Bezpieczeństwo

Avast sprzedał dane z przeglądarek swoich użytkowników. Możliwe, że twoje również

z dnia 2020-01-28
Marta  Andronik | Redaktor serwisu benchmark.pl
13 komentarzy Dyskutuj z nami

Korzystasz z darmowego antywirusa? A masz zainstalowany Avast? Jeżeli tak, to bardzo możliwe, że każdy twój ruch w sieci poszedł na sprzedaż. Chyba, że masz wyłączoną w opcjach zgodę na zbieranie danych.

Wyciekły dokumenty, które ujawniają co Avast zrobił z danymi swoich użytkowników. A zrobił bardzo nieciekawą rzecz, bo sprzedał je innym firmom. Na liście klientów firmy byli między innymi: Google, Microsoft, Pepsi czy Sephora.

I nie są to tylko ogólne dane, tylko każde wyszukiwanie, kliknięcie, zakup - na każdej stronie. Taki znajdował się zapis w tajnych ofertach handlowych, jakie Jumpshot przedstawiał swoim licznym klientom.

Warto zobaczyć również: Czy Windows 10 potrzebuje antywirusa?

Avast sprzedaje dane przeglądania

Wspólne dochodzenie przeprowadzone przez Vice i PCMag wykazało, że Avast przekazał dane swoich użytkowników firmie Jumpshot, która jest spółką zależną Avasta. Ta ponownie zapakowała dane tworząc z nich produkty i następnie sprzedała – czasem za miliony dolarów.

Sprzedawane dane obejmują wyszukiwania Google, wyszukiwania lokalizacji na Mapach Google, aktywności na LinkedIn, YouTube i… stronach pornograficznych. Na podstawie zebranych danych można ustalić datę i czas, a w niektórych przypadkach wyszukiwania wpisane na stronie pornograficznej i jaki konkretny film został wyświetlony.

Dane są (podobno) anonimowe, ale eksperci uważają, że w niektórych przypadkach dałoby się określić kim są użytkownicy. Teoretycznie można to zrobić, opierając się właśnie na ich wyszukiwaniach.

Ten artykuł pochodzi ze strony benchmark.pl

Sprzedaż wszystkich kliknięć

Avast w opcjach instalacyjnych pyta użytkownika o zgodę na dzielenie się z nim swoimi danymi. W sumie wiele programów tak robi. Mnóstwo użytkowników mogło taką zgodę wyrazić nieświadomie. Zawsze po instalacji jakiegokolwiek programu warto zerknąć w opcje, gdzie często domyślnie jest zaznaczona opcja wysyłania firmie raportów z użytkowania programu lub przesyłania ich do firm trzecich. Wystarczy usunąć zaznaczenia i nie będzie naszej zgody na gromadzenie danych. Jednak wiele osób tego nie sprawdza, albo nawet nie zdaje sobie sprawy, że coś takiego ma miejsce. Albo zwyczajnie się tym nie przejmuje.

Jednym z produktów Jumpshot jest „All Clicks Feed”, który śledzi zachowanie użytkownika na stronie z bardzo dokładnymi szczegółami. Wiadomo, w które konkretnie miejsca ktoś klika.

Zgoda na udostępnianie danych

Avast twierdzi, że ma ponad 435 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie. Jumpshot natomiast twierdzi, że ma dane ze 100 milionów urządzeń. Avast zbierał dane od użytkowników, którzy wyrazili zgodę, a następnie udostępniał je Jumpshotowi. Śledztwo dziennikarzy wykazało, że użytkownicy nie byli jednak świadomi, że Jumpshot sprzedaje ich dane przeglądania. Nigdzie nie było o tym informacji.

Chyba największy niesmak budzi fakt, że program mający zapewnić bezpieczeństwo użytkownika, sam gromadzi i sprzedaje jego dane. W dodatku to nie jest pierwszy tego typu przypadek. Kilka miesięcy temu, rozszerzenia do przeglądarek Avasta zbierały dane na temat odwiedzanych przez użytkownika stron.

Szkoda, że program antywirusowy, którego podstawową funkcją jest ochrona użytkowników, sam gromadził nasze dane, aby następnie po prostu je sprzedać.

Źródło: vice.com

Warto zobaczyć również:

marketplace

Komentarze

13
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Od dawnych czasów, wszystkim znajomym odradzałem instalacja Avasta, nie dość że zasobożerna kobyła to jeszcze okazuje się że sprzedajna świnia :D
  • avatar
    Ahahaha!!! A na dole strony artykułu mam wielką jak świnia reklamę Avasta 'Download powerful, world-class security'. Qrfa jepłem!!! :D

    https://zapodaj.net/bec78fc0d6db9.png.html

    XD
    Zaloguj się
  • avatar
    Standard - jeśli coś jest "za darmo" - to płacisz za to swoimi danymi. Jak ktoś uważa, że Windows Defender to za mało, to trzeba jednak zapłacić za normalny program antywirusowy.
    Zaloguj się
  • avatar
    Z avastem już od dawna było więcej problemów niż pożytku. Niestety jest wpychany na siłę nieświadomym ludziom w wielu instalatorach, a większość społeczeństwa dalej kilka beztrosko dalej nie czytając na co się zgadza.
  • avatar
    Tyle powiem.

    Private equity zabija dobry biznes w kilka miesięcy!
    I to jest prawda, to jest fakt, jak kiedyś śpiewał Rosiewicz!
    Podobnie jest i z Allegro.
  • avatar
    Moich nie sprzedał, bo nigdy nie miałem tego gów.... zainstalowanego ;]
  • avatar
    Zanonimizowane dane od Avasta mogą być bardzo użyteczne i to za free, tu link do jednej takiej analizy:
    https://sparktoro.com/blog/less-than-half-of-google-searches-now-result-in-a-click/
  • avatar
    zawsze avasta uważałem za najgorsze ścierwo. niestety były czasy, gdy instalował się razem z oficjalnym środowiskiem java. także jest częstym niechcianym "gościem" w download/install helperach. często właził do systemu bez pytania o zgodę, więc co jakiś czas trzeba sprawdzać listę zainstalowanych aplikacji. dosyć często go wywalałem, ale czy nie zostawiał po sobie jakiegoś ukrytego szpiega, tego już nie wiem.
  • avatar
    To nie tylko Avast! Darmowe wersję programów antywirusowych od WSZYSTKICH producentów zbierają nasze dane. Niema tu wyjątku. Zgadzamy się na to przy instalacji. Problem w tym że nikt nie czyta warunków, tylko odznacza jako przeczytane i robi szybką "instalkę"