Pierwsze wrażenia z gry Assassin's Creed 3

z dnia 2012-11-03
Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
46 komentarzy Dyskutuj z nami

Wreszcie się doczekaliśmy!

Assassin's Creed 3 gra

Po, nie ma co się oszukiwać, dość słabym Revelations seria Assassin's Creed ponownie nabiera wiatru w żagle. Co prawda kolejna część opowieści o odwiecznej wojnie pomiędzy zakonem assasynów, a templariuszami przełomem nie jest, ale stanowi za to znakomite zwieńczenie historii Desmonda Milesa oferując sporą dawkę dojrzałej rozrywki.

Przyznam szczerze, że przez pierwsze kilkadziesiąt minut zabawy miałem spore wątpliwości co do tego, czy twórcom udało podnieść się z kolan po mocno rozczarowującym Revelations. Niezapowiedziany (choć trzeba przyznać - niezwykle charyzmatyczny) dodatkowy bohater, istotne zmiany w systemie walki, początkowe problemy ze sterowaniem, ubogość architektoniczna Nowego Kontynentu, nieco psujące klimat animusowe oznaczenia miejsc "akcji" i ogólny brak jakiegoś mocnego zrywu spowodowały, że pierwszy kontakt z Assassin's Creed 3 raczej trudno nazwać oczarowaniem. Warto jednak dać tej grze szansę, bo jak mówi mądre przysłowie"Im dalej w las tym więcej drzew".

Nowa gra powoli odsłania to, co w niej najlepsze. Nie mam tu na myśli jedynie znakomicie poprowadzonej i bardzo dojrzałej (przynajmniej jak na tę serię) fabuły. "Trójka" to przede wszystkim przeogromny, żyjący świat z niesamowitą ilością barwnych postaci, ciekawych zadań i wielu dodatkowych atrakcji. Polowania na zwierzynę, bitwy morskie, zarządzanie własną posiadłością czy rzemiosło, to niewielki wycinek tego, co możemy tutaj robić. Oczywiście te elementy nie są istotą rozgrywki, ale miło, że zadbano o taką różnorodność.

Jak już wcześniej wspomniałem, sporą metamorfozę przeszedł również system walki. O dziwo, mimo początkowego narzekania zastosowane w nim zmiany okazały się całkiem niezłe. Nowa mechanika blokowania i kontrowania ciosów ujawnia swój potencjał w zetknięciu z dużo bardziej rozgarniętymi przeciwnikami, którzy nie stronią od jednoczesnych, skoordynowanych ataków. Trzeba się jednak do tego wszystkiego przyzwyczaić. Podobnie zresztą jak do automatycznego przywierania plecami do narożników budynków, ukrywania się w wysokiej trawie, korzystania z nowych rodzajów broni czy przemodelowanego interfejsu. To ostatnie jest szczególnie trudne.

Ważne jednak, że gra wciąga. Po przebrnięciu przez pierwsze, nieco ślamazarnie rozkręcające się misje, kiedy historia zaczyna się gmatwać, a wraz z nią gęstnieje atmosfera rozgrywka, z każdą minutą staje się coraz ciekawsza. Tym razem Ubisoft naprawdę się postarał, choć do ideału sporo jednak brakuje.

Ten artykuł pochodzi ze strony benchmark.pl

Po pierwsze - niedoróbki i błędy techniczne. Częstotliwość ich występowania mocno psuje zabawę. Przez kilkanaście godzin gry doświadczyłem już zawieszających się postaci, pojawiających się nagle obiektów, problemów z niezaliczaniem zadań, precyzją kontroli bohatera czy niewłaściwą detekcją kolizji. Trochę to dziwne, że przy tak szumnie zapowiadanym tytule nie zadbano o bardziej skrupulatne testy przed premierą gry.

Druga sprawa - mało biegania po dachach. Drewniane domy pierwszych osadników nie są ani tak monumentalne jak w poprzednich częściach gry, ani w jakiś szczególny sposób skomplikowane. Ot prostokątne bryły między bardzo szerokimi ulicami. Ciężko tu więc mówić o widowiskowym parkourze. Owszem, da się wspinać po dachach, masztach, a nawet drzewach, ale takich momentów, które tego naprawdę wymagają, nie ma za wiele.

