Gry

Branża gier zwalnia bo gry są słabe

opublikowano przez Jakub Kralka w dniu 2010-06-24

Jeśli jakiś czas temu zauważyliście małe spowolenienie w rozwoju gier komputerowych, nie jesteście w tych obserwacjach osamotnieni. Podobne stanowisko zajmuje na przykład Satoru Iwata, prezes Nintendo.

W przeciwieństwie do swoich kolegów z branży Iwata nie uważa jednak za głównego winowajcę kryzysu finansowego. Obwinia... dzisiejsze gry, które zresztą wychowały sobie graczy właśnie tak, by od twórców wymagali naprawdę wiele.

Iwata w swojej dość długiej rozmowie z Venture Beat zauważa, że twórcy przestali być innowacyjni. Niegdyś fundowali graczom dość regularnie rozmaite rewolucje graficzne, dziś dochodzi do nich zdecydowanie rzadziej, zwłaszcza, że w przypadku konsol ewentualny postęp jest nawet nie na rękę.

Prezes Nintendo twierdzi, że wyjściem z tej patowej sytuacji jest tworzenie gier bardziej innowacyjnych, a przede wszystkim nowych - bez powielania istniejących już schmatów czy setek kolejnych sequeli. Sceptycznie podchodzi natomiast do przesadnego kombinowania, czyli na przykład przenoszenia rozgrywki w trójwymiar.

Na końcu podkreśla, że tego typu uwagi kieruje oczywiście do swojej firmy, ale nie tylko, bowiem problem jest wspólny dla całej branży. Co o tym sądzicie?

Źródło: Venture Beat

 

 

Zobacz także:

 

marketplace

Komentarze

158
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ma rację facet
    Zaloguj się
  • avatar
    Wreszcie ktoś podziela mój pogląd.
  • avatar
    Ja bym się cieszył gdyby po prostu kilka gier bez zmiany w rozgrywce czy jednotach ubrali w nową szatę graficzną i ponownie wrzucili do obiegu. Nic mi więcej nie potrzeba. Nowe gry maja tak skopana fabułę że gra sprowadza się do celowania strzelania, bądź pokonywania zakrętów...
    Gracze wymagają ładniejszej oprawy graficznej i chyba tylko tyle, bo to o tym najczęściej słyszy się przy premierach "nowych" gier.
    Zaloguj się
  • avatar
    Wiedźmina 2 może bardziej docenią;]
  • avatar
    "Niegdyś fundowali graczom dość regularnie rozmaite rewolucje graficzne, dziś dochodzi do nich zdecydowanie rzadziej, zwłaszcza, że w przypadku konsol ewentualny postęp jest nawet nie na rękę",uuu, przegiął. Zaraz go pewni dwaj forumowi, konsolowi eksperci poprawią i skarcą za takie bluźnierstwo.
    Zaloguj się
  • avatar
    Przeciez to wina PIRACTWA ze branza gier zwalnia a nie przez to ze gry sa slabe! To nam wmawiaja przez ostatnie lata, a tu taki kwiatek w postaci Satoru Iwata - cos mi tu smierdzi.
  • avatar
    Najlepsze filmy oraz gry tworzyło pokolenie wychowane w okresie dzieci kwiatów. Marihuana, LSD....A teraz? Nikt nie potrafi otworzyć swojego umysłu, bzdety, które nam serwują są puste jak wydmuszka, przewidywalne i bez klimatu. Jest oczywiście parę wyjątków jak chociażby Tarantino czy Lynch, bo oni akurat wiedzą jak się stymulować ;)
    Zaloguj się
  • avatar
    Jak ma być postęp w grafice skoro konsole nie obsłużą lepszej grafiki. Programiści chyba już wyżyłowali na max możliwości konsol, więc teraz mamy odgrzewane kotlety czyli sequel nr "ileśtam" zoptymalizowany do działania na konsoli + dziadowska konwersja na peceta i to nie zawsze. Gry kosztują coraz więcej i są coraz głupsze bo cały wysiłek idzie w wodotryski graficzne. Zresztą jak porównać ilość wielokątów z której składa się postać w dzisiejszej grze i np. 10 lat temu wiadomo że dzisiaj trzeba włożyć więcej pracy w samą tylko grafikę. A skoro produkcja gry kosztuje tyle pieniędzy to nikt nie ryzykuje z nowymi pomysłami - lepiej wykorzystać to co już było i kółko się zamyka...
  • avatar
    Zaraz tu wpadna Wulfen i Killzone, powiedza co mysla o Panu Iwata, na PS3 kazda nowa gra to rewolucja graficzna... a gry slabe to sa na PC i X360.

