• benchmark.pl
  • Komputery
  • USA blokuje rozwój chińskich superkomputerów - systemy mają być wykorzystywane militarnie
Komputery

USA blokuje rozwój chińskich superkomputerów - systemy mają być wykorzystywane militarnie

opublikowano przez Paweł Maziarz w dniu 2019-06-22

Amerykański Departament Handlu zablokował dostawy podzespołów i utrudnił konstruowanie nowych superkomputerów. Można jednak podejrzewać, że Chiny nie zrezygnują ze zbrojenia się w systemy obliczeniowe.

Już od pewnego czasu obserwujemy wyścig zbrojeń między Chinami a Stanami Zjednoczonymi, również na rynku superkomputerów. Rząd USA postanowił jednak zablokować działania konkurencji i odciął chińskich producentów systemów obliczeniowych od amerykańskich technologii.

Amerykański Departament Handlu zabronił amerykańskim firmom handlu z największymi chińskimi producentami superkomputerów: Chengdu Haiguang Integrated Circuit, Chengdu Haiguang Microelectronics Technology, Higon, Sugon i Wuxi Jiangnan Institute of Computing Technology. Na liście znajduje się również spółka THATIC, która zajmowała się produkcją układów Hygon Dhyana, a więc kopii procesorów AMD Epyc.

Według amerykańskiego rządu, wymienione firmy działają przeciwko bezpieczeństwu i interesom Stanów Zjednoczonych. W planach mają skonstruowanie superkomputera Tianhe-3 o mocy obliczeniowej przekraczającą eksaflops, który może być wykorzystywany do celów militarnych (badań nad bronią jądrową, wojskowych technologii szyfrowania czy systemów obrony przeciwrakietowej).

Od teraz do współpracy z wymienionymi firmami konieczne będzie uzyskanie oficjalnego pozwolenia rządu USA. W praktyce oznacza to zablokowanie dostaw podzespołów i utrudnienie konstruowania nowych superkomputerów. Nie będzie to jednak niemożliwe, a Chiny na pewno nie zrezygnują ze zbrojenia się w systemy obliczeniowe. Różnica może być taka, że układy dla superkomputerów będą konstruować samodzielnie, tak jak w przypadku systemu Sunway TaihuLight (aktualnie na 3. miejscu w rankingu TOP500).

Źródło: ComputerBase

marketplace
avatar
Dodaj
  • avatar
    usa jedynie pragną aby na świecie panował pokój i demokracja aby wszystkie kraje były jak Polska, potulne, bez własnego zdania i bezmyślnie wykonywały polecenia Waszyngtonu
    Zaloguj się
    19
  • avatar
    Amerykanie stracili umiejętność konkurowania na arenie technicznej więc próbują stosować siłę. Efekt jak zawsze w takich sytuacjach będzie dokładnie odwrotny bo przyspieszą rozwój chińskich rozwiązań i pogorszą pozycję USA. Sankcje tego typu to broń mało skuteczna wobec innych mocarstw i do tego jednorazowego użytku.
    Niestety agresywne zachowania miotających się podupadających mocarstw stwarzają ryzyko, że sytuacja wymknie się spod kontroli jak to miało miejsce u zarania Pierwszej Wojny Światowej.
    Zaloguj się
  • avatar
    Teraz się obudzili?
    Chciwość gubi USA. Sprzedawali i produkowali w Chinach co się da, bo tak było korzystniej dla leniwych Hamburgerów. Teraz gdy Chiny są już w stanie konkurować technologicznie z USA to nagle szok i wniosek "Trzeba coś z tym zrobić". Ale prawdopodobnie jest już za późno. Wyścig zbrojeń/technologiczny już trwa.
    Ja osobiście jestem za. Podobnie jak w czasach zimnej wojny technologia znowu zacznie pędzić do przodu. A nie jak przez ostatnie 30 lat. Nie potrafili polecieć na księżyc (technologia opanowana jeszcze w latach 60) za to wymyślili "fejsa" i "słitfocie", no bo to przecież jest technologia godna 21 wieku...
    Zaloguj się
  • avatar
    Da to tylko tyle, że za rok obudzą się z nocnikiem na głowie.
  • avatar
    Informacje kapiące z mediów głównego nurtu (ścieku) będących własnością największych rodzin finansowych oraz mafii, to ledwie czubek góry lodowej oraz nawet w obrębie tego czubka - manipulacja pod konkretne grupy interesów.

    Trzeba patrzeć UWAŻNIE i myśleć SAMODZIELNIE. Waszyngton wpierw pozwolił AMD przekazać THATIC dokumentacje techniczną EPYC aby strona Chińska mogła produkować EPYC/Dhyana w pełni samodzielnie - a teraz nagle się obudził że w wojsku używa się komputerów?

    Dżizas ku... ja pier.... (jak by to powiedział Marek Konrad)
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    Na chiny już od dawno powinny być nałożone sankcje i jakieś embargo.
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    A myślisz, że to coś zmienia?
  • avatar
    USA się zagapiły i zajęte wojenkami na Bliskim Wschodzie przymykały oko na Chiny. Teraz się budzą, bo z Chin zrobił się konkurent, którego ignorować się już nie da. Gospodarczo Chiny się ustawiły tak sprytnie, że bez nich w USA skończy się sielanka. I stąd zagłostka. Najlepiej byłoby po prostu wszystko oclić, bo USA są chyba największym konsumentem chińskiej produkcji. Ich wpływy w Niemczech być może są nadal na tyle jeszcze istotne, że UE też by chińską produkcję mocniej ocliła (a przynajmniej nie zmniejszyła barier). No ale wtedy w Stanach byłby taki ferment jakiego dawno nie było, bo nowe pokolenia uważają, że tanie produkty w sklepach po prostu im się należą. Nie będą więc popierać żadnej władzy, której działania spowodują choćby minimalny spadek poziomu życia. Więc na razie są tylko takie podchody. Za to militarnie USA mają nadal ogromną przewagę i być może sięgną po tego typu argumenty, jeśli uznają, że to im się bardziej opłaci. Chińczycy o tym wiedzą, dlatego się zbroją, ale to jeszcze potrwa wiele lat zanim dogonią w tym względzie USA. W jakikolwiek sposób ten spór o dominację będzie rozegrany to będzie to rozgrywka poważna. Bo walka z Chinami zaabsorbuje dużą część sił USA i dlatego muszą one najpierw zapewnić sobie przynajmniej neutralną postawę innych ważnych krajów (Rosja, Niemcy itp). Stąd właśnie różne dyplomatyczne i niedyplomatyczne podchody wykonywane przez administrację Trumpa na całym świecie. Gdy jednak zacznie się na poważnie, to wtedy wiele krajów może oberwać rykoszetem. A dla przyzwyczajonych do życia ponad stan społeczeństw zachodnich, ale i również dla naszego społeczeństwa, może się to okazać sporym szokiem.