Na topie

CETA - umowa o wolnym handlu pomiędzy UE i Kanadą [AKT. - zielone światło]

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Technologie i Firma

Kategoria: Technologie i Firma Tematyka: E-commerce i finanse

CETA jest już właściwie sprawą ustaloną. Kiedy zapisy umowy zaczną obowiązywać? Być może już wiosną.

  • CETA - umowa o wolnym handlu pomiędzy UE i Kanadą [AKT. - zielone światło]
A A

[15.02.2017]: Dziś odbyło się głosowanie w Parlamencie Europejskim na temat ratyfikacji umowy CETA. Jest zgoda na rozpoczęcie jej wdrażania już za kilka tygodni.

Europosłowie zadecydowali, że korzyści, jakie mogą wynikać z podpisania CETA (przybliżającej do siebie rynki europejskie i kanadyjski) przewyższają potencjalne straty. Członkowie Parlamentu Europejskiego wyrazili zgodę na tymczasowe wdrożenie umowy, które rozpocznie się w kwietniu tego roku. 

Zielone światło dla CETA

Wyniki przedstawiają się następująco: 408 europosłów było za, 254 – przeciw, a 33 się wstrzymało. Jak widać na większość Parlamentu w żaden sposób nie zadziałały liczne protesty, które odbywały się w wielu częściach Unii Europejskiej. Czy to źle, że tak się stało? Odpowiedź na to pytanie przyniesie czas.

Rozpoczęcie wdrażania umowy w życie rozpocznie się więc już za kilka tygodni. Zniesiona zostanie większość ceł, a część zapisów na temat handlu pomiędzy Europą a Kanadą zacznie obowiązywać. Do pełnego wprowadzenia CETA konieczna jest jednak jeszcze ratyfikacja przez wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej. 


Wcześniej w tym temacie:

[27.01.2017]: Umowa CETA jest już wstępnie podpisana i zarówno Unia Europejska, jak i Kanada powoli przymierzają się do jej wprowadzenia. Głosowanie w Parlamencie Europejskim zostało zaplanowane na połowę przyszłego miesiąca.

Kiedy zacznie obowiązywać umowa CETA?

Jeśli głosowanie zakończy się pozytywnie (a nic nie wskazuje, by miało być inaczej), zapisy CETA mogą zacząć obowiązywać jeszcze w pierwszej połowie tego roku, w którymś z wiosennych miesięcy. Będzie to jednak tzw. tymczasowe stosowanie. Do pełnego wdrożenie konieczna jest bowiem ratyfikacja umowy przez każdy z krajów członkowskich.

Być może jeszcze w lutym, ale też niewykluczone, że nieco później, polski parlament będzie musiał więc uchwalić ustawę ratyfikacyjną, którą następnie prezydent będzie zobowiązany podpisać. Decyzja już zapadła, więc będzie to jedynie formalność.

„Polscy przedsiębiorcy skorzystają”

Takiego zdania jest wiceminister rozwoju Tadeusz Kościński. Uważa on, że CETA ułatwi eksport naszych najcenniejszych produktów. Wśród nich wymienia żywność, odzież, meble i wódkę. Kanada, która do tej pory wzbraniała się przed importowanym alkoholem zamierza nawet zmniejszyć dla tego celu swoje bariery.446 milionów dolarów – taki ma być skumulowany efekt handlowy w ciągu pierwszych pięciu lat obowiązywania umowy. Kościński twierdzi ponadto, że to nie kanadyjskie towary zaleją nasz rynek, lecz nasze rynek kanadyjski. Dlaczego tak miałoby się stać? Tego nie wyjaśnia, ale tak czy inaczej, na razie opieramy się tylko na wyliczeniach i domysłach. Wszystko pokaże czas. 

 

[29.10.2016]: Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk ogłosił dzisiaj rano, że szczyt UE-Kanada odbędzie się już w najbliższą niedzielę, czyli 30 października 2016 roku. Podczas tego wydarzenia oficjalnie podpisana zostanie umowa o wolnym handlu pomiędzy tymi dwoma rynkami, znana jako CETA.

Początkowo szczyt miał się odbyć w miniony czwartek, ale kraje członkowskie Unii Europejskiej były niejednogłośne w sprawie tego, czy należy podpisać umowę CETA. Sprzeciwiała się konkretnie Walonia, a więc belgijski region zamieszkiwany przez około jedną trzecią ludności tego kraju.

Porozumienie w Unii Europejskiej osiągnięte zostało w czwartek, w okolicach południa. Wszystkie kraje członkowskie pisemnie potwierdziły więc chęć podpisania umowy CETA. Rada Europejska uznała, że nie ma na co czekać i postanowiła jak najszybciej zakończyć sprawę. Premier Kanady Justin Trudeau przyleci do Brukseli w niedzielę i tego też dnia umowa zostanie podpisana.

