HDD

Które dyski twarde są najbardziej awaryjne - analiza 27 tys. modeli [AKTUALIZACJA]

opublikowano przez Paweł Maziarz w dniu 2014-01-28

Serwis Backblaze udostępnił wyniki analizy awaryjności dysków twardych w serwerze Backblaze Storage Pods.

Hitachi vs Western Digital vs Seagate

Niedawno na blogu Backblaze pojawił się interesujący wpis, który dotyczy analizy awaryjności ponad 27 tysięcy dysków twardych firm Hitachi (HGST), Western DigitalSeagate.

Testy trwały 3 lata i zostały opracowane na podstawie działania serwera wymiany plików Backblaze Storage Pods, w którym łącznie znalazło się 27 134 dysków twardych – najwięcej od Hitachi, Western Digital i Seagate, ale oprócz tego również od firm Toshiba i Samsung (ze względu na małą liczbę nie brano ich pod uwagę w wynikach badań).

Warto również wspomnieć, że produkcją dysków twardych obecnie zajmują się tylko trzy firmy: Western Digital (z wykupioną marką Hitachi - HGST), Seagate (z wykupionym działem dysków twardych Samsung) oraz Toshiba (de facto bardziej skupiająca się na nośnikach SSD i hybrydowych SSHD).

Backblaze Storage Pods wykaz dysków twardych
Udział, pojemność i średni wiek dysków twardych w Backblaze Storage Pods

Poszczególne nośniki były kupowane w różnym czasie, a ich średnia wieku wahała się w granicach od 0,7 roku w przypadku modeli Toshiba do 3,7 roku w przypadku modeli Samsung. Dyski twarde uznawano za zepsute jeżeli zachodziła konieczność ich wymiary – w sumie przetestowano 28 635 sztuk (opracowane statystyki dotyczą jedynie 28 559 modeli). Pomimo faktu, iż wszystko tutaj zależy od konkretnych modeli, serii lub też nawet sztuk, to opracowanie Backblaze jest jednym z bardziej wiarygodnych i może być cennym źródłem informacji dla osób poszukujących takich danych.

Backblaze Storage Pods wykaz dysków twardych szczegóły
Szczegółowy wykaz dysków twardych w Backblaze Storage Pods z uwzględnieniem awaryjności poszczególnych modeli

Jak się okazuje, największą awaryjnością charakteryzują się modele firmy Seagate – zwłaszcza jeżeli chodzi o modele o pojemności 1,5 i 3 TB, z których to odpowiednio około 13 i 9% uległo uszkodzeniu. Najmniejszą awaryjnością mogą pochwalić się modele Hitachi, z których nie więcej niż 2% uległo awarii.

Hitachi vs Western Digital vs Seagate wykres awaryjności dysków twardych

Na uwagę zasługuje również wykres żywotności dysków twardych w czasie 3-letniej pracy serwera. Awaryjność modeli Hitachi w każdym czasie jest mniej więcej taka sama i do końca testów dotrwało 96,9% dysków. W przypadku nośników firmy Western Digital największa awaryjność jest widoczna po około 3 miesiącach pracy, a testy przeszło 94,8% modeli. Najciekawiej prezentują się informacje o nośnikach firmy Seagate, które najczęściej ulegają uszkodzeniu po 20 miesiącach pracy, a sprawnych po 3 latach było tylko 73,5% modeli.

Hitachi vs Western Digital vs Seagate wykres awaryjności dysków twardych

Jakie modele są najbardziej zawodne? Przede wszystkim Seagate Barracuda 7200 (ST31500341AS) i Seagate Barracuda Green (ST1500DL003) z wynikiem ponad 25% awarii – nawet sam producent zauważył ten problem i jakiś czas wydał do nich nowe oprogramowanie (ST31500341ASST1500DL003).

Nie bez znaczenia jest również informacja o gwarancji dysków twardych – w przypadku modeli Hitachi trwa ona 3 - 5 lat, Western Digital oferuje 2 – 5 lat, natomiast Seagate udziela jej na okres 1 – 5 lat. Z dokładnymi wynikami testów możecie się zapoznać na blogu Backblaze.

