Zakaz sprzedaży aut spalinowych w Europie od 2030 roku - tego chcą Niemcy

z dnia 2016-10-10
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
54 komentarze Dyskutuj z nami

Zmiany w prawie mają pozwolić zmniejszyć emisję tlenku węgla (IV) o 80-95 proc. do 2050 roku.

Silniki spalinowe zatruwają środowisko, a elektryczne są ekologiczne – przekonują niemieccy lobbyści, którzy chcą, by najpóźniej od 2030 roku samochody wyposażone w te pierwsze nie były dopuszczane do sprzedaży na terenie Europy.

Od jakiegoś czasu Niemcy naciskają, by władze ich kraju wprowadziły zakaz sprzedaży samochodów spalinowych. Teraz doszli jednak do wniosku, że ich terytorium to za mało i zakaz powinien objąć cały Stary Kontynent, a przynajmniej kraje Unii Europejskiej.

Niemcy zamierzają dać Europejczykom czas do 2030 roku. Później samochody spalinowe mają być niemożliwe do zakupienia w tej części świata. Z jednej strony można to zrozumieć, z drugiej jednak rodzi się kilka pytań.

Po pierwsze, czy ceny samochodów elektrycznych zejdą do osiągalnych dla przeciętnego „Kowalskiego” poziomów. Po drugie, czy akumulatory zagwarantują rozsądny zasięg i szybkie ładowanie. Wreszcie po trzecie, czy do 2030 roku utworzone będą rozbudowane sieci stacji ładowania, szczególnie w krajach słabiej rozwiniętych.

Niemcy mają nadzieję, że wprowadzając nowe przepisy uda się zmniejszyć emisję tlenku węgla (IV) o 80-95 proc. do 2050 roku. To jednak, czy cel uda się osiągnąć w dużej mierze zależeć będzie pewnie od producentów. Patrząc na prezentacje nowych aut podczas Paryskiego Salonu Samochodowego można jednak przypuszczać, że ci najwięksi buntować się nie będą.

Źródło: Digital Trends, Engadget. Foto: xlibber/Flickr

Ten artykuł pochodzi ze strony benchmark.pl

marketplace

Komentarze

54
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    No i po 4. dlaczego Niemcy chcą narzucić innym swoje wyuzdane pomysły? Walka z emisją CO2, proszę was... jakby im rzeczywiście na tym zależało to by naciskali na USA czy Kanadę albo Chiny lub Rosję, które sobie podcierają tyłki limitami emisji CO2 a są jednymi z większych ich "producentów". Ale Niemiaszki są zbyt ciency żeby cokolwiek im narzucić.
    Zaloguj się
    25
  • avatar
    Niemcy i ich wizja europy - kolejna po tej z 1939r.
    Wtedy ratowali świat przed żydami (trując ich spalinami) a teraz przed spalinami.
    Naród ten popada ze skrajności w skrajność.
    Zaloguj się
    24
  • avatar
    A jeśli mieszkam w bloku, to będę musiał spuszczać kabel do ładowania z okna, czy jeździć na stację żeby wymieniać akumulator? Nawet przy obecnym zasięgu samochodów spalinowych na stacjach potrafią powstawać kolejki, więc jeśli czas ładownia i/lub zasięg w samochodach elektrycznych będzie znacząco odbiegał od tego, co mamy teraz, przewiduję niezłą kiszkę.
  • avatar
    Czyli od 2030 w niemieckich salonach będą tylko tesle i melexy, bo niemieckie elektryki to nieśmieszny żart.
    Zaloguj się
  • avatar
    tsaaa, a w środku samochodu obowiązkowo imigrant to przygarnięcia
  • avatar
    Tak im zależy na tym, a niech sobie przypomną wybryk Volskwagena na skalę światową...
  • avatar
    Do 2030 sporo jeszcze czasu i sporo sie może zmienić, jak auta ala tesla beda w cenach normalnych aut, akumulatory w przystepnych cenach, no i ladowanie na kazdym parkingu, nie widze problemu ;]
  • avatar
    Tracę nadzieję w ludzkość czytając takie komentarze, a i redakcji należy się prztyczek za podawanie informacji w taki sposób. Jacy Niemcy? Rząd, niemiecka opinia publiczna, jakiś krzykliwy polityk albo partia? Rozumiem że istnieją w Niemczech grupy, które mogą lobbować takie pomysły (w naszym kraju możliwe, że takowi również działają), ale nie wiem jak można ich działanie brać jako zamiar całego narodu. To tak jak by powiedzieć, że Polacy chcą zakazu aborcji bo akurat jest teraz o tym głośno w naszym kraju. I do tego ten wylew nienawiści i narzekania w jakich to tragicznych realiach przyszło nam żyć:/
    Zaloguj się
  • avatar
    Zakaz sprzedaży filcwagena w Europie tego chce ja.

