Smartfony

Google G1 - Android atakuje

z dnia 2001-11-29

Google G1 to telefon, a właściwie smartfon lub PDA, który zapisze się na pewno w historii rozwoju tej dziedziny elektroniki użytkowej. Jest to pierwsze urządzenie pracujące pod kontrolą systemu Android, firmowanego przez światowego giganta - Google. System Android rozwija się obecnie w błyskawicznym tempie, można więc powiedzieć, że okazał się sporym sukcesem. O samym systemie napiszę więcej w dalszej części recenzji, obecnie zajmę się sprzętem, czyli wyprodukowanym przez HTC smartfonem, zwanym kodowo HTC Dream, znanym na świecie jako Google G1, a u nas jako Era G1.
Mój opis przeznaczony jest dla osób, które korzystając z dosyć niskich cen Era G1 zastanawiają się nad zakupem tego urządzenia. Kto po podpisaniu umowy w Erze lub zakupie na Allegro będzie zadowolony, a kto zawiedziony?



Specyfikacja techniczna nie imponowała od początku nadzwyczajnymi parametrami, nawet jesienią 2008 roku były w sprzedaży PDA z nowocześniejszym wnętrzem. Jednak nie w sprzęcie tkwi istota sprawy, ale w systemie, który siedzi w pamięci ROM. Sprzęt to w skrócie - dobrze znany chip Qualcomm MSM7201A 528 MHz, pamięć 192 MB RAM, ekran o przekątnej 3.2 cala i rozdzielczości 320x480, do tego sprzętowa klawiatura QWERTY, czyli porządny zestaw.

 

Procesor Qualcomm MSM7201A 528 MHz
Pamięć ROM: 256 MB, RAM: 192 MB
Ekran TFT 65k kolorów, 320 x 480, 3,2"
 
System operacyjny Android OS
Wprowadzanie danych                   Klawiatura QWERTY, ekran dotykowy
Bateria Li-Ion 1150 mAh
Interfejsy bezprzewodowe Wi-Fi, Bluetooth, GPS
Aparat fotograficzny 3.2 mpx
Rodzaj kart pamięci microSD, microSDHC
Wymiary 117 x 55,7 x 17,1 mm
Waga 158g


Pewną nowością jest ekran dotykowy wykonany w technologii pojemnościowej, czyli bardzo czuły na dotyk palca, a w ogóle nie współpracujący z tradycyjnym wskaźnikiem typu stylus. Drugi rzadko spotykany patent to dotykowy trackball, czyli zastępująca przyciski półkolista wypustka pod ekranem, sterująca ekranowym kursorem.

Ciekawa okazała się również budowa G1, z lekko wygiętą dolną częścią oraz odsuwanym ekranem - bardzo podobny patent zastosowała kiedyś firma i-mate w swoim PDA o nazwie 9502.


Budowa, jakość wykonania

Wykonanie urządzenia stoi na bardzo wysokim poziomie, do czego już firma HTC od dawna nas przyzwyczaja. Plastiki są miłe w dotyku, sztywne, solidne, a ich spasowanie idealne - jedynie w okolicy przycisku aparatu fotograficznego wyczułem lekkie uginanie się obudowy. A skoro mowa o przyciskach, to oprócz wspomnianego już dwustopniowego guziczka uruchamiającego aparat na przeciwnej bocznej ściance jest dzielony przycisk sterujący głośnością, a reszta usadowiła się wygodnie pod ekranem. Jest tam oczywiście odebranie rozmowy, zakończenie rozmowy, przycisk Wstecz oraz Home, który przenosi nas od razu na główny pulpit. Trackball po wciśnięciu zatwierdza wybraną na ekranie czynność, a duży przycisk Menu wywołuje... zgadnijcie co? :)

 