    Wracajac do tematu to sie zgadzam z prezesem Nintendo w 100%, dzisiaj robi sie w wiekszosci przypadkow pewniaki... troche lepsze graficznie sequele, zero inowacji, a grafika z powodu konsol tez jakos specjalnie nie powala.
    Najszybciej rozwijajacymi sie grami sa chyba mmorpg, ale tez nie do konca bo klony WoW rosna jak grzyby na deszczu.
    Zaloguj się
  • avatar
    A ja tam chetnie bym pogral w Call of Duty 22, Need For Speed 19 czy 15 odslone Colin'a :D

    A tak na powaznie, to gosc ma racje, ale z drugiej strony, w sumie wszystko juz bylo. Nawet Tetris w 3D. Shootery byly juz wszedzie od westernow do futurystycznych wizji przyszlosci wszelkiej masci i rodzaju, z rozmaitymi rodzajami broni i mozliwosciami, wyscigi tez juz byly chyba wszystkiego co sie porusza, w strategiach tez ciezko o cokolwiek nowego, dzialy sie juz wszedzie, we wszystkich mozliwych okresach, z przyszloscia wlacznie, to samo z cRPG i symulatorami, ktorych tez bylo juz zatrzesienie (z symulatorem kombajnu wlacznie). Prawda jest taka, ze po ponad 30 latach rozwoju rozrywki elektronicznej czegokolwiek sie nie wymysli to zawsze podsumowaniem bedzie "to juz bylo, tylko z (troche) inna fabula". Zawsze bedzie to kolejny shooter, kolejna strategia, kolejny cRPG, kolejny sim/tycoon, kolejny, kolejny kolejny... Smutna praawda o grach kolezanki i koledzy.
  • avatar
    Pfff, mówię to od 2004 roku (jak pewnie wielu graczy), ale nie jestem panem Iwata. :P
    Co najwyżej dostaję odpowiedź, że jestem pierdolniętym starym pecetowcem... ;)
  • avatar
    Bo nie o to chodzi, aby zrobić dobrą grę, lecz by na niej zarobić. Paradoksalnie te dwa cele nie są zbieżne :P
  • avatar
    Jak dla mnie to gry są coraz gorsze przez konsole . Ja nie posiadam bo PC to wszystko w jednym. Przez konsole gry są upraszczane mają słabszą grafikę a mimo to są słabo optymalizowane. W ogóle nie rozumiem tych konsol to PC z podłączonym padem. Ktoś powie ale konsol nie trzeba upgreadować a ps2 na ps3 to też spory wydatek + koszty TV i strasznie drogich gier. Zrozumiem jeszcze PSP , Nintendo DS czy Wii. Chociaż i Wii mogło by stać się częścią PCta. Na przykład domontować jakiś czujnik ,ale nikomu się nie chce. Na koniec toporne sterowanie w FPS na konsoli. Dlaczego nie można zagrać na PC?! To moje zdanie dlaczego gry są coraz gorsze a jeśli myślicie że gry to coraz nowszy NFS, CoD, BF czy GTA itp. Jak dla mnie to dobrze bo każda seria się rozwija dzięki temu kupie sobie CoD 10 i NFS Hot Pursit 7 i te gry będą idealne. Wystarczy tylko zmienić fabułę i kilka bugów, mapkę itd. TO WYSTARCZY LUDZIE.... I według mnie taka jest cała prawda o grach.
    Zaloguj się
  • avatar
    Gry są gorsze nie przez konsole tylko przez casualizację. Robi się krótkie, tępe gry nie wymagające zaangażowania ani myślenia, maksymalnie uproszczone żeby statystyczny Amerykanin mógł je obsłużyć i potem mamy to co mamy. Nawet gry okrzyknięte jako świetne jeszcze 5 lat temu wzbudziłyby uśmiech - np MW2 ze swoją 5 godzinną kampanią single player. Mass Effect 2, chociaż go uwielbiam, został uproszczony i pozbawiony elementów typowych dla RPG, jak statystyki i inwentarz. Gra jest świetna ale... no właśnie, mogłaby być jeszcze lepsza. Przykłady można mnożyć.

    Problemem jest nagłe nastawienie się większości twórców na masowy rynek a ten wymaga gry którą można sobie włączyć na 15-30 minut i za bardzo się człowiek przy niej nie napoci.
    Zaloguj się
  • avatar
    To wszystko prawda 95% nowych gier ma grafike na poziomie 2007 roku. Zaraz wyskoczą Wulfen i Killzone że to nieprawda bo w ps3 w 1 grze udało im sie zrobić pożądny antilasing, żal.
    Zaloguj się
  • avatar
    100% racji. Prawie juz nie gram, nie ma w co.
    Zaloguj się
  • avatar
    No ja osobiście tez się nie dziwie. Od X lat społeczeństwo coraz bardziej jest spychane w stronę "szybko, krótko, bez wysiłku". Zamiast filmów seriale (bo 2h to za dużo, człowiek się nudzi), zamiast quizów tokszoły tudzież tańczenie z byle kim (żeby widz nie musiał pracować szarymi komórkami).

    Gry obrały tą samą drogę. Śmieszy mnie, że to mówi szef Nintendo które jeśli chodzi o infantylizację gier przoduje na 4 długości. Zaowocowało to wzrostem stanu konta pana prezesa i zanikiem ambicji w grach. Szkoda tylko, że reszta światka gamingowego zamiast odciąć się od tych "laleczek i piesków" zauważyła tylko kapuchę jaka za tym leży i szybciutko poszła w tym samym kierunku.

    Gry nie wrócą do miejsca gdzie były. Słowo rozrywka dawno już nie jest łączone z "przyjemność" - teraz to synonim "biznesu". Jak dlugo ludzie będą wpatrywać się w Vive, MTV, TVN, Pudelka i "komcie" pod swoimi fotkami, tak długo "ambitny tytuł" będzie białym krukiem.

