubisz kurczowo się trzymać jednej pracy to Twój wybór, ja mam inne zdanie, wielu znajomych ludzi zmienia dziś pracę co kilka miesięcy póki nie znajdzie tej odpowiedniej dla siebie, więc nie bardzo rozumiem Twoje oburzenie, a nie utrzymuje mnie mamusia tylko moja praca i moje pieniądze przyjacielu
Chyba jeszcze matce za mleko nie oddałeś bo pieprzysz jak zarozumiały szczyl. Gdyby była inna praca to ludzie by się nie katowali, a że mamy czasy wyzysku i braku pracy to nigdzie indziej nie pójdzie, bo nie ma gdzie.
Pisanie o tym, że jak mi nie pasuje to zmień pracę jest lekkomyślnym ominięciem problemu, ale co się po dziecku spodziewać. Dorośniesz, to pewne rzeczy zrozumiesz.
człowieku co Ty opowiadasz? dorośniesz zrozumiesz? przypuszczam że mogę mieć więcej lat niż Ty hehe
jak nie pasuje praca to się pracę zmienia bo różni są szefowie i różnie się z nimi można dogadać, miałem w życiu kilku różnwych szefów (faceci i kobiety) i coś wiem o tym, a można i samemu założyć działalność i te same grosze zarobić co pracując u kogoś (albo i więcej)
Jak nie wiesz o czym dyskusja to się nie wciskaj i nie próbuj z kogoś robić idiotę.
W każdej chwili możesz pojechać do Chin i im powiedzieć, że jak im praca nie pasuje niech zmienią LOL.
tak nawiasem chyba nie rozumiesz że albo godzisz się na warunki pracy w takim Foxconn albo nie idziesz tam do pracy, na zmianę warunków albo przywileje raczej pracownicy nie mają co liczyć, chyba że by wszyscy 400tys luda zrobiło strajk generalny, bo przecież z gnatem do prezesa nie pójdziesz i nie powiesz dawaj kase za nadgodziny hehe więc albo sobie pracownicy sami coś wywalczą albo niech godzą się na warunki dyktowane przez Foxconn albo niech zmieniają pracę/zwalniają się, proste
Ten news to powinien byc wydany jakies 3 tygodnie temu...
Wtedy to wszystko mialo miejsce bodajże 13 osob popelnilo samobojstwo
To już wiemy jak nas okradają życząc sobie tyle za swoje produkty. Ile kosztuje wyprodukowanie tego jakże "cudownego sprzętu"? Grosze, parszywe złodzieje...
Dokładnie, teraz widać jakie kolosalne pieniądze zarabiają na krzywdzie ludzi ci, którzy nic nie robią. To jest właśnie kapitalizm.
PS. Najgorsze jest to, że wszyscy o tym wiedzą, ale nikogo to nie obchodzi i karawana jedzie dalej.
jak na chińskie warunki 172 dolary to pewnie jak u nas 4000 zł..
na spożywkę i wynajęcie mieszkania starcza spokojnie natomiast na zakup sprzętu amerykańskich czy japońskich firm projektujących (jak np. Apple czy Sony czy HP) takiego chińczyka nie stać, dlaczego? ponieważ jest to sprzęt zaprojektowany przez firmę "pierwszego świata" dla klientów "pierwszego świata" a nie dla Chińczyków czy Polaków (o czym świadczy chociażby brak porządnego polskiego iTunes, po prostu dla Apple ubogi polski czy chiński klient się nie liczy bo na takiej ilości sprzedanego sprzętu jak w PL to Apple na swoje nie wyjdzie, więc projektują to dla 250mln Amerykanów czy dla bogatych krajów Europy zachodniej czy Japonii, proste (za słowami mojego polsko-amerykańskiego kumpla -pozdro i dzięki za wyjaśnienie mi tej kwestii wiele lat temu)
To niech ta firma "pierwszego świata" zabiera produkcję do siebie i niech tak traktuje obywateli swojego kraju.
