Na topie

Czy aplikacja zastąpi psychiatrę i pomoże w walce z depresją?

Autor:
Mateusz Albin

więcej artykułów ze strefy:
Technologie i Firma

Polacy pokochali samodiagnozowanie się. Czy w taki sposób można też zbadać swoje zdrowie psychiczne?

moodbuster

AA

Internetowa aplikacja MoodBuster pomaga pacjentom psychoterapeutów i wzbogaca terapię. Potrafi zmierzyć jakość snu i rozpoznać nastrój użytkownika. A potem wszystkie dane gromadzi na serwerze, przetwarza i wyświetla jako wykres. Czy w społeczeństwie, które panicznie boi się odrzucenia z powodu chorób psychicznych, oraz w momencie coraz większej paniki na punkcie bezpieczeństwa i kradzieży danych to dobre rozwiązanie?

Najpierw konkurencją dla lekarzy stał się „wujek Google”, którego wyszukiwarka była pierwszym kontaktem dla wielu chorych. Tam porównywaliśmy swoje objawy z opisami chorób i sami się diagnozowaliśmy.

W grudniu 2015 roku ponad 10 milionów polskich internautów odwiedziło strony internetowe o tematyce związanej ze zdrowiem i medycyną. To ponad 40 proc. wszystkich użytkowników sieci w Polsce (źródło: Gemius). Aplikacje mobilne sprawdzające stan zdrowia są coraz częściej pobierane ze sklepów (źródło: Google Play).

Obecnie coraz śmielej przez ekran komputera lub komórki diagnozujemy nie tylko grypę i przeziębienie, ale także zdrowie psychiczne. W żadnym z przypadków, a zwłaszcza w tak poważnym nie można jednak uznać internetowego portalu za substytut lekarza-specjalisty. Nic dziwnego, że branża lekarska w odpowiedzi na ten wyraźny trend poszukuje kompromisowego rozwiązania.

Jednym z pomysłów są systemy, które po zasięgnięciu opinii specjalisty, pomagają w terapii. Nie obiecują pacjentowi leczenia, bez konieczności kontaktu z lekarzem, ale uzupełniają jego pracę.

moodbuster

Jedną z propozycji ostatnich miesięcy jest łączenie tradycyjnej psychoterapii z terapią z wykorzystaniem internetu. To projekt E-COMPARED, w ramach którego wykorzystuje się aplikację MoodBuster.

Dostępne badania pokazują, że terapia z wykorzystaniem internetu jest odpowiedzią na problemy związane z dostępnością pomocy psychologicznej w wielu krajach. Co więcej, jest ona tańsza dla pacjenta przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości leczenia – tłumaczy dr hab. Roman Cieślak, prof. Uniwersytetu SWPS i kierownik projektu.

Platforma internetowa i aplikacja mobilna tworzą jeden system, który pozwala pacjentowi na wsparcie między spotkaniami z psychoterapeutą, z którym można się komunikować z poziomu MoodBustera. Z ekranu komórki poznać można materiały edukacyjne, tłumaczące aktualny stan pacjenta, a także interaktywne ćwiczenia praktyczne, poprzez które rozpoznawany jest nastrój użytkownika. Poprzez odpowiednią ocenę odpowiedzi na pytania aplikacja może nawet zmierzyć jakość snu pacjenta. Dane te są analizowane i przedstawiane w formie wykresu, dostępnego także dla leczącego użytkownika psychoterapeutę.

Problemy psychiczne są w naszym kraju ciągle tematem tabu. Wielu z nas, mimo świadomości zaburzeń, celowo rezygnuje z leczenia, ze strachu przed społecznym wykluczeniem. W przypadku opisanego systemu mamy dodatkowo do czynienia z budzącą coraz mniej zaufania kwestią gromadzenia i przetwarzania danych na serwerze. Chociaż Polacy od dawna korzystają z odbierania wyników badań online, to w drażliwym temacie zdrowia psychicznego mogą odczuwać opory przed wysyłaniem tak osobistych informacji o sobie na serwer. Być może nie skazuje to pomysłu E-Compared na porażkę, jednak mam wrażenie, że w tym przypadku szybko nie dojdzie do cyfrowej rewolucji.

Źródło: SciencePR

Odsłon: 3808 Skomentuj newsa
Komentarze

4

Udostępnij
  1. Snack3rS7X
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2016-02-16 23:32

    Po pierwsze rzadko kiedy trafia się na psychiatrę, który chce pogadać jak człowiek z człowiekiem, zazwyczaj psychiatra jest od przepisywania tabletek, czasem nawet trwa to 2 min! A kasa z NFZ leci, nieco lepiej jest prywatnie.

    Skomentuj

  2. kbrbabzbtb
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2016-02-17 14:17

    Ostatnia odpowiedź najlepsza ale mało popularna. Daje to pogląd jakie niestety jest myślenie w tych kwestiach. Ukryj, nie mów, nie lecz, nie szukaj przyczyn, nie wyłamuj się, chowaj się po kątach... bo ciemna masa zwana środowiskiem cię zje jak się dowie.

    Skomentuj

  3. Porek
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2016-02-18 16:00

    Nie ma czegoś takiego jak depresja.

    Skomentuj

    1. Snack3rS7X
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2016-02-19 06:33

      To bardzo odważne stawać w opozycji do tysięcy jeśli nie milionów lekarzy, ich diagnozy, oraz ogólnoeuropejskiej klasyfikacji chorób ICD-10 już nie mówiąc o amerykańskiej DSM-V

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!