Assassin's Creed 3

Na koniec cierpka wisienka na całkiem niezłym torcie - schematyczność. Niestety, pomimo całej złożoności i ogromnego świata nowy Assassin's Creed cierpi na podobne przypadłości co jego poprzednik. Powtarzalność skrywa się tu jednak pod maską zmienionego stylu rozgrywki.

O dziwo, pomimo tylu narzekań wcale nie uważam Assassin's Creed 3 za słabą grę. Wręcz przeciwnie, to tytuł z wyżej półki. Za jego sprawą stworzone przez Ubisoft uniwersum zyskało nowego blasku. Z pewnością docenią to fani tejże serii. Jeśli jednak spodziewaliście się rewolucji, to tutaj jej niestety nie znajdziecie.

  Podsumowanie
 

Co mi się podobało:
zaskakujące "otwarcie" fabularne
naprawdę niezła i znacznie głębsza niż zazwyczaj historia
ogromny, otwarty świat
znakomita animacja postaci
spora ilość zadań, gier i innych atrakcji
bardzo widowiskowy system walki
świetne bitwy morskie
wciągający tryb wieloosobowy, w tym specjalny tryb Watahy

 

Co mi się nie podobało:
słabo opisane zmiany w systemie walki
nieciekawe architektonicznie miasta
udziwniony i mało intuicyjny interfejs wyboru broni
szybko nudzące się polowania
miejscami mało rozgarnięte AI
liczne błędy techniczne

Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 130 zł (PC) 200 zł (konsole)

Źródło: inf. własna

Strefa Windows 8

marketplace

Komentarze

46
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Wyglada paskudnie na przestarzalych konsolach, czekamy na wersje PC jeszcze pare dni.
    Wielu oczekiwalo rewolucji, a tu dalej to samo. I w zasadzie nie mozna mowic ze to "trójka" bo to juz piąta część.
    Zaloguj się
    16
  • avatar
    Ja kupiłe edycje Join or die i powiem tak że się zawiodłem
    po 1 sterowanie przez 3h grania nie ogarniałem go
    po 2 lagi (na ps3 jak jest od chuja ludzi)
    po 3 błędy (jak chciałem zabić jako desmond strażnika z powietrza to wyjebało mnie w kosmos dosłownie i po chwili spadł na ziemie i desynchronizacja !!!!!!!!)
    po 4 błędy typu OCEN zamiast OCEAN i parę innych (polacy którzy tłumaczą gry to analfabeci bo z każdą grą od ubisoft są takie błędy)
    po 5 brak części tekstur (dosłownie gościu coś mówi a ja nie wiem co , bo za szybką gadają)

    alety :
    -fabułą jest fajna (zwłaszcza pochodzenie connor'a).
    -Otwarty świat (dojebali równo z wielkością dosłownie)
    -bitwy morskie (Świetnie zorganizowane i ciekawe)
    -Wykańczanie wrogów (zwłaszcza używanie liny która nieraz uratowała mi tyłek)
    -Misje z desmondem (ogólnie ciekawe zwłaszcza z PE)

    Powiem tak grę doceni tylko fan serii bo żeby docenić ją to trzeba przejść całą serie lub rozpaczać ją przynajmniej od 2
    Zaloguj się
  • avatar
    Przede wszystkim polskie napisy - tłumaczy tej gry powinno się wywalić z roboty. Popełniłem błąd, bo nie chciało mi się czekać na wersję z Amazona i kupiłem w Polsce.

    Jakość jest fatalna - tłumaczone nazwiska z Mills na Młyny, błędnie zrozumiane teksty z gry. Przypomina się "słynny" Heroes of Might and Magic 2 i "ryj farm" albo "dzielny mumń i czarusia". Błędy stylistyczne i ortograficzne.