 

[27.10.2016]: Dziś o godzinie 16.00 w Brukseli odbyć miał się szczyt, podczas którego podpisana miała zostać umowa CETA o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Kanadą. Rada Europejska poinformowała, że w tym terminie szczytu nie będzie.

Wciąż nieprzekonana Walonia

Powód, dla którego czwartkowy szczyt nie może się odbyć, jest tylko jeden. To Walonia – liczący niespełna 3,5 miliona mieszkańców region Belgii, którego władze sprzeciwiły się podpisaniu umowy CETA. Jak twierdzą – zapisy w umowie są zbyt niejednoznaczne i potrzeba więcej czasu na ich dogłębną analizę. Tymczasem sprzeciw jednego regionu oznacza niemożność podpisania umowy przez całą Unię.

Rada Europejska próbuje przekonać władze Walonii do podpisania umowy CETA. Tylko wczoraj negocjacje w Brukseli trwały ponad 10 godzin. Porozumienia nie osiągnięto, ale mówi się o „zbliżeniu stanowisk” i o tym, że „zgoda jest w zasięgu ręki”. Tak czy inaczej, czwartkowy szczyt musiał zostać odwołany. Nowy termin natomiast nie został jeszcze ogłoszony, choć można się spodziewać, że władze Unii będą dążyć do jak najszybszego załatwienia tej sprawy.

[27.10.2016, II]:

Jest porozumienie - umowa zostanie podpisana

A jednak udało się dojść do porozumienia. Premier Belgii, Charles Michel poinformował za pośrednictwem Twittera, że władze poszczególnych regionów uzgodniły wspólną deklarację i zgadzają się na podpisanie umowy CETA. Nic zatem nie stoi już na przeszkodzie, by władze Unii Europejskiej zasiadły przy stole z władzami Kanady. Umowa CETA zostanie podpisana tak szybko, jak będzie to możliwe. 

 

[24.10.2016]: Nasz rząd nie widział przesłanek do kwestionowania umowy CETA o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Kanadą. Podobnego zdania były zresztą rządy prawie wszystkich krajów członkowskich. Prawie, ponieważ pozostaje jeden kraj, który uniemożliwia doprowadzenie tej sprawy do finału. O dziwo to Belgia.

Przy podpisywaniu takich umów jak CETA konieczne jest zatwierdzenie jej jednogłośnie. Tymczasem Belgia się sprzeciwia. Władze kraju nie są w stanie przekonać pewnych regionów do pozytywnego spojrzenia na sprawę. Opierają się między innymi Walonia oraz region brukselski.

Nie ma porozumienia

„Oficjalnie przekazałem Tuskowi [szefowi Rady Europejskiej – dop.], że nie udało nam się osiągnąć porozumienia” – powiedział premier Belgii, Charles Michel podczas rozmowy z dziennikarzami. 

Ceremonia podpisania umowy miała odbyć się w najbliższy czwartek. Niewykluczone jednak, że do niej nie dojdzie. Jeśli w Belgii nie dojdzie do porozumienia, nie będzie mogło być bowiem mowy o podpisywaniu czegokolwiek. Ceremonia może więc być odsunięta w czasie, by władze regionów, takich jak Walonia, mogły spotkać się z innymi i raz jeszcze przeanalizować zapisy umowy CETA.

Brak ostatecznego terminu

Rada Europejska zakłada, że rozmowy powinny zakończyć się jeszcze w tym tygodniu. Władze Walonii mogą jednak potrzebować nawet kilku tygodni na podjęcie ostatecznej decyzji. Nic w tym złego, jak mówi rzecznik Komisji Europejskiej – „nie mamy w zwyczaju pracować, ustalając ostateczne terminy”.

 

[12.10.2016]: Wczoraj Rada Ministrów rozpoczęła poważne dyskusje na temat tego, czy Polska powinna zgodzić się na podpisanie umowy CETA czy też nie. Na razie nasze władze przychylają się do tej pierwszej opcji.

Co może dać nam podpisanie umowy CETA o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Kanadą? Przede wszystkim zniesienie prawie wszystkich ceł, zwiększenie skali wzajemnych inwestycji, zwiększenie konkurencji na obu tych rynkach oraz poprawę wzajemnych stosunków. Jakie zaś są zagrożenia? Wspomnieć należy o możliwości obniżenia standardów produkcji i sprzedaży towarów, utracie dziesiątek tysięcy miejsc pracy (przez niesprostanie konkurencji) oraz zwiększeniu liczby spraw typu korporacje kontra państwo. Są też wątpliwości związane z bezpieczeństwem danych osobowych.

