Technologie i Firma

Zakupy w Internecie bez granic w UE - jak to jest z tym końcem geoblokad?

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2018-02-07

Zakupy przez Internet na terenie Unii Europejskiej będą prostsze. Sklepy nie będą mogły już bowiem blokować dostępu lub przekierowywać użytkowników do lokalnych serwisów. Co konkretnie zmieniają nowe przepisy?

Dobra zmiana – tak można podsumować uchwalone przez Parlament Europejski przepisy, które zakładają, że każdy klient na terenie Unii Europejskiej powinien być traktowany przez sklepy internetowe tak samo i mieć dostęp do tych samych usług.

Równy dostęp do dóbr to podstawowe założenie przepisów, znoszących geoblokady w zakupach przez Internet i zakazujących stosowanie przekierowań do lokalnych serwisów, z których korzystało dotąd wielu graczy z sektora e-commerce.

W myśl nowych przepisów, każdy sprzedawca internetowy musi oferować swoje usługi wszystkim obywatelom Unii Europejskiej i nie utrudniać im do nich dostępu. Zmiana dotyczy – według szacunków – ponad 60 proc. sprzedawców na terenie UE.

Na pozór brzmi to pięknie – oto przestają istnieć przekierowania do lokalnych serwisów (w których często jest drożej, o ile w ogóle dany produkt jest dostępny), a każdy użytkownik może swobodnie zakupić towary i usługi, niezależnie od tego, w którym z krajów członkowskich się znajduje. 

Ale… diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Po pierwsze nowe przepisy dotyczą wyłącznie fizycznych i cyfrowych towarów, które nie są chronione prawami autorskimi. Będzie można więc swobodnie kupić elektronikę, odzież, usługi w chmurze czy wycieczkę zagraniczną, ale e-booka, albumu muzycznego czy gier już nie. 

Po drugie: możliwość zakupu nie oznacza gwarancji dostawy. Krótko mówiąc: sprzedawca musi umożliwić zamówienie produktu, ale nie musi zajmować się jego dostawą – może więc na przykład wymusić na kliencie zorganizowanie sobie transportu. 

Mimo to nowe przepisy, choć nie są doskonałe, na pewno są dobrym krokiem do przodu, które przynajmniej trochę upraszczają dokonywanie zakupów w sieci – szczególnie tych cyfrowych produktów. 

Źródło: Rzeczpospolita, TVN24 BiS. Ilustracja: cabashito/Pixabay (CC0)

marketplace

Komentarze

12
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Z ładowarkami im się udało, więc może tutaj też coś z tego wyjdzie..
  • avatar
    "Po pierwsze nowe przepisy dotyczą wyłącznie fizycznych i cyfrowych towarów, które nie są chronione prawami autorskimi." - czyli jednak duze medialne korporacje wywarly wystarczajacy nacisk aby dalej utrzymywac swoj status quo.
    Zaloguj się
  • avatar
    Taaa, udało, a Apple to co ?
    Zaloguj się
  • avatar
    Czyli dzięki unii:

    -nie musisz u znajomego szukać ładowarki- ustandardyzowane
    - za granica masz internet w komórce za darmo
    -będziesz mógł kupować z dowolnego europejskiego sklepu bez spiny
    - lepsza kontrola na danym osobistymi
    - praca za granica bez spiny
    - nowe drogi, dopłaty do firm i rolnictwa

    A i tak wszyscy "UNIA TO ZUO! WIELKOM POLZGE SZKALUJO! TUZG MERKJELOWEJ DŻWI OTFIERA! TFU, PLÓJE WAW W TWASZ NIEMCE ! (ALE OJRO DO RONCZKI TOWEZME, PINIONDZ NIESMIERDZI HIE HIE)".
    Zaloguj się
    -3
  • avatar
    'Będzie można więc swobodnie kupić elektronikę (...), ale e-booka, albumu muzycznego czy gier już nie'

    a za chwilkę

    'przynajmniej trochę upraszczają dokonywanie zakupów w sieci – szczególnie tych cyfrowych produktów'

    To w końcu jak z tym jest?