Aktualizacja 28.01.2014 11:30

Serwis TweakTown przyjrzał się bliżej analizie wytrzymałości dysków twardych firm Hitachi, Western Digital oraz Seagate i podważył jego wiarygodność. Główne zarzuty sprowadzają się do nietypowo wysokiej awaryjności przetestowanych modeli, względem informacji podawanych przez poszczególnych producentów. Na zaistniałą sytuację może wpływać kilka czynników – jak zauważyli redaktorzy, BlackBaze wykorzystał modele konsumenckie w zdecydowanie bardziej wymagających zastosowaniach, a przy tym zapewnił im warunki znacząco odbiegające od tych zalecanych przez producentów.

Znamy również oficjalne stanowisko firmy Seagate na zarzuty na temat bardzo wysokiej awaryjności dysków twardych – brzmi ono następująco:

„Zawsze cenimy opinię naszych klientów i odbieramy ją bardzo poważnie. W tym przypadku są one niezgodne z informacjami pochodzącymi od innych klientów. Oczywiście dbamy o jakość naszych produktów z najwyższej klasy gwarancją, a przy okazji nieustannie testujemy nasze dyski pod kątem obciążenia do jakiego zostały zaprojektowane. W tej sytuacji wydaje się, że dyski klasy desktopowej i niektóre dyski zewnętrzne zostały używane do zastosowań klasy enterprise, a więc  innych względem zaprojektowania i testów jakie przeszły. Obecnie wyjaśniamy tę sytuację z klientem.”

Źródło: Backblaze, Seagate, inf. własna, TweakTown

marketplace

Komentarze

101
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    W sumie każdy kto ma doczynienie z większą ilością dysku to wie, że seagate nie wypada za dobrze jeżeli chodzi o awaryjność. Wysoka awaryjność, krótki okres gwarancji i wielki problem dla użytkownika. Wielka szkoda że Samsung został wykupiony przez Seagate, bo tylko te dyski montowałem a teraz został tylko WD, który rewelacyjny też nie jest.

