Na topie

Call of Duty: Ghosts - niekończącej się historii ratowania Ameryki ciąg dalszy

Autor:
redakcja

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Przy całej swojej wtórności i przewidywalności, nowe Call of Duty, dostarcza dokładnie tego, czego się od niego oczekuje - mnóstwa radości i satysfakcji.

  • Call of Duty: Ghosts - niekończącej się historii ratowania Ameryki ciąg dalszy | zdjęcie 1
  • Call of Duty: Ghosts - niekończącej się historii ratowania Ameryki ciąg dalszy | zdjęcie 2
  • Call of Duty: Ghosts - niekończącej się historii ratowania Ameryki ciąg dalszy | zdjęcie 3
  • Call of Duty: Ghosts - niekończącej się historii ratowania Ameryki ciąg dalszy | zdjęcie 4
  • Call of Duty: Ghosts - niekończącej się historii ratowania Ameryki ciąg dalszy | zdjęcie 5
  • Call of Duty: Ghosts - niekończącej się historii ratowania Ameryki ciąg dalszy | zdjęcie 6
  • Call of Duty: Ghosts - niekończącej się historii ratowania Ameryki ciąg dalszy | zdjęcie 7
  • Call of Duty: Ghosts - niekończącej się historii ratowania Ameryki ciąg dalszy | zdjęcie 8
  • Call of Duty: Ghosts - niekończącej się historii ratowania Ameryki ciąg dalszy | zdjęcie 9

80%

Ocena benchmark.pl

 

Plusy

hollywoodzka atmosfera kampanii
zróżnicowane choć liniowe misje
rozbudowany i bardzo dynamiczny tryb wieloosobowy
pies jako miły dodatek

Minusy

po raz kolejny pompatyczny scenariusz
ograniczenia graficzne wynikające ze starego silnika
powtarzanie stale tych samych schematów
nagminne wykorzystywanie elementów z poprzednich odsłon serii, niezbyt długa rozgrywka

A A

O „Call of Duty” wszystko już zostało powiedziane. Od czasu ukazania się pierwszej odsłony „Modern Warfare”, serii zarzucana jest wtórność, powtarzalność i ciągła eksploatacja wysłużonego już silnika graficznego, którego początki datowane są na 2005 rok, stąd i pozostającego daleko w tyle za konkurencją. „Ghosts” miał zmienić ten wizerunek wprowadzając do gry tak oczekiwane innowację. Czy faktycznie tak się stało? Czy „Duchy” to nowa jakość tej jakże wysłużonej marki? Odpowiedź jest prosta i przewidywalna - „NIE”.

Pytanie tylko czy to tak naprawdę wada. „Call of Duty” to jedna z tych gier, które się albo kocha, albo nienawidzi. Wydawca i studio przygotowujące daną grę doskonale wiedzą do kogo adresują swój produkt i widać to natychmiast po uruchomieniu gry.

Call of Duty: Ghost

Sieciowa zabawa z duchami

Moją przygodę z „Call of Duty” zawsze zaczynam od trybu wieloosobowego. Gracze oswojeni z poprzednimi odsłonami poczują się w „Ghosts” jak w domu. Rozgryzienie systemu dostępu do nowego uzbrojenia, poznanie nowych nagród za „serie zabójstw” oraz możliwości personalizacji postaci, zajmuje tu dosłownie parę chwil. Trybów rozgrywki jest całkiem sporo. Obok tych standardowych, jak „Deathmatch drużynowy” i „Dominacja”, pojawiają się też nowe. „Nakręcony” wymusza na graczu zabicie przeciwnika co najmniej raz na 30 sekund, za co zostaje nagrodzony zastrzykiem nowych atutów. Z kolei „Blitz” to modyfikacja klasycznego Capture The Flag, który tutaj polega na wbieganiu w portale umieszczone w bazie wroga.

Call of Duty: Ghost

Łącznie dostępnych jest 9 różnych trybów, które rozgrywają się na 14 olbrzymich mapach. A pisząc „olbrzymich” mam na myśli lokacje naprawdę wielkich rozmiarów, przynajmniej jak na serię „Call of Duty”. Zapomnijcie więc o klaustrofobicznych korytarzach i ciasnych uliczkach znanych z poprzednich odsłon. Tutaj kierowany przez gracza żołnierz biega po bardzo rozległym terenie i czasem niezwykle trudno przewidzieć, z której strony można spodziewać się ataku wroga. Tym bardziej, że mapy stały się też wielopoziomowe. Stąd i zagrożenie mogące pojawić się i z góry i z dołu. Nowością tej odsłony serii miało być wprowadzenie zniszczeń na polach bitwy, jednak, poza eksplodującą stacją benzynową, nie przypominam sobie szczególnie wyraźnych oznak, że istnieje tu w ogóle coś takiego jak model zniszczeń. Ot, kolejna marketingowa papka dla wygłodniałych zmian fanów.

Call of Duty: Ghost

Zmiany wielkości map wpłynęły nie pozostały bez wpływu na dynamikę rozgrywki, która stała się wyraźnie wolniejsza. Niestety może to rozczarować tych graczy, którzy cenili sobie błyskawiczny kontakt z przeciwnikiem i szybką wymianę ognia. Z drugiej jednak strony modyfikacja ta otwiera furtkę dla bardziej taktycznego podejścia i jestem przekonany, że graczom klanowym, którzy starali się wprowadzać element strategiczny do swoich działań, ta zmiana przypadnie do gustu. Z kolei sporym zawodem może być powrót do „serii zabójstw”, która zastąpiła wprowadzoną w Black Ops 2 „serię punktów”, a także system odblokowywania uzbrojenia, który przypomina bardziej ten z pierwszej części Black Ops. Oczywiście decydują tu preferencje indywidualne, choć dla mnie to niestety krok wstecz.

