Concrete Genie – jeśli masz PS4 po prostu musisz w to zagrać! Gry

Concrete Genie – jeśli masz PS4 po prostu musisz w to zagrać!

opublikowano przez Maciej Piotrowski w dniu 2019-10-08

Concrete Genie to tak niepozorna gra, że pewnie mało kto dotąd zwracał na nią uwagę. Ale to się zmieni. Oj, zmieni. Oto bowiem trafia się nam nie lada perełka, tegoroczny czarny koń PlayStation 4. Dlaczego warto w ten tytuł zagrać przeczytacie w naszej recenzji Concrete Genie.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

- wyjątkowo oryginalny i świetnie wykonany pomysł,; - ciekawa i wcale nie taka prosta fabuła,; - świetnie opracowane łamigłówki przestrzenne,; - ożywione przez nas dżiny każdemu poprawią humor,; - malowanie przy pomocy gamepada sprawia niesamowitą przyjemność,; - niespodziewany twist w rozgrywce,; - nawet szukanie znajdziek potrafi mile zaskoczyć,; - fenomenalna ścieżka dźwiękowa,; - ciesząca oko, wyjątkowo barwna oprawa graficzna,; - efekt WOW przy każdym stworzonym przez nas arcydziele.

Minusy

- brak wsparcia HDR to niewybaczalny grzech,; - nagły przeskok z miłej, relaksującej malowanki na dużo bardziej zręcznościową grę akcji w dość mrocznych klimatach nie każdemu może się podobać.

Gdy wszyscy posiadacze PlayStation 4 nerwowo przestępują z nogi na nogę odliczając dni do premiery Death Stranding, chyba najgłośniejszej gry na wyłączność ostatnich miesięcy, po cichu na arenę wkracza wcale nie mniejszy, ekskluzywny hicior. I to zupełnie niespodziewanie. 

No bo sami powiedzcie, ilu z Was, posiadacze PS4, miało Concrete Genie na własnej liście tegorocznych, obowiązkowych tytułów? Ano właśnie. Ja sam, przyznam szczerze, nie za bardzo wierzyłem w tę grę, a przynajmniej nie na tyle by umieścić go pośród najgorętszych gier II połowy 2019 roku. Mea culpa!

Concrete Genie to gra, dla której warto kupić PlayStation 4 albo chociaż pożyczyć ją od kolegi/koleżanki, by samemu zagrać.

Owszem, malowanie ożywających na naszych oczach obrazów na ścianach ponurego miasteczka zapowiadało się nader ciekawie, ale nie na tyle by z napięciem śledzić losy tej produkcji. Szczególnie, że słuch o Concrete Genie zaginął na niemal bite dwa lata (z małym wyjątkiem). Ale wiecie co? Tym większą tytuł ten sprawia nam dziś niespodziankę.

Concrete Genie, czyli „exclusive” jak malowany

W obecnych czasach niełatwo być oryginalnym. Po prostu dużo proście sprzedać to co już znamy. Tym większe brawa należą się jednak twórcom Concrete Genie (i Sony, za wsparcie tego projektu), że odważyli się podjąć takie ryzyko. W efekcie otrzymaliśmy grę, o której będzie się mówiło, i to sporo. Concrete Genie to bowiem gra, dla której warto kupić PlayStation 4 albo chociaż pożyczyć ją od kolegi/koleżanki, by samemu to zobaczyć i zagrać.

Spytacie co w tym tytule takiego nadzwyczajnego? Przecież to przygodowa gra akcji jakich wiele, tyle tylko, że z mazaniem magicznym pędzlem po ścianach w tle. Ale właśnie o to mazanie tu chodzi. Sposób w jaki to zrealizowano czynią Concrete Genie tak unikalną i niesamowitą.

Concrete Genie - dżiny na ścianie

Nim jednak opowiem o malowaniu po ścianach pozwólcie, że zrobię szybki przegląd fabuły Concrete Genie. Ot, mamy małe, portowe miasteczko, które na skutek pewnych wydarzeń z przeszłości opustoszało. Niegdyś nadmorski kurort pełen uśmiechniętych ludzi, dziś jedynymi jego bywalcami są dzieciaki, które włóczą się bez celu po jego ponurych, szaroburych uliczkach

Wśród nich jest także i nasz bohater – Ash. W przeciwieństwie jednak do pozostałej zgrai on jeden zamiast „zbijać bąki” chodzi tam szkicować. I właśnie ta jego pasja staje się źródłem kłopotów. Dręczący go rówieśnicy rozrywają szkicownik z rysunkami, a kartki rozwiewa wiatr. Od tego też rozpoczyna się nasza niezwykła przygoda.