Czy taki zestaw przycisków plus dotykanie ekranu palcem umożliwia wygodne sterowanie pracą urządzenia? Przede wszystkim Android to system od początku budowany i projektowany tak, aby rysik nie był potrzebny. Obsługa systemu nie sprawia więc żadnych problemów, ale co ważniejsze - również androidowe programy są optymalizowane pod tym względem! Kolosalna różnica w stosunku do Windows Mobile, gdzie różne nakładki na system w rodzaju TouchFLO 3D czy SPB Mobile Shell są przystosowane dość dobrze do obsługi palcem, ale już programy działające poza nimi wymagają przeważnie albo rysika, albo sprzętowych przycisków kursora. Wielki plus dla całego środowiska Android... ale - no tak, zawsze jest jakieś ale. Pierwszym programem który zainstalowałem na G1 była oczywiście Opera Mini - rewelacyjnie szybka i oszczędzająca transfer przeglądarka internetowa. Kto używał Opery Mini na HTC Kaiser lub innych tego typu PDA ten wie, jak bezproblemowe jest przeglądanie stron: kursor w dół lub w górę zaznacza kolejny aktywny element na ekranie, kursor w bok przewija zawartość o jeden ekran w dół lub w górę. Na G1 tak się praktycznie nie da, niestety. Trackball jest bardzo czuły na dotyk, przewijanie ekranu za jego pomocą w Operze staje się szalenie nieprecyzyjne. Może po jakimś czasie można by dojść do wprawy - ja niestety straciłem nerwy dosyć szybko i odpuściłem Operę Mini, zdając się na systemową przeglądarkę Androida, całkiem przyzwoitą zresztą. Oczywiście można w Operze przewijać ekran palcem, i nie jest to złe rozwiązanie, ale jednak mniej wygodne niż to, do którego jestem od dawna przyzwyczajony. Trzeba więc się liczyć z pewnymi problemami, ale może kolejne wersje staną się lepiej przystosowane do sterowania takiego jak w G1?

Ikony lupy służą do szybkiego powiększenia lub zmniejszenia zawartości ekranu, przydatne i wygodne rozwiązanie

Osobny akapit poświęcę sprzętowej klawiaturze. Jest ona pięciorzędowa, ma malutkie guziczki, pomiędzy którymi pozostawiono dość sporo wolnego miejsca. I o dziwo - taka kombinacja sprawdza się świetnie, nawet osoby o dużych dłoniach nie mają problemu z precyzyjnym i stosunkowo szybkim pisaniem, bez większej ilości pomyłek. Problem pojawia się, kiedy chcemy przemieścić kursor po większym obszarze tekstu - trackball nie sprawdza się tutaj zbyt dobrze, a palec nie jest aż tak precyzyjny, aby trafić tam, gdzie trzeba. Jednak na ogół klawiatura w połączeniu z przyciskami pod ekranem oraz dotykiem palca tworzy ergonomiczny i szybki system wprowadzania tekstu. Ważna sprawa - tekst można kopiować i wklejać stosując kombinację Menu+c i Menu+v.


Spodobał mi się też ekran. Przekątna 3.2 cala oraz rozdzielczość 320x480 to bardzo udane połączenie. Obraz jest ostry, nie widać pikselizacji, a wysoki kontrast sprawia, że nawet w jasnym środowisku odczytamy wyświetlaną treść.

G1 jako telefon nie sprawiał mi w czasie testów żadnych niemiłych niespodzianek. Jakość rozmów dobra, głośność dzwonków na poziomie, przyjazny dialer ekranowy, dopracowany system kontaktów i ich organizacji - wszystko to po nabraniu wprawy obsługuje się intuicyjnie i bezproblemowo. Smsy widoczne są na ekranie w formie "czata", czyli pojawiają się jeden pod drugim (w obrębie jednego kontaktu), tworząc swoisty dialog - podobne rozwiązanie mamy w WM począwszy od wersji 6.1. Natomiast w moim odczuciu gorzej rozwiązana jest poczta, szczególnie za sprawą niewielkich możliwości konfiguracji i ubogich opcji trudno przystosować obsługę skrzynki do swoich potrzeb i upodobań, tutaj mobilny Windows przez lata rozwoju doszedł do lepszych rozwiązań.

Dialer G1

W zastosowaniach multimedialnych G1 jest świetny - odtwarzanie muzyki, filmów, przeglądanie zdjęć, oglądanie klipów na YouTube - wszystko to jest bardzo dopracowane, użytkownik może za darmo pobrać najlepsze dla niego programy, pozostając bez kompleksów wobec kolegów korzystających z Symbiana czy Windows.

