Laptopy

Apple ogranicza samodzielne naprawy iMac Pro i MacBook Pro [AKT. producent potwierdził informacje]

opublikowano przez Paweł Maziarz w dniu 2018-11-14

W sieci pojawiły się doniesienia o sztucznym blokowaniu napraw. W praktyce sytuacja może wyglądać odmiennie, bo niezależna naprawa serwisu iFixit przeszła bez większych problemów.

Komputery Apple nigdy nie należały do ulubionych sprzętów serwisantów. Teraz sytuacja może pogorszyć się jeszcze bardziej, bo producent sztucznie ograniczył możliwość naprawy nowszych komputerów i laptopów… a przynajmniej na to wskazują pierwsze doniesienia.

Serwis MacRumors dotarł do tajnego dokumentu firmy Apple, który ujawnia szczegóły na temat naprawy urządzeń wyposażonych w koprocesor T2 – obecnie znajduje się on w komputerach iMac Pro i laptopach MacBook Pro (2018). Producent wprowadził tutaj blokadę oprogramowania, które uniemożliwia samodzielną naprawę sprzętu.

Blokada jest aktywowana przy wymianie wyświetlacza, płyty głównej, klawiatury, touchpada lub panelu Touch ID, a w przypadku komputerów - płyty głównej lub pamięci flash. Przy wymianie wyszczególnionych elementów konieczne jest uruchomienie aplikacji diagnostycznej AST2 (Apple Service Toolkit 2), do której dostęp mają tylko autoryzowane serwisy producenta (i nie pomoże tutaj nawet skopiowanie softu, bo program łączy się z serwerami producenta przy użyciu unikalnego loginu).

Apple T2

Bez uruchomienia AST2 naprawiony sprzęt jest bezużyteczny… a przynajmniej na to wskazuje dokument producenta. W praktyce sprawa może wyglądać inaczej. Niedawno serwis iFixit podjął się naprawy nowego MacBooka Pro - redaktorzy wymienili ekran i płytę główną, ale nie korzystali z aplikacji Apple Service Toolkit 2. Co ciekawe, sprzęt zadziałał normalnie. Czyżby sztuczne ograniczenie napraw było fikcją? A może laptop będzie działał tylko przez jakiś czas? Trudno nam w tej chwili odpowiedzieć na te pytania.

Aktualizacja 14.11.2018 12:20

Firma Apple potwierdziła, że układ T2 w laptopach MacBook Pro i MacBook Air oraz komputerach iMac Pro i Mac mini kontroluje wymianę wybranych podzespołów i odblokowuje możliwość uruchomienia systemu tylko w przypadku autoryzowanych napraw.

Skąd decyzja o zablokowaniu nieautoryzowanych napraw? Tego producent już nie skomentował, ale najprawdopodobniej chodzi o kontrolę rynku dla autoryzowanych serwisów.

Źródło: MacRumors, iFixit, The Verge

marketplace

Komentarze

13
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Mam nadzieję, że UE zajmnie się problemem jednorazowego sprzętu i dostępności części zamiennych, których sumaryczna ceny nie może przekraczać ceny nowej zabawki. Jak narazie mamy coraz większą produkcję złomu elektronicznego i kryminalne marnowanie zasobów. Na dodatek w telefonie można najwyżej wymienić ekran za 50% ceny nowego. W laptopach podobnie. Bezsensowna pogoń za niepotrzebnym zmniejszaniem gabarytów kosztem lutowania nawet SSD i RAM do płyty. Patologia umysłowa.
  • avatar
    urządzenie się zablokuje przy następnej aktualizacji systemu :)
  • avatar
    Czy od teraz kazdy panski artykul bedzie sie konczyl - "czy aby na pewno?" ?
  • avatar
    Szanowny Panie redaktorze

    Jakkolwiek możliwość naprawy wielu urządzeń elektronicznych w dzisiejszych czasach jest dyskusyjna i może być widziana jako jako wrogi ruch przeciwko konsumentom i słusznie - to chciałem też zauważyć, że czip T2 tworzy bezpieczną enklawę w komputerach Apple wyposażonych w niego. Stąd możliwy problem instalacji części zamiennych - warto o tym napisać parę słów. Podobny problem był z wymianą ekranu w nowych iPhonach z procesorem Bionicle, który również zawiera enklawę bezpieczeństwa.

    Z poważaniem

    Zaloguj się
    -8
  • avatar
    Ja swoje urządzenia Apple od lat serwisuje w MacHelp, najlepszy serwis w Kato.
    Zaloguj się
  • avatar
    Specjalnie wkładają słaby i niedoszacowany podzespół w newralgiczny punkt komputera i liczą na to że zepsuje się w określonym czasie. A ludzie płacą. Eldorado. Sprzedawanie tego samego co w pc po 4 x większej cenie a w nagrodę dostaje się obudowę o super wyglądzie, przegrzewające się procki i klon bsd z trybem okienkowym ( którego można odpalić na każdym kompie o podobnych parametrach z maciem wielbią to rosjanie i ich hackintoshe ). Może chodzi o to że ktoś się pokaże z tym sprzętem na salonach to od razu ktoś pomyśli - paczta ale bogacz klękać przed panem. Mentalna prowincja.
  • avatar
    Dlatego warto kupić oryginalny osx, zainstalować na pc, taniej, lepiej, szybciej itd.
  • avatar
    To w ogóle zgodne z prawem, jeśli sprzęt jest po gwarancji? wcale nie ma wymogu prawnego ani producent nie może nam nakazać serwisowania w autoryzowanym serwisie.
  • avatar
    Hajs sie musi zgadzac. Mam wrazenie ze firma Apple i Ryanair zarzadzaja te same osoby