Ciekawostki

Panele słoneczne wymogiem w San Francisco

z dnia 2016-04-24
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
10 komentarzy Dyskutuj z nami

Od początku przyszłego roku, aby otrzymać zgodę na budowę domu, będzie trzeba zainwestować w panele słoneczne.

Wpływowe osoby z całego świata przy różnych okolicznościach naciskają, byśmy wreszcie przeszli na „zieloną energię” w tak dużym stopniu jak to tylko możliwe. Zwykle jednak kończy się na prośbach, ale być może wkrótce do bycia „eko” zostaniemy zmuszeni. Na pierwszy ogień idzie San Francisco – tamtejsze władze postanowiły wprowadzić nowe przepisy. Od stycznia 2017 roku każdy nowo postawiony dom w tym mieście będzie musiał wykorzystywać technologię solarną. Krótko mówiąc: jeśli chcesz wybudować dom w San Francisco musisz zainwestować w panele słoneczne.

Jak donosi The Guardian nowe przepisy obejmą wszystkie budynki o liczbie pięter równej 10 lub mniejszej. Jeżeli osoba chcąca wybudować dom w San Francisco nie spełni tego wymogu, nie otrzyma zgody od władz miasta. To pierwsza duża miejscowość, która zdecydowała się na wprowadzenie takiego obowiązku, ale jest on obecny już także w kilku mniejszych miastach w Kalifornii. Wszystko to dlatego, że stan chce do 2020 roku całkowicie przejść na energię z odnawialnych źródeł. 

„Przepisy te aktywują nasze dachy, które stanowią niewykorzystane zasoby miejskie, aby nasze miasto było bardziej zrównoważone, a nasze powietrze – czystsze” – powiedział inspektor Scott Winer, pomysłodawca ustawy. – „W zatłoczonym, miejskim środowisku musimy być sprytni i skuteczni w maksymalnym wykorzystywaniu naszej przestrzeni, aby osiągać cele, takie jak promowanie odnawialnych źródeł energii i poprawa stanu środowiska naturalnego”. Co myślicie na ten temat – czy nakaz okaże się dobrym i skutecznym sposobem?

Źródło: The Guardian, Digital Trends

marketplace

Komentarze

10
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    U nich może i się sprawdzą panele słoneczne, bo mają 300 dni w roku Słońce, jednak samo "zmuszanie" ludzi do montowania paneli żeby uzyskać zgodę na budowę jest lekką przesadą. Panele słoneczne nie są nieodłącznym elementem domu, bez którego konstrukcja się nie utrzyma. Poprawy bezpieczeństwa też znacząco nie podniesie. Jeśli będą to mieli na podobnej zasadzie na jakiej mają ropę na własnych ziemiach to sprzedaż nadmiaru energii mogłaby być u nich opłacalna.
    Zaloguj się
    11
  • avatar
    Ciekawe ile nasmarowali urzędasom.
  • avatar
    Poniewaz w USA zadnych podatkow na paliwa nie ma i kazdy moze sobie swoj diesel, benzyne wytwarzac, nie ma tez tam hamulcow aby alternatywne zrodla energi montowac, dziadek mojej zony juz po I WS zamontowal na rzece ktora przez jego teren przplywa maly genrator i potrafil caly rok 3 wiochy pradem zasilac, w roku 1948 urzadzen8ie mu skonsfiskowano ( monopol panstwowy) i jeszcze do tego zmuszono nas w roku 1973 cala wode oddac i potem nam za dostarczona nasza wode placic...jedno jest pewne, trzeba spozucie fossilnych zrodel energi ograniczyc, cene za beczke ropy do 20 $ doprowadzic i w ten sposob nieprzyjacieli demokracji zwalczac ( Saudi, i inne araby, Rosja itd )
  • avatar
    Polka, Olga Malinkiewicz odkryła jak z perowskitów wytwarzać panele słoneczne na dowolnej powierzchni (choćby zwykła folia) o bardzo niskim koszcie produkcji. Dziwne, że benchmark o tym nie wspomniał, przecież nawet w TV o tym trąbili kilka tygodni temu. Były z nią wywiady, padło też pytanie kiedy praktycznie te produkty będą do kupienia w sklepach. Powiedziała, że prawdopodobnie za kilka lat, ale na razie są trudności w znalezieniu partnerów, polskie firmy nie są zainteresowane, urzędnicy tym bardziej.

    Zespół potrzebuje tylko 20mln na badania i uruchomienie produkcji, no ale nie lepiej od razu oddać tą technologie za granicę? Chińczycy by zaczęli produkować te panele za miesiąc. Takie rzeczy w PL się nie opłaca robić, pani Olga jeszcze młoda i z zapałem, to nie zna realiów.
    Zaloguj się
  • avatar
    GREAT IDEA.
    Przy takich ilościach słońca jakie zalewa te rejony to super pomysł na podniesienie czystości powietrza i oszczędności.
    Niemniej przydałby się jakiś program refundacyjny, art o tym nie wspomina a może takowy będzie realizowany.