• benchmark.pl
  • Foto
  • Z samej specyfikacji aparatu w smartfonie można wywnioskować wszystko, ale też kompletnie nic
Foto

Z samej specyfikacji aparatu w smartfonie można wywnioskować wszystko, ale też kompletnie nic

opublikowano przez Karol Żebruń w dniu 2019-03-25

Aparat cyfrowy w smartfonie to w jak mało którym przypadku silne połączenie cech sprzętowych i oprogramowania. Bez znajomości obu, możemy jedynie wróżyć z fusów jakie będą zdjęcia ze smartfona, który znamy tylko na papierze.

Zbliża się premiera smartfonów Huawei z serii P30 i szczegóły staną się oficjalne. Przecieki sugerują jakie obiektywy i sensory trafią P30 i P30 Pro. Czy można zatem stwierdzić, że wszystko zostało już powiedziane i fotograficznie nowe produkty Huawei niczym nas nie zaskoczą? Seria Samsung Galaxy S10 dała się poznać już przed premierą, a ta tylko potwierdziła nasze oczekiwania.

I tak i nie, z naciskiem na nie, bo to co widzimy w zapowiedziach to próba zwrócenia naszej uwagi, a nie realne rezultaty z nowych smartfonów. Osobiście dziwię się oburzeniu w związku ze zdjęciami, które wykonano nie tym aparatem co trzeba. Reklama to reklama, a nie plik przykładowy, który możemy pobrać i ocenić.

Wróćmy jednak do tego tak lub nie. Specyfikacja może powiedzieć nam wszystko o ile nie różni się znacząco od specyfikacji poprzednika danego smartfona. Ale gdy pojawia się nowy sensor, nowa optyka, to rezultatów może być tak wiele, jak alternatywnych historii. Nawet fakt, że gdzieś inny producent już stosował podobną konfigurację nic nie znaczy.

Foto smartfon zoom


Te zdjęcia wykonano flagowym smartfonem z ubiegłego roku. Zmniejszenie ich rozmiaru sprawia, że znajdujemy się w podobnej sytuacji co przy ocenie możliwości smartfona. Widać, że zdjęcia są dobre, czy jednak mamy pewność, że byłyby dobre w pełnym rozmiarze.

Jeśli producent nie przyłoży się do rozwoju oprogramowania, algorytmów przetwarzania obrazu (a te w smartfonach grają bardzo dużą rolę i nie należy tego traktować jako czegoś złego), możemy dostać zdjęcia podobne jak kiedyś, ba nawet gorsze. Lecz gdy oprogramowanie jest niewiadomą to możemy co najwyżej szacować co ciekawego pozwoli nam uzyskać dane połączenie sensora i optyki. O tym jakie będą faktycznie pliki nie możemy powiedzieć nic.

Przykładem jak sporo zmian może wprowadzić oprogramowanie są poprawki w aplikacji aparatu w P20 Pro. Przed epoką Androida 9 w trybie HDR (bardzo przydatnym), nie dawało się wykonać zbliżenia z pomocą zoomu optycznego i hybrydowego. A teraz jest to możliwe i osobiście sobie bardzo to cenię, szczególnie przy zoomie x3.

O Huawei P30 i P30 Pro więcej opowiem już jutro (26 marca 2019). Nie powiem, że wszystko, bo czekają nas intensywne testy, które powinny dowieść wartości zastosowanej technologii.

Źródło: inf. własna

marketplace

Komentarze

3
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    'Z samej specyfikacji aparatu w smartfonie można wywnioskować wszystko, ale też kompletnie nic'

    Ależ tytuł...
    Zaloguj się
  • avatar
    to był by temat na newsa może 10 lat temu lol

    teraz to chyba mało kto nie wie że soft robi aparat a nie hardware