ale po co produkować drożej skoro można taniej? Ty chyba nie rozumiesz zasady działania prywatnych przedsiębiorstw, co innego projektowanie a co innego produkcja, projektuje się w 1 świecie bo tam są wykształceni ludzie którzy umieją projektować, a produkcja jest pracą czysto odtwórczą i do tego starczy niewykształcony Chińczyk, poza tym firmy też zatrudniają projektantów z biednych krajów o ile coś umieją i są tansi niż ich odpowiednicy z bogatych krajów lecz liczebnie jest ich niewielu (do tego jeszcze dochodzi sprawa wolności gospodarczej i stabilność bogatych krajów), jak Chińczycy osiągną poziom USA czy Niemiec to będą się wyżej cenić finansowo i produkcja pójdzie jeszcze gdzieś indziej jeżeli będzie jeszcze jakiś tańszy kraj
Tu hideo ma rację. Polska, to tylko pionek na arenie międzynarodowej, z którym mało kto się liczy. Smutne to, ale prawdziwe. W takich Stanach Zjednoczonych na przykład, ludzie nie mają problemów typu: niedawno miała miejsce premiera nowej karty graficznej, ale poczekam 3-4 miesiące, to stanieje o 10%. Po prostu kupują w dniu premiery, bo to dla nich 3-4 dni pracy...
jakiś czas temu siedząc na omegle poznałem chińczyka, który pracował dla foxconn. Powiedział dokładnie to samo. Zarobki są tam strasznie kiepskie. Zapierdzielał za kilka osób praktycznie nic za to nie dostając... co lepsza ceny u nich nie są w cale takie niskie ...
Ja również nie rozumiem tego całego szumu. Teraz sie nagle jeden z drugim obudził co się tam dzieje? Myśleliście że wszystkie te elektroniczne gadżety wykonuje specjalista zarabiający 10 patyków na miesiąc wracający do swojej willi mercem? Chińczycy mają do wyboru albo nieludzko tyrać i mieć tylko na jedzenie albo umrzeć z głodu. Ktoś tu pisał że mogą zmienić pracę, jasne ale zmienią conajwyżej na inną fabrykę i będą robić to samo za tyle samo.... Jak przestaniemy kupować np iphony to zredukują etaty i wywalą ludzi na bruk. Jak np amerykańska firma zmieni podwykonawce na rodzimego to cena będzie prawdopodobnie 6 krotnie wyższa a dodatkowo 490 tys ludzi straci zatrudnienie. Mówi się że niewolnictwo było kiedyś, wcale nie to jest właśnie niewolnictwo XXI wieku!!
niewolnictwo było jest i będzie mimo że się może tak nie nazywać, dlaczego? bo ludzie nie rodzą się równi umiejętnościami i nie są równi finansowo, równi jesteśmy tylko jako ludzie z prawem do życia,
gdybyśmy byli równi finansowo to prezydent kraju, prezes i robotnik fabryki zarabiałby te same pieniądze, a nawet socjaliści głoszący w ciągu wieków równość wciskają tylko papkę wyborczą dla ludu bo tak naprawdę też wiedzą że równości nigdy nie było i nie będzie (i sami zawsze traktowali swój "równy" lud jak istoty drugiej kategorii sprzedając im kulki jak np. Stalin i NKWD)
Co nie znaczy, aby innych ludzi traktować jak podludzie.
Nie znaczy to także, aby prezes zarabiał kilkadziesiąt razy więcej niż przeciętny pracownik, bo to jest zwyczajnie chore.
w zupełności się z Tobą zgadzam, no jasne że każdemu należy się szacunek i godne wynagrodzenie, ale skoro ludzie idą tam pracować to znaczy że im się to opłaca, a Ci którzy popełnili samobójstwo z powodu warunków pracy to powinni się zwolnić zanim do tego doszło, lepiej żyć bez pracy niż skoczyć z okna w pracy
Sprawa prosta, zap******ją bo innego wyjścia nie mają, a Ci co mówią, że zawsze można zmienić pracę to u mamusi jeszcze mieszkają albo mają bogatych starych.
