Auto Google - potrącony pieszy przyklei się do jego maski

z dnia 2016-05-19
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
34 komentarze Dyskutuj z nami

Tak przynajmniej zakłada najnowszy patent uzyskany przez Google. Jakie są plusy i minusy takiego systemu bezpieczeństwa?

Choć samokierujące się auto Google na razie wypada w testach naprawdę nieźle, jeżeli projekt faktycznie stanie się rzeczywistością, kolizje (a być może i wypadki), także z udziałem ludzi będą chyba nieuniknione. To coś, na co nie da się zaradzić nawet wtedy, gdy wyposaży się samochód w najlepsze rozwiązania. To, co można jednak zrobić, to minimalizacja szkód i obrażeń. Amerykański gigant ma na to swój, opatentowany dopiero co pomysł. A kluczem ma być… klej.

Opracowana przez Google technologia na pewno jest nietypowa, a i może wydawać się nieco dziwaczna. Dajmy się jednak Amerykanom obronić. Jaki więc jest plan? 

Patent opisuje rozwiązanie polegające na „dodaniu warstwy kleju w przedniej części pojazdu”, do którego przyklei się pieszy w przypadku zderzenia. Dzięki temu w momencie nagłego hamowania poszkodowany pozostanie z pojazdem, a nie zostanie przez niego wyrzucony do przodu, a to właśnie to często skutkuje ogromnymi obrażeniami.

Google Car klej maska

Pomyśleliście: „ale do warstwy kleju na masce będą się też przyklejać zabrudzenia i muchy”? Na szczęście firma Google także. Proponowanym przez nią rozwiązaniem jest zewnętrzna „skorupka jajka”, która rozpadałaby się w momencie zderzenia i odsłania warstwę przylepną. 

Rozwiązanie idealne? Niekoniecznie. Profesor Bryant Walker Smith ze Stanford School of Law zauważa, że takie „przyklejenie” pieszego może też prowadzić do niebezpiecznych zdarzeń. Przykład: niefortunnie „przyklejony” pieszy zasłania widok kierowcy, który akurat samodzielnie prowadzi pojazd. 

Ten artykuł pochodzi ze strony benchmark.pl

Niemniej pomysł Google zdecydowanie warto rozważyć i (być może w jakiś sposób) udoskonalić. Podobnie zresztą jak inne koncepcje. Volvo, na przykład, myśli o wprowadzeniu zewnętrznych poduszek powietrznych, a Jaguar rozwija system podnoszenia maski.

Źródło: The Verge. Foto: USPTO

marketplace

Komentarze

34
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    teraz jak zobaczę na przejściu fajną laskę to po prostu potrącę i w garażu ją sobie odkleję :P
    Zaloguj się
    12
  • avatar
    Nie zawsze po potrąceniu pieszego auto się zatrzyma od razu, co jeśli przyklejony potrącony zostanie dodatkowo przygnieciony np. do innego pojazdu, muru, lub innej przeszkody? Czasem nawet lepiej, że potrącony ląduje gdzieś na boku, lub po prostu dalej.
    Zaloguj się
  • avatar
    To chyba system miejski? Bo na autostradach takiemu "pieszemu" (sarna itp) przy 90 km/h to na tym samochodzie tylko sierść zostanie :P
  • avatar
    " Przykład: niefortunnie „przyklejony” pieszy zasłania widok kierowcy, który akurat samodzielnie prowadzi pojazd."
    W samo kierującym się aucie?
    Zaloguj się
  • avatar
    "Na szczęście firma Google także."
    Powie mi ktoś, o co chodzi w tym zdaniu?
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    "Choć samokierujące się auto Google na razie wypada w testach naprawdę nieźle" - no faktycznie, 272 usterki to bardzo dobry wynik, zwłaszcza w aucie, które jest zdane samo na siebie. Ciekawe ile z tych wszystkich usterek mogło spowodować śmierć. Warto przypomnieć, że gdyby nie szybka reakcja samochodu google'a to google car spowodowałby już 13 wypadków.
    Zaloguj się
    -9
  • avatar
    filazaf, chodzi o to, że google też o tym pomyślało (czyli o brudzie i muchach) :)

    Jaguar rozważa system podnoszenia się maski? W BMW jest to już od lat (F01 F10), specjalne naboje pirotechniczne na rogach maski unoszące ją, gdy sensor umieszczony na wewnętrznej warstwie zderzaka wykryje uderzenie.
  • avatar
    "Volvo, na przykład, myśli o wprowadzeniu zewnętrznych poduszek powietrznych...".
    Zdaje mi się, że taka poduszka już jest w Land Rover Discovery Sport. Ale niech Volvo myśli dalej.
  • avatar
    Ta warstwa chroniąca klej też ma skazę ponieważ kamienie i inne przeczy obijają karoserię samochodu podczas jazdy, zwłaszcza kiedy jedziemy za pojazdami ciężarowymi czy autobusami (siły są tak duże że potrafią stłuc przednią szybę) więc tej warstwy nie da się bardziej wzmocnić bo dążąc za pomysłem Google przy kolizji z pieszym siła może być mniejsza i warstwa nie zareaguje i efekt będzie taki jaki jest aktualnie. Nie mniej patent pod względem bezpieczeństwa ma sens bo właśnie podczas kolizji jak pieszy odbije się od samochodu i uderza w podłoże to zwykle wtedy doznaje najwięcej obrażeń. Więc sam w sobie patent dobry nie mniej w tej postaci ma sporo wad.
  • avatar
    ...e tam, rozjechać i jechać dalej, szkoda tego kleju :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Wystarczy zamontować w aucie broń automatyczną, to piesi nie będą się pchali pod koła ;)
  • avatar
    No super, a jak cie rypnie od przodu i się jeszcze ryjem przykleisz do maski i tak będziesz jechał ? XD
  • avatar
    Wow, nowa metoda porywania ludzi :D
  • avatar
    Osoba która to wymyśliła chyba spała na fizyce. Większe rozpraszanie energii (udar) jest przy zderzeniu sprężystym czy niesprężystym? System do łamania karków pieszym nam się tu szykuje.
    Zaloguj się