Oferowany przez Ghosts tryb wieloosobowy wyraźnie pokazuje, że Infinity Ward nie walczy o nowego gracza, nie próbuje nikogo przekonać do zmiany frontu. Nie robi też rewolucji, a wprowadzone zmiany mają charakter raczej kosmetyczny. Nie zmienia to jednak faktu, że to nadal kawał bardzo dobrego strzelania. Zagorzali fani, którzy po raz kolejny zaufali Activision, nie powinni zatem czuć się zawiedzeni. Zwłaszcza, że w ramach premii dostali kilkugodzinną kampanię dla pojedynczego gracza.

Ratujmy Amerykę!

Tryb kampanii w serii „Call of Duty” nieodłącznie kojarzy się z zawrotnym tempem akcji, masą wybuchów, hollywoodzkim rozmachem i …wyjątkowo szybkim końcem. Dlatego też siadając rano do Ghosts spodziewałem się, że późnym popołudniem tego samego dnia będę miał czas, żeby spotkać się ze znajomymi. I miałem rację, bo choć kampania wydaje się nieco dłuższa niż zwykle to i tak zamyka w jakichś 7 godzinach. W tym czasie jednak przyjdzie nam walczyć w między innymi w walącym się w gruzy mieście, w dżungli, na terenie zalewanej metropolii, w kosmosie i pod wodą. W pewnym momencie siądziemy też za sterami śmigłowca i pokierujemy czołgiem.

Call of Duty: Ghost

Przez większość czasu w grze integrujemy się z Loganem Walkerem, którego poznajemy w dość krytycznym dla USA momencie. Jego ojczyzna zostaje bowiem podstępnie zaatakowana przez wrogie supermocarstwo – Federację Krajów Ameryki Środkowej. Świat ogarnia wojna na kolejną dekadę, a nasz bohater zostaje zmuszony nieść na plecach brzemię uratowania gwieździstego sztandaru oraz przywrócenia ładu i porządku. No ale cóż, pompatyczny amerykański patriotyzm jest jednym z nieodłącznych elementów tej serii.

Call of Duty: Ghost

W Ghosts, podobnie jak w poprzednich odsłonach, nie ma co doszukiwać się głębszego przesłania. Scenariusz gry ma być przede wszystkim pretekstem do strzelania i to zadania spełnia bezbłędnie. Fabuła nie jest przesadnie skomplikowana. Mamy jasno zdefiniowanego głównego mąciwodę i wyraźnie nakreślonych bohaterów. Mamy też relacje rodzinne, a nawet duchy przeszłości. Dobrzy są dobrzy, źli są źli. Znalazło się tu zatem wszystko, co pozwala wygenerować hollywoodzki dramatyzm i sprawić, by w tej historii ratowania świata jeszcze łatwiej było się zatracić. O ile oczywiście poddamy się temu nastrojowi.

Wszystkie te zabiegi sprawiają, że gra się bardzo przyjemnie. Wystarczy przymknąć oko na „amerykańskość” i okazuje się, że to całkiem spójny i ciekawy scenariusz, który stanowi znakomity punkt wyjścia do beztroskiego strzelania do pojawiających się zastępów wrogów. Trudno tu jednak szukać misji szczególnie złożonych. Większość z nich sprowadza się do wybicia kolejnych fal przeciwników i podążaniu do punktu docelowego zaliczając po drodze inicjowane „magicznym pikselem” skryptowe zdarzenia. Nie zmienia to oczywiście faktu, że wszystko to jest wykonane bezbłędnie. Zbieganie po ścianie przeszklonego wieżowca czy kilka innych spektakularnych sytuacji powoduje, że na twarzy pojawia się uśmiech, choć - jak podkreślałem wcześniej - trzeba poddać się tej atmosferze.

Call of Duty: Ghost

Maciej PiotrowskiOkiem starego zgREDa
Maciej Piotrowski

Nowe Call of Duty nie przyniosło nic z szumnych zapowiedzi. Psa tu nie liczę, bo czuć że jego potencjał został zaprzepaszczony. W wersji PC w ustawieniach Extra oprawa wizualna zalatuje głęboką prehistorią oferując nam tak mocne doznania, że wiele razy musiałem zdejmować okulary i sprawdzać czy aby nie mam pierwszych objawów katarakty. Oczywiście w bardziej dynamicznych momentach zabawy nie przyglądamy się otoczeniu, bo i nie ma ono dla nas większego znaczenia. Problem w tym, że kampania w Ghosts jest, w moim odczuciu znacznie mniej energiczna, a przez to mamy sporo okazji do „podziwiania” dzieła twórców, którego wybrane fragmenty możecie zobaczyć na prezentowanych zdjęciach. Sama rozgrywka jest dokładnie taka do jakiej przyzwyczaiło nas już Activision w wielu poprzednich odsłonach serii. Wybuchów jest sporo, akcji też. No ale ileż razy można powtarzać to samo? I do tego jeszcze wykorzystując wielokrotnie te same sceny czy lokacje. Rozumiem, że ktoś kocha Call of Duty za świetny tryb wieloosobowy, ale czy oprócz nowych bądź odświeżonych map i wariacji nowych trybów dostajemy tu coś naprawdę nowego? Bo jeśli nie to równie dobrze Activision mogłoby serwować nam nieustające płatne pakiety z nowymi mapami. A tak znów mamy kolejną odsłonę dinozaura przemysłu elektronicznej rozrywki, w którym kiepska oprawa graficzna idzie w parze z maksymalnie zapóźnionym systemem fizyki (tak właściwie to jego chyba w ogóle nie ma) i całą litanią przeróżnych problemów technicznych. Co gorsza na tym na pewno się skończy, bo twórcy tej serii nie potrafią zamknąć jednej historii w jednej grze, co dla mnie jest już totalnym nieporozumieniem. Spodziewajcie się więc kolejnej szalenie porywającej części gierkowej Mody na Sukces. Moja ocena wersji PC: 2,5/5