Niepokoje są przesadzone?

Rada Ministrów uważa jednak, że niepokoje te są przesadzone. „Rząd dostrzega te niepokoje w społeczeństwie polskim i całej Europie”, zapewniał po wczorajszych obradach wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński. Dodał jednak, że „rada ministrów nie widzi przesłanek do zakwestionowania CETA”. Przyznał, że analizy umowy trwały bardzo długo i nie wykazały żadnych nieprawidłowości, a wspominane wcześniej „niepokoje” tłumaczy „sporą niewiedzą na temat tej umowy handlowej”. Wątpliwości związane z jakością rozwiewa, mówiąc: „to są kwestie w rękach UE i to od nas zależy, jak sobie te kwestie ustalimy”.

Wygląda więc na to, że Polska nie będzie się sprzeciwiać wobec podpisania umowy CETA. Jeżeli podobnie zadecydują pozostałe kraje członkowskie Unii Europejskiej, finalizacja powinna nastąpić jeszcze przed końcem tego roku. Obowiązywanie umowy zacząć może się natomiast już w przyszłym roku, przynajmniej częściowo.


Co to jest CETA?

Comprehensive Economic and Trade Agreement to porozumienie handlowe pomiędzy Unią Europejską a Kanadą. Zgodnie z zapisami umowy, po jej podpisaniu zniesione zostaną prawie wszystkie cła i bariery pozataryfowe pomiędzy tymi dwoma regionami.

Dzięki CETA – według szacunków – gospodarka unijna może zarobić 11,6 mld euro, a kanadyjska – ok. 8 mld euro. Słychać jednak obawy, że umowa może doprowadzić do utraty miejsc pracy i pogorszenia jakości towarów sprzedawanych na terenie UE.

Źródło: Wprost, Parlamentarny, Business Insider. Grafika: klatka z filmu CETA: An assault on democracy

Odsłon: 13500 Skomentuj newsa
Komentarze

53

Udostępnij
  1. Kenjiro
    Oceń komentarz:

    31    

    Opublikowano: 2016-10-12 12:45

    Znów trzeba będzie wyjść na ulice, by rząd "zmienił zdanie". Ile razy trzeba będzie tak robić, by w końcu zrozumieli, że nie wszyscy mieszkańcy kraju są głupi i nie można nimi łatwo manipulować.

    Skomentuj

    1. Sharimsejn
      Oceń komentarz:

      -25    

      Opublikowano: 2016-10-12 13:20

      Pokaż komentarz zakopany przez użytkowników

      No tak wszyscy ciągle wychodzicie i te zmiany są tuż tuż. Bez obrazy. Też chcę zmian ale brzydko mówiąc czasem się nie zesrajcie z tymi pochodami.

      Skomentuj

      1. neXt___
        Oceń komentarz:

        17    

        Opublikowano: 2016-10-12 14:30

        Lepiej siedzieć przed komputerami i awanturować się na Benchmarku, albo od razu na Onecie i Interii.

        Skomentuj

        1. Sharimsejn
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2016-10-13 08:00

          Kiedy większość ludzi to właśnie robi. ;]]

          Skomentuj

      2. neXt___
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2016-10-12 14:30

        *wywalić*

        Skomentuj Historia edycji

    2. Fiona
      Oceń komentarz:

      5    

      Opublikowano: 2016-10-24 23:03

      Ten rząd tego nie zrozumie - nigdy podejrzewam.
      A ślepa miłość prezesa do ameryki jest bardziej zabójcza niż niemiecka miłość donalda...
      Szkoda że żaden nie kocha Polski....

      :(

      Skomentuj

  2. Q'bot
    Oceń komentarz:

    10    

    Opublikowano: 2016-10-12 12:46

    Trudno ocenić co to będzie...
    Czy jako konsument mogę zgodnie z CETA przetransportuję fabrycznie zapakowany w pudełku sprzęt do Polski, bez żadnych ceł?
    Czy ceny w dolarach wreszcie przestaną być mnożone x5?

    Skomentuj Historia edycji

    1. volvo
      Oceń komentarz:

      -3    

      Opublikowano: 2016-10-12 13:13

      Kanada ma wlasnego dolara, ktory wart jest hmm...nic w porownaniu z amerykanskim :P

      Skomentuj

      1. KrzychuG
        Oceń komentarz:

        5    

        Opublikowano: 2016-10-12 13:42

        Spradzales ostatnio kursy? Akurat CAD warte jest calkiem sporo, byl nawet monet kiedy przewyzszalo USD.

