Na topie

Fujifilm X-H1 z wbudowaną stabilizacją i 4K - bezlusterkowiec z wysokiej półki

Autor:

Szef strefy Foto

więcej artykułów ze strefy:
Foto

Kategoria: Foto Aparaty cyfrowe Tematyka: kompakt systemowy Producenci: Fujifilm

Fujifilm doczekało się flagowca pełną gębą. Jest nim nowy aparat Fujifilm X-H1, który jest pierwszym systemowym aparatem tego producenta z wbudowaną matrycową stabilizacją obrazu. A to nie jedyne usprawnienia w porównaniu z już dostępnym modelem X-T2.

  • Fujifilm X-H1 z wbudowaną stabilizacją i 4K - bezlusterkowiec z wysokiej półki
A A

Niecałe dwa lata przez dzisiejszą premierą Fujifilm X-H1 na rynek trafił Fujifilm X-T2, flagowy bezlusterkowiec tego producenta. Kontynuował on model X-T1 już uznawany za bardzo udany. Zawsze jednak można byłoby coś poprawić, zmienić, a także dodać, co sprawiłoby że X-T2 dałoby się jeszcze lepiej pozycjonować. Nawet jeśli nie ceną, to w odniesieniu do produktów konkurencji. Fujifilm X-H1 jest właśnie takim bezlusterkowcem.

Fujifilm X-H1

Fujifilm X-H1 czyli kolejna bezlusterkowa konkurencja dla zaawansowanych lustrzanek

Producenci kompaktów systemowych na różne sposoby próbują przekonać klientów, że ich aparaty są już gotowe by stawić czoło zaawansowanym kompaktom. Są to duże sensory o bardzo dobrych parametrach roboczych, wysoka wydajność akumulatora, dodatkowe ekrany pomocnicze LCD i zaawansowane moduły AF. Na myśl przychodzi Panasonic G9 czy Sony A9. W nazwie produktu Fujifilm nie pada cyfra 9, ale specyfikacja sugeruje zamiary producenta.

Zastosowany sensor jak zwykle ma rozmiar APS-C, wykonany został w technologii X-Trans CMOS III i ma rozdzielczość 24,3 Mpix.

Fujifilm X-H1 sensor

Fujifilm X-H1 wyposażono po raz pierwszy w historii systemu Fujifilm X w zintegrowany 5-osiowy system stabilizacji obrazu. Ma on skuteczność na poziomie 5,5 EV. Usprawniono sprężynowy mechanizm migawki. Na górnym panelu znalazł się ekranik pomocniczy, którego estetyka jako żywo przypomina te znane z aparatów marki Leica.

Pojawił się on na miejscu pokrętła do korekty ekspozycji, które zredukowano do przycisku aktywującego tę funkcję. Pozostałe pokrętła zachowują (i bardzo dobrze) funkcje znane już z X-T2.

Ergonomia czyli nie tylko większy (i wygodniejszy?) uchwyt

Pozostawienie pokręteł do wyboru czasu ekspozycji i czułości ISO pozwala zachować dodatykowe funkcjonalności w przypadku pokręteł kontrolnych (z przodu i z tyłu). Nieznacznie przemieściły się przyciski funkcyjne, ale ogólnie dostęp do menu i funkcji aparatu jest podobny jak w modelu X-T2.

Sam korpus jest bardziej kanciasty niż w X-T2, jednak najważniejszy element, czyli uchwyt na dłoń, został powiększony co powinniśmy odczuć jako duży plus. Fujifilm to prekursor świetnej jakości wizjerów elektronicznych, dlatego w każdym swoim topowym bezlusterkowcu, informuje o poprawie wydajności tego elementu. Tym razem otrzymujemy wizjer o rozdzielczości 3,69 miliona punktów i powiększeniu 0,75x (minimalnie mniejszym niż w X-T2), który odświeżany jest 100 razy na sekundę i charakteryzuje się czasem reakcji 0,005 sekundy. Z kolei ekran podglądu LCD o rozdzielczości 1040 tys. punktów uchylimy w trzech kierunkach.