Odtwarzacz muzyki umożliwia różne rodzaje sortowania utworów, obsługuje się go bez problemu jedną ręką - na przykład podczas jazdy rowerem (sprawdzone, bez wypadku)

Problem pojawia się kiedy ktoś chce korzystać z nawigacji - G1 ma odpowiedni moduł, ale z oprogramowaniem jest chyba dosyć krucho. Jest jakaś aplikacja od Mio, pojawia się coś od NaviExpert, ale z opinii widać, że nie są to programy o funkcjonalności Automapy czy TomToma. Nie zgłębiałem tego tematu dokładniej, proszę o komentarze od użytkowników, którzy wiedzą coś więcej o androidowej nawigacji.
Interfejsy bezprzewodowe (WiFi i Bluetooth) podczas testów spisywały się idealnie, nie miałem tutaj żadnych problemów, ale dziwne też byłyby jakiekolwiek niedociągnięcia w tak ważnej sferze, jaką jest dla smartfonów komunikacja bezprzewodowa.
G1 ma też przydatny i coraz lepiej wykorzystywany akcelerometr (automatyczna zmiana orientacji ekranu oraz mnóstwo fajnych gier).
Słabym elementem G1 jest niewątpliwie bateria. Wraz z firmware 1.5 poprawiło się nieco zarządzanie energią, są też programy które umożliwiają dalej posunięte oszczędności (Power Manager), ale generalnie bateria przy intensywnym użytkowaniu nie wytrzymuje całego dnia, niestety, a co więcej - kilka godzin przeglądania internetu potrafi ją wyssać do zera. Normalne użytkowanie telefonu (kilkanaście minut rozmowy dziennie, kilka smsów, trochę WiFi i zabawy z jakąś grą to konieczność ładowania baterii po dwóch dniach. Słabo, ale który PDA może się pochwalić naprawdę dobrą baterią?


Google Android

W momencie swojej premiery telefon Era G1 wyposażony był w firmware o numerku 1.1 - i takie też oprogramowanie miał przysłany mi na testy egzemplarz. Jednak kilka miesięcy temu operator zaktualizował firmware do wersji 1.5, po czym rozesłał darmowo upgrade do wszystkich użytkowników. Z niewiadomych przyczyn egzemplarz testowy został pominięty przy owej aktualizacji, nawet konsultacja z BOK Ery nie przyniosła rezultatu, jedynym wyjściem pozostało udanie się do salonu firmowego, jednak nie uśmiechało mi się stanie w długiej kolejce i powierzenie nie swojego przecież telefonu na kilka dni serwisowi. Firmware 1.5 oprócz kilku poprawek oraz nowych funkcji umożliwia przejście systemu na język polski, a także dodaje dotykową klawiaturę ekranową.

Menu Settings, czyli centrum sterowania i konfiguracji telefonu 

Android jako system kieszonkowego komputerka spodobał mi się, jednak myślę, że dopiero za jakiś czas, wraz z jego kolejnymi odsłonami stanie się naprawdę dopracowanym i konfigurowalnym systemem. Tego mi najbardziej brakowało - możliwości ustawienia różnorakich parametrów tak, aby system robił dokładnie to, czego od niego oczekuję i jak to ma miejsce w Windows Mobile. Na razie Android przypomina mi trochę Symbiana w wersji S60 wzbogaconego o funkcjonalność ekranu dotykowego.

Pulpit główny (środkowy)

Świetnym pomysłem w Androidzie jest zastosowanie trzech pulpitów, na których można umieszczać widżety i skróty. Leciutkie muśnięcie palcem ekranu w lewo lub w prawo przewija ekran na boczny pulpit i już mamy szybki dostęp do kilkunastu ikon, które tam umieściliśmy. 
Użytkownik wychowany na Windows Mobile na początku z przyzwyczajenia poszukuje ekranowych klawiszy programowalnych zwanych softkey'ami. W WM na softkeyach spoczywa spora część obsługi systemu, w Androidzie tego nie ma - jest wysuwające się z dołu Menu, na którym pojawiają się odpowiednie przyciski dotykowe.

Takie rozwiązanie od razu mi się spodobało, bo androidowe Menu ma więcej przycisków, a co za tym idzie - szybszy dostęp do wielu funkcji, a nie tylko do dwóch, jak w WM. Poprzez wywołane na poziomie głównego pulpitu Menu uzyskujemy dostęp do Ustawień systemowych (Settings), a mieszczące się na dole ekranu szare pole ze strzałką po "wyciągnięciu" w górę okazuje się być zbiorem zainstalowanych w pamięci aplikacji. Świetnie pomyślano o powiadomieniach systemowych i zdarzeniach, których symbole pojawiają się na górnej listwie - listwę można palcem pociągnąć do dołu, a wówczas uzyskujemy listę zdarzeń wraz z krótkimi opisami i możliwością dostępu do nich - czy to będzie sms, czy komunikat systemowy, czy powiadomienie o zainstalowaniu aplikacji. Genialne, proste, szybkie.