        Skomentuj

        1. volvo
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2016-10-12 13:55

          zarty sobie robisz ?
          http://www.xe.com/currencycharts/?from=USD&to=CAD&view=1Y

          a prosty przyklad przy przeliczaniu na zlotowki ( a nie powinno sie tego robic )
          i7 6700k usd koszt 1262 cad 1364
          o czym chcesz pisac?

          Skomentuj

          1. miedzianek
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2016-10-12 15:21

            W moim banku jest różnica na poziome 0,99gr

            USD 3,9998 PLN
            CAN 3,0246 PLN

            Złotówka niby mała różnica, ale zawsze coś :)

            Skomentuj

          2. Bandyto3xx
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2016-10-27 12:44

            TO JEST OGROMNA RÓŻNICA!

            Skomentuj

          3. BrumBrumBrum
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2016-11-03 11:14

            to jest ogromna różnica, bo CAN ma 75% wartości USD .

            Skomentuj

          4. HomeAudio
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-02-15 19:05

            "W moim banku jest różnica na poziome 0,99gr
            USD 3,9998 PLN
            CAN 3,0246 PLN"

            Ja tam widzę prawie złotówkę różnicy a nie jeden grosz.....

            Skomentuj

    2. BariGT
      Oceń komentarz:

      9    

      Opublikowano: 2016-10-24 20:01

      Jakby miały być tylko zniesione cła a umowa była taka zajefajna to po co była potajemnie negocjowana? No myślcie ludzie...

      Skomentuj

    3. Zero-Cool
      Oceń komentarz:

      5    

      Opublikowano: 2016-10-27 14:15

      Cokolwiek jest w tej umowie to raczej nic dobrego, bo co może zawierać dokument liczący 200 stron dotyczący podobno tylko wolnego handlu? Jedyne co jest pewne to to że korporacje w tym handlu będą mocno uprzywilejowane...

      Skomentuj

        1. Zero-Cool
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2016-10-29 16:57

          Ogólnie dokument ma ok 1600 stron ale większość to paplanina w stylu definicja co to jest "handel", "konsument", gdzie znajduje się w każdym państwie placówka do której się zgłaszać w przypadku nieprawidłowości w imporcie/exporcie itd. co która strona może importować/eksportować do tego jest dużo odniesień do paragrafów/załączników które są porozrzucane po całym dokumencie, ogólnie nawet ciężko to zrozumieć... Ale tak jak mi się wydaje to dużych zmian my jako konsumenci nie odczujemy, co by nie było, na naszym rynku i tak jest GMO, produkty zawierające duże ilości azotanów, więc raczej Kanada zaszkodzi co najwyżej firmą produkującym żywność ewentualnie rolnikom, czyli co najwyżej gospodarka rolno-spożywcza europy podupadnie...

          Skomentuj

    4. Chiny_X
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-02-15 21:34

      Najważniejsze jest zniesienie 25% cła na ELEKTRONIKĘ w postaci, sądzą po tematyce tego portalu, sprzętu komputerowego.
      Jak wiadomo AMD mieści się w kanadzie a intel i nVidia w USA ciągle oclone:D to będzie dopiero ciekawa walka cenowa.

      Skomentuj

  3. Kłaczkov92
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2016-10-12 13:02

    Hmm ale brak ceł jest spoko. Hmm gdzie można poczytać o tym jak to wygląda?

    Skomentuj

    1. Zero-Cool
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2016-10-27 14:20

      Tutaj:

      http://trade.ec.europa.eu/doclib/docs/2014/september/tradoc_152806.pdf

      Tylko przygotuj się na trochę czytania po angielsku bo to ma prawie 1600 stron w PDF.

      Skomentuj Historia edycji

      1. HomeAudio
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2017-02-15 19:09

        Ale on chciał poczytać "o tym" a nie "to". Więc pytanie padło o zwięzłą interpretację umowy a nie o samą umowę CETA....

        Skomentuj

  4. Lister
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-10-12 13:04

    Umowę zawsze można zakończyć, jeśli skutki dla europejskiego rynku pracy okażą się fatalne.

    Ciekawi mnie za to, jak kanadyjska żywność, która opiera się na gospodarce wolnorynkowej (chyba) ma sprostać konkurencji ze strony wysoko dotowanej żywności UE? Czy wielkoobszarowe farmy mogą aż tak nadrobić niskimi kosztami tą naszą socjalistyczną rzeczywistość?

    Skomentuj

    1. supervisor
      Oceń komentarz:

      18    

      Opublikowano: 2016-10-12 13:18

      Kanada ma genetycznie modyfikowaną żywność, i nie ma u nich wysokich Europejskich standardów jakości które przedsiębiorstwa produkcyjne muszą spełnić. Same te dwa fakty przemawiają za zmiażdżeniem Europejskiego rynku żywności przez śmieciową żywność z Kanady. Tym bardziej że nasze przedsiębriostwa żyją z dotacji.