    A na koniec przypomina mi się stwierdzenie prezesów Seagata, któży obniżyli okres gwarancyjny na dyski i stwierdzili że "ich dyski są tak doskonałe że nie potrzebują długiej gwarancji". Komentarz chyba zbędny.
    Zaloguj się
    27
  • avatar
    Czyli wyszło to co wynika z mojego doświadzenia - Seagate najbardziej awaryjny, a Hitachi najmniej.
    Dlatego ostatnio kupuję tylko WD lub Hitachi i jak na razie mam szczęście.
    Nie piszcie tylko proszę, komentarzy typu:
    a ja mam Seagate i od lat chodzi super, a to kolejny dysk tej firmy- poprzednie też super.
    Po pierwsze nigdzie nie napisali, że 100% awaryjność ma jakiś dysk,
    a po drugie takie zestawienia służą temu by określić, jakiej firmy dyski, czy poszczególne modele mają największą szansę na awarię.
    Równie dobrze kupisz 5 Hitachi pod rząd i padną jak i 5 Seagate i żaden nie ulegnie awarii - statystyka statystyką, a życie sobie biegnie swoją drogą.
    Zaloguj się
  • avatar
    No, teraz to u mnie zaplusowaliscie.
    Niedlugo bede kupowal dysk 1TB i nawet wczoraj szukalem w internecie informacji na temat awaryjnosci.
    Powyzsze dane, jakkolwiek bylby wiarygodne, sa duzo bardziej wartosciowe niz wpisy "Seagate to szajs, bo mialem jeden i sie zepsul".
    Zaloguj się
  • avatar
    Zawsze używałem seagate i nie miałem problemów, ale przerzucę się następnym razem na hitachi.
    Zaloguj się
  • avatar
    Swego czasu kupiłem (3 lata temu) do laptopa dysk WD Scorpio Black 500GB WD5000BEKT. Laptop pracował w ciężkich warunkach. Kilka razy mi upadł. Nie zawsze też był bezpiecznie wyłączany. Zazwyczaj poprzez przytrzymanie przycisku zasilania. Dysk jest ten w nienagannym stanie co mnie bardzo zdziwiło, SMART nie budzi zastrzeżeń do tego stopnia, że zdecydowałem się ten dysk wykorzystać jako magazyn danych w swoim nowym komputerze stacjonarnym. Albo trafił mnie się dobry egzemplarz albo WD rzeczywiście potwierdza swoją wysoką klasę.
  • avatar
    Pierwszy komputer miałem w 1997 i nigdy nie padł mi dysk. Wszystkie inne przynajmniej raz mi się psuło a dysk nigdy.
    Zaloguj się
  • avatar
    Mam 4 dyski Seagata i dobrze chodzą od 2 lat ;) Kolega miał też tej marki i co włożył to się mu psuły... dziwny przypadek... Gwarancja jest nawet nawet, jak wymieniałem jego dyski to wystarczyło że na ich stronie podałem numer seryjny wypełniłem formularz i mogłem odsyłać dysk bez żadnego paragonu ;)
  • avatar
    Mi poszły się jeb.. dwa Seagate'y w ciągu dwóch lat.Nie wiem czy trafiłem na felerne sztuki czy co ,ale wiem,że więcej nie kupię dysków tej firmy.
  • avatar
    dlaczego to mnie nie dziwi? Hitachi firma japońska a Japończycy maja niemal zawsze najniższą awaryjność produktów i tu jest kolejny dowód, WD używam od lat kilku modeli też bez problemów (przesiadka z właśnie bardziej awaryjnych Seagate i Samsungów z którymi miałem dawno temu do czynienia), więc wykres mi się zgadza
  • avatar
    Tłumaczenie Sigejta jest idiotyczne moim zdaniem. Swoją wypowiedzią pokazują że na rynek konsumencki wypuszczają badziewie? W wynikach ujęte są dyski konkurentów również z segmentu konsumenckiego i poradziły sobie znacznie lepiej. Ja bym tam wolał jednak używać dysku który potrafi sobie poradzić pod bardzo dużym obciążeniem mimo że takiego nigdy u mnie nie otrzyma. Żeby nie było że hejtuje bo sam mam dysk seagejta i to już chyba 4 w życiu.
  • avatar
    Prze ostatnie kilak lat miałem dużo dysków (około 20-25, głównie PATA). Najbardziej awaryjne były Samsungi (dodatkowo bardzo wolne) oraz Seagate (7200.7 długo już u mnie działają, a 7200.10 po 5k godzin ma problem z parametrem Spin Retry Count). Najmniej awaryjne były u mnie WD, ale jeden padł nagle, SMART nie wskazywał na zbliżającą się awarię. Mam także starego Maxtora 40GB - szybszy od Seagatów i WD, ale za to temperatura pracy 55 stopni to dla niego norma.
  • avatar
    Mam wrażenie, że trochę ciężko porównywać warunki pracy dysku serwerowego z domowym blaszakiem, wiec stwierdzenia z gatunku "a moja Barracuda" pracuje już 7 lat" trochę nie na miejscu. Opracowanie potwierdza jedynie to, co każdy odrobinę rozeznany w temacie wie doskonale. Sam od lat używam talerzy WD.
  • avatar
    Seagate mi dwa dyski szlak trafil. wd: green, black, red chodza dobrze. nastepne kupie hitachi. Ogolnie Seagate smiech na sali 25% awaryjnosci..
  • avatar
    widze ze redkacja dosc uwaznie czyta forum:
    http://forum.benchmark.pl/topic/115836-hdd-statystyki-wd-vs-seagate-vs-hitachi/

