Na topie

Cuphead z milionem sprzedanych egzemplarzy

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Cuphead to gra jedyna w swoim rodzaju. Wygląda na to, ze ta oryginalność nie odstraszyła graczy, bo chętnych do zakupu jest naprawdę sporo.

  • Cuphead z milionem sprzedanych egzemplarzy
A A

Wystarczyły dwa tygodnie, by jedna z najbardziej oryginalnych gier tego roku – Cuphead – znalazła ponad milion nabywców. To dobra wiadomość dla miłośników produkcji mających do zaoferowania coś więcej niż tylko realistyczną oprawą wizualną.

Cuphead zachwyca klimatem. To przede wszystkim dlatego (ale też ze względu na to, że jest po prostu bardzo dobrze zrobiona) ta dwuwymiarowa strzelanina może pochwalić się wysokimi ocenami, których średnie to 8,7 i 8,9/10 (odpowiednio na Xbox One i PC, według Metacritic) oraz 96 proc. pozytywnych opinii na Steamie.

Już po pierwszym weekendzie gra została kupiona przez 125 tysięcy osób na Steamie. Obecnie liczba ta jest prawie 5 razy większa. Dołóżmy do tego wyniki ze sklepów GOG i Microsoft Store, a otrzymamy wynik przekraczający milion nabywców.

„Nawet nie marzyliśmy o takim przyjęciu, jakie otrzymaliśmy od naszych wspaniałych fanów. Pragniemy podziękować za wsparcie każdemu i każdej z was” – napisali pracownicy tworzący StudioMDHR.

Cuphead Thank You

Źródło: StudioMDHR, PC Gamer

Odsłon: 2508 Skomentuj newsa
Komentarze

10

Udostępnij
  1. Marucins
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2017-10-14 12:03

    Jak to sprzedany w milionach?
    Toż przecież PC'ciarze to piraciarze!
    Nikt nie musiał kupować skoro są piraty i wersja GOG bez żadnych zabezpieczeń.

    Skomentuj

    1. miszczu0097
      Oceń komentarz:

      -15    

      Opublikowano: 2017-10-14 12:24

      Pokaż komentarz zakopany przez użytkowników

      Gdyby nie piraci gra sprzedałaby się 10 razy lepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Firma poniosła straty na xx milionów

      Skomentuj

        1. chotnik2
          Oceń komentarz:

          7    

          Opublikowano: 2017-10-14 17:16

          900 milionow

          Skomentuj

    2. kitamo
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-10-14 13:08

      A widziales ile spiraconych pobran bylo?
      Masz dostep do google - ponad 2 razy tyle co sprzedanych kopii które sa oszacowane. Przejrzyj kilka portali i dodaj liczby pobran to sie zdziwisz.
      Zobac znawet na portalach aukcyjnych typu allegro co sie dzieje - dramat. po 5zł handel kontami.

      Tak czy siak dla gry to sukces - nie wazne czy spiracone czy zapłacone zainteresowanie jest ogromne.

      Skomentuj Historia edycji

      1. Marucins
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2017-10-14 17:34

        Tu chodzi o zupełnie co innego.
        O fakt że mimo piracenia, baaaa wydawania gier na platformie "sprzyjającej" piracwu (GOG) można zrobić dobra grę, która sprzeda się w kilka pierwszych dni doskonale.

        Oczywiście ci wszyscy co piracili na 100% kupiliby grę. Przecież to logiczne i każdy op tym wie, a jak nie to musi zapoznać się z materiałami organizacji walczących z piractwem!

        Skomentuj

        1. kitamo
          Oceń komentarz:

          -2    

          Opublikowano: 2017-10-14 18:20

          ale rownie dobrze mogła sprzedać sie niesamowicie, mistrzowsko, rekordowo. A tak to sprzedała się po prostu dobrze.

          Jak widac cena nie ma tu znaczenia bo gra ma niską cene biorac pod uwage inne gry gdzie ciagle narzeka sie na ceny.
          Chocby kosztowac miala 20zl to zawsze sie znajdzie bardzo duza grupa ludzi ktora uwaza ze nie nalezy sie zaplata.

