Gry

Kojarzycie gokarty Mario Kart? Wkrótce mogą zniknąć z ulic Tokio

z dnia 2020-01-29
Marta  Andronik | Redaktor serwisu benchmark.pl
2 komentarze Dyskutuj z nami

Jeżeli byliście kiedyś w Japonii, możecie kojarzyć widok jadących ulicą gokartów, stylizowanych na pojazdy z gry Mario Kart. Teraz mogą zniknąć, ponieważ Nintendo wygrało w sądzie sprawę wytoczoną firmie odpowiedzialnej za gokarty. A poszło o naruszenie własności intelektualnej.

Firma Nintendo wygrała w japońskim sądzie sprawę o naruszenie własności intelektualnej przeciwko operatorowi gokartów Mari Mobility, który został uznany za winnego i musi zapłacić sporą grzywnę.

Oryginalna nazwa firmy gokartowej to Maricar i brzmi podobnie jak Mario Kart. Oprócz wynajmu gokartów, firma oferowała kostiumy postaci znanych z gry Nintendo. Jednak na pojazdach można było znaleźć informację o tym, że nie są w ogóle powiązane z Nintendo.

Dla turysty wszystko

Po rozpoczętej sprawie sądowej z Nintendo, firma zmieniła nazwę na Street Kart i rozszerzyła dotychczasową ofertę o tematykę superbohaterów. W oświadczeniu na stronie internetowej zapewniono, że przestrzegane są wszystkie lokalne przepisy obowiązujące w Japonii, a Street Kart nie jest w żadnym stopniu odzwierciedleniem gry Nintendo. Nie zapewnia również wynajmu kostiumów z serii Mario.

Usługi firmy oferującej gokarty stały się oczywiście popularne wśród wielu turystów. A kto widział turystów w różnorakich przybytkach ten wie, jak bardzo potrafią być nieodpowiedzialni. Mari Mobility nieraz doświadczyło przypadków zwyczajnego niszczenia gokartów. Zdarzały się również wypadki, kiedy pojazdy wjeżdżały na chodniki.

MariCar

Grzywna dla Mari Mobility

Sąd stanął po stronie Nintendo i w 2018 roku zasądzono 10 milionów jenów grzywny (około 357 000 zł), ale Mari Mobility odwołało się od tej decyzji. Najnowszy wyrok sądu zwiększył kwotę grzywny do 50 milionów jenów (około 1 783 000 zł) i tym samym zakończył toczącą się od kilku lat batalię sądową. Maricar ma nakaz zwieszenia tak nieuczciwego postępowania.

Ten artykuł pochodzi ze strony benchmark.pl

Wysoka grzywna ma w zamierzeniu odstraszyć naśladowców, a tych nie brakuje. Firm wynajmujących gokarty jest mnóstwo, ale Maricar był jedną z najbardziej popularnych. Niestety, nawet jeżeli część z nich znika, kolejne pojawiają się jak grzyby po deszczu.

Nintendo oficjalnie zapowiedziało, że nadal będzie podejmować kroki przeciwko naruszaniu własności intelektualnej, by chronić marki, nad którymi ciężko pracowano przez wiele lat.

Jest też dobra wiadomość dla tych, których brak gokartów Mario Kart zasmucił. Nintendo ma w planach jeszcze przed Igrzyskami Olimpijskimi 2020 otworzyć park rozrywki Super Nintendo World w Osace, gdzie zostaną uruchomione między innymi atrakcje związane z Mario Kart. Wybierzecie się?

Źródło: nintendo.co.jp, kotaku.co.uk, news.tv-asahi.co.jp, kart.st, foto: Liz Mc

Warto zobaczyć również:

marketplace

Komentarze

2
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Nintendo bardzo zależy na wyłączności na ich marki - w końcu nie mają ich za wiele, a ich konsolki w zasadzie już tylko tymi markami żyją (możemy przyjąć, że reszta gier - w tym część tytułów AAA, to zaledwie ułamek w dochodach firmy).

    Niestety, w efekcie dochodzimy do sytuacji, gdzie poza ubijaniem nielicencjonowego swagu (zabawek, figurek, kostiumów itp.), firma zabija inicjatywy takie jak fanowskie remastery, reskiny i podobne twory, które raczej zwiększają popularność marek Nintendo niż odwrotnie...
  • avatar
    Czyli co? Nie wolno jeździć gokartami, wynajmować ich itd. bo są pojazdami podobnymi do tych z gry? To dlaczego od razu Nintendo i sądy nie zaczną ścigać tych, którzy w ogóle produkują te pojazdy?

    To tak samo jakbym zaczął robić kopie gier komputerowych na verbatimach, sprzedawał je w setkach na Allegro, a karali by tylko tych, którzy je ode mnie kupują ahahaha! Co za skorumpowane gunwo!