    Z drugiej strony... na świecie jest kilku zapaleńców, którzy tworzą gdy dla przyjemności... tylko trzeba poszperać gdzieś indziej niż na półkach Empiku czy na Steam'ie. I zrezygnować z DX11 i bloomu... a to już nie każdemu w smak....
    Zaloguj się
  • avatar
    Aj odpowiadam, że bzdura. Pan Satoru Iwata wypowiedział się na temat gier konsolowych. Na szczęście na PC powstają jeszcze ciekawe gry. zapraszam do Steam do działu Indie. Takie "World of Goo" jest absolutnie rewelacyjne pod każdym względem, Nad Euflorią spędziłem masę czasu, choć ona akurat rewolucyjna nie jest, ale wystarczająco oryginalna, żeby wciągać. Puzzle Quest - rewelacja. Machinarium - wizualny majstersztyk. I można by wymieniać dalej. Powoli kluczem do zadowolenia gracza jest niski budżet gry. To oznacza, że gra powstała z pasja i pomysłem nie jako business plan.
    Wydając na grę 200 mil. dolarów, nie można pozwolić sobie na ryzyko, robi się MW2 a nie Portal. mimo, że ten drugi jest znacznie lepszą grą (w rozumieniu o którym tutaj mówimy) i przejdzie do historii.
    Jest jeszcze drugi aspekt całej sprawy. FPS, RTS i wyścigi pod względem mechaniki rozgrywki osiągnęły już prawie maksimum możliwości nic dużo lepszego się tu nie wymyśli. Grafikę również nie tak łatwo poprawić skoro osiągnęła 90% fotorealizmu, każdy kolejny procent to dziesiątki milionów dolarów.
    PS: Ciekawe jakim wypasem będzie Crysis 3. już się nie mogę doczekać ;)
  • avatar
    Tak myślałem same blaszane głowy się wypowiedziały takie są fakty rynek PC-towy schodzi na psy a wy się wściekacie i zwalacie wszystko na konsole ale się nie dziwię bo nie macie w co grać.
    Tak to już jest jak się siedzi od lat na blaszanym pudle i nie widzi się czegoś innego.

    Jak dla was takie pozycje jak KZ2 U1 U2 GOW3 są słabe to nawet nie mamy o czym rozmawiać tak samo jeśli chodzi o grafikę.

    I dalej jazda od konsol my nie długo będziemy mieć monstrualne GT5 gra będzie na wiele miesięcy w singlu jak i po sieci.
    O grafice nawet nie wspomnę bo nawet nie będziecie mieć podejścia na waszych PC-tach.

    Teraz zobaczcie sobie pierwsze gry na PS3 a teraz i przestańcie pierniczyć że konsola to trup graficzny bo gry coraz lepiej wyglądają.
    Jeszcze sami się o tym przekonacie.
    I nikt nie będzie wciskał farmazonów takich ze exy na PS3 nie mają podejścia do PC-tów w kwestii grafiki bo jest inaczej.

    A w ogóle po co ja tu piszę do blaszanych zatwardziałych ślepych głów.

    Dobrej zabawy bo nic innego nie macie do napisania tylko jechać po konsolach i wspominać "Bo zaraz wpadną tu Killzone z Wlfenem"

    W przeciwieństwie do was Wulfen za dobrze zna się na grafice i nie macie żadnych argumentów tylko z jechać kogoś że głupoty wypisuję i tyle.

    I nawet sobie nie róbcie nadziei że odpiszę nie będę karmił wiecie kogo...

    NARA.


    Zaloguj się
  • avatar
    Ciekawe jak mają być lepsze gry, skoro X-ZŁOM powstał w 2005 roku, a PSzrot3 w 2006. To są konsole kilka generacji za obecnymi GPU (dużo mocniejszy od X-ZŁOMa PS3, ma poziom gorszy od 7900GTX - to jakaś kpina chyba biorąc pod uwagę różnicę między GF7 a GF8, a dalej mutacje w GT200 i Fermi. Ciekawe jaki byłby realny problem zrobienia PS3 MK2, w którym wszystko byłoby tak samo jak w oryginale, tylko daliby nowe GPU w 40nm i więcej RAMu? Nic by to nie szkodziło, a sprzedaż byłaby ogromna - widocznie po prostu komuś rozwój na rynku konsol nie na rękę - zmowa Sony i MS - umówili się, że nie zrobią nowej obaj, i będą tłuc siano z tych średniowiecznych padak jeszcze parę lat. LOL
    Zaloguj się
  • avatar
    Wiecie, kiedyś nie było super grafiki, a powstawały najlepsze gry. Spręt nie zmieniał się przez kilka ładnych lat, a takich tytułów jak wtedy powstawały - Flashback, ANother World, Xwing, to teraz już nie ma. Gdzie DIzzy, Giana Sisters, Pirates, czy Silent Service...

    To NIE jest kwestia grafiki, a pomysłu. Wolę Red Dead na PS3, niż prostackiego Crysisa.

    Dlaczego wciąż da się grać w Questy Sierry, czy przygodówki LucasArts? Bo te gry miały treść... a nie były napakowane graficznymi fajerwerkami. Teraz programiści wychodzą z założenia "chrzanić miodność, damy DX11, teselację i jeszcze w 3d, to ciemny lud to kupi".