Po staremu i bez niespodzianek

Nowe „Call of Duty” jest aż nadto podobne do poprzedników. Nowości nie ma tu zbyt wiele, a zafundowane nam zmiany są raczej kosmetyczne. Trudno bowiem za rewolucję i przełom uznać dodanie do rozgrywki szumnie zapowiadanego psa, który swoją drogą jest bardzo miłym elementem, choć nieco niewykorzystanym. Dlatego też potrafię zrozumieć wszystkie zarzuty o powielaniu tych samych schematów. Zwłaszcza, jeśli postrzega się grę przez pryzmat kampanii jednoosobowej. Dla mnie jednak „Call of Duty” to przede wszystkim tryb wieloosobowy, a ten spełnia pokładane w nim oczekiwania. Opowieść fabularną traktuję jedynie jako miły „darmowy” dodatek do nowego zestawu map i odświeżonego interfejsu graficznego.

Call of Duty: Ghost

Nie da się zaprzeczyć, że Ghosts jest adresowane do tych, którzy cały czas grają w „Call of Duty”. Gracze, którzy za liczne wady tej serii mieli od niej odejść, dawno już to zrobili i aktualnie są w innym obozie. Ci zaś, którzy przymykają oko na archaiczny silnik i potrafią cieszyć się tego rodzaju rozgrywką kupią nową część choćby się paliło i waliło. Wszyscy pozostali, którzy dotąd w żadną odsłonę serii jeszcze nie grali (choć nie chce mi się wierzyć, że tacy w ogóle istnieją), powinni spróbować, bo to moment równie dobry, by wejść do tego świata, jak każdy inny. „Call of Duty: Ghosts” nie jest może ani wybitne, ani tym bardziej przełomowe, ale oferuje fanom serii dokładnie to na co czekali - całkiem ciekawy i wyjątkowo grywalny mix dynamicznej, filmowej kampanii zawierającej całą masę eksplozji, hord przeciwników i hollywoodzki dramatyzm z lekko podrasowanym trybem wieloosobowym, który z powodzeniem dostarczy kolejnych dziesiątek, jeśli nie setek godzin znakomitej zabawy.

Moja ocena:
Grafika:
zadowalający plus
Dźwięk:
dobry
Grywalność:
dobry
Ogólna ocena: 
Sugerowana cena w dniu publikacji testu: ok. 189 zł (wersja PS3)
 
Odsłon: 24114 Skomentuj artykuł
Komentarze

55

Udostępnij
  1. Kapucynek
    Oceń komentarz:

    8    

    Opublikowano: 2013-11-13 17:31

    Każdy wiedział że to będzie sztucznie napompowany syf. Ale i tak w to zagram mimo że mam BF'a 4 i jestem jego super fanem. Ale COD też ma to coś ;) Casualowa atmosfera czasami pomaga złagodzić zszarpane nerwy po BF'ie ;p

    Skomentuj

    1. Sakret
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2013-12-10 20:38

      dokładnie ;]

      Skomentuj

    1. Kapucynek
      Oceń komentarz:

      18    

      Opublikowano: 2013-11-13 21:06

      Dla mnie ta gra wygląda gorzej niż gra z 2008/9.

      Skomentuj

      1. maciek1o3s
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2013-11-14 00:15

        Jak mnie takie komentarze denerwują ;) CoD MW2 to rok 2009, CoD 4 to 2007 (wg mnie ogromna ewolucja silnika), kolejne CoD-y silnik ten sam ale upiększony. I co w tym złego? Nie rozumiem naprawdę dlaczego CoD się tak nie podoba? Ja bynajmniej nie siedzę przed monitorem i nie śledzę piksela za pikselem oraz nie przyglądam się każdej teksturze. Ważne że wygląda to przyzwoicie. I tak czołg nie jest pudełkiem jak w Half Lifie a dopicowany ze szczegółami.

        TL;DR: porownajcie CoD4 -> CoD Ghosts, silnik ten sam, nic nie zmienione. Tak? to zagrajcie w Ghosta a potem w CoD 4. Wrażenie porównywalne do przesiadki z mercedesa do malucha ;)

        Silnik ten sam? Owszem, ale udoskonalony. Po co tworzyć nowy jeżeli aktualne tekstury są OK? Moga stworzyc cos pokroju Cry Engine 3, ale to juz nie bylby CoD, ta gra po prostu jest tworzona w graficzny schemat i nie powinno sie wprowadzac jakis rewolucji (to tak jakby teraz dać tutaj grafike z Mirror's Edge, prawda ze wygladaloby to smiesznie? ;)

        Skomentuj

        1. bikeomatic
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2013-11-14 01:17

          nie ważne co się nie podoba lub podoba - w sieci panuje narzekactwo - to jest strzelanka, a ludzie by chcieli nie wiadomo jakiego gameplaya - tak się wszyscy podniecali MW1 a przecie to ten sam schemat co w Wolfstein 3D, Duke Nukem, Quake etc. ubrany mniej lub bardziej w realia zeszłych/współczesnych konfliktów zbrojny na planecie Ziemia. Każdy szanujący się redaktor/serwis jak i czytelnicy jak nie przywalą czegoś do "mega-wtórnych" strzelanek wojennych to nie będą mieć dobrego dnia.

