Motoryzacja

Rimac One: elektryczny supersamochód z 1088 KM pod maską

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2014-04-27

Imponujące dzieło 26-letniego Chorwata.

Rimac Concept One wygląd

Czy samochód elektryczny może być jednocześnie sportową bestią? Chorwacka firma Rimac udowadnia, że tak. 

Rimac Concept One to koncepcyjny supersamochód, który może robić wrażenie. Zaprezentowany początkowo kilka miesięcy temu model charakteryzuje się mocą 1088 koni mechanicznych, maksymalnym momentem obrotowym wynoszącym 2170 Nm, przyspieszeniem od 0 do 100 km/h w ciągu zaledwie 2,7 sekundy oraz prędkością maksymalną przekraczającą 305 km/h. A to wszystko jest owocem pracy silników elektrycznych. Litowo-jonowe akumulatory zagwarantować mają natomiast zasięg na poziomie 600 kilometrów.

Supersamochód jest dziełem 26-latka z Zagrzebia. Pochodzenie z kraju bez długiej historii w branży motoryzacyjnej nie przeszkodziło mu nie tylko w wymyśleniu niezwykłej koncepcji, ale również zbudowaniu prototypu. Jak donosi TechEU, młoda firma Rimac ma teraz coś być może nawet ważniejszego niż te niesamowite liczby – inwestorów. Dwaj dżentelmeni mają ponoć pomóc w rozpoczęciu produkcji modelu One. Jednym z nich jest Frank Kanayet Yepes pracujący w branży energetycznej i mający już pewne doświadczenie na tym polu, jako że jest zaangażowany w rozwój elektrycznej Formuły E.

Jakby tego było mało supersamochód Rimac Concept One prezentuje się naprawdę nieźle. No, ale to kwestia gustu, więc zobaczcie sami:

I co myślicie?

Źródło: DigitalTrends

marketplace

Komentarze

17
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    1088 KM i 2170 Nm w osobówce ja się pytam po co, po co tyle komu. Nawet w ciągnikach siodłowych tyle nie ma.
    Zaloguj się
  • avatar
    ciekawe jaką żywotność będą mieć te akumulatory
  • avatar
    ktos tutaj cos pomylil, jezeli bedzie jechal z rychloscia 60 km/godz to moze 600 km przejedzie, ale jak tylko do jazdy polowe mocy wykorzysta to po 50 km stanie...cos glupszego jeszcze nie widzialem...
    Zaloguj się
  • avatar
    Wszystko ok a czy w przyszłości coś z tego będzie czy tylko zostaną "liczby na papierze"?
    Zaloguj się
  • avatar
    ten inz. Mate Rimac chyba nam bajki opowiada, najpierw zrobil moto-rower z 1,2 KW motorem, ktory nie tylko 40 km/ godz jedzie ( po co mu pedaly), ale tez mial zasieg 120 km...a teraz nam opowiada, ze on przy kazdym kole swojego auta, 180 KW, elektryczne silniki zamontowal...18 KW bylo by juz problemem..potem okolo 100KWH akumulator i za swoje auto yulko 1 milion $ chce...

    moze bylo by dobrze, gdyby redaktorzy, jakos bardziej krytycznie pewne artykuly czytali...
  • avatar
    Hmm. Gdy w wypadku bierze udział Lambo czy Ferrari stosunkowo często pasażerowie wychodzą cało z opresji, z nielicznymi obrażeniami - pomimo dużych prędkości. Ciekawe jak ta sprawa wyglądałaby w przypadku samochodu i konstruktorów, którzy nie mają aż takiego doświadczenia w projektowaniu supersamochodów. W Korei Płn też kopiowali znane marki, z wyglądu wszystko ok, ale trwałość i wytrzymałość - zarówno ta wytrzymałość, którą auto powinno się wykazać z upływem czasu jak i ta przy uderzeniu w przeszkodę przy 64km/h pozostawiały wiele do życzenia :)
  • avatar
    no niby spoko ale po 3 latach taka bateria nie będzie miała swojej nominalnej pojemności i zasięg skutecznie się skróci, albo power safe się włączy aby to w ogóle jechało
  • avatar
    Jeździłby...
  • avatar
    a jas bardzo chcialbym ten silnik elektryczny zobaczyc- to jest wiecej niz 1 MW...przy akkumulatorze 400 V ( w to watpie) prosze nominalny praf obliczyc...osobiscie uwazam, ze ktos sie o jedno zero pomylil, aby tak aerodynamiczny samochot do 320 km/godzine rozbedziec wystarczy okolo 120 KW...
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    A jaki ma zasięg?
    Zaloguj się
    -8
  • avatar
    Zasięg dość spory, ale pewnie przy jakiejś wyśrubowanej, oszczędnej jeździe, bez radia, świateł, klimatyzacji itp.
    Bardziej ciekawym czynnikiem od zasięgu, jest czas ładowania.
    Jakby ktoś w końcu opracował i zastosował coś podobnego jak wynalazek Eesha Khare, to wtedy może E-auta byłyby godne uwagi.
    Fajnie by było stanąć na E-CPNie i "zatankować" prąd w kilka minut, a nie jak teraz - godzin.