    Dlatego właśnie zatrzymanie rozwoju sprzętu to jedyna szansa dla rynku gier. Jak nie będzie można oszukiwać ludzi sprzedając demo silników graficznych jako gry (Crysis), to trzeba będzie robić gry wspaniałe, jak Beyond Good and Evil, Longest Journey, czy Myst.

    Zaloguj się
  • avatar
    Moje ulubione gry z ostanich lat: Crysis, Gran Turismo 5 Prologue, GTA4, seria HALO, seria Mass Effect, seria METAL GEAR SOLID, seria Uncharted, seria God Of War, seria Resident Evil, sorry Panie Iwata ale gier jest full tylko ograniczanie się do 1 platformy powoduje bidę grową, trzeba mieć pc+conajmniej 1 a najlepiej 2 konsole żeby było w co grać (a najlepiej PC+X360+PS3+PSP/DS wtedy jest w czym wybierać bo gier zatrzęsienie :) Fakt że na Wii to gry głównie casualowe albo dziecięce i mi nie odpowiadają ale konsolka sprzedała się niesamowicie i za to szacun dla Nintendo (Mario jest ql), więc powtarzam, gier jest full tylko rynek się podzielił mocno między platformy i na 1 platformę jest za mało twórców by było nonstop w co grać niezależnie czy to pecet czy konsola, trzeba mieć 2 a najlepiej 3 platformy do grania (a mówię to jako pecetowiec/konsolowiec z ponad 20 letnim stażem w kompach/konsolach) i jest w czym wybierać
    Zaloguj się
  • avatar
    10 lat temu cieszyłem się samą już instalacją gier, a teraz to pogram, pogram i odstawię. Przyszłość gier komputerowych w takim wymiarze czeka dołek, bo to już nudne się stało i tyle.
  • avatar
    ciekawe kiedy producenci gier wreszczcie pojda po rozum do glowy i zaczna pisac gry najpierw pod katem PC i potem portowac na konsole.

    Wersje na PC mialy by ladniejsza grafe, bo bez problemu sa w stanie taka wygenerowac, a jak konsole dostaja juz pomalu zadyszki to by sie im grafe odpowiednio ukrocilo :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Smiem twierdzic ze to jednak kryzys a nie niezbyt trafnie dobrane przez Iwate zlepki argumentow - przeciez gry inowacyjne wprowadza sie gdy ma sie produkt bedacy "dojna krowa" czyli cos co przynosi zysk - wtedy ma sie pieniadze na innowacje.
    Na pewno wiele innowacyjnych projektow poszlo przez kryzys do piachu bo wiazaly sie ze zbyt wielkim ryzykiem.
    Nie wiem o co temu panu chodzi z tymi rewolucjami graficznymi, o postep technologiczny grafiki? o poziom artystyczny?

    I z WIEKSZOSCIA wypowiedzi wyzej zamieszczonych sie nie zgadzam, jest w co pograc, trzeba umiec poszukac a nie ogolnie czekac az cos ktos raczy podsunac pod nos