          Jednak żaden z tych narzekaczy nie weźmie się i nie zrobi gry dobrej wnoszącej powiew świeżości do gatunku (to strzelanka jest - czyli się strzela - patrzy przez celownik na lufę i strzela do wrogów), nie zrobi tego i nie podpisze "made in poland". Skoro tylu malkontentów widzi jakie to wtórne i nudne rzeczy "znów" się w CODzie znalazły to na 40mln kraj powinno się znaleźć 5-10-20 osób, które wywrócą ten gatunek do góry nogami, przyniosą nam sławę i dobroby...nie lepiej zarzucić "okiem wyjadacza" że ot znów to samo bla bla bla...

          Być może każdy z narzekaczy osiągnął już tzw enlightenment i teraz to nic tylko do jakichś realnych antyterrorystów lub Gromu..

          Każda kolejna odsłona CODa, MOH, BF była i jest dobra dla kogoś kto lubi w takie gry grać - czy to singiel czy multi. Bez znaczenia czy fabuła jest posklejana na siłę czy nie (być może do tych słabszych części ludzie będą częsciej wracać). Ale jak ktoś lubi wojnę w strzelankach to będzie grał i nie będzie non stop narzekał. Kupię i BFa4 i CODa:G i będę grał z przyjemnością w wolnych chwilach...

          Skomentuj

          1. rambosz
            Oceń komentarz:

            4    

            Opublikowano: 2013-11-14 08:32

            Rewolucja już była, a właściwie 2 - CS i Wolfenstein:ET, teraz wszystko jest wtórne

            Skomentuj

          2. moorell
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2013-11-14 09:58

            Nie zgodzę się z opinią, że schemat musi zostać zachowany, że Wolfenstein 3D wyznaczył standard który nie może ewoluować. I mam na myśli ewoluować, nie zostać przerócony do góry nogami.

            OK, na temat COD-a się nie wypowiem bo nie gram, jednakże weźmy na tapetę takie BF3. Owszem "to strzelanka jest - czyli się strzela - patrzy przez celownik na lufę i strzela do wrogów", sęk tylko w jakich "okolicznościach przyrody". Wolfenstein 3D to korytarzówka - kilka odnóg, owszem, ale jednakże bez możliwości dowolnego wyboru. Pytanie więc dlaczego singiel w BF3 też taki jest? Singiel w BF 1942 (Desert Storm) to bitwy z botami, niby nudne bo to samo masz w multi, tylko z o niebo lepszym przeciwnikiem, ale jednak otwarte. Dlaczego więc nie połączyć fabuły z otwartymi polami walki? Na to chyba mieli nadzieję gracze gdy wychodził BF3. W zamian dostali beznadziejną, oskryptowaną korytarzówkę z QTE! Czy można gorzej? Pewnie tak. Czy można lepiej? Zdecydowanie tak...

            Skomentuj

          3. bikeomatic
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2013-11-14 11:21

            Od pierwszych strzelanek gry oczywiście ewoluowały do tego co mamy dziś. Jednak trzeba pamiętać, że nie jest to jakiś sci-fi tylko gra teoretycznie osadzona w "realiach" dzisiejszego świata. A z racji, że jest to właśnie strzelanka to konwencja gracza-bohatera zachowana być musi - bo to w końcu pod gracza zrobiona jest kampania prowadząca od pkt A fabuły do pkt Z. Jeśli by zrezygnować z głównego bohatera, który przechodzi całą historię, to jedyne co jest możliwe to przeskakiwanie po różnych postaciach w trakcie gry - na to jednak na bank pojawiłyby się głosy, że gracz z żadnym z bohaterów utożsamić się nie może.

            A czemu taki hollywoodzki styl ? To dyktują zasoby, z których czerpią twórcy. WW2 może jeszcze by się obeszła bez OTT otoczki, bo wtedy wszystko działo się na zasadzie człowiek vs. człowiek, czołg vs. czołg itd. (swoją drogą dawno nie było już dobrej strzelanki z WW2). Dzisiaj albo mamy operacje sił specjalnych, które nie są tak spektakularne (dużo cichego marszu i jak wszystko idzie dobrze szybka i krótka akcja with a bang), albo zasadniczo nudne i nieudolne aczkolwiek może i efektywne działania zwykłych jednostek (utube i jest pełno filmików, gdzie grupka siedzi za murkiem, wałem czy gdzie tam i ktoś tam strzeli - ot dzisiejsza wojna) lub ostrzały i bombardowania. To wszystko można znaleźć w armie - jak ktoś lubi symulanty.

            Owszem, można zrobić bardziej spójną fabułę ale to tak czy inaczej będzie gra która przeprowadzić musi po sznurku, jak inaczej można tam opowiedzieć historię. To tak jakby sobie wyobrazić CoDa działającego wg zasad World of Warcraft - będzie free roaming grind i misje jak się człowiekowi zachce pchnąć historię - słabo to jakoś widzę.