Prawda jest taka, że jeśli masz rodzinę z dziećmi na utrzymaniu to nie ma mowy o zmianie pracy, gdyż możesz nie znaleźć innej pracy (nie wspominając już nawet o lepszej pracy finansowo czy dającej jakąś satysfakcje), liczy się tylko przetrwanie każdego miesiąca...
Aczkolwiek ludzie są po części sami za to odpowiedzialni, winni. Nie zakłada się rodziny, jeśli nie ma się jej za co utrzymać, może wtedy chińczyków tyle by nie było na tym schodzącym na psy świecie.
Niech każdy z tych pracowników da 10 centów i uzbiera się niezła sumka na wynajęcie kogoś od mokrej roboty. I po kłopocie z szefem-sadystą. A jak na jego miejsce przyjdzie taki sam jak on to drugi raz zbiórka i gwarantuję, że trzeci szef będzie jak baranek i warunki zmienią się diametralnie. Może to nieco drastyczne ale by podziałało.
hideo "jak nie pasuje praca to się pracę zmienia bo różni są szefowie i różnie się z nimi można dogadać"
Prawda ale w Polsce...
Sorry stary ale nie kumasz jak TAM jest. Tam każda robota fizyczna tak wygląda. To tak jakbyś w feudalnej Polsce powiedział do chłopa, słuchaj jak pan cię wyzyskuje to idź do innego on na pewno będzie lepszy... Akurat... Ci ludzie nie mają alternatywy a ich kraj to w większej części obóz pracy.
Niestety życie to totolotek jeden zostanie prezesem fabryki a inny robotnikiem chodź obaj przyszli na świat w tym samym szpitalu...
Nota bene, mój były szef zatrudniał na produkcji ludzi z Monaru i pracowali za rakietę fajek, mistrzostwo w Polsce to mieć fabrykę "zasilaną" więźniami - najtańsi, ale fabryka musi być oczywiście chroniona.
nie pamiętam tego dokładnie ale w ogóle pamięta ktoś jak bodajże prezes Sony skoczył czy chciał skoczyć z okna w biurowcu przez kryzys w Japonii? i co jego warunki na pewno nie były tak złe jak ludzi na produkcji w Foxconn
polecam lekturę książki "Made in Japan Akio Morita i Sony" świetnie opisane przez założyciela i wieloletniego prezesa Sony jak się powinno pracować, jak zakładać fabryki, jak dbać o zdrowie fizyczne i psychiczne pracowników (np. zmiana stanowiska pracy co 2 lata by nie nastąpiło tzw. znużenie pracą i by pracownik się mógł rozwijać), do tego stopniowe awanse - każdy na wyższym stanowisku najpierw pracował najpierw na najniższym szczeblu produkcyjnym dzięki temu zna firmę od środka, szkoda tylko że firmy stosują te zasady często tylko w Japonii (nawet w USA nie ma takich standardów pracowniczych co w Japonii o czym pisze Morita - co powoduje problemy jakościowe produktów amerykańskich w stosunku do japońskich)
tak nawiasem - założyciel firmy Panasonic, człowiek o nazwisku Matsushita nigdy nie prowadził wystawnego trybu życia, do pracy codziennie rano razem z setkami swoich pracowników jechał pociągiem :) stąd miał olbrzymie poważanie wśród pracowników, bardzo dużo zależy od mądrego szefa...
z ostatnich 30 dni
odsłon: 160214
odsłon: 95626
odsłon: 34586
odsłon: 28572
odsłon: 26534
odsłon: 24857
odsłon: 22808
odsłon: 21852
odsłon: 19169
odsłon: 18985
odsłon: 18847
odsłon: 18235
odsłon: 17294
odsłon: 15658
odsłon: 15498
odsłon: 14984
odsłon: 14580
odsłon: 14432
odsłon: 13590
odsłon: 13559
odsłon: 13468
odsłon: 12436
odsłon: 11777