Concrete Genie - początek przygody Asha

Concrete Genie nie raz Cię zaskoczy

Z pozoru fabułka wydaje się więc dość miałka. Ot, prześladowany dzieciak ucieka do świata fantazji rysując w swoim szkicowniku dziwaczne stwory, które później w magiczny sposób ożywają namalowane na ścianach budynków. Takie uogólnienie byłoby jednak dla Concrete Genie krzywdzące.

Opowiadana przezeń historia ma bowiem dużo głębszy przekaz niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. To opowieść o prześladowaniu, dziecięcych traumach, utracie nadziei i wybaczaniu. Co najważniejsze jednak wszystko to zamknięte w niesamowicie grywalnej formule, w której prócz świetnego malowania kryje się sporo wyjątkowo oryginalnego główkowania.

Concrete Genie - uruchamianie generatorów
Concrete Genie - łamigłówka

Sama rozgrywka kręci się tu wokół tytułowych dżinów. Sami je tworzymy wybierając ich kształty i poszczególne elementy ze znalezionych stron szkicownika. Malowanie zaś w Concrete Genie to prawdziwa przyjemność – wystarczy wybrać dany element z podręcznego menu i korzystając z żyroskopu DualShocka 4 tak wodzić kursorem po ekranie by stworzyć pasujące nam kształty.  

Najlepsze jest jednak to, że wszystko co namalujemy „żyje”. Trawa porusza się na wietrze, motylki fruwają, śnieg pada, a burza z piorunami potrafi nieźle wystraszyć nasze dżiny. Zresztą one bardzo chętnie wchodzą w różne interakcje z namalowanymi przedmiotami – potrafią usiąść przy ognisku, zjeść namalowane jabłko bądź też wdrapać się na lodową krę. Obserwowanie ich to wielka frajda.

Concrete Genie - czerwony dżin

Nasze dżiny nie są jednak tylko miłym dodatkiem. Pełnią one niebagatelną rolę w całej rozgrywce zmuszając nas do niezłego kombinowania jak wykorzystać ich możliwości. Czerwone stworki potrafią bowiem ziać ogniem, niebieskie – posiadły umiejętność tworzenia podmuchów wiatru, a żółte to chodzące akumulatorki. Nie raz zaskoczy cię pomysłowość twórców jeśli chodzi o zagadki.

Wiadomo jednak, że po pewnym czasie nawet najlepsze łamigłówki mogą się znudzić. W końcu niemal w kółko w Concrete Genie robimy to samo – wpierw szukamy miejsc, gdzie możemy narysować któregoś ze stworków, potem spełniamy ich zachcianki malując to o co proszą, by w końcu, gdy są rozradowane, skorzystać z ich pomocy czy to poprzez dostarczenie prądu do zamkniętych drzwi czy też do przesunięcia podmuchem wiatru skrzyni blokującej dalszą drogę. 

Gdy „machniemy” kilka mieniących się różnymi kolorami pejzaży, w których drzewa i trawa uginają się na wietrze, płonie ogień, wokoło biegają dżiny, a na niebie rozbłyskuje zorza polarna, całość po prostu olśniewa. 

I tu kolejne zaskoczenie – nim poczujemy przesyt tą formułą gra zmienia się o 180 stopni. Nagle ze spokojnego, relaksującego malowania Concrete Gnie przeistacza się w mocno dynamiczną, dość mroczną zręcznościówkę

Jest to też pierwsza mała rysa na diamencie - nie każdemu taki zabieg może się spodobać. Nie tyle, że nagle rośnie poziom trudności gry (bo rośnie), co drastycznie zmienia się klimatu. Nie wiem, czy gdybym miał małe dzieci (bo z pewnością chciałby oglądać to co dzieje się na ekranie) nie byłbym zmuszony kontynuować zabawy bez nich.

Lekarstwo na jesienną chandrę? Concrete Genie w 2 dawkach

Co tu dużo pisać, Concrete Genie wygląda absolutnie fenomenalnie. Nie na początku gry, bo wówczas Denska jest niczym szarobure płótno, które aż prosi się byśmy zaczęli ją zapełniać wytworami naszej wyobraźni. 

Za to później, gdy „machniemy” kilka mieniących się różnymi kolorami pejzaży, w których drzewa i trawa uginają się na wietrze, płonie ogień, wokoło biegają dżiny, a na niebie rozbłyskuje zorza polarna, całość po prostu olśniewa. 

Nie raz łapałem się na tym, że wgapiałem się w ekran z szeroko otwartymi ustami. Szczególnie, po namalowaniu wieńczącego dany poziom arcydzieła, które podczas animacji kończącej dodatkowo rozkłada się na przestrzenne warstwy.  Niesamowite, że nikt wcześniej czegoś takiego nie wymyślił.