            Osobiście cieszę się że kolejne BFy i CODy wychodzą i tak długo jak nie pójdą w jakieś futuryzmy tak długo będę w to grał (single głównie). Bo nie ma nic lepszego jak strzelanka. A misje takie jak chociażby bombardowanie i szturm czołgami w BF3 to dla mnie naprawdę przyjemne perełki. I nie ma co narzekać.

            Skomentuj

          4. moorell
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2013-11-14 13:04

            1. Absolutnie nie miałem na myśli wyeliminowania głównego bohatera. To faktycznie by nie przeszło, ludzie lubią się identyfikować z postacią którą prowadzą, ja też.

            2. Przejście z A do Z nadal może być, kwestia jest tylko aby urozmaicić to przejście i dać graczowi możliwość wybrania własnej ścieżki. Pamiętaj, że piszę tu głównie o BF-ie, grze która zazwyczaj kojażona jest z dowolnością wyboru. Np. dlaczego w misji gdzie masz wykończyć snajpera MUSISZ przejść przez miasto określoną drogą, MUSISZ wejść do konkretnego budynku, MUSISZ wejść na dach i finalnie MUSISZ wykończyć go z RPG? Dlaczego ten snajper jest zawsze dokładnie w tym samym miejscu? Można to tłumaczyć fabułą, byciem szeregowcem w drużynie, itp. ale to nie o to chodzi. Kwestia jest, że mógłbyś być dowódcą tej drużyny i sam wybrać drogę i sposób eliminacji - byłoby 100x ciekawiej. Wyobraźmy sobie jak by się grało gdyby zrobić coś w stylu L4D, gdzie przeciwnicy są losowani (zakładam, że jakoś inteligentnie). Idziesz przez miasto i możesz oczekiwać wszystkiego - łącznie z tym, że snajper będzie w nieco innej lokacji (najpier trzeba by było go zlokalizować). Każde przejście byłoby nieco inne...

            3. OTT styl mi nie przeszkadza, normalka. :)

            4. To dalej nie musi być symulacja, absolutnie tego nie oczekuję.

            5. "ale to tak czy inaczej będzie gra która przeprowadzić musi po sznurku" tak jak opisałem w pkt. 2 nie musi być. Nie musi być to też WoW.

            6. Również lubię gry osadzone w czasach obecnych i drugowojennych.

            7. Szturm czołgami w singlu BF3 był nudny... :( Latanie samolotami również, bo zrobili z tego jazdę na szynach...

            8. Coś czego niecierpię: QTE!

            Skomentuj

          5. bikeomatic
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2013-11-14 13:30

            Jak wszystko kwestia gustu :) Dla mnie sam fakt, że były w BF3 takie misje był bonusem - pewnie i mogliby to zrobić lepiej - ale nie będę też z tego powodu nadmiernie narzekał.

            Mogli zrobić wszystkie elementy, o których wspomniałeś na takiej zasadzie jak opisałeś - nie zrobili - też nie będę z tego powodu narzekał, a dużo ludzi wręcz leje krokodyle łzy.

            Singiel był dla mnie fajny, później troszkę pograłem w co-opa co dopełniło mój "experience" i byłem zadowolony. W multi grywam bardziej na zasadzie ad hoc więc jest mi wszystko jedno co tam zrobią.

            Jak to mówią na bezrybiu i rak ryba więc będę grał w to co mi serwować będą, być może raz będzie lepiej a raz gorzej ale przy ilości czasu jaki mogę spędzić na granie cieszę się z tego co jest.

            Gimme more, gimme more CODs, BFs and WAR! :)

            Skomentuj

    2. bvcxz
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2013-11-13 21:28

      Cóż w tym roku wyszło? Crysis 3, Metro: LL, Battlefield 4... Jedynie Bioshock Infinite wygląda bardziej tragicznie od CoD;)

      Skomentuj

  2. bratmat
    Oceń komentarz:

    10    

    Opublikowano: 2013-11-13 20:29

    Najśmieszniejsze jest to że gra z silnikiem z 2005 ma takie wymagania jak żadna inna (np >4GB ram i windows 64 bit)

    Skomentuj

    1. SuperDragons
      Oceń komentarz:

      15    

      Opublikowano: 2013-11-13 20:31

      6 ram ziomus

      Skomentuj

    1. Maciej Piotrowski
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2013-11-13 22:12

      Tekst się "rozszedł". Już poprawiłem. Dzięki za zwrócenie uwagi.

      Skomentuj

      1. teslae
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2013-11-14 20:20

        A czytałeś to co wysłałeś na stronę? Bo nadal tam sporo błędów.

        Skomentuj

        1. Maciej Piotrowski
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2013-11-15 01:23

          Mimo, że dwie osoby sprawdzają mogą pojawić się błędy. To normalne. Jeśli jakieś zauważyłeś to pisz do mnie bezpośrednio.

          Skomentuj

  3. hideo
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2013-11-13 21:06

    do tej pory byłem fanem CODa ale BF4 wyszło duużo lepsze od przeciętnego Ghosts

    Skomentuj

    1. maciek1o3s
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2013-11-14 00:18

      Pokaż mi to kopiuj wklej. Bo muszą mieć naprawde zaawansowany ten notatnik ;) To ze pewne skrypty sa powtorzone nie powinno nikogo dziwic. Jesli cos wyszlo czemu nie zastosowac tego jeszcze raz w innej perspektywie?