    i tak, pewnie ze stare gry mialy to cos, przez zlepek pikseli zostawialy miejsce pracy wyobrazni ktora dorabiala reszte i ogolnie bylo to przezycie takie głębsze, mniej krzykliwe, ja tak to odbieram...
    dla wielu byly to czasy dziecinstwa ktore juz nie wroca - zawsze teskni sie za starymi czasami bo te juz sie nie zmienia, a terazniejszosc i przyszlosc jest pelna niepewnosci. i za kilka lat kilku z tych ludzi bedzie wspominalo jakie to kiedys byly fajne gry i jak fajnie sie gralo w crysis i mw2...
    Zaloguj się
  • avatar
    Po części każdy ma racje i nie ważne czy jest się Konsolowcem czy PC-towcem. Jak dla mnie siłę napędową rozwoju grafiki i kolejnych efektów zawsze był PC-et szybsze, procki, grafiki z nowymi sprzętowymi rozwiązaniami ułatwiającymi generowanie obrazu w lepszej jakości. Konsole zaś stanowią dla mnie siłę napędową. Jeśli chodzi o optymalizacje pogodzenie efektów i płynności rozgrywki. Jednocześnie czy to się komuś podoba czy nie potrzebne jest wzajemne współistnienie konsol z PC-tami, bo jeśli wyginą pecety to przez najbliższe 50 lat nic nie zmieni się w efektach w grafice, bo po co. Producenci stwierdzą, że tak łatwiej, lepiej, taniej, bo nie będzie do czego porównać. Ktoś wciśnie marketingową papkę, że to już szczyt możliwości i wszyscy się z tym pogodzą i nasze dzieci nadal będą pykać na ps3 heh :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Znam jedną firmę, która mimo upływu lat nie zmienia silnika graficznego, a zaskakuje dobrymi grami- VALVE. Ale to moje zdanie, niech ktoś mnie sprowadzi na ziemię jeśli się mylę.
    Zaloguj się
  • avatar
    Dobre gry jeszcze są, niektóre mają dobrą fabułę i grafikę inne grafikę nadrabiają fabułą, inne zaś zaskakują fabułą, a są przdobrzone, choć nadal fajne jak Splinter Cell Conviction. Z dobrych gier to (jak dla mnie) Dragon Age, Divinity II, Kyne & Lynch, Wiedźmin, Batman Arkham Asylum. Mimo tego gość ma rację i większość z dzisiejszych gier jest przesłodzona grafiką i z małą grywalnością jak choćby Crysis. Gry takie szybko się nudzą i nie wnoszą nic nowego. Gdzie się podziały gry z taką grywalnością i w klimacie takich perełek jak Baldur, Kroniki Riddicka - Ucieczka z Butcher Bay, Jagged Aliance, Ghotic 1 i 2?? heh, z gier które potrafią wciągnąć na długie godziny (bez sztucznych wydłużaczy) i do których można długo powracać...
  • avatar
    Ja bym tego nie nazwał spowolnieniem, tylko cofaniem się w rozwoju. Obecnie serwuje się papkę, w ogóle niewymagającą.
  • avatar
    Różnica polega na rodzaju rozgrywki. Kiedyś gry robiło się praktycznie tylko po single player. Multi dopiero się rodziło i nie było popularne z powodu braku dostępu do internetu. Robiło się gry gdzie fabułą była bardzo ciekawa, dziś jest odwrotnie. Produkuje się coś na 3-4h a cała reszta nadaje się do gry po MP. Jako przykład to Call of Duty, Battlefield BC2. Czy w portala można grać MP? NIe - dlatego fabuła jest super ;)
  • avatar
    Miło, że ktoś ze stanowiska to zauważył. Gry przede wszystkim są za krótkie - kilka godzin i po grze, co to jest? Kiedyś gry przyklejały na długie wieczory do klawiatury czy pada, dziś to tylko pieniądze i marketing. No może jeszcze ładnie oprawią w grafike czasem dźwięk stworzą fabułę (KRÓTKĄ) i właściwie na tym się kończy. Dla mnie chyba nie zapomniane w sercu pozostanie Baldur's Gate - import z 1 do 2 + nieoficjalne dodatki (np. The darkest day) i chyba jeszcze do Neverwinter Night's.
  • avatar
    prosimy wiecej takich tresci, wreszcie ktos mial odwage powiedziec ze to nie piraci, ze to nie kryzys tylko dupowaci autorzy ktorzy postawili na rozrywke typu time event i do przodu. zero myslenia tylko napieprzanie w klawisze. Ja chetnie zobacze nowe stare np odswiezonego half-lifa (podobalo mi sie jak odnowili tomb ridera) wiem ze to nie powienien byc mainstream. Innowacje? np system osioagniec zapoczatkowany przez Unreala Tournamenta 3 i rozwiniety do granic mozliwosci w MW i MW2 jest bardzo cool. jak autorzy przestana sprzedawac nielogiczna papke dla ubogich umyslowo (obejrzyjcie nielogicznego i glupiego do bólu nwoego startreka to bedziecie wiedziec o czym pisze) to znajda rzesze chetnych na swoje produkcje. ja zagrwywam sie do tej pory w half life wszystko, hitmana i starcrafta, do tego dolacza czasem wlasnie unreal tournament i MW. od gier singlep wymagam przedewszystkim dobrej fabuly potem grywalnosci i grafiki (jest dla mnie wazna bo na starcrafta juz prawie nie moge patrzec co nie zmienia faktu ze dopiero dawn of war mi go troche przycmil a i tak trudno znalezc fabule na podobnym poziomie, w jakiejkolwiek innej produkcji) po prostu ludzie nie maja czasu na badziew, bezmyslnosci maja tyle do okola ze kazda kolejna to po prostu kolejny badziew. wystarcza szmirowate filmy, muzyka, gazety to juz gier nie ma po co kupowac.
  • avatar
    A moją reakcją na tą obecną "każualizację" i ciągłym upraszczaniem jest granie w tytuły sprzed kilku lat - wydawanych w reedycjach (np. Extra Klasyka). Nie poddaję się temu "owczemu pędowi", w myśl którego muszę mieć każdą grę w edycji premierowej. Ja jestem miłośnikiem gier strategicznych i na przykład niektóre z gier z fantastycznej serii Total War, można na prawdę kupić za przysłowiowe grosze. Za Rome: Total War - Antolgia (podstawka + 2 oficjalne dodatki), w którego obecnie gram, dałem 19.99 zł. Przyznacie, że jest to niewygórowana cena. Jedyną na grą na przestrzeni ostatniego roku, która zakupiłem w dniu premiery był Dragon Age: Origins (z nadzieją na podobieństwo rozgrywki do kultowego Baldur's Gate).
    Podsumowując: zgadzam się z stwierdzeniem, że obecnie wydawane gry są upraszczane, aż do bólu, ale spośród tych plew można wyłowić tzw. perełki, które zapewnią nam wiele godzin znakomitej zabawy.
    Zaloguj się
  • avatar
    schmatów - schematow
  • avatar
    Dla każdego "dobra gra" znaczy co innego - dla jednego będzie to TestDrive z ogromnym światem, a dla innego GT5 z jakimiś tam glonami na tysiącu samochodów. Dla jednego będzie to przerysowane SaintsRow, a dla drugiego starające się wiernie odzwierciedlić rzeczywistość GTA. A że już nie wspomnę o różnych preferencjach względem gatunku gier.

    Po za tym każdy chwali swoje - nie da się zaprzeczyć. Wszystkie wady xboxa jakie znam znam z internetu, tak więc coś w tym musi być.