    ;-)
    Zaloguj się
  • avatar
    Mogli byście sprecyzować model Seagate 7200.**
    Ponieważ wersja 7200.11 była awaryjna i to w dużym stopniu, zaś wersja 7200.12 niemal bez awaryjna :(
    Ten drugi model posiadam od 6lat i pracuje dzień w dzień po minimum 12h.
  • avatar
    Kupiłem seagate 1 TB ze sklepu nówkę sztukę... po tygodniu zaczął dziwnie klekotać, kolejnego dnia padł. Na szczęście wzieli mi go na gwarancję bez dowodu wpłaty ;) uffff...
  • avatar
    Ja miałem dyski firmy Seagate w stacjonarce i i w konsoli xbox 360 i oba się posypały. Dysk w konsoli nie był jakoś katowany bo mało grałem a i tak padł. W stacjonarce nawaliło badsectorów.
  • avatar
    Super test
    moje seagaty dobrze chodzą moja 7200.10 250Gb st3250620as chodzi 7 lat a nowszy 1,2 roku st1000bm003
  • avatar
    W latach 2009-2013 kupiłem (służbowo i prywatnie):
    25 dysków Seagate
    6 dysków WD
    Oddane do serwisu w tym czasie:
    1 dysk Seagate
    4 dyski WD
    Komu wierzyć?
    Zaloguj się
  • avatar
    Posiadałem dwa dyski Hitachi, z czego jeden padł permanentnie bez żadnej zapowiedzi. Zraziło mnie to do marki, choć ich szlifierki uważam za bardzo udane.
  • avatar
    Jak to w ciezszych warunkach?

    Jest konkretna wartosc MTBF i dysk ma tyle przezyc, koniec i kropka.
    Zaloguj się
  • avatar
    Mam Baraccudy od Seagate'a już ładnych parę lat 500GB i 2x 750GB. Jakoś nigdy mi nie padły. Najwidoczniej do domowego użytku są okej,ale do komercyjnego, serwerowego już nie.
  • avatar
    strasznie słabo oceniam ten test ponieważ:
    mam w administrowaniu 3 rejestratory obrazu każdy po 6 dysków 1T Seagate działają bez przerwy na pełnych obrotach od 5 lat !!!!!!!!!!!!!!!!!

    24 komputery w sieci lokalnej każdy na Seagate rocznikowo od 7 letnich staruszków do rocznych wszystkie na seagetach chodzą 24 na h i żadnych problemów