      Skomentuj

      1. KOXsu
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2016-10-25 09:58

        po co nam 30mln ludzi jak mamy 500mln? Napewno PKB by spadło bo średnio w Polsce rolnik na przychód na poziomie 300tyś a rolników mamy prawie pół miliona

        Skomentuj

  5. kokosnh
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2016-10-12 13:21

    Wszystko byłoby fajnie, gdyby to była tylko umowa handlowa, bez całej reszty razem z ISDS / ICS itp.
    Coś jak EU, byłoby fajnie, gdyby to była tylko umowa handlowa ( bez narzucania norm emisji, połowów, czy produkcji, czy narzucania prawa, gdzie suwerenne państwo nie może nawet obciążyć podatkiem bezkarnych koncernów międzynarodowych, może tylko polskie, np kghm ).
    Umowa może być korzystna dla reszty europy, ale Polska nie dość że wypada słabo na tle konkurencji z reszty europy, to Kanada nie jest głównym partnerem eksportowo-importowym, 2,2 mld $ to jest ok 0,6% całości.

    Coś więcej można będzie powiedzieć, jak będziemy znali dokładne zapisy CETA, i co do żywności i do inwestycji, na razie nie wygląda to dobrze, co nie znaczy że ostatecznie też tak będzie.

    Skomentuj

    1. Tabalan
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2016-10-24 19:09

      Akurat limity połowów, produkcji czy też normy spalania są bardzo przydatne:
      *limity połowów - są ustalane po to, aby zbytnio nie przetrzebić ławic. Co z tego, że w tym roku złowisz o połowę więcej ryb, jeżeli kolejne kilka lat będzie chudych i będziesz musiał zwinąć interes lub, co gorsza, doprowadzisz do całkowitego wytępienia danego gatunku na tych wodach. Limity połowu są złotym środkiem pomiędzy zbyt dużym i niewystarczająco obfitymi połowami.
      *normy produkcji - te limity służą ochronie gospodarek krajów członkowskich, aby taka Polska nie "zalała" Europy swoim mlekiem, Niemcy mięsem wieprzowym, a Hiszpania cytrusami (przykłady wybrane losowo). Te normy są dla Polski raczej korzystne, ponieważ większe gospodarstwa rolne mogą mieć niższe koszty, a u nas przeważają raczej mniejsze gospodarstwa.
      *normy spalania - w tym i ubiegłym wieku choroby układu oddechowego były główną przyczyną zgonów w Europie (zabiły więcej niż wszystkie wojny i rewolucje), więc ograniczanie spalania jest bardzo korzystnym zjawiskiem dla nas jako ludzi, jak i dla państwa (chory osobnik jest mniej produktywny).

      Skomentuj

      1. BariGT
        Oceń komentarz:

        3    

        Opublikowano: 2016-10-24 20:05

        Jaaaaasne. Polska mogłaby bez problemu ZALAĆ całą Europę cukrem (sprawdź dzienniki statystyczne ile Polska produkowała 20-30 lat temu). Aktualnie kupuje się cukier w Niemczech. Ot uroki eurosocjalizmu.

        Skomentuj

        1. Tabalan
          Oceń komentarz:

          -3    

          Opublikowano: 2016-10-24 22:13

          Natomiast Polska mogłaby wykończyć inne dziedziny rolnictwa i hodowli w poszczególnych krajach członkowskich. To, że kupujemy cukier z Niemiec może po prostu oznaczać, że Niemcy mają tańszy cukier i bardziej się opłaca kupić niemiecki cukier i go sprowadzić niż robić na miejscu. Socjalizm akurat by ci ochronił polskie cukrownie, całkiem zabawne, że jako przykład eurosocjalizmu podałeś coś, co jest raczej kapitalizmem (wygrywa lepszy, tańszy). No ale taka moda, coś się nie udało w Polsce to przez innych, a nie chociażby zacofane zakłady lub rozdrobnione rolnictwo.

          Skomentuj

          1. Fiona
            Oceń komentarz:

            3    

            Opublikowano: 2016-10-24 23:07

            Bredzisz polskie cukrownie wykupili... Niemcy
            A jak łatwo manipulować cenami pokazał swego czasu właśnie spisek cenowy marketów - polski cukier w niemczech był o 30% tańszy...

            Skomentuj

          2. BrumBrumBrum
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2016-11-03 11:31

            Nie to oznacza że polska zgodziła się z wymuszonymi regulacjami UE, że produkujemy cukru za dużo. okauje się że konsumowalismy niemal cały produkowany u nas cukier, a regulacje doprowadziły do tego że rolnicza polska stała się importerem cukru. to jest chore, rządy tego nie oprotestowywały.

