Na topie

48 megapikseli w smartfonach - to może być zaleta

Autor:

Szef strefy Foto

więcej artykułów ze strefy:
Foto

Kategoria: Foto Tematyka: fotografia smartfonowa technologie foto Producenci: Honor SONY Xiaomi

Honor to kolejny po Xiaomi producent smartfonów, który zapowiada sprzęt wyposażony w aparat wyposażony w sensor o rozdzielczości 48 Mpix. W tym przypadku może to być zaletą, wbrew obiegowemu przekonaniu, że gęsto upakowane małe piksele to wada.

  • 48 megapikseli w smartfonach - to może być zaleta
A A

Smartfony wyposażone w kilkudziesięciomegapikselowej rozdzielczości sensory już nas nie zaskakują. Zaskakuje za to decyzja coraz większej liczby producentów, by używać układów, które są stosunkowo niewielkie, ale zawierają liczbę pikseli porównywalną z tą, którą znajdziemy w zaawansowanych aparatach systemowych. „Zaskakuje” to zresztą może nie najlepsze słowo, lepszym byłoby chyba „zastanawia”. Zastanawia czy z tej obfitości pikseli może wyniknąć coś dobrego i czy będziemy mieli jeszcze lepsze smartfony do zdjęc i filmowania.

Zasada większy piksel = lepszy obraz

Im większy piksel tym mniejsze szumy, a zarazem lepsza jakość obrazu. Ta zasada towarzyszy nam od początków istnienia fotografii cyfrowej. I jest to zasada słuszna, ale tylko wtedy gdy weźmiemy pod uwagę następujące argumenty.

  • Sensory, dla których porównujemy gęstość upakowania pikseli, są układami tej samej generacji, wykonanymi w porównywalnej technologii.
  • Są to też układy, którym towarzyszą podobnie zaawansowane układy przetwarzania obrazu.
  • I w końcu są to układy powstałe w podobnym czasie.

Jeśli choćby jeden powyższych trzech warunków nie jest spełniony, wspomniana zasada nie musi być słuszna. W większości przypadków będzie oczywiście poprawna, ale duża liczba pikseli potrafi być zaletą gdy będzie odpowiednio spożytkowana.

Zasady z 2018 roku, a sprzęt z 2008 roku

Przede wszystkim technologie ulegają ciągłemu udoskonalaniu. Dlatego piksel o rozmiarze 4 um trudno porównywać wprost z pikselem o takim samym rozmiarze sprzed 10 lat. Rośnie wydajność kwantowa (sprawność przetwarzania sygnału optycznego na elektryczny) sensorów (nawet jeśli teoretyczne nie wskazują na to), układy odczytujące sygnał, redukujące szumy są sprawniejsze niż kiedyś.

Oczywiście nie oznacza to, że zaraz piksel z 48 Mpix sensora (gwoli ścisłości mówimy tu o wspominanym już układzie Sony, który ma trafić nie tylko do smartfona Xiaomi, ale też prawdopodobnie do nowego Honora View 20) będzie lepszy niż piksel o tym samym rozmiarze, ale z sensora wyprodukowanego kilka lat temu.

Postęp nie jest może tak wielki, ale jednak jest

To nadal mały piksel, ale wspomagany przez lepszą niż kiedyś elektronikę (chodzi zarówno o układ obróbki obrazu, jak i elektronikę pojedynczego piksela), ma większy potencjał. Poza tym pamiętajmy, że choć producenci wspominają o rozdzielczości kilkadziesiąt megapikseli to podstawowa robocza rozdzielczość obrazu jest dużo mniejsza. Dlaczego? Jak już wiecie z innych tekstów, piksele są łączone w grupy (na przykład po 4) i w ten sposób dostajemy odpowiednik większego piksela. De facto sensory choć mają te 48 Mpix mogą okazać się lepsze niż 24 Mpix sensor o tym samym rozmiarze, ale pozbawiony technologii łączenia sygnału z poszczególnych pikseli.