    Nie bardzo widzę sens w wykłócaniu się o wyższość jednej platformy nad drugą, A JUŻ NA PEWNO NIE W OBRAŻANIU UŻYTKOWNIKÓW INNEJ PLATFORMY PANIE KILLZONE (choć z niektórymi poglądami bym się zgodził, ale na pewno nieprzedstawionymi w taki sposób).

    Co do jakości gier - popieram Pana z Azji - mniej 3d, mnij teslacji, mniej fajerwerków a więcej optymalizacji, tak żeby każdy mógł sobie pograć na przyzwoitych detalach w tym 720p i od strony technicznej było by dobrze. Chociaż muszę też przyznać, że po za jakimiś cudami tylu Crysis czy Metro to obecnie dysponując maszyną za 1000zł we wszystko można właśnie tak pograć - płynnie.

    Inną sprawą jest cała otoczka nie-techniczna, tj fabuła, oprawa dźwiękowa no i klimat. Mnóstwo gier które ostatnio wychodzą po prostu nie potrafią przyciągnąć gracza na tę przysłowiową "nockę". Tu należy pochwalić SONY, bo ich exclusive'y naprawdę wciągają na maxa... no przynajmniej maniaków PS3 (którzy imho przez spory kawała czasu mogli być zawiedzeni tym co otrzymali).
    Zaloguj się
  • avatar
    Kiedyś były gry... teraz można powiedzieć że ich nie ma wcale...
  • avatar
    Na problem składa się wiele czynników. Zacznijmy od początku.
    Kiedyś mieć nową grę nie było tak łatwo. Jeszcze gorzej było ze starymi grami. No, ale jak już się ktoś zdecydował na pozyskanie, to musiał zapłacić ponad 20 zł u pirata - na giełdzie albo udać się do sklepu, gdzie ceny zaczynały się od 150 zł. Close Combat, czy Age of Empires chodziły za 229 bodajże. ...i w sumie była to pozytywna sprawa. Jak się kupiło taką grę u pirata (nie znałem ludzi posiadających oryginały - zresztą mało kto miał komputer), to się już przy nich siedziało przynajmniej te 100 godzin grając w singlu. Wiadomo, grę trzeba było przejść i interesowała do końca Później piractwo stało się bardziej powszechne - to były czasy Starcrafta i Herosa III. Czas spędzony przy tych grach liczyło się setkach godzin (syndrom ostatniej tury). Niedługo potem coraz bardziej powszechne stały się też pełniaki w gazetach, czy pierwsza Extraklasyka. Tu też, jak się wydało na grę 20 zł - pierwsze pudełkowe oryginały, a nie tylko gazetowe - to też grało się do oporu. Kurcz, ale te gry cieszyły. A teraz? Piraty przewalają się po szafkach, każdy ściąga, co mu się podoba, a jak mu się nie podoba, to wyrzuci. Brak szacunku - ot, jak kromka na śniadanie. Internet psuje gry - gazety komputerowe nie sa otoczone sacrum, bo o grach jest wszędzie. Dużo gier i wszystkie łątwe... No i twórcy dostosowują się do odbiorców. Obecnie posiadam tylko kilka gier - tylko oryginały - głownie z allegro.
  • avatar
    Są to starsze tytuły i przyznam, że granie w nie sprawia ogrom radości. To trochę jak z muzyką - niektórzy lubią jazz współczesny - płytki, monotonny, a przede wszystkim bardzo przystępny; inni tylko ten stary - do którego trudno się przekonać, ale gdy się to już zrobi wrażenia są niesamowite.
  • avatar
    a moze po prostu DX jest do dupy?
    dx = windows + xbuda
    opengl = pc + nintendo + ps3 itp

    wszystko sie da, nie mozna tylko robic takich portow, albo sie pisze na xbude albo na ps3, wtedy albo na PC wydajemy w wersji DX albo w wersji OPENGL [wole opengl, bo nie tylko na windzie dziala]
    Zaloguj się
  • avatar
    Skoro juz osoby z branzyna na wysokich stanowiskach zauwazaja problem a nie tylko forumowi "trolle" to znaczy ze zaczyna sie dziec cos niepokojacego. Ale widze ze nie do wszystkich to dociera...
    Niektorzy konsolowcy to sa tak zaslepieni swoimi zabawki, ze zamiast sie wkurzyc, wlanac reka w stol i zmusisc koncerny do wydania nowych wersji to beda je jeszcze bronic z zawzietoscia lwa. Bo po co miec nowy lepszy sprzet? Lepiej jechac 5cio letnim pudle i czekac "nowe" gry ktore serwuja im tworce, a wlasciwie nie gry tylko mody.
    A moze przyszlo wam do glowy z killzon3 albo GT5 wygladalby 3 razy lepiej niz ma to miejsce teraz?
    Kiedys po 2-3latach PC byl do wymiany, teraz to juz jest bez takiego znaczenia czy blaszak wyciska 40FPS czy wymieni sie komuter i bedzie 80FPS.
    Tak samo osoba ktora posiada PC wiecznie tylko czepiaja sie konsolowcow, zwalaja na nich wine a pozniej sami kupuja kolejnego gniota dzialajacego na unreal engine3 (a ostatnio nawet 2) lub kupuja karte z DX11 bo na pudelkuz z gra jest nic nadajaca nalepka z logiem owego API. Niech lepiej pieniadze przeznacza na cos rozsadniejszego.
    Co do piracta to jest to tylko wymowka koncernow, wystarczy zauwazyc jakie dochody przynosi steam, jaka popularnosc zdobywa windows live i inne tego typu narzedzia wyzysku graczy. Teraz gry tworzy sie owiele latwiej niz kiedys wiec niech nie marudza.