Fujifilm X-H1 ekran

Różnice w rozmiarze korpusu aparatu w porównaniu z X-T2 dotyczą przede wszystkim wysokości i głębokości. Tę pierwszą zwiększa wyżej osadzony bagnet obiektywowy, a głębokość wystający mocno uchwyt na dłoń. Większa jest za to waga (korpus wykonano z grubszej o 25% warstwy stopu magnezu, a elementy zewnętrzne są wyjątkowo odporne na zarysowania), wynosi 673 gramy z akumulatorem, podczas gdy X-T2 waży „jedynie” 507 gramów. Te wagę może powiększyć jeszcze dedykowany uchwyt pionowy. Korpus jest dokładnie uszczelniony przed zachlapaniami i pyłem, może być też użytkowany w temperaturze do -10 stopni C.

Większą wagę aparatu jeszcze kiedyś potraktowałbym wyłącznie jako zaletę, ale jeśli dany bezlusterkowiec współpracuje z nie lekkimi obiektywami i dodatkowym osprzętem, niewielka waga to zaleta. Dlatego wzrost masy X-H1 w porównaniu z X-T2 nie musi być tu zmianą na plus, szczególnie że niestety wydajność akumulatora nie wzrosła w porównaniu z X-T2, a nawet spadła (do 310 zamiast 340 klatek).

Kinowe 4K i funkcje dla filmowców

Wideo 4K nie jest nowością w aparatach Fujifilm, ale X-H1 potrafi pod tym względem więcej niż X-T2. Przede wszystkim dysponujemy tu pełnym kinowym 4K (4096 x 2160 pikseli) przy rejestracji w tempie 24 (lub 23,98) kl/s i przepływności 200 Mbps. Dostępny jest także tryb rozszerzonego FullHD (2048 x 1080 pikseli, 60, 50, 30,25,24 kl/s i 100 Mbps) i FullHD przy 120 kl/s (dla filmów typu slow-motion). Wydłużył się maksymalny czas dla pojedynczego klipu z 10 do 15 minut, a w przypadku wspomnianego rozszerzonego FullHD do 20 minut.

Nagraniom filmowym towarzyszy dźwięk wysokiej jakości (24-bit, 48 kHz), który rejestruje wbudowany mikrofon. W oprogramowaniu wbudowano funkcję F Log, a przy nagraniach 4K możliwe jest wykrywanie twarzy. Filmy mogą być zapisywane na kartach SD z płynnym przejściem z jednego na drugi nośnik (Fujifilm X-H1 ma podwójny slot kart SD).

Fujifilm X-H1 widok przód bok

Fujifilm X-H1 widok góra

Fujifilm X-H1 widok tył ekran

Inne przydatne w Fujifilm X-H1 nowości

Fujifilm X-H1 został wyposażony w wiele nowych funkcji, których nie spotkamy w poprzednich flagowych bezlusterkowcach tej firmy (część może trafić w wyniku aktualizacji oprogramowania układowego). Oprócz wspomnianej stabilizacji obrazu są to:

  • Bluetooth
  • ekran dotykowy - ma 3 cale, rozdzielczość 1040 tys punktów i jest odchylany
  • opcja redukcji migotania źródeł oświetlenia
  • elektroniczna migawka przy pierwszej kurtynie i wiążący się z tym tryb seryjny 6 kl/s
  • poprawiona wydajność systemu AF (czułość od -1 EV), a także mechanizmu śledzenia AF przy zmianie ogniskowej obiektywu
  • opcja symulacji kliszy Eterna