Ba, mogą być nawet lepsze niż 12 Mpix sensor o tym samym rozmiarze. Teoretycznie 48/4 daje 12, ale te 48 ma cztery piksele, które przekazują różne informacje o kolorze (różne filtry barwne umieszczone przed każdym z pikseli). Efektywna rozdzielczość detali wynosi 12 Mpix, ale w kolorze jest ona większa (oczywiście można dywagować, czy nie odbywa się to kosztem większych szumów barwnych).

Poza tym, w trakcie wykonywania zdjęcia nasze ręce drżą. Nawet jeśli są to drgania nieistotne dla wynikowej ostrości obrazu, to mogą być wychwycone przez poszczególne piksele. Producenci nie zdradzają detali swoich technologii, ale dla przykładu wykonane w tej samej chwili zdjęcie za pomocą Huawei P20 Pro, gdy znajdujemy się na granicy wydajności stabilizacji elektronicznej, jest ostrzejsze niż to wykonane Huawei P20 (bazuję na własnych testach). A przecież ten pierwszy po połączeniu pikseli daje 10 Mpix zdjęcie (sensor ma 40 Mpix), podczas gdy drugi wykonuje zdjęcia 12 Mpix natywnie.

Pozostaje też kwestia rozdzielczość, a możliwości zastosowanej optyki w module aparatu. Nawet jeśli teoretycznie optyka nie przystaje do tak wymagającego sensora, to aparaty w smartfonach nie wykonują zdjęć wyłącznie jako pojedynczych ekspozycji. Łączenie obrazów (i to nie tylko związane z techniką HDR) jest często spotykanym rozwiązaniem w smartfonach.

Koniec końców i tak ważne są zdjęcia

Na koniec dnia oczywiście wszystko będzie zależeć od tego jak będą współgrać ze sobą sensor, elektronika i oprogramowanie zapisujące wynikowy obraz. Ani 48 Mpix sensor, ani 12 Mpix nie gwarantują dobrych rezultatów jeśli na jednym z etapów rejestracji i przetwarzania obrazu wprowadzone zostaną błędy.

Dlatego nie przejmujmy się tym, że aparat w naszym smartfonie ma bardzo dużo megapikseli, a rozmiar sensora jest niewielki. Ważne, by zdjęcia były jak najlepsze.

Źródło: Inf. własna, Honor, Xiaomi, Samsung

Odsłon: 10402 Skomentuj newsa
Komentarze

12

Udostępnij
  1. bullseye
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2018-12-10 15:52

    Typowy bełkot marketingowy, dziwnym trafem dalej lustrzanki/bezlusterkowce nie lecą ślepo w mpix bo wiedzą że to nie jest wyjście.
    Tyle że na dobre body zdecyduje się ułamek ludzi, a na smartfona "10giga z aparatem 100 mega" poleca ludzie jak muchy do :)

    Skomentuj

    1. indianad
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2018-12-19 12:30

      Może to żadne wypasione lustro ale mam EOSa 1100d i nadal robi on mega fajne zdjęcia mimo 12mpix.

      Skomentuj

    2. BrumBrumBrum
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-12-31 11:27

      no niestety, ten artykuł to jakieś nie wiadomo co. jaki jest sens 48mb przetwornika skoro rozdzielczość optyczna małego mikro szkiełka to zaledwie ok. 15mpix ?
      efekt jest taki, że zdjęcie po powiększeniu jest zestawem nieostrych plam, w odróżnieniu od dedykowanego pstrykadła, nawet głuptaka, gdzie obraz jest ostry pixel do pixela, dużo więcej detali, nawet w matrycy o sporo niższej rozdzielczości.

      fakt faktem, jeden argument jest bezsporny. jak się podaje megapixele w pstrykadłach i matrycach, to tak naprawdę są to kolorowe subpixele a nie zestawy pełnych pixeli po 3 subpixele jak w przypadku definicji fullHD i jego następców.
      większa ilość pikseli umożliwia rejestrację pełnego koloru dla pojedynczego pixela, bez potrzeby jego regeneracji poprzez sięganie do stanów sąsiednich pixeli z innymi filtrami barwnymi. i na tym zalety się kończą, ale nie do końca.