    P.S. Fajny art, milo ze ktos zwrocil uwage na ten rosnacy problem.
    Zaloguj się
  • avatar
    Facjate ma jak Rubik hehe
  • avatar
    niech zrobią Frontiera z elementami First Person

    tylko nie taką chałę jak Mass Effect
    bo to żenada była

    niech powtórzą sukcess SystemShocka2 tylko nie taką chałę jak Bioshock
    chociaż można i w Bioshocka pograć ale to już nie to ...

    poza tym za mało czasu mam żeby zajmować się pierdołami
    :)

    kiedyś to się działo :]

    aha i jeszcze niech połączą CounterStrike z Americas Army i dodadza fizykę na przykład z HalfLife to będa mieli przebój sieciowy
    Zaloguj się
  • avatar
    Giery są produkowane dla kasy, teraz jeszcze bardziej to widać, presja na termin, gry wychodzą nie dorobione, pathe zajmują 1/2 gry, czeka nas ściąganie z sieci zamiast granie. Sami gracze są bardziej wymagający nie tylko grafika ale i fabuła, kiedyś to były hiciory, teraz to zwykle rozleklamowane gów... w błyszczącym sreberku
  • avatar
    Gry są słabe..ale na jego platformę!!!
    Bo WII jest słabe. Stworzyli casualowe badziewie dla gospodyń wiejskich i oczekują cudów po maszynce o wydajności porównywalnej ze starym Xboxem lub PS2.
    Na porządne konsole(X360 i PS3) i Pc jest masa hitów i będzie masa hitów( Red Dead Rendemption, GTA 4, Crysis 2,seria Gears OF War, GOD OF WAR, Killzone,Forza 3, GT5,Tekken 6,Alan Wake,Final Fantasy itp itd. Długo by wymieniać.
    WII to parodia konsoli, zabawka dla prymitywów, ewentualnie dobre na imprezę jak wszyscy są ostro pijani, nie ograniają nic to fajnie pomachać Wiilotem i pograć w jakiegoś pin ponga, ale to nie jest prawdziwe granie.
    Zaloguj się
  • avatar
    Muszę się z nim zgodzić, jestem bardzo podobnego zdania. Zwyczajnie nie chce mi się odpalać kolejnego klona Quake'a, czy Gothica...
  • avatar
    Co do strategii była jedna którą dobrze wspominam i chcę kiedyś wrócić: Sins of a Solar Empire
    Bardzo fajny RTS i do tego bardzo ładnie zbalansowany. POLECAM
    http://www.sinsofasolarempire.com/
  • avatar
    nie do końca macie rację,

    żeby gra Was cieszyła musicie dokładnie wiedzieć czego od niej chcecie, dzisiejsze społeczeństwo zostało wykreowane tak, że na pytanie czego chcesz odpowiadasz WSZYSTKIEGO, więc powstaje lipa która ma wszystko a Ty narzekasz bo Cie to wcale nie cieszy.

    Prosty przykład:
    Kupiłem kierownicę G25 bo strasznie lubie samochodówki, warto kupić oryginalne gry takie jak:

    Grid

    rFACTOR (tu nie macie wyjścia ^^,)

    CMR Dirt2 (powtórki w stylu grida, jedna trasa w kanionie robi genialny efekt )
    Z innych gatunków nie przejechałęm się na :

    BattleField 2

    Call of Duty 4 MW (zgubilem przy przeprowadzce keya ;(, wtedy dałem 80zł, kupię jeszcze raz.)

    Oblivion (warto :))

    Simcity 4 Deluxe (na początku bardzo skomplikowana i troche trudna, ale pozniej jest poprostu świetna)

    Zawsze ściągam kopię z netu, patrzę jak się gra, jeśli jej cena jest normalna a gra warta pieniędzy to kupuję.

    Żadna gra nie jest warta ponad 110zł. Nieważne czy zarabiasz czy nie, wolę kupić dysk za 200 zł niż grę za 150. sorry
    GTA4 też bawi, a pieniędzy nie jest warte.
    COD MW2 to ihmo kpina, większy koszt reklamy niz wyprodukowania gry, kilkugodzinna rozrywka, i tandetny mutliplayer. Zawsze Cod miał dobre multi, była tylko zmiana grafiki, broni, mapek, odgłosów, efektów dymu, wybuchów itd. zawsze na lepsze, a nowy cod to jakiś nieudany eksperyment jak zrobić.

    Mam konsolkę PS3, mocnego PCta i laptopy.
    Wszystko podpięte pod 52 calową plazmę.
    Zaloguj się
  • avatar
    oblivion i rfactor za sprawą modowania są 10x lepsze na stacjonarkę niż na ps3.

    Cod4, BF2 - bez klawiatury i myszki sobie nie wyobrażam czerpać przyjemności z gry, a podłączanie klawy i myszy do ps3 żeby sobie pograć w fpsa... proszę Was ... :)

    Grid - pięknie zrobiony i na ps3 i na stacjonarce choć wersja na ps3 jest nieco okrojona.

