• benchmark.pl
  • Gry
  • NieR: Automata kolejnym majstersztykiem? - Pierwsze oceny i pierwsze minuty
Gry

NieR: Automata kolejnym majstersztykiem? - Pierwsze oceny i pierwsze minuty

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2017-03-07

Najnowsza gra akcji PlatinumGames zbiera świetne oceny. NieR: Automata to kolejny hit w ciągu zaledwie kilku dni.

Gracze mają ostatnio powody do radości – na rynek trafia hit za hitem. Torment: Tides of Numenera (średnia 8,3/10), Horizon: Zero Dawn (8,8/10), Ghost Recon; Wildlands (8,4/10), no i przede wszystkim The Legend of Zelda: Breath of the Wild (9,8/10). Wygląda na to, że NieR: Automata jest kolejnym majstersztykiem.

Dziś NieR: Automata debiutuje w Stanach Zjednoczonych (by za kilka dni trafić też na rynek europejski). W sieci pojawiło się już kilkadziesiąt recenzji (około 50 na największych stronach) i średnia jest wyśmienita: 9/10. Co więcej, nie ma ani jednej negatywnej noty – najniższa to 7,8/10 od Game Informer.

Zacznijmy właśnie od tej redakcji. Przyznaje ona, że gra jest bardzo dobra, ale brakuje jej głębi, przez co nie wciąga tak, jak mogłaby to robić. W podobnym tonie wypowiadają się Push Square i Polygon (w obu przypadkach 8/10), a TrueGaming (ta sama nota) narzeka na zbyt małą różnorodność podczas rozgrywki.

Z tymi zarzutami zupełnie nie zgadza się IGN (8,9/10): „NieR: Automata to szalona, piękna i dająca mnóstwo zabawy gra wypełniona świetnymi pomysłami. Może i historia nie jest zbyt zmysłowa, ale szalone pojedynki z piękną oprawą audiowizualną sprawiają, że nie chce się rezygnować z dalszej rozgrywki”.

NieR: Automata pojedynek

Świetne połączenie jRPG z typową grą akcji PlatinumGames chwalą DualShockers, PlayStation LifeStyle, GamesRadar+, GameSpot i Destructoid (po 9/10). „To bez dwóch zdań jedna z najbardziej inteligentnych gier akcji tych twórców, ze świetnymi pomysłami na opowiedzenie historii” – dodaje God is a Geek (też 9/10).

PlayStation Universe (9,5/10) nazywa NieR: Automata „grą magiczną”, a CGMagazine (10/10) twierdzi, że jest to rzadko spotykany, wzorcowy przykład gry, w której „opowieść, estetyka i gameplay wzajemnie się uzupełniają, tworząc tytuł mistrzowskiej klasy”. Tak samo twierdzą RPG Site i Twinfinite (również po dyszce).

Były pierwsze oceny, to czas na pierwsze minuty rozgrywki. Ekipa IGN opublikowała filmik przedstawiający 23 minuty rozpoczynające opowieść:

Premiera NieR: Automata na PlayStation 4 już 10 marca, a tydzień później gra trafi na pecety.

Źródło: Metacritic, IGN

marketplace

Komentarze

16
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Gra jest nastawiona na samą akcje nie chodzi w niej o myślenie czy spinanie się jak rozwiązać jakąś zagadkę liczy się tylko rozwałka rozwałka i jeszcze raz rozwałka w dobrej oprawie graficznej,ja osobiście lubię takie gry jak Bayonetta,Devil My Cry czy Nier.Bardzo dobra odskocznia od ciężkich tytułów logicznych czy wciągających fabularnie Rpg można sie wyluzować przy piwku i w takie gry to nawet wasza babeczka zagra.


  • avatar
    Myślałem że w tym roku będzie trochę gorzej jeśli chodzi o nowe gry, a tu proszę perełka za perełką pojawia się na rynku od samego początku roku. A do dopiero początek marca, przed nami jeszcze Mass Effect, Down of War 3, Ghost Recon, Shadow of War, może nowy (i tym razem dobry) Battlefield 2 (4). A do E3 2017 jeszcze kilka miesięcy!
  • avatar
    Przez własnie takie tytuły rozważam kupno PS4.
    Zaloguj się
  • avatar
    szkoda tylko, że są dropy fps do 45fps na zwykłym ps4
    na ps4 pro też się zdarzają, ale trochę rzadziej
    Zaloguj się
  • avatar
    Wyjdę na hejtera, ale... skoro gra zbiera dobre oceny, to raczej warto się przygotować na słabą grę.
    Wiem dziwnie to brzmi, ale Drakensang 1 i Nier 1 to gry bardzo specyficzne, które nie zbierały jakiś fenomenalnych recenzji, (bo były dość "specyficzne", czyli nie dla wszystkich) i dzięki temu były świetne. Teraz coś czuję, że to będzie "ugrzeczniona" gra (jak Drakensang 2, który był... słaby), aby trafić do jak najwięcej osób.
  • avatar
    Ładny zjadacz czasu na konsole
  • avatar
    sceny walki tak realistyczne... że ręce opadają, jak dla mnie ta gra to taka dziecinada przesiąknięta sex-em...

    sorry może jestem inny ale nie rozumiem zachwytu tą grą... jak dla mnie to poziomo równy z jednym z dziwnych japońskich teleturnieji
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    Pewnie ma swoje grono odbiorców ale dla mnie jest jakaś dziwna.
    Zaloguj się
    -7
  • avatar
    Pewnie ma swoje grono odbiorców ale dla mnie jest jakaś dziwna.