      Ech, jak ten inernet od 2-3 lat się zmienił. Kiedys nie bylo kogo jak hejter -.-, a nie przepraszam to byli fanboye tylko ze oni potrafili ARGUMENTOWAC wypowiedzi ;>

      Skomentuj

      1. Maciej Piotrowski
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2013-11-14 02:18

        A cała powtórzona scena to nie ordynarne kopiuj-wklej? A recycling lokacji w poprzedniej odsłonie? Z pewnością nie można usprawiedliwiać twórców tym, że jesli coś działało to należy to zastosować w innej perspektywie, bo tutaj raczej nie ma zastosowania.

        Skomentuj

        1. maciek1o3s
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2013-11-17 00:09

          Co do sceny się nie wypowiem, bo nie chce zdradzać sobie fabuły. A jeśli chodzi o recycling mapy, to mówisz tej co schematem przypomina Dome? A no schemat ma ten sam i dobrze. A to czemu? Żeby mapa była grywalna musi mieć, chmm... mądre ułożenie przedmiotów (czyt. aby obie strony miały równe szanse). Nie mogą zrobić mapy, gdzie jedna strona to będzie mur z otworami dla snajperów, a respawn przeciwników będzie przed murem na polu ;) Poza tym, dobra mapa to taka, która nie jest nudna. Jak dla mnie Dome było najbardziej dynamiczne, właśnie przez swój schemat korytarzy/placu/postawienia czołgów / pojazdów.

          Skomentuj

  4. Damian_jo
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2013-11-13 21:11

    Ja tam byłem zadowolony z kampanii - dwa popołudnia i koniec - bardzo mało ale na nic więcej nie ma co liczyć.
    Grałem w poprzednie części więc i tą z chęcią chapnąłem.
    Niestety żeby gra była dobra/świetna nie wystarczy kilka perełek/momentów w całej kampanii (przykłady? MW2 Cliffhanger który jak dla mnie zapierał dech w klacie przy FullHD, tutaj jest pierwsza misja gdy uciekamy przed "spadającym niebem" czy w MW3 ostatnia misja)

    Kolejny hicior sprzedawany niczym sprzęt Apple'a - sprzedaje się? sprzedaje - nie ważne czy jest to rewolucja czy tylko ewolucja

    BTW. Fajnym pomysłem było dodanie rekinów jako potencjalne niebezpieczeństwo (to właśnie w tej misji padłem dobre 4-5 razy) czy psa jako towarzysza w 1-2? misjach

    I moze taki offtopic - możecie polecić BF4 dla samej kampanii?
    Wiem że BF4 to głównie tryb multi ale miałem okazję testować betę, grywałem w pełną wersję u kolegi i po prostu BF3 bardziej utkwił mi w pamięci i gram w niego praktycznie codziennie - BF4 to jak dla mnie "nic nowego"

    Skomentuj

    1. bikeomatic
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2013-11-14 01:28

      Lud narzeka na kampanię, jednak ponoć jest lepsza niż w 3. Jak ci się podobała kampania w 3 to pewnie i w 4 będzie się podobać, skoro jest lepsza.

      Skomentuj

  5. Dragonik
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2013-11-13 21:12

    Kolejny CoD metodą kopiuj wklej

    Skomentuj

  6. mmankt
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2013-11-13 21:16

    na pc wygląda dość dobrze (gtx 670 i i7 2600k - zero problemów z 60 fps w fhd, aa i 'na maksa'), tesalacja powierzchni i postaci/broni na prawdę robi bardzo dobrą robotę. Kampania dość rozrywkowa, z gameplay'em gorzej - wymęczona stara formuła a sekcje z pojazdami to tragedia. multi - przyjemny ale tragiczne celowanie myszką, tragiczne spawny i dziwne mapy (za dużo ścieżek i z każdej strony mogą cię zabić)

    Skomentuj

    1. Leesiuu
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2013-11-13 23:02

      sorry ale muszę...
      pierwszy raz grasz w CoD'a? ;)

      Skomentuj

      1. mmankt
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2013-11-14 01:06

        cod1, przerwa i potem co roku od cod4.

        Skomentuj

        1. Rad3c
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2013-11-14 09:43

          Moim zdaniem czuć stara technologie i to od pierwszej minuty. Pamietaj ze to jest ich "nowy engine" ktorym szpanowali a co za tym idzie chca na tym badziewiu nadal robic gry w nadchodzacej generacji konsol... przeciez to jest smiech na sali.

          Skomentuj

  7. pawluto
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2013-11-13 21:30

    Ghost to pierwsza gra która nie uruchamia się na moim kompie.
    Ghost to pierszy orginał z serii CoD którego nienabyłem i nie kupię bo nie mam zamiaru posiadać 6 giga ramu dla jednej gry skoro i tak nie odpalam na full detalach i w full hd , tylko w średnich na 1440x900 więc po co 6 giga ramu ? Tego nie wie nikt.
    To prawdopodobnie ostatni kupiony przezemnie CoD bo po BO2 całkowicie zraziłem się do tej serii (BO2 to porażka na maksa).
    Jedynym ratunkiem dla CoD jest powrót do korzeni serii czyli 2 Wojny swiatowej !!!

    Skomentuj

    1. Thorns
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2013-11-14 08:49

      To jakim prawem krytykujesz skoro nawet nie grałeś? Poza tym poszukaj, jest fixexe by uruchomić na mniejszej ilości ramu.

      Skomentuj

      1. pawluto
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2013-11-14 20:20

        A umiesz czytać bo jakoś nie krytykowałem Ghost tylko napisałem że nie kupie.
        Fixa możesz sobie wsadzić...wiesz gdzie...
        Jak ktoś kupuje gre to ma dostać pełnosprawny produkt a nie pólprodukt.

