Na topie

Z czym do crackerów…? - Valeroa pokonana

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Gry komputerowe

Kategoria: Gry Gry komputerowe Tematyka: DRM

Technologia Valeroa miała radzić sobie tam, gdzie Denuvo nie dawało rady. Rzeczywistość szybko to jednak zweryfikowała.

  • Z czym do crackerów…? - Valeroa pokonana
A A

Zabezpieczenia Denuvo miały być bronią do walki z piractwem – okazały się nieskuteczne i niejednokrotnie generują więcej problemów niż korzyści. Właśnie dlatego powstała Valeroa – „bardziej przyjazna użytkownikom technologia antyingerencyjna”. Szybko jednak podzieliła los starszej kuzynki.

Cała historia jest bardzo krótka. Otóż City Patrol: Police była pierwszą grą zabezpieczoną przy użyciu technologii Valeroa. Jej premiera odbyła się 29 listopada, a już teraz crackerom udało się z nią uporać. Mało tego – Turek stojący za tym „sukcesem” mówi, że wystarczyło mu 20 minut.

Valeroa

Technologia Valeroa była zapowiadana jako przyjazna użytkownikom. Nie wpływa bowiem na wydajność, nie wymaga stałego połączenia z siecią i nie wprowadza żadnych dziwnych ograniczeń. Były więc spore szanse na to, że w przeciwieństwie do Denuvo będzie tolerowana w środowisku graczy. I może by tak było, ale cóż jednak z tego, skoro okazuje się nieskuteczna…

Źródło: Dark Side of Gaming, Torrent Freak

Odsłon: 6469 Skomentuj newsa
Komentarze

25

Udostępnij
  1. Dragonik
    Oceń komentarz:

    13    

    Opublikowano: 2018-12-03 15:27

    Ha ha ha ha ha ot kolejne "zabezpieczenie nie do złamania" + pewnie znowu wyższa cena gier.

    Skomentuj

    1. Yaceek
      Oceń komentarz:

      -13    

      Opublikowano: 2018-12-03 17:57

      Pokaż komentarz zakopany przez użytkowników

      Widziałeś wyższą cenę gier dzięki zabezpieczeniom? Bo ja nie

      Skomentuj

      1. Kenjiro
        Oceń komentarz:

        14    

        Opublikowano: 2018-12-03 18:07

        Żaden producent Ci prawdy nie napisze, ale skoro to jest koszt, to musi się zawierać w cenie, ergo jest wyższa niż bez zabezpieczeń.

        Skomentuj

        1. Yaceek
          Oceń komentarz:

          -9    

          Opublikowano: 2018-12-03 18:28

          W cenie produktu zapewne jest, ale konsument tego nie widzi i nie płaci, bo gry od wprowadzenia na rynek PS4/Xbox One kosztują 60$ i ani centa więcej. Pierwsze gry z denuvo natomiast zaczęły pojawiać się dopiero rok później, a pełną popularność zdobyło po kolejnym roku. Więc biadolenie o tym, że gry stały się, bądź są droższe przez zabezpieczenie to po prostu nieprawda.

          Skomentuj

          1. mesjan
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2018-12-03 19:14

            Skoro nie widzisz to skąd wiesz że nie płacisz. Komentarz twój jest w stylu się nie znam ale się wypowiem. Logika mówi że biznes plan tworzenia gry obejmuje wszystkie wydatki przez co kreuje cenę końcową.

            Skomentuj

          2. Yaceek
            Oceń komentarz:

            -10    

            Opublikowano: 2018-12-03 19:28

            Pokaż komentarz zakopany przez użytkowników

            Logika to ci mogła powiedzieć, że cena końcowa produktu się nie zmieniła od 5lat, tak jak napisałem to w swoim komentarzu. Ty natomiast masz zbyt małą pojemność żeby go zrozumieć. Łopatologicznie? Proszę bardzo. 5lat temu, przed wyjściem denuvo płaciłeś 60$ za grę. Teraz z denuvo płacisz tyle samo i ani jednego dolara więcej. Widzisz tu jakąś podwyżkę? Proszę, użyj swojego logicznego myślenia, które tak zachwalasz i wskaż ten moment.

            Skomentuj

          3. ECRYGIGS
            Oceń komentarz:

            3    

            Opublikowano: 2018-12-03 20:16

            Co mają do tego gry na konsole, gdzie ceny są jak piszesz takie same. Zobacz jak ceny gier na PC poszły w górę zrównając się prawie z cenami konsol.