            Skomentuj

        2. Redness
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2016-10-27 13:50

          albo węglem :P

          Skomentuj

  6. Eternal1
    Oceń komentarz:

    13    

    Opublikowano: 2016-10-12 13:26

    Polski rząd nie jest "polskim" rządem i nie reprezentuje interesu narodu Polskiego.
    PO czy PiS, to iluzoryczna różnica bo najważniejsze pozostało całkowicie bez zmian.
    Rząd to kukiełki na usługach wrogich naszemu narodowi istot.

    Ci którzy faktycznie rządzą, nigdy nie pokazali twarzy w mediach.

    Skomentuj

    1. kokosnh
      Oceń komentarz:

      11    

      Opublikowano: 2016-10-12 13:47

      "Kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym" ?

      Skomentuj

      1. neXt___
        Oceń komentarz:

        16    

        Opublikowano: 2016-10-12 14:32

        Nie. Reptilianie.

        Skomentuj

        1. miedzianek
          Oceń komentarz:

          3    

          Opublikowano: 2016-10-12 15:23

          Shhhhhhhhh

          Skomentuj

  7. Hello
    Oceń komentarz:

    12    

    Opublikowano: 2016-10-12 15:29

    No to politycy wzięli łapóweczki od korporacji, pieniążki do Panamy już wysłane.

    Intratne stanowiska kierownicze albo posadki doradcze po "karierze w rządzie zapewnione. 30 srebrników na miękkie lądowanie dla Judaszów i emeryturka z "zaskórniaczków".

    A plebs niech żre nieprzetestowane najtańsze GMO, niech płaci podatki niech robi na korporacje które będą mogły sobie skarżyć choćby wprowadzenie wyższej pracy minimalnej i dostawać odszkodowania z NASZYCH pieniędzy.

    **$#$#$##$! Zas%$%$%$ zdrajcy - polityków na szafot!

    Skomentuj

    1. dziarski-hank
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2016-10-28 07:30

      Korporacje już mogą sobie skarżyć, Polska ma kilkadziesiat takich umów o arbitrazu z różnymi państwami. Co do GMO Kanadyjskiego to trzeba pamiętać, że jeszcze trzeba to przetransportować przez Atlantyk co tanie nie jest. A najprawdopodobniej będą musieli spełniać nasze normy jak będą cos chcieli u nas sprzedawać i na odwrót. Link do umowy jest gdzieś w komentach.
      A cała prawda co do CETA i gównoburzy jaką rozpętała jest taka, że może jakiś 0.01% polityków właściwie przeczytała tą umowę, która jest negocjowana jawnie. TTiP chyba jest tajne więc to inna bajka.

      Skomentuj

      1. BrumBrumBrum
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2016-11-03 11:32

        za to GMO zawiera dopuszczalną przez normy ilość trucizny RoundUp do tępienia chwastów. i co z tego że jest w normie skoro efekt jest taki ? ! http://www.vismaya-maitreya.pl/teorie_spiskowe_nowe_badania_gmo_szczury_karmione_przez_cale_zycie_kukurydza_gmo_rozwinely_w_sobie_guzy_70_procent_samic_umarlo_przedwczesnie.html

        Skomentuj

  8. AmigaPPC
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2016-10-12 16:15

    Wzięli w łapę to ni widzą podstaw do kwestionowania.

    Skomentuj

    1. jeomax.co.uk
      Oceń komentarz:

      7    

      Opublikowano: 2016-10-12 17:24

      Nie wiem, czy wzieli w lape, bo generalnie "oni" nie widza wlasciwie prawie niczego, nie tylko przeslanek do zakwestionowania CETA. Widza tyle, ile widzi prezes, a on w umowach takich jest cienki, jak rozwodniony barszcz, wiec tym samym cala reszta "swity" nie widzi nic zlego, dopoki prezes nie powie, ze cos go obruszylo. Generalnie wolny handel jest OK, ale prawo europejskie o dopuszczaniu towarow do obrotu na wspolnym rynku powinno miec wyzszy priorytet, wiec caly ten chlam sprowadzony z Kanady na przyklad, powinien miec bana z tytulu stosowania niedozwolonych srodkow i tyle. Ktos powie, ze w takim razie spadnie nasza konkurencyjnosc - ale spadnie nie w odniesieniu do tego, co juz jest, tylko do polaczonego rynku - bo w UE nadal nie bedzie mozna sprzedawac tego, co Kanada moze sobie tutaj przywozic (ktos spyta - jaki tego sens). Pewnie bedzie w takim razie albo falszerstwo papierow, albo UE zgodzi sie na obnizenie standardow, na co - w przypadku na przyklad towarow spozywczych - zgody byc nie moze, chyba ze UE obejdzie to poprzez wyrazne oznakowanie produktow. WOwczas kazdy bedzie mogl kupowac, co chce - jeden tanio, ale niezdrowo, z "kanadyjskiemi dodatkami" (przy tym dzisiejsze zarcie holenderskie to jest zywnosc ECO, lol), a drugi - tak, jak dotychczas. Nie wiem, czy drozej... a wszystko zalezy od konsumentow, czyli nas - jak wyksztaltujemy popyt - bo nie jest powiedziane, ze producenci zaraz obniza ceny (ze niby popyt spadnie na te "lepsze-czyli dotychczas sprzedawane", co spowoduje spadek jakosci produkownych towarow). Madre spoleczenstwa nie musza odrzucac ACTA, TTIP i innych w glosowaniach - wystarczy, ze nawet jesli takie prawo wejdzie, to po prostu umowa umrze smiercia naturalna z tytulu tego, ze ludzie beda i tak kupowac to, co lepsze. Ksztalcic ludzi, uswiadamiac i edukowac, ale nie indoktrynowac.