        Skomentuj

    2. bikeomatic
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2013-11-15 09:49

      Tupnij nóżką jeszcze i obrażony stań w kącie, że nie masz 6GB ramu, albo że cię zmuszają do zakupu a w sklepie mają tylko 4ki albo 8ki =]

      Skomentuj

  8. dynamite
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2013-11-13 21:45

    Według mnie najciekawszą rzeczą w nowym CoD jest to, że w grze mamy do dyspozycji polski karabin MSBS 5.56

    Skomentuj

  9. Dunny
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2013-11-13 22:27

    Nawet mnie nie w...... Na hd7850 poprzednie CoDy , stalkery , bf3 I4 szły bez problemów a tu odpalam Ghosts i co jakis czas w określonych miejscach artefakty :/ Nic nie pomaga, wywaliłem kasę w błoto ( ostatni raz ;) bo odechciewa się grać.

    Skomentuj

    1. Maciej Piotrowski
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2013-11-14 00:09

      Ten miliard wynika ze sprzedaży gry sklepom, a nie ostatecznym odbiorcom. Pamiętać należy że większość dużych sklepów ma prawo zwrotu niesprzedanego towaru.
      Ilu graczy faktycznie kupi grę będziemy wiedzieli dopiero za jakiś czas. Pytanie czy Activision będzie chciał się tym pochwalić.

      Skomentuj

    2. kitamo
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2013-11-15 09:51

      Sprzedaz dystrybutorom itp.
      Za 2-3 tygodnie zaczna sie zwroty.

      Skomentuj

  10. harukapl
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2013-11-14 06:55

    Jak ktoś nie lubi spojllerów to niech nie czyta :P Miała być swoboda latania w kosmosie. A co jest komunikat o nie udanej misji jak odlecisz trochę dalej... Motyw ostatniego lotniskowca zakoszony perfidnie z BF'a... Walący się budynek z transformersów 3 :)

    Skomentuj

    1. gboor
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2013-11-14 20:13

      Na Marsa chciałeś dolecieć? Mapa musi się gdzieś kończyć :)

      Skomentuj

  11. Thorns
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2013-11-14 08:21

    Jestem pozytywnie zaskoczony po black Ops 2 który był żałosny. Bardzo dobra misja pod woda, w kosmosie, przyjemne sterowanie śmigłowcem/czołgiem i akcja! I w odróżnieniu od BF4 ekipa która z nami lata ma jakieś IQ.

    Skomentuj

  12. kbrbabzbtb
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2013-11-14 09:04

    A ja z 4 razy podchodziłem do tej gry i powiem, że B4 to nieziemska, nabita adrenaliną przejażdżka w porównaniu do Ghosts. W Ghosts nie ma żadnej przyjemności z rozgrywki, ze strzelania, z akcji. W B4 feeling broni jest bardzo dobry, realistyczny. W Ghosts to plastikowe pif paf. Strategia - leć do przodu najszybciej jak umiesz sprawdza się w Ghosts znakomicie bo to ta sama gra co poprzednie. Jakby mu zmienić tytuł na inny i dać jako darmowy dodatek do płatków z Biedronki to wcale by mnie to nie zaskoczyło. Cheap product.

    Skomentuj

  13. putty
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2013-11-14 09:10

    Do wczoraj byłem wielkim fanem serii. Gra na starym silniku o tak zawyżonych wymaganiach to kopniak w du..e dla graczy ze starszym sprzętem, którego nic nie usprawiedliwia, bo na ekranie graficznie nic nowego się nie dzieje. Mało tego, chcąc pograć na najwyższych ustawieniach na średniej obecnie klasy sprzęcie(AMD 3x3,0GHz, 8 GB RAM i HD 6850) mam pokaz slajdów. To że po instalacji z pudełkowej wersji trzeba jeszcze poczekać 2-3 godziny na ściągnięcie updatów z netu, to już jest kpina. COD Ghost=nowe mapy do poprzednich części. Żenada za konkretne pieniądze.

    Skomentuj

  14. MarJano
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2013-11-14 09:29

    co to jest?? to ma być gra na miarę 2013 roku ??! he he .. rozumiem ze BF4 ma mnóstwo błedów i niedoróbek, crashe itp - Dice na pewno sie predzej czy pozniej z tym upora ale to ?? .. nie dziekuje , wybieram zabugowanego ale jakże pięknego i miodnego BF4

    Skomentuj

  15. makology
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2013-11-14 11:11

    Napisze jako wielki fan COD'a:

    Gre posiadam od premiery i w Singla w ogóle nie grałem a na multi nabiłem może 19 lvl (normalnie byłby już pewnie 2 Prestige). Dlaczego?

    Ze względu na tryb Extinction! (dlaczego nikt o tym nie wspomina w żadnej recenzj?!)
    Może i jest krótki - ale moim zdaniem lepszy niż Zombie w BO2... I nie może się znudzić :)

    Skomentuj

    1. makology
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2013-11-14 11:18

      W ogóle kampania powinna być traktowana jako nieznaczny dodatek do multiplayera. Grafika? Moim zdaniem w pełni wystarczająca do zabawy w multi. Może to dlatego, że jestem już stary...

      Skomentuj

  16. damianox89
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2013-11-14 11:20

    Nie wiem dlaczego wiele osób porównuje serie Battlefield do Call of Duty. Przecież tak naprawdę to są dwie różne gry. CoD jest nastawiony na singleplay a BF na multi, i nikt mnie nie przekona że ta czy ta gra może pogodzić te dwie funkcje. Single - CoD, Multi- BF.