Podsumowanie parametrów aparatu

  • sensor: APS-C X-Trans CMOS III, 24,3 Mpix
  • stabilizacja: matrycowa, skuteczność 5,5 EV
  • procesor obrazu: X-Processor Pro
  • mocowanie obiektywu: Fujifilm X
  • czułość ISO: 200-12800 (rozszerzona 100-51200)
  • wizjer: 0,5 cala, OLED, 3690 tys. punktów, powiększenie 0,75x
  • ekran podglądu: 3 cale, LCD, 1040 tys. punktów, proporcje 3:2
  • maksymalna rozdzielczość zdjęć / filmów: 6000x4000 / 4096x2160 24 kl/s
  • czas otwarcia migawki: 30 - 1/8000s, Bulb (elektroniczna do 1/32000s)
  • zdjęcia seryjne: 14 kl/s (migawka elektroniczna), 8 kl/s (migawka mechaniczna), 11 kl/s (z uchwytem pionowym)
  • lampa błyskowa: stopka zewnętrznej (w zestawie niewielka lampa)
  • pamięć: podwójny slot SD/SDHC/SDXC (UHS-II)
  • złącza: USB 3.0, micro HDMI, mikrofonowe, zdalny wyzwalacz
  • komunikacja bezprzewodowa: Wi-Fi, Bluetooth
  • akumulator: dedykowany NP-W126S o wydajności 310 zdjęć
  • wymiary i waga: 140 x 97 x 86 mm i 673 gramy (z akumulatorem i kartą pamięci)

Dostępność i cena

Fujifilm X-H1 trafi do sklepów w najbliższych tygodniach. Jego cena wyniesie około 1900 euro (pionowy uchwyt VBP-XH1 to dopłata 300 euro). To sporo więcej niż cena X-T2. Czy ekran pomocniczy, wbudowana stabilizacja obrazu, ekran dotykowy i poprawki trybu wideo oraz sprawniejszy AF są warte dopłaty? Najlepiej na to pytanie odpowie potencjalny klient.

Fujifilm X-H1 uchwyt pionowy
Aparat z podłączony uchwytem pionowym

Filmowe obiektywy do kompletu

Wraz z aparatem Fujifilm X-H1 pojawiły się dwa dedykowane filmowaniu obiektywy. Są to Fujinon MKX 18-55mm T2.9 oraz Fujinon MKX 50-135mm T2.9. Oba wyposażono w obiektyw o jasności f/2,8 (filmowy współczynnik transmisji T jest bliski tej wartości), przysłonę z 9 lamelkami, gwint statywowy o średnicy 82 mm.

Oba mają podobne wymiary 87 x 207 mm i wagę 1080 gramów. W połączeniu z aparatem Fujifilm X-H1 otrzymamy pole widzenia odpowiadające zakresowi ogniskowych 27-84 mm (Fujinon MKX 18-55mm T2.9) oraz 76-206mm (Fujinon MKX 50-135mm T2.9).

Fujinon MKX18-55mmT2.9

Fujinon MKX50-135mmT2.9

Obiektywy dostępne będą w cenach odpowienio około 4000 i 4300 euro. To drogie zabawki, ale wskazujące na poważne wejście bezlusterkowców Fujifilm do świata filmowania.

Źródło: Fujifilm

Odsłon: 4033 Skomentuj newsa
Komentarze

4

Udostępnij

Foto w marketplace

  1. Kenjiro
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2018-02-15 11:19

    Bardzo fajny "aparacik", szkoda tylko, że jeszcze nie zarabiamy tyle, aby sobie za jedną pensję sprawić takie cacko i jeszcze by coś zostało na życie ;-).

    Skomentuj

    1. dolph
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2018-02-15 13:17

      To zmień pracę, w czym problem?

      Skomentuj

  2. DaroBenchmarkPC
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2018-02-15 16:49

    Fajny aparat ale za tyle jurków wolę a7s2 :)

    Skomentuj

  3. wilcze_stado
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-02-16 08:35

    Zdjęcie przykładowe ze strony fuji :)
    http://www.fujifilm.com/products/digital_cameras/x/fujifilm_x_h1/sample_images/img/index/ff_x_h1_004.JPG

    Dołożenie stabilizacji zmusiło do zwiększenia rozmiaru korpusu, szkoda, że poszła za tym nowa bateria albo nie zrobili miejsca na dwie, konkurencja przemyślała sprawę i Panas, Olek oraz Sony mają w nowych modelach nowe, bardziej pojemne baterie, a fuji - twardo.

    Jako, że jestem w systemie x, to ponarzekam na fuji,na to że olewa użytkowników szkieł xc i to, że od dawna proszą o korpus z ergonomia pod te szkła, ale z wizjerem.


    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!