Internet

Uwaga, szybki Internet szkodzi zdrowiu

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2018-08-09

Kiepska wiadomość: naukowcy z Mediolanu doszli do wniosku, że szybki Internet może powodować poważne problemy ze zdrowiem. Choć oczywiście nie robi tego bezpośrednio.

Trudno wyobrazić sobie dzisiaj życie bez Internetu. Dlatego też na liście życzeń każdej i każdego z nas zaraz za zdrowiem mogłoby pojawić się szybkie łącze. Badacze alarmują jednak, że jedno z drugim niekoniecznie idzie w parze. Wręcz przeciwnie: im więcej megabitów na sekundę, tym mocniej może cierpieć nasza witalność.

„Szybki Internet wrogiem człowieka”

Choć może to brzmieć jak hasło jakiegoś antypostępowego lobby, naukowcy z mediolańskiego Uniwersytetu Bocconi twierdzą, że rzeczywiście szybkie łącze może być dla człowieka zagrożeniem. I nie chodzi tu wcale o to, że można szybciej „scrollować” Facebooka i popaść w depresję albo „cieszyć się” tak zwanym patostreamem bez lagów i stracić wiarę w ludzkość (a przez to całe pokłady optymizmu). Problem jest poważniejszy.

Chodzi mianowicie o… sen, a konkretnie o jego deprywację, czyli niedobór. Po przeprowadzeniu (finansowanego przez Europejską Radę ds. Badań Naukowych) eksperymentu włoscy badacze doszli do wniosku, że szybkie łącze „zachęca do nadmiernego korzystania z mediów cyfrowych” i podali wyniki, z których wynika, że osoby cieszące się dobrym połączeniem z Internetem śpią 25 minut krócej niż ci, którzy mają powody, by narzekać na jego szybkość.

Noc smartfon

„Szybki Internet sprawia, że bardziej kuszące staje się surfowanie po sieci, przeglądanie mediów społecznościowych i granie do późna w nocy” – podsumowują naukowcy i dodają, że szerokopasmowe łącze zmniejsza nie tylko ilość czasu przeznaczonego na nocny odpoczynek, ale też poziom energii i satysfakcję ze snu.

Cyfryzacja sypialni i niedobór snu to poważny problem

To pierwsze badanie, które udowadnia, że problem, o którym rozmaici eksperci mówią od dawna, może być połączony z szybkością Internetu. Mowa o „cyfryzacji sypialni”, definiowanej jako niezdolność do odstawienia smartfonów, zamknięcia laptopów czy wyłączenia telewizorów przed snem. Rzecz bowiem w tym, że emitowane przez taki sprzęt światło hamuje produkcję melatoniny, co utrudnia zasypianie – ze względu na takie, a nie inne bodźce mózg „twierdzi”, że to jeszcze nie pora snu.

Okazuje się, że występowaniu takiego zjawiska sprzyja dobre łącze sieciowe. Z opublikowanego raportu można więc wyciągnąć wniosek, że szybki Internet = uzależnienie od sieci = cyfryzacja sypialni = niedobór snu. Ten ostatni to poważny problem, którego niektóre potencjalne skutki to:

  • zaburzenia funkcji poznawczych, 
  • ogólne rozdrażnienie, 
  • spadek sił witalnych, 
  • nadmierne pobudzenie, 
  • cukrzyca i nadwaga, 
  • depresja i niska samoocena.

Noc laptop

Niewyspanie może przynosić spadek wydajności w pracy, powodować problemy z nauką, a także kończyć się wypadkami drogowymi. Oczywiście cyfryzacja sypialni i szybkie łącze to tylko dwa z wielu czynników, które prowadzą do zaburzeń snu.

Jak zadbać o zdrowy sen (w odpowiednich ilościach)?

Opierając się na wynikach najnowszych badań, naukowcy zalecają, by spędzać w łóżku 8,5 godziny w ciągu doby, aby zapewnić sobie odpowiednią ilość snu i nie mieć problemów, o których wspominaliśmy wcześniej. Choć dla wielu osób wydaje się to czymś niemożliwym do osiągnięcia, warto przynajmniej spróbować.