Zawartość Menu Programy dostępna jest z poziomu ekranu glównego. Po zainstalowaniu kilkunastu programów może się zrobić balagan - nie ma sortowania widoku, zawsze widać wszystkie obecne w telefonie aplikacje

System na starcie wyposażony jest w podstawowe, niezbędne aplikacje. Jest alarm, przeglądarka, kalkulator, kalendarz, są mapy Google, odtwarzacz muzyki i filmów YT. No i jest Market! Muszę przyznać, że to potężny atut Androida, wprowadzany też w innych mobilnych systemach, a znany wcześniej z iPhone'a. Potężny zbiór coraz lepszych, darmowych w większości aplikacji, które można w każdej chwili pobrać i zainstalować. Normalnie marzenie każdego pasjonata, setki programów, podzielonych ładnie na kategorie, z możliwością skomentowania i wystawienia oceny. Dodam jeszcze, że zawartość Marketu może przejrzeć każdy użytkownik PC korzystając z serwisu www.cyrket.com.

Na powyższych trzech screenach widać dokładnie, jak wygląda androidowy Market - oczywiście firmware 1.5 zmienia język opisów na polski

Opisując Androida nie sposób nie wspomnieć o wszechobecności produktów firmy Google, począwszy od zintegrowanej wyszukiwarki, poprzez mapy na usługach pocztowych skończywszy. Nie jest to uciążliwe, choć nie spodobała mi się konieczność założenia konta w Google Mail. Trzeba też pamiętać, że połączony cały czas z Internetem telefon nabija licznik wykorzystanych kilobajtów, toteż paczka 500 MB wydaje się być odpowiednia dla użytkownika tego telefonu.
Android jest szybki. Kto miał wcześniej do czynienia z jakimś PDA z pewnością zauważy różnicę - procesor Qualcomm w połączeniu z Windows pracował cały czas w pocie czoła, dostając często zadyszki, z Androidem radzi sobie o wiele lepiej, system śmiga płynnie i bez zacięć. Aby nie było tak różowo nadmienię, że działający w tle odtwarzacz muzyki zauważalnie spowalnia pracę systemu, ale caly czas jest to płynność w pełni akceptowalna.



Podsumowanie

Smartfon G1 na pewno nie jest klasycznym PDA przeznaczonym dla użytkowników Windows Mobile, potrzebujących całej funkcjonalności "okienek". Żywiołem G1 są niewątpliwie multimedia - gry, muzyka, filmy, a przede wszystkim Internet. System jest bardzo przyjazny dla użytkownika, działa płynnie i stabilnie, a dobra klawiatura QWERTY pozwala na pisanie długich e-maili lub robienie obszernych notatek. Do wad zaliczę przede wszystkim słabą baterię, marną jakość zdjęć i brak diodki przy aparacie, brakuje też gniazdka słuchawkowego 3.5mm, a takie powinno się znaleźć moim zdaniem w telefonie tego typu. No i nie ma mocowania smyczy, co dla mnie jest poważną wadą - lubię mieć zabezpieczony smyczką telefon od czasu crash-testu pewnej fajnej Nokii. :)
Obecnie cena G1 na wolnym rynku kształtuje się na poziomie 1000 zł (czasem nawet mniej) za nówkę. Za takie pieniądze na pewno nie kupimy PDA (z klawiaturą sprzętową) o podobnych zaletach, w zasadzie trudno mi wskazać godnego konkurenta nawet wśród droższych urządzeń. Moim zdaniem G1 jest dużo lepszy niż były PDA poprzedniej generacji - SE Xperia czy HTC Touch Pro, a do zaawansowanego, nowoczesnego Touch Pro 2 trzeba niestety sporo dopłacić. Można się zastanowić nad Nokią N97 (około 1900 zł), ale czy warto tyle dopłacić - to już kwestia wysoce indywidualna. 