    CMR grałem tylko na stacjonarce więc się nie wypowiem, choć wydaje mi się iż na konsoli będzie się równie dobrze grało

    Tyconów i strategii na ps3 nie ma praktycznie wcale, a jak są to dość lipne, także gram w to tylko na stacjonarce i lapkach.
  • avatar
    na PS3 kup sobie Little Big Planet :D zaproś dziewczynę daj jej drugiego pada i do wieczora będziecie się cieszyć :D a wieczorem... to już inna bajka ;) :D

    Pozdrawiam
  • avatar
    suma sumarum, wychodzi na to, że nintendo wsparcie dla 3D rozpocznie (o ile wogóle) dopiero za 2 generacje swoich konsol
  • avatar
    Cholerne konsole! Jeszcze 2 lata, zanim nadejdą nowe generacje konsol, a wtedy PC otworzy się furtka do fotorealistyczności.
  • avatar
    Konsolowcy tak się chwalicie swoimi exclusivami w kilku sztukach zobaczcie tutaj
    http://adrianwerner.wordpress.com/games-of-2010/
    nawet nie chciało mi się liczyć ile exclusivów jest tam na PC a to tylko rok 2010
    Co do sprzętu, że trzeba ciągle zmieniać w PC to również przesada ja posiadam
    Athlon 64x2 2,4 GHz - czyli dość stary procesor
    4GB RAM
    GeForce 8600GT - ponad 3 letnia karta graficzna
    i gram w League of Legends (gra z 2009 roku) w 1440x900 (bo mam 19" monitor) w max detalach i mam ok 60 FPS
    W kilerów nie gram typu Crysis - ale nawet w to mógłbym pograć na medium
    Karty graficznej zbyt szybko nie zmienię - myślę że w przyszłym roku - bo nie mam takiej potrzeby teraz - a jak zmienię to planuję na to przeznaczyć ok 250 zł bo po co przepłacać?
  • avatar
    Ostatnio przeszedlem Metro 2033 i bylo swietne. Niby shooter, nic nowego, ale przyjemnie sie gralo.

    Ale to wyjatek, bo glownie pykam w Heroes III, co jednak jest potwierdzeniem slow tego skosnego typa. A takze - iPod Touch. Co za gierki sa to przekozak. xD Glownie casuale, ale grywalne, ze hula hop a nawet hip hop. xD
  • avatar
    Tak czytam wasze kłótnie na temat wyższości PC nad konsolą/konsoli nad pc i trochę mnie śmieszy. Prawda jest taka że nie powinno się tego rozpatrywać w taki sposób. Moim zdaniem PC jest narzędziem z opcją zabawy a konsola jest dla zabawy. Komputer oprócz grania na dobrym poziomie służy też do pracy, rozwoju, komunikowania się, tworzenia, przetwarzania itp. Gdyby te wszystkie rzeczy przenieś na konsole naglę okazałoby się pewnie że nie daje sobie rady, jest za słaba bo wymaga szerszego oprogramowania, które ją obciąży. To jakby porównać samochód który jeździ we wszystkie strony do takiego, który jedzie tylko do przodu. Wszystko fajnie do czasu aż chcesz coś innego i wtedy wracasz do PC, tylko po co wracać jak możesz jednym kliknieciem mieć to i to?. Minusem konsoli jest to że jeżeli nie masz gry, to pójdziesz kupić bo co będzie stała (stajesz się niewolnikiem rynku). W pc gra się znudzi to możesz się brać za tworzenie muzyki, grafiki 3d, obróbkę video, tworzenie www i wiele innych pożytecznych rzeczy, na których możesz nawet zarobić. A przy okazji pograsz sobie w nowe, tańsze, mądrzejsze, lepsze wizualnie gry. To jest bezkompromisowa przewaga pc nad konsolą i dlatego wolę ładować pieniądze w pc niż z litości nad pudełkiem kupować gry, które przechodzę i nic wartościowego z tego nie mam. Zdecydowanie lepiej posiadać narzędzie i zabawkę w jednym.
  • avatar
    Dostrzegam nutkę hipokryzji w wypowiedziach. Z jednej strony jęki cierpienia z powodu konsol, i strasznego wpływu ich leciwości i możliwości technicznych na rozwój rozrywki. Z drugiej strony przeważająca część postów traktuje o tym jakie to gry robią się miałkie, jak to cudownie grywalnie było parę lat temu. Tutaj pytanie: skoro bariera techniczna ogranicza jedynie oprawę nowych gier i właściwie nic nie stoi na przeszkodzie ku robieniu interesujących fabularnie czy nowatorskich pozycji(ba - przywoływane są tytuły starsze niż obecne konsole), to na jaki brak postępu właściwie wszyscy narzekają. Bo mam wrażenie że na brak nowych shaderów. Z tego względu nie do końca zgadzam się z panem Iwatą. Konsole owszem blokują postęp, ale graficzny. Co nam, graczom powinno być na rękę, nie trzeba się zaopatrywać w nowe gadżety.

    W kwestii trywializacji rozgrywki: Z mojej perspektywy - jako że nie ma się już tyle czasu na rozrywkę, co będąc w wieku szczenięcym, często jestem w stanie docenić pewne uproszczenia (nie wszystkie ale jednak). Trzeba brać to pod uwagę - przekrój wiekowy graczy trochę się zmienił przez ostatnie kilka lat.