      zależy jeszcze jakie algorytmy ma matryca, i jakie nałożone filtry. standard to RGB, ale przy takiej ilości można też użyć pixela bez filtra, albo z filtrem szarym. a to umożliwia bezpośrednią rejestrację HDR z jedną ekspozycją zamiast 3ch.

      jak jest naprawdę? no cóż. producent nie chce nic ujawnić, i karmi nas bełkotem marketingowym, więc ja tego nie kupuję.

      Skomentuj

  2. obcypl
    Oceń komentarz:

    6    

    Opublikowano: 2018-12-10 16:24

    Słucham???
    O ile zgodzę się zupełnie z faktem rozwoju jakości matryc (posiadana przeze mnie Alpha 7III zostawia daleko w tyle mojego starego 5D Mk II), to pomimo upływu 12 lat 20Mpx w 5D MK II nadal MIAŻDŻY jakością obrazu 20Mpx w telefonie z tego roku...
    Wielkość pixel'a MA ZNACZENIE.
    Autor przy okazji zupełnie pominął istotny fakt, jakim jest rozdzielczość optyczna szkła w zastosowanym obiektywie (lpmm). Aby obsłużyć sensory wielkich rozdzielczości w aparatach średniego formatu konieczne są specjalne szkła w obiektywach i nie kosztuje to groszy. Średniej jakości szło obiektywu sprzed kilkunastu lat jest już widocznym wąskim gardłem w dzisiejszych lustrzankach 30Mpx i więcej. Jakim więc cudem tania powłoka "niby obiektywu" miała by dawać radę z rzetelną obsługą takiej gęstości informacji???

    MARKETING wersja hard... nawet prawa fizyki nie mają znaczenia.

    Skomentuj

    1. pablo11
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2018-12-10 17:23

      Mniejszą optykę łatwiej wyprodukować, bo potrzeba na nią kilkudziesięciokrotnie mniej materiału, poza tym w telefonach są dużo mniej skomplikowane optyki ze stałą ogniskową. Optyki w telefonach się też sporo różnią. Taki np. Huawei w swoich najbardziej flagowych produktach stosuje całkiem niezłą optykę (P9 P20 Pro i P20Mate Pro), wersje Lite mają słabe aparaty.
      Sony chyba kiedyś w flagowcach słabą optykę montowało, zdjęcia wyglądały sporo gorzej, aniżeli u konkurencji, z tym samym sensorem Sony.

      Nie znaczy to, że ma się porównywać aparaty w telefonach, gdzie maks było chyba matryca 1/1.4(808 PureView), do aparatów w lustrzankach. W większości telefonów nadal jest 1/2.3 który jest 30x mniejszy od pełnej klatki w 5D Mk II.
      Takiego postępu technologii nie ma, chyba, że weźmiemy aparaty z początku cyfrówek.

      Taki dzisiejszy telefon za to może być lepszy sporo od kompakta sprzed lat, np. do takiego Ultrazooma Olympus SP-570UZ, gdzie dali mikroskopijną matrycę 1/2.3, która już na obecną chwilę, robi gorsze zdjęcia od telefonów.

      Skomentuj

      1. PeterMac
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2018-12-10 23:30

        Nokia 808 PV miała sensor 1/1.2 i jeśli chodzi o jakość w telefonach to nadal jest niedościgniona pod względem jakości zdjęć. Jak na razie rezultat w postaci wydania Huawei P20 Pro z matrycą 40MP jest nieudolny, nadal 808 oferuje lepszą jakość.