Concrete Genie - malowanie krajobrazu
Concrete Genie - gotowe wzory dżinów

Aż szkoda, że Concrete Genie nie obsługuje technologii HDR. Tak, dobrze przeczytaliście – w tak niesamowicie barwnej grze, z mnóstwem świateł nie wsparcia HDR. Ba, nie ma też szerokiej palety barw, a przynajmniej nie było jej w momencie, gdy w nią grałem jeszcze przed oficjalną premierą. 

To chyba największy zawód jaki mogli sprawić nam twórcy Concrete Genie. Ta gra aż prosi się by wykorzystać wszystkie te technologie. Kto wie, może wówczas zamiast efektu WOW mielibyśmy permanentny opad szczęki.

Pewną rekompensatą może być wsparcie dla gogli PlayStation VR. Nie możemy w nich jednak przejść całej gry, a jedynie pobawić się w specjalnie przygotowanym bonusowym scenariuszu bądź też skorzystać z trybu swobodnego zamalowując poszczególne lokacje. Nie powiem, miły dodatek, choć i tak pewnie wolałbym HDR.

Concrete Genie - tworzenie dżina
Concrete Genie - drastyczna zmian akcji

Concrete Genie – czy warto kupić?

Po tym wszystkim co napisałem wyżej odpowiedź na tak postawione pytanie może być tylko jedna – tę grę po prostu trzeba mieć! Dla posiadaczy PlayStation 4 Concrete Genie to tytuł absolutnie obowiązkowy – świeży, oryginalny i niesamowicie przyjemny w odbiorze. Do tego przepięknie wykonany. 

Owszem, ma pewne wady, ale niech nie przysłonią Wam one reszty gry. Ta jest bowiem fenomenalna. Dawno tak dobrze się nie bawiłem. Wprost nie mogłem oderwać się od konsoli, tak wielką frajdę sprawiało mi z pozoru proste malowanie i obserwowanie stworzonych przeze mnie biegających za mną dżinów. I tego samego Wam życzę, o ile zdecydujecie się dać Concrete Genie szansę. Warto!

Concrete Genie - niebieski dżin wiatru

Ocena końcowa Concrete Genie:

  • wyjątkowo oryginalny i świetnie wykonany pomysł
  • ciekawa i wcale nie taka prosta fabuła
  • świetnie opracowane łamigłówki przestrzenne
  • ożywione przez nas dżiny każdemu poprawią humor
  • malowanie przy pomocy gamepada sprawia niesamowitą przyjemność
  • niespodziewany twist w rozgrywce
  • nawet szukanie znajdziek potrafi mile zaskoczyć
  • fenomenalna ścieżka dźwiękowa
  • ciesząca oko, wyjątkowo barwna oprawa graficzna
  • efekt WOW przy każdym stworzonym przez nas arcydziele
     
  • brak wsparcia HDR to niewybaczalny grzech
  • nagły przeskok z miłej, relaksującej malowanki na dużo bardziej zręcznościową grę akcji w dość mrocznych klimatach nie każdemu może się podobać
     
  • Grafika:
    dobry plus
  • Dźwięk:
     bardzo dobry
  • Grywalność:
     dobry plus

Ocena ogólna:

90% 4,5/5

Dobry Produkt

Grę Concrete Genie na potrzeby niniejszej recenzji otrzymaliśmy bezpłatnie od firmy Sony Interactive Entertainment Polska

 

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

marketplace

Komentarze

6
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Uwielbiam nieszablonowe gry z dobrą fabułą. Jak widać po reakcji CyberdyneSystems większość i tak woli po prostu kolejną fifę do pokopania czy coda do postrzelania, a właśnie takie projekty zostają nam po ograniu w pamięci na długo. Ludzie wolą lepszą grafikę kosztem historii i jest to smutne.
  • avatar
    Mega dziecinna, ale ładna i jeśli do tego z ciekawą fabułą to może...
  • avatar
    Jakoś nie jestem przekonany co do gry którą główną zaletą jest malowanie po ścianach potworków i stworzeń jak w malowankach dla dzieci.Gdybym miał 10 albo 12 lat to taki zachwyt byłby jak najbardziej na miejscu ale do mnie jako do osoby dorosłej nic nie przemawia za kupnem tej produkcji.Odświeżony MediEvil który ma wyjść lada dzień na PS4 wzbudza we mnie większe emocje niż gra Concrete Genie którą autor artykułu tak się zachwyca.
    Zaloguj się
    -2