Ultrabooki

Dell Latitude 6430u - klienci skarżą się na zapach kociego moczu

opublikowano przez Paweł Maziarz w dniu 2013-11-08

Zapach dochodzi z klawiatury i jest związany z nowym procesem produkcyjnym.

Dell Latitude 6430u kot grafika

Dell Latitude 6430u to trwały Ultrabook do zastosowań biznesowych, który jest napędzany przez mobilny procesor z rodziny Intel Ivy Bridge. Problem jednak w tym, że niektóre jego wersje mogą mieć pewną niezbyt miłą przypadłość.

Problem naświetlił jeden z posiadaczy laptopa, który ogólnie jest z niego zadowolony, ale poskarżył się, że jego model śmierdzi kocim moczem. Opublikował on na forum producenta post o następującej treści:

„Kilka dni temu otrzymałem do pracy nowego Latitude 6430u. Maszyna jest naprawdę super, ale śmierdzi jakby była składana w pobliżu kociej kuwety. To jest straszne! Wydaje mi się, że zapach pochodzi z klawiatury. Ma ktoś jakieś rady na pozbycie się tego zapachu?” - napisał użytkownik o pseudonimie three west.
 

Jak się okazuje, podobny problem zauważyli również inni posiadacze laptopa:

„Mam tak samo. Myślałem, że jeden z moich kotów go obsikał, ale było coś w nim wadliwego i musiałem go wymienić. Kolejny model ma taki sam problem. To żenujące, że muszę zabierać do klientów takiego śmierdzącego laptopa.” - napisał użytkownik o pseudonimie hotecha.

„Mam ten sam problem. Kiedy zacząłem używać laptopa pod koniec ubiegłego tygodnia, zauważyłem, że coś w nim dziwnie pachnie. W niedzielę zabrałem go do knajpy, a moja żona powiedziała „coś tu śmierdzi jak mocz”. Powąchałem klawiaturę i BAM! To naprawdę śmierdzi!” - napisał użytkownik o pseudonimie gambit29.

Jeden z przedstawicieli producenta uspokoił wszystkich poszkodowanych i ustalił, że niemiły zapach jest związany ze zmienionym procesem produkcyjnym. Ponadto zapewnił on, że nie jest on w jakikolwiek sposób powiązany z zanieczyszczeniami biologicznymi i nie stwarza zagrożenia dla życia. Nowe Latitude 6430u powinny być już wolne od owej przypadłości.

Źródło: Dell, boingboing, Gizmodo (foto)

marketplace

Komentarze

40
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Smierdzi czy nie smierdzi, ale zdjecie laptopa z tym kotem rozbawił mnie na calego ;P Od razu widac ze to winowajca;]]]]]
    Zaloguj się
  • avatar
    To skandal! Wydało się! Firma Dell wykorzystuje koty do składania ultrabooków. tania siła robocza stała się naprawdę tania -miska kociego żarcia dla pracownika xD
    Zaloguj się
  • avatar
    Chińczycy na produkcji olewają Della? hehe ;)
  • avatar
    Niektórym kotom zdarza się załatwić gdzie indziej, a nie w kuwecie, więc niektórzy właściciele kotów wiedzą czym to śmierdzi. Co w tym takiego ?

    A może to Dell olewa swoich klientów i ich sprzęty ? ;)
  • avatar
    Hehehe.... Powiem tak :)
    Nie wiem, jak Delle sa skladane, w czym lokalizowane sa ich fabryki i jakie normy (ISO ???) nimi rzadza, ale cos jest w tych fabrykach Della. Mam lapka Della - model Inspiron 1500 (stary) i wewnatrz ekranu zauwazylem latajace robaczki :/ Tuz za zewnetrzna powierzchnia tegoz ekranu. Masakra. Przegladasz strone www na jasnym tle, a tu lata cos po ekranie - robaczek wielkosci piksela, nie czarny, ale mocno szary. I mialem takie dwa.

    Zeby nie byc goloslownym - mam tez monitor LCD od Della - ST2210, FullHD. Na nim zauwazylem to samo. Kurde i ja pitole. Co prawda "tylko" jeden, ale zawsze...

    Na monitorze robaczek zdechl chyba poza obszarem widzialnym, bo juz go nie widze, ale w lapku oba zdechly mi na powierzchni roboczej, niestety.... Wyglada to nieladnie - jakbym mial dwa bad pixele.

    Mam jeszcze kilka innych lapkow i ekranow LCD w domu - INNYCH FIRM - Acer, Compaq, Samsung, Polaroid - i na nich nie zauwazylem tej dziwnej przypadlosci. Niektore starsz,e niektore nowsze od obu Delli. Tak wiec nie to, zebym mial jakies robale w domu. Mam robale... od Della !
    Zaloguj się
  • avatar
    Dobrze, że nie mam kota i nie wiem jak śmierdzi ;)
  • avatar
    Kot nie smierdzi tylko piasek od kota ...
  • avatar
    No dobra w nowej serii się nie pojawi.. czyli Ci którzy kupili tego lapka mają się dalej męczyć z tym smrodem.. cóż za ciekawa polityka firmy. :/
  • avatar
    Zaloguj się
    -28
  • avatar
    pierwsze pytanie na pomocy technicznej powinno brzmieć:
    "ma Pan kota?" jeśli tak to na drzewo...:)

    Osobiście nie mam sierściucha ale jak ktoś ma wie dobrze że lubią się przytulać do ciepłego laptopa i łazić po nim.