            Skomentuj

          4. Yaceek
            Oceń komentarz:

            -4    

            Opublikowano: 2018-12-03 21:04

            A kto tutaj pisze o cenach gier na konsole? I w ogóle z jakiej racji ty rozróżniasz ceny gier konsolowych vs PCtowych, skoro od dawien dawna gry te kosztują te same pieniądze? To, że Polska była jakoś dziwnie uprzywilejowana i ludzie płacili za gry na PC połowę mniej niż inni na zachodzie, nie znaczy, że cena gier poszła do góry. Nagle się okazało, że Polacy muszą płacić tyle samo co zachód i zrobiła się burza. A teraz jeszcze benchmarkowi znawcy obwiniają denuvo za taki stan rzeczy. Parsknąć śmiechem można jak czytam wasze wypociny :D. Napiszę wam to w podpunktach, żeby było wam łatwiej zrozumieć.
            1.) Cena gier konsolowych i PCtowych była taka sama praktycznie od zawsze. Od momentu wydania PS4/Xbox One jest to 60$ i jest taka do dzisiaj.
            2.) Polacy płacili 50% mniej bo byli uprzywilejowani. Już nie są i płacą tyle co inni.
            3.) Denuvo nie ma z tym nic wspólnego, bo cena gier się nie zmieniła. 60$ to 60$.

            Skomentuj

          5. zakius
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2018-12-04 00:02

            skoro po dołożeniu kosztów DRM ceny mogą być te same to znaczy, że gdzieś obcięli i powinno być taniej

            Skomentuj

          6. mesjan
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-12-04 13:39

            Ceny się nie zmieniły od 5 lat? Seria Battlefield:
            Battlefield 5 (2018) - cena premierowa 220zł
            Battlefield 4 (2013) - cena premierowa 149zł
            Ceny gier na PC poszły strasznie w górę.

            Skomentuj

          7. xbk123
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2018-12-03 21:54

            @mesjan
            No ale nie wiesz ile kosztuje to denuvo i jaki to procent ceny ostatecznej. Gadanie, że to coś znacznego to mit wymyślony przez przeciwników denuvo i powielany na forach w kółko. Fakty są takie, że często gra bez denuvo i z denuvo kosztuje tyle samo.

            Skomentuj

      2. michael85
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2018-12-03 21:48

        Jestes jednym z tych co wierzą że nowy podatek w paliwie nie spowoduje wzrostu ceny tego produktu. Ciekawe rozumowanie i naiwność.

        Skomentuj

  2. sabaru
    Oceń komentarz:

    8    

    Opublikowano: 2018-12-03 15:36

    Kupiłem sobie GTA IV w dniu premiery. Wtedy jakoś się dało odpalić grę ale jak się okazało miałem w tedy za słaby sprzęt na tą grę. Później kupiłem sobie lepszy komputer ale w między czasie wprowadzili jakąś łatkę do systemu bo w tamtejszym zabezpieczeniu podobno znaleźli lukę przez którą mógł się włamać haker do naszego systemu i zabezpieczanie zostało zablokowane. Teraz w ogóle tej gry nie mogę odpalić i gra leży na półce. Co ciekawe osoby które pobiorą grą z neta mogą grać bez problemu, a ja ma oryginalną za którą zapłaciłem coś w tedy około 130zł i nie mogę. Gdzie tu jest sens i logika.

    Skomentuj

    1. stach122
      Oceń komentarz:

      -6    

      Opublikowano: 2018-12-03 16:36

      iks de, ciekawe jakim cudem ja grałem bez problemów w GTA 4 (pół roku temu). Pełen legal na steamie.

      Skomentuj

      1. Tomasz Słowik
        Oceń komentarz:

        8    

        Opublikowano: 2018-12-03 17:07

        Bo miałeś wersję ze Steam, a nie ośmioletnie pudełko? Sam mam kilka gier, których obecnie nie idzie zainstalować na nowych systemach. Chociażby Quake 4, Medal of Honor Warchest. Oczywiście, wersje pirackie albo z GOG działają.

        Skomentuj

  3. Chong-li
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2018-12-03 15:42

    Ta Valeroa z tego co można wyczytać w internecie padła w niecałe 20 minut,publicznie gra City Patrol Police została udostępniona w internecie w kilka godzin po premierze przez crakera o pseudonimie Steam006 co można przeczytać na serwisie Reddit.Z tego co piszą zagraniczne fora w internecie ten nowy DRM jest porównywalny na kształt działania jak VM-Protect tylko o wiele wiele słabszy.