        Skomentuj Historia edycji

          1. PeterMac
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2018-12-28 09:15

            JanuszJestem - zapomnij o lepszych rezultatach na małych matrycach sensorach i wyciągnienciu z tego nie wiaodmo czego przez algorytmy, fizyki sie nie przeskoczy.
            Nokia 808
            http://mediafiles.allaboutsymbian.com/p20pro/tesco-night-808.jpg
            Huawei P20 Pro
            http://mediafiles.allaboutsymbian.com/p20pro/tesco-night-p20.jpg
            Bezpośrednie porównanie wycinka
            https://postimg.cc/image/4y80lunor/

            808 jest nadal bezkonkurencyjna, oczywiście nowsze telefony są duzo szybsze, lepiej szybciej ostrzą, wypadają lepiej w bardzo ciemnych warunkach nocnych, jednak jakość zdjęć wyjściowa w normalnych warunkach jest nie do przebicia przez cienkie małe sensory w nowych telefonach dzieli je przepaść po przeanalizowaniu sampli.

            Skomentuj Historia edycji

      2. piotr.potulski
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2018-12-22 19:58

        Bez przesady - można się podniecać aparatami w telefonach, ale dla osoby, która wie na co patrzeć, róźnica w jakości pomiędzy dobrym telefonem, a DSLR z rozsądną optyką jest ogromna. Mam ~15 letni kompakt i nadal to co wyrzuca ze swojej 6MPix matrycy bije na głowę aparat w telefonie (mam P9). Zdjęcia ze średniej klasy współczesnego aparatu (A6300) deklasują to co robi telefon. Co oczywiście nie zmienia faktu, że dla coraz większej większości to co oferuje aparat w telefonie wystarczy, szczególnie jak oprogramowanie podkręci ostrość i kolory.

        Skomentuj

      3. scoobydoo19911
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2019-01-01 17:32

        bo ja wiem czy mniejszą optykę łatwiej wyprodukować. mając normalny obiektyw można dużo lepszą jakość wycisną bo jest z czego. na takiej małej soczewce będzie moim zdaniem znacznie trudniej osiągnąć odpowiedni poziom precyzji. Na pewno będzie to znacznie tańsza optyka.

        Skomentuj

    2. Smuga
      Oceń komentarz:

      6    

      Opublikowano: 2018-12-11 12:59

      Wszystko fajnie, ale błagam - nie używaj słowa "miażdży" w kontekście innym dosłowny... Przez wszelkie "masakracje" i "miażdżenia" nie da się już dzisiaj traktować poważnie nikogo kto się tymi czasownikami posiłkuje.

      Skomentuj

  3. scoobydoo19911
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-01-01 17:48

    Twierdzenie że większy piksel równa się lepszy obraz jest nieco mało precyzyjne. W dobrych warunkach oświetleniowych dwie matryce tego samego rozmiaru ale z różną liczbą MPx dajmy na to 12 i 20 będą w stanie wyprodukować zbliżony jakościowo obraz jeżeli mamy na myśli zaszumienie i głębię kolorów. Różnice wyjdą na wierz wyjdą na wierz przy słabym oświetlenie gdzie matryca o mniejszej ilości MPx w stanie zebrać więcej światła na jeden piksel co przy dobrej elektronice przetwarzającej obraz powinno zaowocować wyraźnie lepszym jakościowo obrazem. Wracając do dobrych warunków oświetleniowych powinniśmy wziąć pod uwagę że gęściej upakowana odwzoruje nam świat ze znacznie większą ilością szczegółów i do póki pozostaniemy w tych dobrych warunkach zawsze tak będzie. Zobaczcie jaką cechą Sony reklamowało model A7s czy później A7s II, mówili głównie o tym jak bardzo światłoczuła jest ich matryca o stosunkowo niskiej rozdzielczości jednak na tyle dużej że nadawała się i nadal się nadaje perfekcyjnie do filmów 4k

    Skomentuj

  4. Kropeczka
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2019-01-05 09:51

    A fizyczna wielkość matrycy w calach to paznokieć noworodka ???

    48 mln ? Oj tam, 148 lepiej brzmi.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!