Gry

Dear Esther: zobacz trailer niesamowitej i mrocznej gry

opublikowano przez w dniu 2012-01-21

Musisz to zobaczyć

O Dear Esther, grze, której światowa premiera zaplanowana została na 14 lutego, mówi się niewiele, ale warto to zmienić bowiem może być to jeden z oryginalniejszych projektów bieżącego roku. Produkcja mało znanego studia thechineseroom jest komercyjnym remake jednej z najlepszych modyfikacji do Half-Life 2.

Za pierwowzór odpowiada Dan Pinchbeckm który podjął się eksperymentu odnośnie sposobu opowiadania historii w grach, natomiast twórcą przeróbki jest Robert Briscoe, który od lat pracuje nad różnorakimi projektami jak artysta i twórca środowiska graficznego. Efekt jego wcześniejszych prac najlepiej znają gracze z Mirror's Edge, natomiast nowy projekt jest... inny. Baaardzo inny.

  Dear Esther
Teraz nikt już nie będzie bał się zombiaków z Banoi Island. Najstraszniejsza jest samotność...

W Dear Esther nie wyciągniemy pukawki ani topora, nie uświadczymy również sekwencji zręcznościowych. Gracz wciela się w anonimową postać, która wędruje po opuszczonej, samotnej wyspie, targanej przez wiatry, szumiącej niekończącymi się dolinami suchych traw i skrzypiącej rachitycznymi, powykręcanymi drzewami. Na tym tajemniczym skrawku lądu zagubionego gdzieś pośród fal sinego oceanu gracz jest zupełnie sam.

Podczas podróży towarzyszy mu jedynie męski głos odczytujący krok po kroku listy umierającego żeglarza napisane do kobiety o imieniu Esther. Te fragmenty wraz z różnymi znakami pozostawionymi na wyspie, tworzą kawałki układanki, które powoli odsłaniają sekrety tego miejsca.

Dear Esther staje daleko od schematów, które znamy z dotychczasowych gier. Stawia na rozrywkę w zupełnie innym wymiarze i kierunku. Jest to ponoć opowieść przesiąknięta smutkiem i po zakończeniu zostawia w świadomości gorzką plamę ciemności oraz kolejne pytania, które nie mają odpowiedzi. To oczywiście przygodówka, ale podobno rodzina tych gier również się jej wypiera. Ze strachu. Zresztą zobaczcie sami najnowszy trailer.

Komercyjny remake Dear Esther korzysta z silnika wyprodukowanego przez Valve. Source ma już 9 lat, przez niemal dekadę napędzał takie przeboje jak Half-Life, DotA 2, Portal 2 lub Counter-Strike. Robert Briscoe podobno osiągnął poziom wirtuoza w wykorzystaniu wszystkich możliwości graficznych tego napędu.

Koniecznie trzeba dodać, że Dear Esher został również nominowany na 2012 Independent Games Festival, i to od razu w trzech kategoriach: Excellence in Visual Art, Excellence in Audio, Nuovo, i Seumas McNally Grand Prize. To chyba wystarczy aby podstępnie zakupić to dzieło swojej dziewczynie na walentynki.

Gra będzie kosztować zaledwie 9,99 $ i zostanie zaoferowana na platformie Steam.
 

Więcej o grach:

Źródło: shacknews

marketplace

Komentarze

23
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Czarny Iwanie! Czas wreszcie wyzbyć się tego wioskowo-kmiockiego slangu i zamiast "trailer" zacząć pisać "zwiastun"...
    Zaloguj się
  • avatar
    Intrygujące. Przy okazji aż ciężko uwierzyć że to nadal stary Source Engine.
    Zaloguj się
  • avatar
    Jak dla mnie zapowiada się ciekawie, mniej bezcelowego biegania, trochę kombinowania, klimat...
  • avatar
    Żal nie kupić po obejrzeniu trailera.
  • avatar
    Normalnie superowy trailer taki klimatyczny i dobrze udzwiękowiony.
  • avatar
    Raczej nie zagram .
  • avatar
    Ci co grali w Myst z pewnością poczuli ten old school'owy klimat. W sumie od 1993 nie pojawiło się nic równie klimatycznego jak Myst. Może w końcu Pojawi się godny następca...
  • avatar
    Napewno zakupię. Oczywiście Hardcore mode czyli granie w środku nocy i bojąc się czy ktoś cię nie obserwuję, myślisz że ktoś za tobą jest lub że zaraz przed twoimi oczami coś wyskoczy przy/przed monitorem.
  • avatar
    Mnie za to ten trailer znudził - musiałem przewijać by ku mojemu rozczarowaniu stwierdzić że nic w nim nie ma. Jak chcę pooglądać widoczki jadę w góry. Lepsza rozdzielczość i tekstury ;)
  • avatar
    oooooooojaciesz małe sraczki , kupki zawiesił bym jeszcze na tych dzewach
  • avatar
    omg pełzać przez jakiś nędzny dx9 i nudzić się słuchając starego radia napędzanego przez ducha szory ale to jest dla prawdziwych znudzonych no lifów gtfo z domu!
  • avatar
    yapyapyapypaypapaypypypapap
  • avatar
    Zwykle czytając teksty na benchmarku nie zwracam uwagi na autora. Czasem jednak zdarza się tak, że trafiam na tekst wyróżniający się z reszty, z polotem. Wtedy od razu przychodzi myśl: "to Czarny Iwan" ;p
    I jeszcze ani razu się nie pomyliłem ;p

    A gra wydaje się całkiem sympatyczna. I ładna.
  • avatar
    9,99 $ czyli 10 euro = 43 zł
  • avatar
    http://www.moddb.com/games/dear-esther
    Postępy w grze od ponad roku - sprawdźcie a potem coś mówcie.
  • avatar
    Co to ma być? Kolejny benchmark?