Ciekawostki

Gabe Newell: 3 miesiące w Microsofcie nauczyły mnie więcej niż Harvard

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2013-12-12

Pomimo ostrej krytyki systemu Windows 8, Gabe Newell wciąż bardzo szanuje swojego byłego pracodawcę - Microsoft.

Gabe Newell

Współzałożyciel Valve Gabe Newell nie szczędził w ubiegłym roku Microsoftowi słów krytyki na temat ich najnowszego systemu operacyjnego Windows 8. Mimo to wciąż ma on wiele szacunku do swojego byłego pracodawcy albo przynajmniej do byłych współpracowników.

W zorganizowanym przez Code wywiadzie ze studentami Gabe Newell powiedział, że w ciągu trzech miesięcy w Microsofcie nauczył się więcej niż przez cały czas spędzony na Uniwersytecie Harvarda. Była to odpowiedź na pytanie o najlepsze doświadczenie edukacyjne przygotowujące go do aktualnej pracy.

„Moje najcenniejsze doświadczenie edukacyjne było niezbyt tradycyjne. Wybierałem się na uniwersytet i odwiedziłem mojego brata, który zaczynał właśnie pracę w tej nowej firmie zajmującej się oprogramowaniem, która była trzecią największą tego typu firmą na wschodzie. On jednak cały czas pracował, dlatego też zamiast zobaczyć Space Needle zostawałem z nim w pracy.

Steve Ballmer, który jest obecnie prezesem, wściekał się, że go rozpraszam i powiedział – „Cóż, jeśli masz zamiar spędzać tu cały swój czas, trzeba znaleźć ci coś pożytecznego do roboty”.

Te pierwsze trzy miesiące, kiedy pracowałem z takimi ludźmi jak Tom Corbett, Neil Konzen i Steve Wood były prawdopodobnie najbardziej intensywnym i najcenniejszym doświadczeniem edukacyjnym, jakie kiedykolwiek miałem. Oni pokazali mi jak być profesjonalnym programistą. To była jedna z najbardziej znaczących lekcji, jakie dostałem”

Gabe Newell rzucił studia i pracował dla Microsoftu przez kolejne 13 lat, zanim założył firmę Valve, znaną przede wszystkim z platformy Steam oraz marki Half-Life. 

Słowa, jakimi Gabe Newell zakończył swoją wypowiedź niech też będą zakończeniem tego newsa:

„Nie chcę atakować Harvardu. (…) Nauczyłem się tam, jak pić piwo stojąc na rękach w śniegu. Wiecie, to całkiem przydatna umiejętność, ale nie aż tak bardzo, jak faktyczne tworzenie oprogramowania”.

Źródło: Neowin, Kotaku, MSN

marketplace

Komentarze

12
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Mądrego to i dobrze posłuchać...
  • avatar
    Zdziwiony...? Ja nie, aczkolwiek niektórzy pracodawcy lekko przesadzają: "zatrudnimy absolwenta informatyki studiów dziennych z co najmniej 3-letnim stażem pracy".
  • avatar
    ja po 3 letnim epizodzie edukacyjnym na jednej z Polskich politechnik pojechałem kontynuować studia na nie aż tak bardzo prestiżowym uniwersytecie hamerykańskim (UCLA) w sumie na dość zbliżonym kierunku (automatyka przemysłowa ze specjalnością informatyka techniczna) i podpisując się pod słowami Gabe'a że rzeczywistego zawodu nauczył mnie mój pierwszy pracodawca powstrzymam się od komentowania naszej rodzimej edukacji wyższej - po co się denerwować (chociaż fakt matmy mnie nauczyli do dzisiaj mam koszmar senny jak zdaję egzamin z analizy matematycznej u docent P. :))
  • avatar
    Można prosić HL3 panie Newell?
  • avatar
    A co to, w Valve już tak licho idzie, że Newell musi dorabiać jako Mikołaj? Broda trochę dłuższa i może ruszać z prezentami.
  • avatar
    Proste jak chcesz być kucharzem to idziesz uczyć się zawodu do restauracji a nie na uniwerek tutaj było podobnie. Uczelnia ma to do siebie, że uczy bardzo szerokiego zakresu wiedzy a ten facet ze zdjęcia chciał być tylko takim kuchcikiem i to właśnie dostał otrzymał przygotowanie zawodowe w MS zamiast studiować na Harvardzie.

    Zaloguj się
  • avatar
    Pewnie Micro$fot dobrze szkoli. Jak okradać i robić klientów w balona bez żadnych konsekwencji.

    Wystarczy popatrzeć na $eam i mamy fatastyczny przykład traktowania uczciwych klientów jak złodziei i okradania ich w biały dzień, w jedwabnych rękawiczkach.
    Zaloguj się
    -5