UPS

Żeby nie zgasło: do czego służy zasilacz UPS i czy warto go mieć?

opublikowano przez redakcja w dniu 2009-03-16

UPS to jeden z niedocenianych sprzętów. Tymczasem powinniśmy się nimi interesować, bo to naprawdę przydatne urządzenia.

Zasilacz awaryjny, zwany też zasilaczem bezprzerwowym lub UPS (Uninterruptible Power Supply), to jeden z najbardziej niedocenianych sprzętów, jakie mogą współpracować z komputerem i nie tylko z nim. Tymczasem powinniśmy się zainteresować UPS-ami, bo urządzenia to naprawdę przydatne. Kto wie, może po lekturze tego artykułu zechcesz nawet zakupić taki zasilacz.

Warte uwagi - ikonka  Warto zobaczyć: Zasilacz UPS do małej firmy lub do domu? TOP 10

Zanim jednak przejdę do sedna, muszę Was nieco ponudzić moim wstępem. Nie starałem się przygotować poradnika kupującego, lecz porady dla kupujących wraz z informacjami, dzięki którym można poznać UPS-y. Jest pewna zasadnicza różnica pomiędzy takimi materiałami, bo poradnik powinien – przynajmniej wg mnie – zawierać wszystkie niezbędne informacje, aby po lekturze czytelnik nie miał żadnych wątpliwości odnośnie kupna danego produktu i mógł spokojnie udać się do sklepu, wiedząc że dokona trafnego, odpowiadającego własnym wymaganiom wyboru. Taki materiał, jeśli chciałbym pisać o zasilaczach UPS, musiałby zawierać wiele specjalistycznych definicji, które kolejno powinny być wytłumaczone na bardziej zrozumiały język.

Poza tym, objętość takiego poradnika miałaby po prostu mnóstwo stron – może nie byłaby to Trylogia Sienkiewicza, ale zapewniam, że tylko najbardziej wytrwali dotarliby do końca artykułu i rozszerzyli wiedzę w zakresie UPS-ów. Z kolei na przygotowanie takiego materiału musiałbym poświęcić niejedną noc, niejeden tydzień. Dlatego książki tutaj nie opublikuję, mając jednocześnie nadzieję, że nikt się takim stanem rzeczy specjalnie nie przejął.

Tak więc będą porady i swojego rodzaju wiedza w pigułce na temat UPS. Spróbuję przekazać najistotniejsze informacje, które powinny pomóc podczas zakupu UPS-a i w ogóle dowiedzieć się, czym są te urządzenia. Z tego miejsca chciałbym także serdecznie poprosić wszystkich znających się, o komentarze – jeśli uznacie, że czegoś zabrakło, a powinno być opisane, bo jest istotne, będę wdzięczny za „dowartościowanie” niniejszego materiału. A teraz do rzeczy. Czym jest UPS i dlaczego jest nam potrzebny?

Po co nam UPS?

UPS-y są przede wszystkim ignorowane. Typowy użytkownik komputera często nie wie o istnieniu urządzeń mających podtrzymywać zasilanie, a jeśli wie, to i tak uważa, że taki sprzęt jest niepotrzebny. No, przynajmniej mniej potrzebny niż kilkurdzeniowy procesor, superszybka karta graficzna czy wielki monitor LCD. Z tego powodu zasilacz awaryjny najczęściej uznawany jest za produkt ostatniej potrzeby. Do tego dochodzi jeszcze relatywnie mało testów i artykułów na temat UPS-ów w prasie i internecie, jak również niezbyt skuteczny marketing producentów oraz niewiele reklam. Innymi słowy: jeśli wiesz czym jest UPS i chcesz go kupić, będziesz wiedział gdzie szukać. W przeciwnym razie niewykluczone, że nigdy nie dowiesz się o istnieniu takich produktów.

Inaczej wygląda to w firmach, które mają świadomość niebezpieczeństw, jakie są związane z nagłym odcięciem zasilania. Dlatego wiele przedsiębiorstw coraz częściej decyduje się na inwestycję w zasilacze awaryjne, by zapewnić ochronę chociaż kluczowych fragmentów struktury informatycznej (głównie serwerów). Firmy stanowią także największy odsetek klientów kupujących UPS-y.

A szkoda, bo przeciętny Kowalski powinien znać choć docelowe zastosowania zasilaczy bezprzerwowych. Być może bogatszy w taką wiedzę zdecyduje o kupnie i będzie niezwykle zadowolony z podjętej decyzji. Zatem: po co nam UPS?