          To ze gra sprzedała sie dobrze pomimo braku zabezpieczen to jedno, ale porazajacy jest fakt ze pomimo dobrej ceny i dobrej jakosci gry jest tak wiele osob na swiecie ktore uwazaja ze im nalezy sie cudza praca za darmo.

          Skomentuj

          1. chotnik2
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2017-10-15 14:45

            Glupoty piszesz, dawno obalone mity.
            Gdyby nie bylo piractwa, gry by sie wcale lepiej nie sprzedawaly - to juz bylo w raporcie, ktory kazala przygotowac UE na temat piractwa i potem go nie opublikowala bo nie zgadzal sie z zalozona teza "piractwo szkodzi".

            Link : https://cdn.netzpolitik.org/wp-upload/2017/09/displacement_study.pdf

            Skomentuj

          2. kitamo
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2017-10-15 19:22

            Ty chyba nie rozumiesz tego co napisalem.

            Nie napisalem ze ludzie kupili by wieksza ilosc sztuk, tylko o proporcji - pisanie że cos sprzedało się dobrze wobec zainteresowania wygenerowanego na rynku jest zależne własnie od tego zainteresowania.

            To tak jakbys wyprodukował produkt ktorym interesuje się 1000osób ale kupi go 5.
            Czy uwazasz ze sprzedaż jest dobra?
            A co jesli produktem interesuje się 5 osób i 5 go kupi?

            To czy gra jest piracka czy oryginalna nie ma znaczenia - na rynku gier wideo zainteresowanie jest równe temu ile osób zdecydowało się na posiadanie kopii a nie ile osób za nią zapłaciło.

            W ten sposob zostaje obalony mit ze brak dema gry powoduje że ludzie piracą, albo że piraci jak gra jest dobra to sięgają po oryginał co jest już dawno temu obalonym mitem.


            ps. A Ty wez sam przeczytaj zanim cos wrzucisz bo te niby badania są zupełnie o czyms innym niz tu rozmawiamy.
            Jak przejrzysz je choc minimalnie uwaznie to zwroc uwagę na % ludzi którzy nie zamierzają zapłacić za produkt po jego nielegalnym juz nabyciu. Zobacz gdzie jest nasz kraj.

            Skomentuj Historia edycji

      2. Stashqo
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-10-14 18:32

        No dobrze, ludzie piracą, mnie tam cieszy, że jest taka szara strefa, bo inaczej twórcy życzyliby sobie Bóg wie ile za swoje gry, mimo wszystko trochę lewizny zawsze jest dobre dla rynku. Czy masz jakieś dane na temat ilu z tych rzekomych 2mln piratów kupiło grę po przetestowaniu? Gatunek jest dość specyficzny, być może wiele osób wolało ograć zanim kupi aby nie ryzykować wtopy finansowej. Sam, często jeśli nie ma dema to pobieram pirata i dopiero potem kupuję grę jeśli mi się spodobała. Reguluję w ten sposób nawet cenę, bo jeśli uznaję, że nie była warta ceny premierowej to czekam trochę i dopiero przy jakiejś promocji kupuję sobie oryginał. Tak zrobiłem np z civ 6, gra była solidna, ale SI i dyplomacja to porażka, więc jak dla mnie była zdecydowanie za droga w dniu premiery, kupiłem dopiero kiedy cena spadła do 120zł. Zmierzam do tego, że nie zawsze można stwierdzić, że pirat = złodziej, często ktoś kupuje potem grę lub staje się fanem serii i za sequela już płaci, poza tym jest grupa ludzi, która i tak by nie zapłaciła bo ich nie stać, np. dzieci, które jednak dzięki piratom pozostają fanami gier aż do dorosłości a wtedy już jakiś grosz twórcom od nich wpada. Oczywiście, jeśli ktoś piraci z premedytacją bo jest zwyczajnie chytrym lujem to zwykłe złodziejstwo i nie ma przebacz.

        Skomentuj

  2. chotnik2
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2017-10-14 17:22

    >zrob dobra/ciakawa/w interesujacym stylu gre
    >wycen ja odpowiednio
    >zdziwinie, ze dobrze sie sprzedaje

    Przemysl gier komputerowych 2017

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!