    Jak widać jestem zwolennikiem Seagate, dlaczego już piszę w latach 90 handlowałem komputerami , składałem zestawy na WD do momentu kiedy dowiedziałem się ; po dużej awaryjności że firma WD sprzedawała w Polsce dyski po serwisowe !!!! odnotowałem duże straty z w/w powodu i wyleczyłem się z WD
    Nie żałuje, że przesiałem się na Seagate ponieważ zapomniałem o serwisach, więc przyznam szczerze nie mam pojęcia skąd mają takie dane ?
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Posiadam ciągle używane Hitachi GST 3.2GB, ma te swoje 14+ lat, jest dosyć głośny, ale działa i ma się dobrze, na razie bad sectorów jak nie było, tak i nie ma.
    Co do głośności , heh przyzwyczaiłem się do jakże super "cichego" dysku SCSI, którego normalna praca brzmi jak agonia typowego(w domowym komputerze) tyle że kilka razy głośniej.
    Dla mnie kultura pracy dysku to wsio ryba, aby działał i był w miarę bez awaryjny.
  • avatar
    Fu** ,czyli za rok mogę stracić (póki co) 300GB danych ,które mam na Seagate.
    Przesiadam się na WD, zawsze tak jakoś mi się wydawało ,że to dobre dyski, samsungi wolę mimo wszystko omijać. Hitachi wg. mnie najgorsze dyski mimo ,że wg. tych testów najtrwalsze.
    Zaloguj się
    -6
  • avatar
    Mój stary MAXTOR mimo że ma już swoje lata (Ale SATA) działa i codziennie pracuje. :)
  • avatar
    Z sigejtów wyleczyłem się dawno temu właśnie przez ich "wspaniałą" niezawodność i teraz bujam się na WD bez żadnych problemów. Zresztą co tam zwykłe twardziele z sata, w przeciągu 5 lat już 3 raz wymieniam twardziela SAS w serwerze HP. ;-)
  • avatar
    Haa, a kto pamięta z Was dyski Conner?? Miałem taki chyba 20Mb pojemności, wielki wysoki jak 2x3,5" tak na oko :) Głowica miała napęd taśmą stalową nawijaną na wał - dokładniej to przewijaną przez wał - talerze napędzane (kojarzę jak przez mgłę) silnikiem podobnym do zwykłych szczotkowych DC. Niezłe czasy ;)
  • avatar
    czy te testy sa zalezne od ilosci dyskow wprowadzonych na rynek? bo jak nie toto nie ma zadnego wymiaru. to tak jak mowic ze pzu jest ble bo nie wyplacilo 100 panom odszkodowan a dopiero potem sie mowi ze skoro ma prawie 100% rynku to te 100 osob to niewiele w porownaniu do link4 ktore ma tylko 80 osob ale ma 1% rynku. takie tylko male porownanie
  • avatar
    Ostatnio zakupiłem dysk przenośny Touro firmy Hitachi. A z awaryjnością to jak w totku, tylko że w totka ciężko trafić:) Zapewne są firmy, które robią mniej lub bardziej awaryjne dyski.
  • avatar
    Według mnie to jest jakaś reklama aby ludzie pewniej inwestowali w WD
    Jak dostałem 4 lata temu nowy komputer .
    Miałem WD i przestał działaś po niecałym roku .
    Potem miałem kolejnego WD ( na gwarancji ) i też jakoś po roku oddałem do sprzedawcy a ten przez kolano dysk i dał Seagate Baracuda (750 Gb)
    i mam go do dziś i działa super sprawnie. Mam jeszcze starego Seagate (40 Gb bodajże) ma już 17 lat i dalej śmiga, lecz teraz już jest na strychu i odpoczywa.

    Teraz pytanie do benchmarku : Co wy na tych dyskach robiliście, że wszystkie po 0,7 roku padały ?

  • avatar
    Dyski powinny być wyraźnie podzielone na kategorie.
    Zupełnie inne warunki pracy panują w przypadku dysku pod system operacyjny (+ RAID 0), inne na przechowywanie danych na domowym komputerze (filmy, aplikacje) a jeszcze inne na pracę w NAS lub serwererze kopii zapasowej.

    Moim zdaniem wrzucenie wszystkiego do jednego worka to jak obrażenie się na samochód osobowy za to, że wożąc kamienie cechuje się mniejszą żywotnością niż ciężarówka...
  • avatar
    Ja bym się skupił na innych aspektach tego wykresu mianowicie na czy trend się utrzymuje. W przypadku WD można zauważyć że awaryjność dysków była największa w pierwszym roku i to by się potwierdzało z tym co ludzie piszą, a który przeżył pierwsze miesiące już później służy dzielnie przez następne 2 lata. Wykres segate jest cały czas spadkowy co jest bardziej niepokojące według mnie i jako właściciel takiego zastanowiłbym się nad jego sprzedażą. Ja osobiście już oduczyłem się oszczędzać na dysku i kupuje modele które mają najdłuższy okres gwarancji. Te wszystkie ze średniej półki padały mi jak muchy a ostatnio Vertex 2 w najbardziej niedogodnym dla mnie momencie tuż po gwarancji. W jego miejsce już znalazł się samsung 840pro (trwalsze kości, 5 lat gwarancji). Podsumowując chcesz dobry dysk a nie loterię i spać spokojnie to odpowiednio więcej musisz zapłacić. Cudów nie ma.
  • avatar
    Przez kilkanaście lat miałem dyski różnych firm, ale najgorzej wspominam IBM, była taka seria która padała seryjnie...
    Z pozostałych dysków średnio wspominam Maxtora. Seagate służyły mi dosyć długo (200GB w zeszłym roku mi padł i musiałem go zmienić na coś nowszego). Od kilku lat kożystam jednak z zielonych WD do magazynowania i z kilku dysków jeszcze żaden nie padł.
  • avatar
    Przez lata używałem wielu HDD w życiu prywatnym i w firmie. Seagate są najbardziej awaryjne. W dodatku najczęściej padają po przepracowaniu około 20 tys godzin.
  • avatar
    Only WD black:) dysk WD5001AALS 25775 godziny pracy.
    WD6402AAEX 20454 godziny pracy.