    Nigdy więcej gry w polskiej wersji językowej. Bojkotuję wydawców, którzy nie pozwalają włączyć oryginalnych napisów.
    Zaloguj się
  • avatar
    Zgadzam się. Jakiś analfabeta tłumaczył to na polski. Są literówki, które zdołała by poprawić autokorekta z worda.
    Błędów pełno... :/
    Zaloguj się
  • avatar
    I jeszcze jedno... chętnie pograłbym w jakąś fajną zręcznościówkę morską opartą na sterowaniu okrętem w AoC. Tak fajnych misji morskich dawno nie widziałem, od czasów Pirate of Burning Sea, czy innych Sea Dogs :)

    A walka w czasie sztormu z dwiema brytyjskimi fregatami i czterema szkunerami, omijanie gigantycznych fal i manewrowanie, by salwy nie trafiły w grzywacze jest całkowicie mniam :)

  • avatar
    AC 3 to obecnie jedyna gra tego typu. Niema nic pozatym tytułem do grania. Fakt jest taki , że każdy AC jest na raz i niechce się grać w niego drugi raz. Gra wymiata swoim światem i systemem rozgrywki o historii nie wspominam:)
  • avatar
    Co takiego złego było w Revelations? Mnie się bardzo podobała ta część, pomimo że nie przepadam za jedynką i dwójką (jedynka jest kiepska, a w dwójkę pograłem z 20 minut, więc w sumie nie mogę ocenić).
    Zaloguj się
  • avatar
    Myślicie że mi pójdzie na średnich ?

    Procesor Intel Core i3-2120 3,3GHz
    6GB RAM
    Karta Graficzna GeForce GTX 550Ti
    Zaloguj się
  • avatar
    Jak tak patrze to tesknie za MIRRORS EDGE ;) szkoda ze zaprzestali produkcji drugiej części ;))
  • avatar
    Benchmark jak zwykle na czasie...
  • avatar
    o ale jaja dzieci mnie zminusowały żenada...
  • avatar
    W pierwszym zdaniu w artykule jest błąd. Zdaje się że powinno być "Bo" ,a nie "Po".
    Zaloguj się
    -5
  • avatar
    Wolę przejść 10 raz wiedźmina niż grać w Assasina :P
  • avatar
    Nie trolu co ty pleciesz gram na ps3 i całkiem im to ładnie wyszło,zresztą nie marudź grafika nie najważniejsza,jak dla mnie to najlepsza część serii
    Zaloguj się
    -13
  • avatar
    Jeśli chodzi o mnie to:
    AC: nadal czuję sentyment do tytułu ze względu na miasta, które nie były tak ponure , Damaszek bardzo mi się podobał. Liniowość? Każda gra w jakiś sposób jest liniowa. to zależy czy chcemy pograć w jakąś grę, czy zwiedzać i przeżyć 'przygodę'.
    AC2: rewelacja w każdym calu, oprócz poszukiwań a'la Tomb Rider z strasznie gównianą kamerą.
    AC Brotherhood: Był strasznie nudny dla mnie, zbyt dużo latania po katakumbach itd. (Oczywiście nadal nawiązuję do tragicznego ustawienia kamery)
    Wieże Borgiów z czasem zaczęły męczyć.
    AC Revelations: Połączenie dwójki i Brotherhooda, miejscami super, a innymi razy wręcz wkurzająca rozgrywka.
    AC3: Uważam, iż jest godnym następcą dwójki, która była bardzooo długa, a teraz to dwa razy więcej czasu trzeba będzie poświęcić na przejście. Finiszery rewelacyjne a szczerze mówiąc wolałbym je oglądać w stylu Batman: Arkham... i jeszcze więcej slow-mo. Inwestycje i szkolenia były idealnie rozwiązane w AC2 bądź Brotherhood nie trzeba było się głowić nad wykonaniem zadania czy produkcją tak to jest teraz.
    Jeśli chodzi o bugi to wystarczy czekać na patche. A co jeszcze wkurza to brak koni podczas podróży przez las.
    Jeśli ktoś jest fanem lub podoba mu się taki typ rozgrywki to gorąco polecam, natomiast dla innych osób, cóż.. można poczekać do czasu jak gra będzie za 80zł.
  • avatar
    Dla jednych liczy się magia i elfice a dla drugich ładne odwzorowanie rzeczywistości.
    Zaloguj się
  • avatar
    Preorder złożony w zeszły tygodniu. Już nie mogę się doczekać. :-)
  • avatar
    Na PC bez trainera w ogóle nie zagracie, a jeśli nawet to będziecie ginąć QTE niedopracowane i zbyt skomplikowane, dopiero po włączeniu GOD Mode w trainerze daje jakoś radę, nie czituje zwykle, ale tym razem nie mam żadnego wyboru. Nie rozumiem po co zrobili tez beznadziejne quick time eventy