      Skomentuj

      1. kokosnh
        Oceń komentarz:

        6    

        Opublikowano: 2016-10-12 21:46

        a później korporacja międzynarodowa z USA, z siedzibą w kanadzie, zażąda odszkodowania, bo nie promujemy ich żywności i nie uzyskują planowanego zysku, na 20 mld $ i oczywiście wygra.

        Skomentuj

    1. Dexterr
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2016-10-13 09:11

      Nie 30%. Na PIS głosowało dokładnie 19% społeczeństwa.
      Ale wyznawcy Jarosława nie dali im zwycięstwa, zwycięstwo dali mu 500 złotowcy czyli ludzie typu dajcie mi bo mi sie należy.

      Skomentuj

      1. kiciooo
        Oceń komentarz:

        -2    

        Opublikowano: 2016-10-25 09:54

        mnie nie obchodzi ani 500+ ani wcześniejsza emerytura, ale glosowałem na PiS bo miałem dość złodziei i sprzedawczyków z PO i PSL a za bardzo innej alternatywy nie było i tyle w temacie... ps. katolikiem też nie jestem ;)

        Skomentuj

        1. Bandyto3xx
          Oceń komentarz:

          3    

          Opublikowano: 2016-10-27 12:43

          W ten sposób będziemy głosować w koło - jak nie na 1 to na drugich, potem odwrotnie.
          Alternatywy są - tylko trzeba się tematem zainteresować. To, że w głównych mediach o tym się nie mówi, to nie znaczy, ze tak jest.

          Ps. Benchmark to portal polityczny?

          Skomentuj

          1. ZicoPL
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2016-10-29 15:16

            Nie jest polityczny. Wyszli z wniosku by podburzyć internautów bo jak wiadomo ci co wyłączyli TV i włączyli myślenie są bliżej prawej części sceny politycznej, kapitalizmowi. Jedynie co mnie martwi że rządzący dostrzegają 5 władzę w Internecie. Dlatego ostatnimi czasami zaczyna on przypominać śmietnisko. ACTA itp nie bez kozery się wzięło. Ostatnią deską ratunku dla NETA wg. mnie jest tylko otworzenie kodu wszystkich algorytmów.

            Skomentuj

  9. Tabalan
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2016-10-24 19:04

    Akurat limity połowów, produkcji czy też normy spalania są bardzo przydatne:
    *limity połowów - są ustalane po to, aby zbytnio nie przetrzebić ławic. Co z tego, że w tym roku złowisz o połowę więcej ryb, jeżeli kolejne kilka lat będzie chudych i będziesz musiał zwinąć interes lub, co gorsza, doprowadzisz do całkowitego wytępienia danego gatunku na tych wodach. Limity połowu są złotym środkiem pomiędzy zbyt dużym i niewystarczająco obfitymi połowami.
    *normy produkcji - te limity służą ochronie gospodarek krajów członkowskich, aby taka Polska nie "zalała" Europy swoim mlekiem, Niemcy mięsem wieprzowym, a Hiszpania cytrusami (przykłady wybrane losowo). Te normy są dla Polski raczej korzystne, ponieważ większe gospodarstwa rolne mogą mieć niższe koszty, a u nas przeważają raczej mniejsze gospodarstwa.
    *normy spalania - w tym i ubiegłym wieku choroby układu oddechowego były główną przyczyną zgonów w Europie (zabiły więcej niż wszystkie wojny i rewolucje), więc ograniczanie spalania jest bardzo korzystnym zjawiskiem dla nas jako ludzi, jak i dla państwa (chory osobnik jest mniej produktywny).