    Wciąż chodzą bez zarzutów są troszkę głośne ale niezawodne.
    Zaloguj się
  • avatar
    samsung ssd evo 4x 1tb w raid 0 MIAZGA system sie uruchamia w 1 /2 sek od uruchomienia kompa
  • avatar
    Najgorsze doswiadczenia mam z dyskami/sterownikami Western Digital. Ich serwis tez nie nalezy do najlepszych.
  • avatar
    ja tam na swoj HD103SJ od Samsunga nie narzekam, mam tez Seagate i WD starsze dyski i tez dzialaja juz z 7 lat nie przesadzajac:)
  • avatar
    ST3500410AS - 33438 godzin pracy na liczniku, ST3500418AS - 27778 godzin. Miałem tych 500-tek z 10 sztuk - pozostałe 8 wymienione w czasie gwarancji:P (danych nigdy nie utraciłem).

    12x ST2000DL003 dobijają 21000 godzin - podobno najgorszy dysk w zestawieniu, ale idą w RAID5 więc luzik:)
  • avatar
    A ja muszę się pochwalić 120 GB Seagate zakupiony sierpień 2004. Działa do dziś :) Kiedyś to robili żywotne dyski.
  • avatar
    Ja używam już długo długo dysków Seagate'a i nic się nie dzieje, a za to dużo moich klientów zgłasza się do mnie z uszkodzonymi dyskami od WD - najczęściej są to 2,5-calowe serie Blue i Green...
  • avatar
    Nie "modeli", tylko egzemplarzy. Modeli to ja tu widzę piętnaście. Do dupy z takimi tytułami.
  • avatar
    Nie wychwalajcie starych (40-250GB) dysków, one były robione w innej technologii. Powierzchnia talerza się nie zmieniła a pojemność dysków wzrosła nawet 100-krotnie - to tak jakby przyrównywać monetę 5zł do ziarenka maku. Łatwo sobie wyobrazić że coraz mniejsza powierzchnia przypada na bit danych i jak trudno utrzymać te dane na tej coraz mniejszej powierzchni. Stąd coraz częstsze awarie, czy to zanik danych, czy rozmycie ścieżki, a i sama mechanika coraz bardziej wysilona i bardziej podatna na awarie. Technologia HDD dobiega kresu możliwości, dyski będą coraz gorszej jakości i tyle w temacie.
  • avatar
    widac, ze jestem z narodu wybranego, bo wlansie jedyny HDD ktory sie w ostatnich 5 latach zepsul,wlasnie WD jest...
  • avatar
    Myślałem, że Seagaty będą najlepsze... całkiem sporo się tego psuje, ja w sumie swojego hitachi 230gb używam od 7 lat non stop i nic się nie dzieje.
  • avatar
    Ja od prawie roku używam seageta 1tb 7200rpm i nic się złego nie dzieje, dysk jest cuchy i szybki, zobaczę, za rok lub 2 kolejny.
  • avatar
    W maju będzie 9 rok jak mam dysk Samsunga i szczerze mam go dosyć jest tak głośny to raz, po drugie cholernie dużo "złych sektorów". No ale przyznam że jest katowany tego nie ukryje :)
  • avatar
    Dobrze, że kupiłem 3TB Red-a.
  • avatar
    Dysk jak każde urządzenie lubi się czasem popsuć, nie ważne jaki producent.
  • avatar
    Kiedyś lata temu używałem Seagate na zasadzie - dobra wydajność, bezawaryjny, dobry pewny dysk.
    Obecnie muszę stwierdzić, że pomimo sprzeciwu Seagate w sprawie tak złej oceny w teście to COŚ JEST NA RZECZY ponieważ w ostatnich latach jedyne dyski jakie padały mi w domu lub firmach to prawie wyłącznie Seagate'y!
    Aktualnie obchodzę Seagate dużym łukiem i z konieczności zadowalam się WD.
    WD nie padł mi ani jeden jak dotąd na przestrzeni ok 5 lat - używam głównie Black i Green, RED nie próbowałem.
    Nigdy nie kupowałem Hitachi - nie wiem, może warto dać mu szansę. Jakkolwiek ja już jestem uczulony na ludzi, którzy dostają kasę w łapę i testami świadczą na korzyść jakiejś firmy - podobnie jak "działacze" forumowi, udający zwykłych userów podbijający oceny produktów czy gazety, portale które za kasę promują różne produkty. Przejechałem się na tym już ze strony CHIP'a, PC World'a - ba, a nawet benchmarka vel komputronika (niestety chłopaki!).
    Jeśli w okresie najbliższego roku pojawi się nagle jakaś agresywna reklama ze strony Seagate w każdym portalu, gazecie, na forach zaczną się ludzie nagle rozpisywać, że "tak, seagate ostatnio to był szajs ale nowe modele wymiataja i żeby je zepsuć to trzeba praktycznie je spalić" to będzie to dla mnie znak żeby tą markę obchodzić... jeszcze większym łukiem.
    Dlatego też jakoś mnie te zajeb*** wyniki Hitachi... też nie przekonują. Mówiąc wprost - wyniki Seagate nie są dla mnie zaskoczeniem zważywszy że sam się na nich wiele razy przejechałem, zaś wyniki Hitachi wydają mi się podejrzanie za dobre. A WD nie wiem - ja póki co miałem szczęscie i z kilkunastu kupionych w ostatnich latach każdy jeszcze żyje. Ale na pewno jakieś tam padają.
  • avatar
    A i ja dodam trzy grosze, posiadam w firmie od trzech lat 2 x SANa Equallogic serii 4000 z 16 dyskami SATA Seagatea w kazdym. Dziekuje opatrznosci za to ze wykupilem rozszerzona gwarancje, bo obecnie jade juz przez drugi zestaw dyskow, i napewno dokupie support na kolejne mozliwe okresy.
    W sumie w obu urzadzeniach padlo 35 dyskow ( i to pomimo regularnych aktualizacji firmware w macierzach co sugerowal Dell na wniosek Seagate).

