Ciekawostki

Scottie Go!, czyli programowanie dla dzieci - czy to ma sens?

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2016-12-01

Polacy stworzyli Scottie Go! - grę planszowo-mobilną, która ma zaszczepiać w dzieciach cenne umiejętności, takie jak logiczne myślenie.

Mówi się, że jest tylko kilka takich zawodów, które w przyszłości będą „pewne”. Jednym z nich jest programista. Nie jest to prosta dziedzina, stąd też nie brakuje opinii, że naukę należy zacząć jak najwcześniej. Polacy odpowiedzialni za grę planszowo-mobilną Scottie Go! twierdzą, że już od szóstego roku życia.

Na polskich półkach sklepowych wylądowało Scottie Go!. To przeznaczona dla odbiorców od szóstego roku życia gra do nauki programowania. Oczywiście rzecz nie polega na poznawaniu komend, lecz na zaszczepianiu cennych umiejętności, takich jak logiczne myślenie, planowanie czy precyzyjne prezentowanie myśli.

Scottie Go! tablet

Scottie Go! ma bawić ucząc i uczyć bawiąc. To połączenie gry planszowej i mobilnej – całość polega na sterowaniu tytułowym bohaterem za pomocą programów ułożonych z klocków. Najpierw program „piszemy” układając w odpowiedni sposób klocki, później za pomocą aplikacji go skanujemy i sprawdzamy czy wszystko poszło zgodnie z planem. Łącznie do wykonania jest kilkadziesiąt różnych zadań.

Gra Scottie Go! jest już dostępna w sklepach – kosztuje 169,99 zł (lub 179,90 zł w bardziej rozbudowanej wersji edukacyjnej).

Rodzi się jednak pytanie, czy takie coś naprawdę ma sens? Czy tego typu gry faktycznie są potrzebne i czy mogą mieć realny wpływ na wypracowanie umiejętności logicznego myślenia lub w ogóle naukę programowania. Dajcie znać co o tym myślicie w komentarzach.

Źródło: NeticTech

marketplace

Komentarze

9
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Uważam, że ma to sens. Myślenie logiczne nie jest czymś, co przychodzi samo i, wbrew pozorom, ma sporo wspólnego z praktyką. Szczególnie, jeśli wypracowywanie takiej umiejętności wiąże się z zabawą.

    Z moich obserwacji najzdolniejsze dzieciaki w moim liceum, jak i potem na studiach były to osoby, które wkładały sporo pracy w naukę, ale potrafiły też czerpać z tego satysfakcję i była to po części dla nich... Zabawa. Zaszczepianie więc od młodości, że łamigłówki logiczne, algorytmika, potrafi być zabawą, może przynieść duże profity w przyszłości. O ile rodzice nie ubzdurają sobie, że ich dziecko musi być programistą (tak jak kiedyś - prawnikiem, lekarzem itp.) i będą zmuszali dziecko do takich gier, nawet jeśli te nie będzie tego chciało...
  • avatar
    Gra fajna, choć szczerz myślę że cena mogłaby być troszkę niższa, nie dlatego że uważam iż "wszystko powinno być za darmo", tylko dlatego że po tym co zobaczyłem i przeczytałem, uważam że target cenowy powinien być w granicach 110 i 140PN, z drugiej zaś strony, wszystko co jest przeznaczone dla małych dzieci, jest drogie w diabły :P

    Zastanawiam się czy nie kupić córce brata na mikołajki ;), ma 3 latka :)

    Apel, zróbcie coś podobnego ale dla dorosłych :) byłby fun :) z większą ilością klocków x)
  • avatar
    Patrząc na to co dostajemy to nic innego jak "papierowa" (częściowo) wersja programowania "godziny z kodem" na http://studio.code.org/ . Mój syn (12-latek) bawi się przy tym świetnie i za free. Cena za bajer skanowania do tableta chyba zbyt wygórowana.
  • avatar
    "Polacy odpowiedzialni za grę planszowo-mobilną Scottie Go! twierdzą, że już od szóstego roku życia."
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Wątpię czy ma to jakikolwiek sens, jest wiele innych i bardziej efektywnych "edukacyjnych" czynności dla małych dzieci, a od 4. klasy podstawówki można ich uczyć programowania w takich programach jak scratch, który będzie łatwiejszy w obsłudze i jednocześnie będzie umożliwiał więcej.
  • avatar
    Szkoły obowiązkowe od 6 roku życia i nauczanie logicznego myślenia/algorytmiki przez zabawę na obowiązkowych lekcjach informatyki od 1 klasy...nie w sumie 500+ przyniesie więcej głosów. JBC przyszłościowe szkolnictwo.
  • avatar
    Janusze, nie bylo pytania o cene tylko o sens takiej edukacji. I ja uwazam, ze jak najbardziej ma to sens i pierwsze co dzis po pracy zrobie to dowiem sie jak to kupic (nie mieszkam w PL). Swietna sprawa, jestem przekonany, ze moj syn polubi ta gre.