    A co chcą Niemcy to mnie nie obchodzi oni maja inne problemy.

    Do 2030 nie będzie już uni europejskiej a kto wie czy nie powstanie kalifat niemiecki, wszystko przed nami.
  • avatar
    Czytając to ciśnie się na usta jedno sformułowanie dotąd może używane przez niektórych nieco na wyrost ale z każdą taką informacją coraz bardziej prawdziwe - mianowicie niektórzy już dziś twierdzą że żyjemy w Związku Socjalistycznych Republik Europejskich. Czytając takie newsy coraz trudniej się z nimi nie zgadzać.
  • avatar
    Do tego czasu Unia Europejska najprawdopodobniej rozleci się w cholerę, więc takie dalekosiężne plany to tylko propaganda przetrwania. Tytuł powinien brzmieć "Zakaz sprzedaży aut spalinowych w Unii Europejskiej od 2030".
  • avatar
    Elektryczne papierosy z elektrycznym dymem też będą?
    Zaloguj się
  • avatar
    Jeśli ta komuna w Brukseli tak dalej będzie nas unowocześniać to szybko wrócimy na furmanki.
  • avatar
    ciekawe co by niemcy powiedzieli, jakbysmy my np. zaproponowali od 2020 r. całkowity zakaz festiwali piwnych, tylko festiwale wódki oraz zakaz jedzenia parówek i kiełbasek parówkopodobnych - tylko sucha krakowska.
    Bo to zdrowiej!
    Zaloguj się
  • avatar
    Zapędy terytorialne to oni mają cały czas, drugą wojnę też chcieli wygrać a wyszło jak zawsze.
    Zaloguj się
  • avatar
    Taaa, może frytki do tego?
    Zaloguj się
  • avatar
    Naziarabia g..wno ma do gadania co ma być w europie.
    Ludzie opanujcie się nie kupujcie niemieckich aut...Nie zapominajcie co oni nam zrobili,oni nadal niszczą nasz kraj.
  • avatar
    Dobrze, że kolekcjonowania praw jazdy nie mogą zabronić. :P Ktoś kolekcjonuje je tak jak ja? Polecam sklep: fastidcard com.
  • avatar
    Wystarczy, że w końcu do produkcji trafią te od dawna pokazywane w labkach aku, które przy podobnej do dziś cenie zakupu, miałyby 10x większą pojemność (5x więcej niż obecne aku Tesli), a takie auta same będą się sprzedawały.
    Zaś ładowanie aut ludzi mieszkających w blokowiskach mogłoby się odbywać bezprzewodowo z wmontowanych w parking cewkach, oczywiście po opłaceniu w automacie danego stanowiska.

    Inna sprawa, że prorokuję, iż za te 14 lat auta będą głównie kupowały korporacje uberpodone dla swych autonomicznych flot.
    Zaloguj się
    -3
  • avatar
    Nie rozumiem sensu spalinowych samochodów, oprócz zarobkowego...
  • avatar
    Nie rozumiem sensu spalinowych samochodów, oprócz zarobkowego...
  • avatar
    I koniec końców, środkiem transportu zostanie... koń ;> Siusiak z tymi elektrykami, zasięg się poprawi to może coś z tego będzie, choć wątpię aby za 15-20 lat powszechne przejście na elektryki miało rację bytu, trzeba by postawić sporo elektrowni, zmodernizować sieci przesyłowe, w końcu przebudować miejsca parkingowe pod każdym blokiem żeby zwykły kowalski mógł sobie zatankować melexa. Poza tym skąd wziąć tyle litu na te wszystkie akumulatory i gdzie to składować/utylizować, nie twierdzę, że przejście na elektryki jest nie do ogarnięcia, ale wymaga to ogromnych nakładów czasu, pracy i funduszy. Co innego gdyby ktoś w końcu ogarnął efektywne metody pozyskiwania wodoru, wtedy byłoby i eko i człowiek nie byłby na 200km smyczy swojej ładowarki, ale do tego chyba nie zbyt prędko dojdzie...
    Zaloguj się
  • avatar
    Silniki spalinowe zatruwają środowisko...dużo mniej niż pierdy krów na pastwiskach w Bawarii. Z Niemca nazistę nie wyplenisz.