    Wszystkie dyski to serie enterprise:
    st1000NM0011
    st31000340ns
    st31000340ns
    Jestem ciekaw co teraz przysla po awari kolejnego.
    Zaloguj się
  • avatar
    ja kupiłem dysk seagate i 2 mies i sie psuje..
  • avatar
    Miałem 2 segatey i padł jeden. Miałem 5 caviarów i padło 4.


  • avatar
    Co do HITACHI to się nie wypowiem, ale co do WD i Seagate to mam dyski od obydwu producentów i test faktycznie jest zgodny z prawdą.
    Posiadam WD Green jakieś 4 lata - zero problemu.
    Seagate 7200.11 po 2-3 latach się zesrał. Bad sectory. Po tej sytuacji i wielogodzinnych próbach odratowania plików już nigdy nie kupię dysku seagate.
    Zapomniał bym wspomnieć, że poprzednio oddawałem ten dysk na gwarancję bo umarł kompletnie. Dostałem nowy i po tym samym czasie (ok 1,5 roku) dysk, który dostałem z gwarancji również padł.
    Ludzie proponowali mi Seagate, ale po tej sytuacji są już u mnie spaleni.
    WD górą i taka jest prawda. Kupiłem tym razem WD Blue i też dobrze się sprawuje póki co.
    WD Green (4 letni) cały czas działa i nie narzekam.

    Seagate - ogarnij jaki syf wypuszczasz. Zaprzeczenia prawdy wiele nie dają.
    Zaloguj się