    Skomentuj

    1. Author
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2016-10-24 23:01

      Dlatego zawsze pytam takich lewaków jak ty i innych komunistów gdzie wy widzicie wolny rynek i kapitalizm w Europie skoro wszystko jest regulowane i to centralnie?

      Jeszcze rozumie te limity połowów chociaż też są idiotyczne ale ograniczanie produkcji czyli realnie konkurencji? To gdzie ten kapitalizm i niewidzialna reka rynku skoro ja widze łape komunistów z Brukseli.

      Gdzie jest wolność gospodarcza, własność prywatna i wolność osobista? Nie ma ani demokracji ani tej całej ściemy o wolnościach i kapitaliźmie... Państwo prawa taaa

      Skomentuj

  10. zdradus
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-10-26 14:46

    Najlepszy w tym artykule jest opis CETA :D
    W 4 linijkach opisać coś co ma 1500 stron A4 :D

    Skomentuj

  11. Kuba.wro
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-10-27 13:11

    del

    Skomentuj Historia edycji

  12. Himoto
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2016-10-27 14:04

    Eh.. nie dość że jest coraz gorzej w Polsce i nie tylko, to jeszcze chcą wszystko to zabić umowami które podpisują w ciemno - bo wybaczcie, ale podpisywanie umowy na tym poziomie która jest trzymana w tajemnicy przed wszystkimi [nawet podpisującymi ta umowę] w moim odczuciu jest postępowaniem mafijnym, i wedle osobistego pojęcia demokracji i wolności jednostki, obywatel każdego kraju członkowskiego dokument ten powinien mieć podany na srebrnej tacy na rok przed podpisaniem by mógł się zapoznać i zdecydować czy chcę takiej umowy. Zapewne by się okazało że połowa krajów członkowskich UE nie zgodziłaby się na podpisanie takiego "kota w worku". Równie dobrze w dokumencie na stronie 666 może stać małym druczkiem iż każdy kraj członkowski EU zobowiązuje się płacić 10% swojego PKB jako daninę Kanadzie. Przecież nikt nie wie co tak naprawdę siedzi w tej umowie bo nawet ci którzy chcieli się z nią zapoznać dostali 20minut na przeczytanie 1500 stron dokumentu który ma być ponad prawem konkretnych państw?! :| Chory jest ten świat.

    Skomentuj

  13. rulax
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2016-11-01 07:03

    Po co mi kilkuset parlamentarzystów skoro, podpisują umowy w moim imieniu nawet ich nie czytając?

    Skomentuj

  14. BrumBrumBrum
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2016-11-03 11:11

    Słowo klucz: Monsanto, firma powstała z rozbicia imperium Rockefellera, pierwszego na tak ogromną skalę monopolisty.

    w tym całym GMO chodzi o obniżenie kosztu produkcji, co się sprowadza do:
    1. Stosowania bardzo toksycznych herbicydów typu RoundUp, wbrew deklaracjom producentów, rozkładają się one przez wiele lat
    2. Wytworzenia modyfikacji genetycznej w roślinach uprawnych, uodparniających je na RoundUp

    efekt? w wytworzonej żywności jest zawarty RoundUp który jest silnie toksyczny i rakotwórczy. I teraz my to będziemy jeść i się truć. no świetnie. pewnie obowiązek informowania że to GMO też został w umowie zlikwidowany.

    Oczywiście producenci ściemniają ile wlezie o biodegradowalności i nietoksyczności trucizny o nazwie RoundUp, tyle że sprawa wygląda tak samo jak benzyny z etyliną, tj. z zawartością czteroetylku ołowiu. przez wiele lat całe chmary opłaconych "ekspertów" dowodziło nieszkodliwości tego związku z ołowiu, ostatecznie ołów z paliwa został wyeliminowany przez zapisy prawne. To samo powinno się stać z tym całym RoundUpem który się nie rozkłada, lecz odkłada w organiźmie przez co go wyniszcza i powoduje raka.

    link do badań: http://www.vismaya-maitreya.pl/teorie_spiskowe_nowe_badania_gmo_szczury_karmione_przez_cale_zycie_kukurydza_gmo_rozwinely_w_sobie_guzy_70_procent_samic_umarlo_przedwczesnie.html albo sami sobie znajdźcie wpisując w byle wyszukiwarke hasło: roundup gmo szczury . Zaakceptowanie przez rząd i parlament tej umowy jest zgodą na trucie silną trucizną obywateli własnego kraju.

    Skomentuj

  15. michael85
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-02-15 17:09

    Służalcze pachołki w PL służalcze pachołki w UE. Posłowie i europosłowie to zdrajcy działający na korzyść korporacji! PO właziło w d Niemcom. PiS wsuwa się Amerykanom. Dramat! Kto zawalczy o polski interes?

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!