    Osobiście wolę serię Battlefield. Jestem wiernym fanem produkcji. Pomimo jakichs błędów, bugów, nie można tej grze odmówic fanu jaki daje podczas rozgrywki (multi).

    Skomentuj

  17. DanielgdyniaPL76
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2013-11-14 12:23

    Recenzja na słabym poziomie. Wygląda raczej na artykuł sponsorowany niż rzetelną recenzję gry...

    Autor nie wspomniał o początkowych problemach oraz nadal aktualnej kwestii płynności gry.

    Po instalacji która przebiegła bez problemu, tryb multi był nie grywalny.
    Na i5 2500K, 8 GB RAM, dyskach SSD oraz HD 7990 gra przycinała bardzo, bardzo mocno. W singlu problem się powtarzał, nie wspomnę już o kwestii dźwięku.
    Aktualizacja sterowników na wersję Beta pomogła ale nadal brak ideału. Przy mojej karcie gra powinna fruwać na maksa jak inne - niestety tak nie jest...

    Kolejny raz twórcy gier zaprezentowali nam wersję beta która dodatkowo ogranicza widoczność raptem do 60 stopni. Po Black Ops obiecywałem sobie, że nie dam się już tak wyrolować..Niestety popełniłem ponownie ten sam błąd :(

    Skomentuj

    1. Maciej Piotrowski
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2013-11-14 14:52

      Recenzja została napisana na podstawie wersji PS3. W ramce oceniłem wersje PC na 2,5/5 również ze względu na masę przeróżnych problemów technicznych.

      Skomentuj

      1. DanielgdyniaPL76
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2013-11-14 15:59

        A to zwracam honor. Na PS3 nie miałem okazji grać i moje odczucia były tylko z platformy PC.

        Skomentuj

  18. welll1
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2013-11-14 17:12

    Ostatni dobry COD to MW.
    Cała reszta była albo jego kopią albo grą która miała jeszcze bardziej ograniczyć gracza oraz moderów. Czy to dalej nie jest ten sam silnik graficzny? Bo ja tu wielkiej różnicy poza spadkiem FPS-ów nie widzę.
    Spadek jest dość znaczny bo z 255 do ok 35 klatek. Jak jedną i drugą grę odpalam to przeskoku graficznego nie widzę.

    Teraz turnieje w COD wyglądają słabo o ile w ogóle są tworzone.
    To co napędza multi to rywalizacja.
    Jak tu rywalizować skoro w dzień premiery każdy może mieć pełne WH i AIMBOTA? Dodam, że jest niewykrywalny ;)

    COD od kilku już części skupia się na rynku konsoli toteż dostajemy ten sam kotlet co roku tylko inaczej przypieczony. Bo jak wiemy w konsolach postępu nie ma, aż do wydania następnej generacji.
    Wraz z następną wersją można oczekiwać lepszych rezultatów bo gra będzie robiona już dla PS4.

    Koniec końców można sobie zagrać czy też jak kto woli zobaczyć 4 godzinny film akcji w którym to mamy wpływ jedynie na to kogo zabić najpierw i jak.
    Multi jest niczym nowym i jak ktoś lubi grać przy mniej niż stałych 60 klatkach to życzę mu powodzenia, o haxach nie wspominałem.

    BTW gra na padzie w FPS-y to jak pisanie stopami :)

    Skomentuj

  19. Dragonfirea
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2013-11-14 23:16

    "Nowe „Call of Duty” jest aż nadto podobne do poprzedników. Nowości nie ma tu zbyt wiele, a zafundowane nam zmiany są raczej kosmetyczne" BRAWO !!!! Zagrajmy w "nowego" Kotleta :D !!!

    Skomentuj

  20. bratmat
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2013-11-15 23:14

    Niestety po kilku godzinach spedzonych z tą gierka muszę stwierdzić że single to jest porażka. Bardzo sztywne scenariusze i wrogowie pojawiajacy się z księżyca w ilościach hurtowych to chyba nie to co tygrysy lubią najbardziej :0 Porażka !!! I oczywiście pancerne przedmioty szczególnie ze szkła które w 21 wieku po strzale z broni palnej nie rozpadają sie na drobne kawałki !!! Prawie jak w Duke Nukem 3d. Nigdy więcej CODA :-(
    Battlefield rulez

    Skomentuj

  21. bratmat
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2013-11-15 23:24

    Wiesz ta gra nie potrzebuje 6gb więc kolo wyżej ma 100% racji że to jest naciąganie jaj barana. Ja mam 4 gb i śmiga aż miło. Grafika przynajmniej 3 lata wstecz, więć to odgrzewany kotlet jest. Masakra

    Skomentuj

    1. SuperDragons
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2013-11-23 20:51

      BF 4 dziala na 9600 Gt 6 lat wstecz to nie kotlet tylko juz zgnily kotlet tak odbieram twoja wypowiedz

      Skomentuj

  22. bratmat
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2013-11-15 23:25

    no z fixem na 4gb chodzi bez problemu z palcem w d..ie

    Skomentuj

  23. malpa1607
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2013-11-28 21:58

    Fajna seria i oczywiście kolejna fajna odsłona

    Skomentuj

  24. dzakuza
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-09-01 12:29

    ratowanie ameryki zawsze jest w modzie:) tym bardziej że Amerykanie będą chętniej jej bronić niż Francuzi swojej ojczyzny:)
    tak w ogóle to jak ktoś jeszcze nie ma gierki to na inexus.pl jest gra w promocyjnej cenie.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!