Można między innymi ustalić sobie stałe godziny chodzenia spać i wstawania. Pomocne może też okazać się zadbanie o odpowiednią temperaturę i poziom wilgotności powietrza. Ważna jest aktywność fizyczna w ciągu dnia (w przypadku pracy siedzącej zaleca się co najmniej pięć 30-minutowych treningów w tygodniu).

Przede wszystkim jednak przynajmniej na godzinę przed porą snu należy oderwać się od elektroniki (szczególnie jeśli ma się szybki Internet).

Źródło: Motherboard, DailyMail, Mirror, inf. własna. Foto: Pixabay (CC0) – Wokandapix (1), KristopherK (2), StockSnap (3)

marketplace

Komentarze

34
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Wedle takiej logiki posiadanie bardzo atrakcyjnej drugiej połówki też jest szkodliwe dla zdrowia bo zamiast spać cżłowieka kusi do robienia czego innego.
    Zaloguj się
    20
  • avatar
    Zwykłe bzdury dotyczące co najwyżej kilku procent użytkowników. POWOLNY internet ma już wpływ na każdego - w**rwia niemiłosiernie kiedy byle filmik nie chce się zbuforować czy strona doczytać a musisz poszukać czegoś ważnego. TO są powody do wyrywania sobie włosów z głowy (które od tego i tak już siwieją) i psucia zdrowia a nie jakieś durne scrollowanie fejsika.
    Zaloguj się
  • avatar
    Toście dowalili tekstem na poziomie wiedzy ze średniowiecza...
    Od iluś lat jako optymalne wskazywane są nieparzyste godziny snu np. 3, 5, 7 godzin, tak by nie obudzić się w środku napoczętej głębszej fazy.

    Tak samo stałe godziny snu zanadto przyzwyczajają organizm do lenistwa, więc gdy nagle zarwiemy nockę będziemy się czuć jak stara skarpeta...
    Zaloguj się
  • avatar
    Q'bot masz rację z fazami snu. Ostatnio jednak mówi się o tym, że fazy REM (głęboki sen) wychodzą w nocy po 90 minut i powinno się spać wielokrotność tych 90 min.

    Natomiast w ciągu dnia organizm można nauczyć wejść w REM już w trakcie 20-30min drzemki, dlatego są tak niesamowicie efektywne i pobudzające.

    Dla mnie spanie ponad 6 godzin to już jest słaby pomysł, u mnie dużo lepiej sprawdza się spanie max 6h w ciągu nocy i później drzemka w ciągu dnia.

    Polecam całe zagadnienie "polyphasic sleep" - naprawdę ciekawe. Sam zacząłem to na sobie testować i to działa :)

    Jestem zwolennikiem obserwacji siebie i dochodzenia do własnych wniosków, nie ma "jednej właściwej zasady" dlatego zachęcam do eksperymentowania i obserwacji samego siebie, w poszukiwaniu swojego własnego optimum, w każdym temacie (nie tylko snu).
  • avatar
    MSPANC: naukowcy z Mediolanu zapewne musieli dorobic byle jaka ideologie do czegokolwiek, by grant z UE im nie uciekl. Paranoja ;-/
  • avatar
    A może to ludzie którzy dużo siedzą na necie i w innych cyfrowych mediach (i także średnio mniej śpią) po prostu kupują szybsze internety.

