Smartfony

OnePlus i Meizu naciągają wyniki swoich smartfonów w benchmarkach?

z dnia 2017-02-01
Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
9 komentarzy Dyskutuj z nami

OnePlus 3T określany jest jako jeden z najwydajniejszych smartfonów na rynku. Czy w pełni na to zasługuje?

Zwracacie uwagę na to, jakie rezultaty smartfony osiągają w benchmarkach? Jeśli tak to najnowsze rewelacje mogą Wam się nie spodobać.

Na forum XDA pojawiają się dość obszerne wpisy sugerujące, iż wyniki wykręcane przez niektóre smartfony w programach AnTuTu i Geekbench są nieco naciągane. Chodzić ma tutaj o to, iż dzięki modyfikacji oprogramowania urządzenie w chwili uruchomienia benchmarku zmusza procesor do maksymalnego wysiłku. Takiego, który normalnie nie jest możliwy na przykład podczas grania. Tym samym użytkownicy nie są w stanie wykorzystać mocy, które sugerują wyniki benchmarków.

Tan ten moment oskarżenia tego typu padają pod adresem OnePlus 3T i Meizu Pro 6. Oczywiście można by stwierdzić, iż są to insynuacje. Producent pierwszego z wymienionych modeli został już jednak poproszony o komentarz, a jego odpowiedź wydaje się jednoznaczna.

„W celu zapewnienia użytkownikom lepszych doświadczeń w wymagających grach i aplikacjach, zwłaszcza tych mocno obciążających grafikę, wprowadziliśmy pewne mechanizmy do oprogramowania, które są w stanie zwiększyć osiągi procesora, spowodować, że działa on bardziej agresywnie. Po nadchodzących aktualizacjach OxygenOS modyfikacje te nie będą już obecne w OnePlus 3 i OnePlus 3T.”

Teraz wypada poczekać na (podobny?) komunikat Meizu i być może informacje o następnych producentach dopuszczających się podobnych praktyk. Chociaż lepiej, aby takowe się jednak nie pojawiły.

Źródło: XDA, phonearena

marketplace

Komentarze

9
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    VW mógł w czasie diagnozy zmieniać spalanie... to teraz telefony będą się kręcić na testach :)
  • avatar
    Te cyferki coraz bardziej zaczynają zaciemniać rzeczywiste możliwości sprzętu. Wolę żywcem filmik z yt, gdzie leżą obok siebie telefony i porównać różnicę. Ostatnio oglądałem Snap 650 vs Helio X20 - różnica w działaniu, której żaden benchmark nie przedstawi.
    Zaloguj się
  • avatar
    Trochę jak z aferą dieselgate wieśwagena :)
  • avatar
    Meizu ogólnie podkręca procki w swoich modelach i nie dotyczy to tylko benczmarków. Dlatego Meizu są żwawe w normalnym użytkowaniu ale często się przegrzewają (Pro 6 cierpi na mikroprzycięcia z tego powodu, a M2 lawirował na granicy i po niektórych aktualizacjach się smażył uwalając płytę i ekran)
  • avatar
    Jezu Chryste czy na tym świecie są jeszcze takie jełopy, którzy sugerują się punktami w benchmarkach przy wyborze telefonu komórkowego? Przy Androidzie to żaden wyznacznik wydajności, bo ile by tych ''rdzynióf, gigahyrcóf i ramóf'' nie dostał, i tak będzie sobie ''przygarniał'' 75% zasobów mówiąc ludziom, że to dla płynniejszego doświadczenia buahaha
    Zaloguj się
    -6
  • avatar
    Przecież to samo było z Samsungiem (i nie jestem pewny, ale chyba HTC) kilka lat temu. Nic nowego.
  • avatar
    HTC stosuje taki mechanizm już od HTC Sensation. Program PnPMgr ma w pliku xml zdefiniowane profile dla poszczególnych aplikacji. Jeżeli wykryje, że uruchomiony jest benchmark to włącza wszystkie rdzenie procesora i ustawiama im częstotliwość na maksymalną.