Czy utraciłeś kiedyś efekty swojej pracy z powodu nagłej awarii zasilania? Mnie, swojego czasu, przytrafiało się to dość regularnie. Obecnie wyrobiłem sobie nawyk zapisywania dokumentów co kilkanaście minut, co w pewnym stopniu rekompensuje mi brak UPS-a. Również regularny backup najważniejszych danych sprawia, że nieustannie odkładam zakup takiego zasilacza. Niemniej nie tylko z tych powodów nie kupiłem dotychczas takiego sprzętu. Dzieje się tak głównie dlatego, że od kilku lat nie spotkała mnie żadna przykrość związana np. z poważną usterką znajdujących się gdzieś w pobliżu linii wysokiego napięcia.

 

Od niedawna wiem jednak o pewnych rzeczach, których wcześniej nie brałem w ogóle pod uwagę. Chodzi bowiem o słabej jakości zasilanie, mogące stanowić przyczynę wielu problemów z pracą komputera. Okazuje się, że zasilanie może być odpowiedzialne za nieoczekiwane zawieszanie się peceta, uszkodzenia elektryczne niektórych komponentów lub urządzeń peryferyjnych, czy też nietypowe błędy programowe. Co więcej, możesz stracić zawartość twardego dysku, gdy komputer zostanie niespodziewanie pozbawiony energii elektrycznej.

Obawiać powinni się przede wszystkim mieszkańcy dużych osiedli, gdzie spadki i zaniki napięcia zdarzają się najczęściej. Jednak nie oznacza to, że pozostałe osoby nie są narażone na takie niebezpieczeństwo. Bo przecież chwilowa awaria zasilania może przyjść nieproszona i zdarzyć się zawsze. Albo piorun – gdy uderzy niedaleko twojego domu, może zmienić sieć energetyczną w bombę zegarową, której wybuch objawi się w postaci uszkodzonego komputera.

W takiej sytuacji warto być przezornym i zaopatrzyć się w UPS. Zasilacz awaryjny przy wspomnianym wypadku pozwoli bezpiecznie wyłączyć komputer, a przy tym pozbędzie się zagrażających mu impulsów i przepięć w sieci. Ale uwaga! Baterie wbudowane w UPS pozwalają tylko na kilka/kilkanaście minut pracy i umożliwią jedynie zakończenie (zapis) bieżących zadań i wyłączenie peceta.

Dodatkowo UPS może zabezpieczyć również inne urządzenia, takie jak drukarki czy projektory, których lampy są przecież wyjątkowo słabo odporne na zanik napięcia. Kupując taki zasilacz warto więc brać pod uwagę jego zastosowanie i wyposażenie – aby oferował wszystkie potrzebne nam gniazda i złącza.

Co ważne, zanik, obniżenie czy wzrost napięcia w sieci to nie wszystkie stany zakłóceniowe, jakie mogą wystąpić, a są szkodliwe. Dlatego poniżej znajdziecie wypunktowaną listę poszczególnych stanów.

1. Zaniki napięcia sieciowego

Popularnie nazywane „awarią zasilania”, zaniki napięcia sieciowego mogą być krótko- lub długotrwałe. Jest to przerwa w dostawie energii elektrycznej, mogąca spowodować restart komputera lub jego wyłączenie. W obydwu wypadkach następuje utrata niezapisanych dokumentów lub nawet błędy w strukturze danych przechowywanych na twardym dysku.

2. Zakłócenia w sieci energetycznej

Zakłócenia tego typu mają miejsce na tyle często, że większość urządzeń właściwie chroni się przed nimi sama – nie zawsze jednak w wystarczającym stopniu. Stąd właśnie niedziałająca z jakiegoś powodu mysz czy klawiatura i konieczność restartowania systemu, często bez zapisania dokumentów. Zakłócenia pojawiają się w miarę regularnie, a narażeni na nie jesteśmy zwłaszcza wtedy, gdy w pobliżu znajduje się warsztat posługujący się elektronarzędziami. Niemniej również sąsiad z mieszkania obok może wywołać zakłócenia, korzystając np. ze starego odkurzacza.

3. Przepięcia

Przepięcie ma miejsce wtedy, gdy napięcie w sieci wzrasta do poziomu znacznie wyższego od swojej wartości znamionowej. W takim wypadku nasz sprzęt jest bardzo zagrożony, ponieważ może dojść do jego uszkodzenia – i najczęściej dochodzi. Wówczas możemy nie tylko stracić dane, ale także kosztowne urządzenia.

4. Spadki napięcia

Napięcie w sieci znacznie obniża się w stosunku do wartości znamionowej, co może spowodować niestabilną pracę zasilacza komputerowego. W rezultacie czeka nas restart systemu, utrata niezapisanych dokumentów i niekiedy powstanie błędów na twardym dysku.

5. Wyładowania atmosferyczne

Rzadko się to zdarza, ale się zdarza. Gdy piorun uderzy bezpośrednio w instalację elektryczną, wszystkie podłączone do niej urządzenia ulegają awarii – najczęściej są to uszkodzenia całkowite i sprzęt nadaje się już tylko do śmietnika.