    Artykuł trochę na zasadzie "średnia ilości rąk u ludzi na całym świecie wynosi mniej niż 2". Niby szokujące, ale jak się chwilę pomyśli to nic w tym dziwnego nie ma.
    Zaloguj się
  • avatar
    Wolny Internet jest jeszcze bardziej szko9dliwy, bo nie tylko powoduje irytację, ale ogromną stratę czasu na czekanie... Lepiej czas marnować robiąc cokolwiek niż czekając aż się pokaże informacja na stronie czy coś dociągnie...
  • avatar
    Debilizm a co w dzisiejszych czasach nie szkodzi?
  • avatar
    Dobre ;) Ale z drugiej strony osoby ze zbyt wolnym łączem strasznie się zżymają co znacznie bardziej szkodzi zdrowiu i skraca poważnie długość życia :d
  • avatar
    Byłem w sobotę na meczu ekstraklasy...
    Połowa widzów z 21 tys osób podczas meczu robiła sobie fotki i wstawiała na wiadomy portal...Potem przeglądali net i komentowali wstawione fotki...
    Zero zainteresowania meczem , tak jakby przyszli tylko dla fotek...Zapatrzeni w mały ekranik...
    Ja nawet na mecz nie wziąłem telefonu bo nie był mi do niczego potrzebny.
    Kiedyś meczem żył cały stadion i była znakomita atmosfera...Dziś ci ludzie wyglądają jak zonbi zapatrzeni w te swoje smartfony...
  • avatar
    Wystarczy powiedzieć coś niewygodnego o technologii a już zlatuje się chmara much i brzęczy z niezadowolenia.

    Niektórzy ludzie są warci tego żeby żyli co raz krócej, w co raz gorszym zdrowiu i co raz bardziej przypominać sterowanego on-line robota. Nikogo nie powinno się uszczęśliwiać na siłę.

    BTW, zauważyłem że gdy na noc wyłączam WiFi (2,4/5GHz) w mieszkaniu, lepiej się śpi. Eliminuję zatem stopniowo WiFi na rzecz kabli tam gdzie to możliwe. Wnioski są oczywiste.
    Zaloguj się
  • avatar
    Jak ktos ni ma pracy i zyje z zasilkow socjalnych i ma pieniadze na internet to moze surfowac po kilka-kilkanascie godzin dziennie i spac do 10 rano!
    Ja czlowiek ciezko pracujacy w stawajacy codziennie o 4:30 rano 6 dni w tygodniu aby byc o 6 rano w robocie i harowac po 10 godzin dziennie moge co najwyzej godzine dziennie przeznaczyc na internet!
    Musze chodzic spac o 20:00 aby sie wyspac i nie moge sbie pozwolic aby siedziec do 23:00 w nocy!
    Ludzi ciezko pracujacych tak jak ja to nie dotyczy tylko tych co zyja na garnuszku panstwa!!!
  • avatar
    ja też wyłączam to badziewie wifi na noc i kiedy tylko nie korzystam. Ale co to da skoro sąsiedzi na około w blokowisku walą na okrągło. Tylko swój domek na dużej działce może uratować sytuację. Ja jestem rocznik 83 więc za mojej młodości tego badziewia nie było i jakoś się żyło ale teraźniejsza młodzież ma ciężko. Od urodzenia ich mózgi są poddawane na działanie tego promieniowania praktycznie wszędzie i ciągle 24/7, a co będzie później ? tylko im współczuć...
  • avatar
    sztuczna inteligencja ? chyba zerowa inteligencja
  • avatar
    Wyprane mózgi lemingów wszystko ignorują a potem zdychają w szpitalu i się dziwią dlaczego Łolabogarety.
  • avatar
    Ale odkryliście... Niedługo planują wprowadzić 5G to dopiero będzie rakotwórcze promieniowanie. Ale co tam Polsza to przecież poligon doświadczalny...Współczuję tym co będą mieszkać koło takiego nadajnika 5G. Rak gwarantowany !
    Zaloguj się
    -7
  • avatar
    Na podobnej zasadzie umiejętność czytania szkodzi człowiekowi.

    Tekst dla debili, pisany przez debili - a tytuł ala pani z warzywniaka, vel pudelek
  • avatar
    Ja znowu teraz zainwestowałam w światłowód - https://www.inea.pl/popc jednak ta technologia poszybowała do przodu i skoro możemy z tego korzystać to warto
  • avatar
    Ja znowu teraz zainwestowałam w światłowód - https://www.inea.pl/popc jednak ta technologia poszybowała do przodu i skoro możemy z tego korzystać to warto