    Dosłownie Benny-Hill a hype był taki jakby to było dzieło sztuki.

    Widzę że nie chęć do zabezpieczeń jest coraz większa u legalnych nabywców i coraz bardziej mają ich dość raz że cena dwa że problemy trzy że nie lubią drm każdy ma jakiś powód.

    Skomentuj Historia edycji

    1. plebann
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-12-03 17:59

      Trochę nie rozumiem.
      Zabezpieczenie z założenia mało ingerencyjne - więc argument o problemach leży.
      Cena? Na PC gry są za 2/3 tego co na konsolach, dalej źle.
      Jedynie argument o DRM jest walidą, ale nadal - to chyba nic dziwnego, że ktoś chce w jakikolwiek sposób zabezpieczać swoje utwory, prawda?

      Skomentuj

      1. Kenjiro
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2018-12-03 18:10

        2/3? Np. taki Shadow of the Tomb Raider jest obecnie dużo droższy na PC niż na konsole, a w dniu premiery był ledwie parę zł tańszy...

        Skomentuj

        1. nevermind
          Oceń komentarz:

          2    

          Opublikowano: 2018-12-03 18:48

          Wersji na PC teraz już nie odsprzedasz w porównaniu do wersji konsolowych ponieważ wymagają przypisania czy to do konta stream czy innego badziewia. No chyba, że lubisz się bawić w zakładanie nowego konta do każdej gry, tylko gdzie tu sens?

          Skomentuj

          1. sabaru
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-12-04 12:47

            Np. M$ już kombinuje jakby tu ukrócić możliwość odprzedaży gier. Przy premierze ostatniej konsoli kombinowali już z tym ale zostali zlinczowani za to ale przy przyszłej konsoli może już to przejść. Nawet ostatnio mówią o wypuszczeniu konsoli bez odtwarzacza. Wiec konsola może podzielić los PC.

            Skomentuj

  4. carbo888
    Oceń komentarz:

    7    

    Opublikowano: 2018-12-03 17:01

    rano; czytam news o nowym zabezpieczeniu (super hiper),
    po południu; złamane

    xD

    Skomentuj

  5. reiiq
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-12-03 20:37

    Nie rozumiem w dzisiejszych czasach piratów. Istnieje teraz mnóstwo stron ( gg.deals chociażby) gdzie można wyrwać gry za pół darmo i nie męczysz się z ewentualnymi banami, bugami, wirusami i źle działającą grą. Sama kiedyś ściągałam gry ale teraz to więcej zachodu niż to warte.

    Skomentuj Historia edycji

    1. steelek
      Oceń komentarz:

      -4    

      Opublikowano: 2018-12-03 21:35

      Jakimi banami? Kiedyś piraciło się gre tylko po to że nie miało się grosza przy tyłku żeby w nią zagrać. Jeżeli mówisz o czymś co nazywa się ban za pirata itp to nie wiesz jak bylo 'kiedys' kiedy gre sciagalo sie z kazzy czy innego torrenta najlepiej w kawiarence internetowej. Bez pewnosci czy w ogole nie bedzie to jakis pornol... gejowski. W dzisiejszych czasach nie mam problemu z kupnem gry za 200-300 zl. Ale tylko pod jednym warunkiem - gra jest warta swojej ceny. Nie wyobrażam sobie kupować gry którą kupiłbym teraz tylko dla singla i ktora zwykle konczy sie po kilku godzinach gry (taki np tomb raider). W życiu nie dałbym za to 200-300 zł a tyle wołali na konsole - na komputery nieco mniej. Gra się kończy po kilku godzinach a tryby online umieraja w ciagu miesiaca - dwoch. Jeżeli jednak nadal jestem ciekaw opowiesci z singla to pobieram wersje scrackowana. Przechodze odinstalowywuje. Tyle. Mimo wszystko jezeli w dzisiejszych czasach gra nie oferuje kilkudziesieciogodzinnego trybu singlowego albo ciekawego multiplayera to nie powinna na start przekraczac 100 zl. Wtedy sklonny byłbym ją kupić.

      Skomentuj

  6. michael85
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2018-12-03 21:49

    No dobra sukces jest ale jedno pytanie... po co tak szpetną grę w ogóle zabezpieczać? Szkoda czasu na granie w coś co powinno mieć premierę 15 lat temu!

    Skomentuj

    1. tomajek
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2018-12-04 09:52

      słuszna uwaga. opinie na steam praktycznie wszystkie na nie. i te kanciate krawęzniki, dramat. najwidoczniej, jaka gra takie zabezpieczenie ;)

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!