Polecam G1 każdemu, kto chce mieć zgrabny, multimedialny telefon z szybkim systemem i dostępem do setek ciekawych programów, a komu nie przeszkadzają wady wymienione przeze mnie w artykule.

marketplace

Komentarze

9
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Bardzo logiczny tekst, ale trochę jak dla mnie za krótki - ja nawet w mini recenzji wolę opisać WSZYSTKO co może kogoś zainteresować, a nóż widelec trafi się jakaś osoba, która szukała takiej informacji. Zabrakło mi trochę rozpiski na temat aparatu czy ogólnie dźwiękó np. głośnik, słuchawki itp., jakiś wykresów np. transfer, szybkość proca czy inne często zamieszczane na recenzjach sprzetu komórkowego i trochę szkoda że nie dałeś choćby informacji jak szybki GPS - chyba ze miałeś jakieś problemy z jego uruchomieniem. Pozdrawiam Wikiolo
  • avatar
    WSZYSTKIEGO nie można opisać, tym bardziej że to mini-recenzja :)
    Aparat jest przeciętny, robi typowo "komórkowe zdjecia", nie ma o czym pisać.
    Dźwięk dobry, ale brak gniazdka 3.5 mm uniemożliwia podłączenie porządnych słuchawek, ale na tych z zestawu jest w porządku, jakość zadowalająca.
    O wykresy itp trudno - to Android, a nie WM, oprogramowanie dopiero się rozwija, a nie miałem czasu szperać czy wyszły już jakieś benchmarki pod ten system.
    GPS sprawdziłem tylko pobieżnie - złapał fix w około dwie minuty, ale warunki były dość trudne, może więc normalnie być szybszy.
    Ogolnie to od tego są komentarze, aby dopowiedzieć to, czego zabrakło w tekście :)
  • avatar
    Super recka - 5 - wg mnie ściśle i na temat
  • avatar
    Może ja jako użytkownik trochę się wypowiem.
    1. GPS. Przy ładnej pogodzie łapie sygnał w około 15s. aplikacje GPS już się pojawiają. Jest już NDrive, TomTom niedługo się pojawi, Finalna wersja NaviExpert ma się pojawić na dniach. Generalnie nie jest źle.
    2. Dźwięk jest całkiem niezły, jeśli zmieni się słuchawki bo standardowe nie dość że dają kiepski dźwięk to dodatkowo są niewygodne. Z własnego doświadczenia Panasonic HNJ300 + przejściówka i jakość dźwięku na prawdę jest niezła. Warto wspomnieć że odtwarza pliki .ogg które jakościowo są dużo lepsze od mp3(ja mam sporo ogg wiec się przydaje).
    3. Zdjęcia takie sobie, kamera taka sobie. Jak jest ładna pogoda to można ładne zdjęcia zrobić :)
    4. Mała ilość pamięci na aplikacje (ok 70MB). Można sprawę rozwiązać rootując telefon.
    5. Telefon przeznaczony raczej dla ludzi którzy lubią kombinować. Mi podoba się to, że cały czas mogę obserwować jak system się zmienia dzięki nowym firmware co kilka tygodni. Rootowanie jest baardzo zalecane, dzięki temu telefon zyskuje sporo nowych funkcji - przesyłanie plików przez bluetooth, może pełnić rolę routera wifi, można sobie zainstalować ubuntu :) i wiele innych dziwnych funkcji.
    6. Co do Opery to firma tak na prawdę nie wypuściła jeszcze swojej przeglądarki na Androida, ma to zrobić do końca roku. Ta aplikacja która teraz jest w markecie to tylko prze konwertowana aplikacja ze standardowych telefonów z javą - czyli mocno ograniczona wersja.
  • avatar
    ładnie ładnie 5 się należy przejrzyście i na temat...
  • avatar
    Recenzja dość ciekawa i rzeczowa, ale jako użytkownik G1 nie zgodzę się w kilku aspektach. Przede wszystkim jakość wykonania nie jest taka dobra. Plastik pod ekranem trzeszczy, kiedy się go lekko przyciśnie. Tylna część obudowy miejscami nieco odstaje, a zaślepka od portu USB jest źle spasowana. Po drugie nie zgadzam się z opinią, że jest to telefon multimedialny. Nie odtwarza między innymi formatu .avi i nie ma na to żadnych dodatkowych aplikacji. Filmy Dvix trzeba konwertować do .mp4. Standardowy odtwarzacz MP3 nie posiada equalizera. Zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że świetnie nadaje się to internetu.
  • avatar
    sebagal, dziękuję za opinię. Mój egzemplarz miał lekkie luzy tylko w okolicach przycisku aparatu, widocznie jakość wykonania może być różna. Multimedialność - mogłoby być lepiej, ale konwersja filmów to nie jest jakies skomplikowane i czasochłonne zajęcie, a w Markecie są chyba różne mp3-playery z korektorem...
  • avatar
    Na trzeszczenie obudowy polecam ślizgacz od myszki, u mnie pomogło... ;)
  • avatar
    Słuchajcie a jak ten telefon wypada w porównaniu z iPhonem?